

Julianaempat... | ![]() |
jacksparrow | 00:06:30 |
Anetastp | 00:09:07 |
#
poczciwy | 01:13:56 |
heniek | 01:20:16 |

Witam Was bardzo serdecznie.
Sama nie wiem od czego zaczac ale potrzebuje sie wygadac i nie mam komu tak na prawde.
Zwizek malzenski od 10-ciu lat , znamy sie od 15-tu. Dwojka dzieci.
Wszyscy nasi znajomi nie moga sie nagadac jaka fajna rodzina jestesmy.
A ptawfa jrst dramatyczna.
Ja stwierdzam ze jestem jakas chora psychicznie. Pozwolilam sobie wejsc na glowe. Moze w wielkim skrocie zaczne od tego:
- podczas narzeczenstwa znajduje u niego zdjecia golej laski u niego w domy, stwierdzil ze to jeszcze przedctym jak mnie poznal,
- 4 lata po slubie przez przypadek wpadly mi w rece bilingi z jego komorki i sie okazalo ze od 3-ch miesiecy zdradzal mnie z moja przyjaciolka!!! Boze przezylam to koszmarnie..on sie wszystkiego wypieral bo nie mialam nic wiecej niz te bilingi,ale wszystko wskazywalo na to ze kogos ma, byl okrpny, darl sie na mnie i na dzieci, unikal sexu a za chwile mogl sie kochac kilka razy dziennie!!!,
- po roku znjaduje jego konta na sympatiach itp,
- znajduje konto na zbiorniku!!!!,
- no i dochdzimy stycznia tegi roku, riwniez przez przypadek dowiedzialam sie ze do naszego domu przychodzi jakas baba 20 lat starsza od niego, mowil ze ma nam pomoc w biznesie( nie prawda)
- czerwiec tego roku, wychofzi na jaw ze od pol roku ma romans z kolezanka z pracy.
Tak na prawde w wielkim skrocie....czuje sie jak jakies totalne zero, ja wiem ze musze odejsc tyllo jak to zrobic. Mirszkamy za granica, poprzez ciagly stres w ciagu ostatnich mirsiecy zaniedbalam swoja prace i zostalam zwolniona.
Nie mam tu nikogo oprocz niego.
Po zdradzie z kolezanka tej ostaniej blagal na kolanach zebym zostala. No i co zrobilam .....zostalam.
Byli fajnie dwa tygodnie a tetaz znowu widze to samo , ciagle siedzi na messengerze i z kims pisze, jest nie mily i szybko sie fen denerwuje!!
Tak myślę że znowu kogoś poznał. Już mam obsesję na tym punkcie, potrzebuje odpocząć bo wariuje po prostu.
Ja wiem że muszę odejść tylko nie potrafię jakoś tego zrobić, co że mną jest nie Tak!!!
Cytat
Chociażby pewne zabezpieczenie na wypadek np gdybyś miała wypadek i była niezdolna do pracy - alimenty dożywotnio.
Nie mówiąc już o pewnym zabezpieczeniu gdyby próbował kiedyś mieszać w głowach dzieciom i przekonywać je do tego jaka to Ty zła kobieta jesteś bo zostawiłaś go nie patrząc na nie. A on taki biedny misio.
Zastanów się - najgorsze już za Tobą, jesteś w połowie drogi, ale teraz już ta prostsza połowa została.
Komentarz doklejony:
Wyroku z orzeczeniem jego winy nigdy nie musisz wykorzystać Możesz wsadzić do szuflady i niech leży, ale możesz kiedyś żałować, że będąc już tak daleko odpuściłaś. Oczywiście Twoje życie, Twoje wybory