| dusiaczek12 | 11. Grudzień |
| monika0070 | 11. Grudzień |
| goniusias | 11. Grudzień |
| mona12 | 11. Grudzień |
| Uma | 11. Grudzień |
Landexpzglosy | 01:05:46 |
JamesTon | 01:08:26 |
soighlah | 01:18:21 |
Sfinks | 02:31:37 |
Julianaempat... | 03:08:28 |

Witam.
Niedawno dowiedziałem się że moja żona ma kochanka. Może nie do końca bo to niby były tylko smsy i zdjęcia - tak jej się wydaje. Dla mnie to to samo co przespać się z nim. Trwało to niemal dwa lata aż żona tamtego znalazła jakieś zdjęcia na jego telefonie. Niestety ja byłem bardzo naiwny i po prostu jej za bardzo wierzyłem - teraz za to cierpię. Gdyby nie córki to już bym się wyprowadził. Najgorsze jest to że ona cały czas nie chce mi powiedzieć całej prawdy - jak to się zaczęło, dlaczego i nie jestem pewien czy by się skończyło jakby tamta biedna kobieta tego nie odkryła.
Po prostu nie mogę sobie sam ze sobą poradzić i niestety nawet nie mam nikogo komu chciałbym o tym powiedzieć.
Może po tym wpisie trochę mi ulży.
Komentarz doklejony:
,,trwało to dwa lata, niby tylko smsy i zdjęcia" hahaha , to teraz zamiast białego małżenstwa bedą biali kochankowie, oj na bank do niczego nie doszło na bank
Trzymaj się chłopie bo będzie ciężko
Cytat
Czy mieli możliwość spotkać się ? Bo dwa lata to świadczy o głębokiej relacji.
Jesteś świeży więc jeszcze do końca nie dowierzasz temu co się stało, co się dzieje. Mam wrażenie że wstydzisz się tego co się stało, wstydzić się powinien ten co zdradził a nie ten który jest zdradzony/any.
Teraz musisz zadbać głównie o siebie, zacząć siebie szanować, doceniać w sobie to co daje chwile szczęścia, małymi krokami to zrobisz.
Pewnie cały czas dawałeś z siebie wszystko, licząc że będziesz doceniony.
Mając córki zawsze trzeba się liczyć z tym, że one będą miały podobne relacje z ojcem jak ich matka, dlatego i tutaj trzeba się nauczyć być asertywnym, ciężko bo to własne dzieci ale zapewniam że można.
Znajdź dla siebie pasje i zajmij się nimi. I pamiętaj że tak bezgranicznie będziesz tylko kochany na pierwszym miejscu przez swoją matkę, na drugim przez własnego psa. Trzymaj się, Twoje życie i jego jakość tylko zależy od Ciebie.
Jesteś gotów być sam?
tylko wtedy jak będziesz gotów możesz to wygrać.
Inaczej - poczytaj inne historie i szybko zrozumiesz że Ci którzy są uzależnieni od obrazów jakie kochają przegrywają. Przegrywają bo marzą, przegrywają bo są uzależnieni od swoich oczekiwań.
Czas na zdjęcie masek i obnażenie prawdy... oddzielnie kłamstwa od iluzji ...
nie ma tu miejsca na blefy, na iluzje, na udawanie - czytaj słuchaj, pisz my będziemy ostrzegać - Twoja wojna trwa dwa lata i szansę na wygranie Was są prawie zerowe.... ale chodzi o to jak będzie wyglądało Twoje życie nawet bez was.
Cytat
Czy to ważne jak to się zaczęło? ważniejsze czemu. A jak się między wami układało, jakim byliście wcześniej i ostatnio małżeństwem?
Zmieniło się coś przez te ostatnie 2 lata?
Jak żona do tego podchodzi, jak się zachowuje? widzi problem czy nie?
Tobie niczego nie brakowało? Teraz pewnie będziesz idealizował i lamentował.
Jakie to były sms-y i zdjęcia?
Myślałeś, ze Twoja żona nie jest w stanie mieć kochanka? wybrakowana jakaś jest?
Fajnie myśleć, że jest się i ciągle będzie dla kogoś całym światem, bo jest się największym szczęściem, jakie się komuś trafiło, ale to strasznie głupie.
Zdrada wiele pokazuje, ale dopiero po tym jak mija ten okres gdzie nam się wydaje, że wszystko było super i nie wiemy co się stało.
A teraz się stało i opadają nam klapki z oczu, Tobie też opadły i zobaczyłeś, że Twoja żona też może i że nie jest taka idealna.
Jak już wiesz, że wszyscy jesteśmy tylko ludźmi to zastanów się co teraz, czego chcesz i co możesz.
Nie wszyscy nadają się do życia po zdradzie, nie wszyscy są też na tyle odważni aby podjąć decyzję o rozwodzie.
A niektórzy, po prostu nie mają wyboru.
"Zawsze jestem stanowczym w osadzie zdrady i będę konsekwentnie się tego trzymał
Ustalmy jedno...
Zdrada to nie błąd, pogubienie się i temu podobne idiotyczne tłumaczenia..
Zdrada jest zawsze w pełni ŚWIADOMYM WYBOREM, w pełni ŚWIADOMĄ decyzją osoby, która zdradziła. Koniec, kropka..
Jest bowiem wiele uczciwych rozwiązań problemów w związku czy też małżeństwie.
A na ich końcu,, jeśli żaden nie przynosi rezultatu - roztajemy się
Jest ostentacyjną oznaką braku szacunku do kogoś, kto szybciej dałby się pokroić niż miałby zdradzić
Uwłaczaniem inteligencji ofiary zdrady są te wszystkie tłumaczenia mające na celu uratowanie swojej dupy... Te wszystkie próby zwalenia winy za własny wybór na drugą stronę..
Osobną kwestią jest to, że jakże często ofiary zdrady łykają te wszystkie pierdoly niczym ryby głodny pelikan..
A całkiem spora grupa, co trąci wręcz, delikatnie mówiąc, głupotą, nie dość, że została skrzywdzona, to jeszcze jest gotowa za to przepraszać.. Aby tylko zdrajca z nią został..
Dramat dla zdrajcy zaczyna się dopiero w momencie, gdy nagle okazuje się, że kochanek zrejterowal, pokazując zakochanej idiotce, że była tylko waginą, służącą do wiadomych celów a mąż pokazał, że szanuje siebie i nie pozwoli sobie robić jaj że swojego uczucia.
I okazuje się, że nie ma już gdzie, do kogo i po co wracać
Nie ma co się rozczulać ani litować nad zdrajcami. Bo oni litości nie mieli.
Jak by wyglądała litość z ich strony gdyby kochanek złożył poważną deklaracje, to tutaj na forum jest sporo przykładów.. "
Cytat
Robi to celowo by się nad Tobą pastwić czerpiąc z tego przyjemność, czy w ramach obrony najpiękniejszego w świecie rzadkiego uczucia, które się jej znowu przytrafiło a z Tobą na nie już nie ma szans?
Zacytuję Eda z innego wątku:
Cytat
I poznasz to najpiękniejsze w świecie uczucie, które zalewa człowieka gdy stojąc przed lustrem w łazience wyrwie mu się pytanie do samego siebie "Po jaki ch*j sie tak męczyłam?
Lepsze wyjście? sam musisz ustalić, co dla Ciebie dobre na teraz i na później.
Cytat
I poznasz to najpiękniejsze w świecie uczucie, które zalewa człowieka gdy stojąc przed lustrem w łazience wyrwie mu się pytanie do samego siebie "Po jaki ch*j sie tak męczyłam?
Proces ten może być tak rozwinięty że można zdradzać i kochanka z innym kochankami a nawet byłym mężem.
Komentarz doklejony:
P.S. Każdego można interpretować na własny sposób.
Pozdrawiam Eda.
Nie myl swoich fantazji z dostrzeżeniem dwóch stron medalu tego samego zjawiska. To naprawdę nie jest trudne
Komentarz doklejony:
Scops,
Cytat
Gdybyś poczytał więcej historii to zobaczył byś, że u kobiet to prawie reguła.
To instynkt gryzienia samca, który jej tylko zawadza. Gdyby Ciebie nie było, sprawa była by prosta i do tego dąży;
Cytat
Z historii poznanych na forum mogę stwierdzić, że raczej to luksus swego rodzaju, jeśli czują skruchę i się przyznają
Lepiej na to nie liczyć.
Cytat
tylko z teo co opisujesz to własnie o tym juz dawno temu zadecydowała twoja zona a nie ty
Cytat
Dużo, jedno może wynikać z powrotu do normalnego poziomu samooceny, drugie z niskiej samooceny. Nie fantazjuje jak co to marze
Trudny to jest dla niektórych szacunek do drugiej osoby.
Scops
Cytat
Yorik
Cytat
To instynkt gryzienia samca, który jej tylko zawadza. Gdyby Ciebie nie było, sprawa była by prosta i do tego dąży;
A wersja męska/oczywiście bez instynktowna/równie kłamliwa,oszukująca podgryza samicę
rozwinąć.Tak jak Piszesz Yorik, to niby ten sam człowiek, a jednak .......nie czuje już tak samo i tego samego jak przed zaangażowaniem się w nowy związek, inaczej myśli, jest inny pod względem emocjonalnym, zmienia swoje ciało i wygląd, garderobę. Przejmuje od nowego partnera sposób postrzegania świata, stąd niekiedy można zauważyć subtelne zmiany akcentu w wypowiedziach. Inaczej, zmienia się charakter i osobowość. To co było kiedyś wydaje się archaiczne i szybko przechodzi w niepamięć.
Komentarz doklejony:
Dobry wieczór, Nox, czym zasłużyłem, że nie Chcecie ze mną rozmawiać dzieląc wypowiedzi ? Jakie faux pass popełniłem ?
Cytat
Scops o jakim zakończeniu związku mówisz? Formalnym?
Zdrada Twoim zdaniem nie jest zakończeniem uczuciowego związku?
Komentarz doklejony:
Po zdradzie można jedynie związek (który został zniszczony) odbudować, pod jednym warunkiem, że obie strony nad tym pracują i obu stronom na tej odbudowie autentycznie zależy.
Komentarz doklejony:
Cytat
guzik prawda; wychodzą jedynie tłumione rzeczy;
Cytat
najwyraźniej gdzieś te potrzeby w niej tkwiły,
Cytat
świat idzie do przodu;
z takim podejściem sam siebie ograniczasz;
Tak jak Amor Ci napisała świat idzie dalej,nie karm się złudzeniami,masz wpływ na siebie i dzieci.Puść żonę wolno nic nie tracisz,niech to poczuje.Do tanga trzeba dwojga nie zmusisz jej do miłości do siebie,dzieci.Bolesne ale tak jest,zacznij brać życie bez niej,skoro ważny jest on.
Mylisz się.To nasze wybory jak idziemy przez ten świat,nie z każdym można iść przez ten świat i tyle.Pora powstać z kolan, pomyśl o tym co dawało Ci radość,może znów iść w tą stronę.Podejmowałeś jakąś terapię?masz kogoś kto wie o tym syfie?Wyjdź z domu nie spowiadaj się, masz kumpla,koleżankę uciekaj z domu,wygadaj się gdzieś albo tu.Trzymaj się
Cytat
Interpretacje na tym portalu często bywają mylne
Od komentarza który napisałeś rozpocząłeś swoją rozmowę/w której autor nie uczestniczy/.Ponieważ nie założyłeś swojego wątku admin ma możliwość ,,odcięcia"Twojej części i kontynuacja byłaby możliwa w innym miejscu/to pozostawiwszy autorowi wątku/
Scops Twoja historia jeszcze nie ma finału ,teraz lub za kilka dni,miesięcy możesz chcieć,,pogadać"i zawsze możesz dopisać,zapytać,,u siebie"
Moje pytanie do adminów było jak najbardziej na,,chcecie rozmawiać "
Kocha się tę kobietę za sam fakt jej istnienia i niczego nie oczekujesz w zamian,
po za odrobiną ciepła i zrozumienia.Tyle ci wystarczy.
Oczywiście nie przyjmując do wiadomości,że gdyby twojej kochanej żabci,ksiaże na białym koniu słał komplementy,
cuda niewidy.Ta najcudowniejsza pod słońcem żabcia,zapomnina i o dzieciach i o tobie, patrząc na ślady jej ucieczki,
smarując ulice wyciekiem z muszelki...ale przecież było by inaczej Tzw "miłość" Taniec na brzytwie,bo na horyzoncie pojawił się lepszy facet.
A dotychczasowy idzie w odstawkę,bez najmniejszych skrupułów.Gdzie w takiej postawie jest miłość? nigdy jej nie było,nigdy się nie narodziła,nie rozkwitła.
Ta prawdziwa,to piekno życia-powtarzalność,obserwowanie ukochanej twarzy,domowe czynności wspólne starzenie się,
prawdziwe piękno w powtarzalności codziennych obowiązków.
Kobiety wychodzą z założenia że nic nie muszą bo powiedzą "Kobieta zmienną jest" a facet to ma być facet,ale jakim ma być ten facet?
Spróbuj przeszkodzić w drodze do nowego szczęścia,a będziesz niegodziwym skurwysynem-swojego debilizmu i egoizmu nie widząc nic.
Na koniec pozostawiając popioły i złamane serce,rozkleisz się zobaczy twoje łzy-ofiarowałeś jej przecież swoje całe życie,
daleś się z miłości zmienić,według jej oczekiwań,na koniec zostaniesz potraktowany jak szmata do podłogi.Kumasz już?
Te kobiety potrafia kochać tylko siebie,a inne tracą na wartości w oczach mężczyzn,traktowane są jak towar,kawałek mięsa.
Gdy zmęczony,spniewierany,smutny i przegrany,kiedy potrzebujesz wsparcia odrobiny zrozumienia i ciepła-tylko odrobiny,od tej słodkiej żabci,
którą uważasz za najbliższą na świecie,dobije cię w najmniej oczekiwanym momencie,spychając w otchłań,chcąc zniszczyć do końca.
Chodźbyś przeniósł góry i zrobisz wszystko żeby to zmienić,nie zrobisz nic bo jesteś nieświadomy jednej rzeczy,
czas który spędziła z tobą,w każdej sekundzie waszej relacji,kiedy myślałeś jak jest wspaniale,ona miała cie głęboko gdzieś.
Nigdy nie liczyłeś sie TY,tylko zaspokojenie jej egoistycznych potrzeb.
"Miłość kiepski żart" dla niektorych to uczucie zwyczajnie nie istnieje.
Łatwiej się żyje w złudzeniach,oszukiwaniu innych a najbardziej samych siebie,któregoś dnia pojmie się cholernie bolesna prawdę "jesteś byłeś sam" wyjątków nie ma i nigdy nie było.
Faceci o miłości wiedzą tyle co w filmie sobie obejrzą,lub przeczytają w książce,i tak nie zrozumieją, wie o co chodzi ale nic nie czuje,
ma sens taki jak pływanie w kałuży,obieranie gruszki wiertarką,myląc chemię z mózgiem,zmiksowane z testosteronem,zawsze znajdzie się inny jeleń który spełni zachcianki.
Gdy kobieta zdradza,nigdy nie ujrzy winy w sobie-zawsze facet jest winny.
Gdy facet zdradza,to też jest jego wina,bo jest mężczyzna i kochać nie potrafi...
NIE KONTYNUJEMY WĄTKU W TYM MIEJSCU;
Jest nowy temat;
Scops - dwa lata po g. Zero
Nareszcie zrozumiałam, dlaczego czuję się samotna, skrzywdzona i upokorzona przez mojego ex
Po prostu - jestem facetem i przez to moje całe porąbane życie nie zauważyłam tego! :brawo
Już uciekam z tego wątku, ale nie mogłam się powstrzymać
Nawet drukowanymi nie pomogło;
Od tej pory, wszystko co dotyczy Scopa, zostanie z tego wątku usunięte bez przenoszenia;
:niemoc