NieOddycham | 01:18:32 |
Urzekajaca444 | 01:28:02 |
Crusoe | 01:49:56 |
Jess | 01:52:43 |
#
poczciwy | 03:06:35 |

Witam.Jestem tu pierwszy raz i liczę na wsparcie.Jesteśmy małżeństwem od 16 lat.O przygodzie mojego męża dowiedziałam się pół roku temu.Zaczęło się id SMS-ów,telefonów,dowiedziałam się że się z nią spotyka.Obiecał,że to skończy.Wybaczyłam mu.Trzy dni temu dowiedziałam się,że się z nią dalej spotyka.Wyrzuciłam go z domu.Prosił,że poukładamy to jakoś,a na drugi dzień znowu pojechał do niej.Wczoraj przyjechał na rozmowę i wynikło z niej to,że ustaliliśmy że damy sobie szansę,że mnie kocha i nie chce zaprzepaścić tych wspólnie spędzonych lat.Pojechał do niej to skończyć(a wiem,że skonczyl,bo dostaje mnóstwo SMS-ów i tel z błaganiem o powrót).Mąż powiedział,że ona nie jest mu obojętna i potrzebuje czasu żeby się z tym ogarnąć.Że wrócił do mnie bo mnie kocha i że mam też zrozumieć tą porzuconą.Ona nęka go tel,a przed chwilą pierwszy raz w życiu zobaczyłam jak mój mąż płacze,a ja razem z nim,bo boję się że ona w końcu wygra.Kocham męża i nie wyobrażam sobie życia bez niego.Widzę że targają nim sprzeczne emocje i nie wiem co mam robić.
W dodatku masz zrozumieć porzuconą.
Ktoś tu chyba nie jest normalny.
Cytat
Ty masz zrozumieć? ciebie kocha,tamta nie jest mu obojętna,tydzień góra dwa będzie z powrotem u niej,bo i tamta nie odpuści, wytrzymasz to?
Cytat
Możesz sobie kochać,ale to nie twój syf żebyś po nim sprzątała i w tym uczestniczyła bo za chwilę dojdzie do walki między tobą a kochanką i tak jak napisała murka on podbuduje swoje ego...
murka
Cytat
a po co? do czego ta nienawiść? czy trzeba nienawidzić żeby przestać kochać?
Cytat
nie podobno ale na pewno
Komentarz doklejony:
A z tym zrozumieniem tej drugiej,to może źle się wyraziłam.Bo chodziło mu o to,że ona będzie szukała kontaktu i on nie ma na to wpływu.On skrzywdził ją też.I nie piszcie mi tu,że jestem bardzo wyrozumiała dla kochanki,bo nie jestem(jaka kobieta sięga po czyjegoś męża?),ale jestem kobietą i domyślam się jakbym się czuła gdybym była na jej miejscu.
Komentarz doklejony:
Mamy dwoje dzieci,budujemy dom,jest o co walczyć.Wiem że nie za wszelką cenę.Teraz ruch należy do niego,wrócił nie dlatego,że go prosiłam,błagałam.Z moich ust padło tylko jedno pytanie:"skoro mnie kochasz dlaczego mnie w ten sposób potraktowałeś?"Powiedział że nie chce przekreślić tego co było i się postara to poskładać.A czas pokaże czy to "uczucie" do tamtej nie będzie silniejsze.
Będziesz go głaskać i współczuć bo tęskni za tamtą? Będziesz patrzeć jak płacze i się miota? Ona w przyszły wtorek podetnie sobie żyły i zadzwoni A on pobiegnie..to co wtedy? Będziesz jej kanapki do szpitala nosiła? Inny ton jest twojego pierwszego wpisu, a inny tego powyżej.
Moim zdaniem i pewnie nie tylko moim warunkiem jakiegokolwiek myślenia o daniu drugiej szansy zdrajcy, jest całkowity brak kontaktu. Zero tekstów: ona bedzie szukała kontaktu, bo ją skrzywdziłem, teraz się na to godzisz, ale jeśli to się będzie powtarzało to chyba stworzycie trójkąt oficjalnie.
Komentarz doklejony:
:kapitulacja poddaję się,nie wiem nic a z każdą chwilą jestem bardziej skołowana.
Cytat
Sądzisz że cię nie lubię? skąd takie wnioski? ani to podjazdy ani ataki źle to odbierasz...
Cytat
Może,i to jak może...dlaczego ją nie zablokuje? ale to nie ty masz to załatwić i nie będzie wam łatwo od tej baby się uwolnić,ja u siebie tego nie wytrzymałam w końcu sama zadzwoniłam i to był błąd,więc żeby nie przyszło ci do głowy kontaktować się z nią ty od tego trzymaj się z daleka,to on ma to załatwić a jak to zrobi to jego problem a że ci pokazuje to nic nie znaczy,stara się wybielić,ciekawe jak by zareagował jakbyś zaproponowała pójście na policje i zgłosić nękanie,no mój mało mnie nie zjadł
Może w ramach czekania na obrót sytuacji warto by zakręcić się w tajemnicy za dowodami zdrady póki jeszcze kontaktuje się z kochanką w jakiś sposób - tak na wszelki wypadek, jeśli miałoby jednak dojść skończenia małżeństwa? Wiem, że to scenariusz dramatyczny, ale na tym etapie nic pewnego nie ma.
Na koniec dodałbym jeszcze w ramach budowania przewagi nad niewiernym mężem, abyś poczytała sobie rożne historie z forum - koniecznie z komentarzami - dowiesz się jakie są mechanizmy, na co zwracać uwagę. Da Ci to pewne poczucie może nie bezpieczeństwa, ale zahartuje w tym trudnym dla Ciebie czasie.
Na koniec przykra uwaga oparta na własnych doświadczeniach: To już nie Twój ukochany małżonek jakiego znałaś, ceniłaś i szanowałaś. Pełna otwartość z Twojej strony może nie być najrozważniejszym posunięciem, gdyż on jest na etapie manipulowania, kręcenia i próby zrzucenia z siebie winy. Nie zdziw się, gdy niedługo usłyszysz jaki nie był biedny z Tobą, że to Ty go pchnęłaś do tego kroku swoim zachowaniem.
Jak będziesz potrzebować - pisz lub wpadaj na czat.
Komentarz doklejony:
Nie kontaktuję się z nią i nie zamierzam się tak poniżać.
usunięty dubel
hurricane
Cytat
Słabo się robi, jak słyszy się takie rzeczy.
Cieszysz się jak dzieciak z ochłapów że Ci o tym mówi, a ucieka Ci że sprawy załatwić nie potrafi i niszczy Twoje poczucie bezpieczeństwa, przeciąga cierpienie;
To on nawet zerwać nie umie? To jak to zrobił, że kobieta ma wciąż nadzieję?
Ty nawet nie widzisz, że wciągnął Cie w trójkąt, dalszym problemem stało się to że Cię zdradził i za Twoimi plecami chciał Cię zostawić. To jemu bardzo na rękę, ze ona odwraca uwagę i w Twoich oczach jest jedynym zagrożeniem dla związku, który już nie istnieje; Nawet tego nie zauważyłaś.
Zamiast tłumaczyć się ze zdrady zajął Cię kochanką;
To nie jest Twój problem a go na Ciebie przerzucił, bo mu pasuje- zobacz jaki jestem wspaniały, jak się kobiety o mnie biją. I efekt uzyskał, boisz się, ze ona go zgarnie, drżysz z tego powodu, walczyć o niego chcesz;
To on nawarzył piwa i sam powinien je wypić, a Ciebie ochronić przed bólem, jaki Ci w ten sposób zadaje, nie widzisz tego? On jest na pierwszym miejscu, łaskę Ci robi; Nie musisz tego znosić; udowadniasz tylko, że to on dyktuje warunki.
Kochanka to jego problem, Ty jej przecież nie zapraszałaś, w ogóle nie powinno jej w waszym a szczególnie Twoim życiu być. Co ona jeszcze w nim robi skoro Twierdzi, że wybrał Ciebie ?
To jemu psuje powrót do Ciebie a nie Tobie do niego. To on zdradził Ciebie, nie Ty jego. Nie ma świadomości, że w każdej chwili możesz powiedzieć, że masz dość tej farsy? Czemu mu tego nie uświadomisz?
Cytat
Ale co Ty chcesz próbować? czekać w napięciu, aż ta farsa się skończy? To powodzenia. Musisz chyba mieć końskie zdrowie;
Ona uprzykrzy i uprzykrzyła życie? a gdzie w tym wszystkim jest twój biedny miś? To pewnie kompletnie nie jego wina, przecież to nie on uprzykrza
Jak on ma odpracować zdradę, jak nawet od kochanki nie może się uwolnić, widocznie zapewnił ją że ją kocha;
Gdzie w tym wszystkim poczucie twojego bezpieczeństwa o które powinien zadbać? Już wiesz gdzie je ma.
Ciebie nie interesuje co i jak, jak to zrobi. Zero kontaktu z obu stron. To on powinien się bać, że gdy ona do niego zadzwoni, Ty go za to wywalisz, czy powiesz koniec, bo sprawy nie załatwił; To jest jego problem.
Tobie ma zapewnić jak największy komfort po zdradzie. Ale jak ma o tym pomyśleć, skoro Ty się nie liczysz; To jemu ma być dobrze. I myślisz, ze Cię kocha, czy przekalkulował, że tak mu będzie najwygodniej ?
Pozwoliłaś mu się osobiście pożegnać ? Strasznie wyrozumiałą jesteś; Czyli na ostatnie pożegnalne bzykanie się zgodziłaś? a teraz się dziwisz, że kobieta nie odpuszcza?
Was już nie ma, jesteś Ty i on i lepiej to zaakceptuj jak najszybciej;
Chcesz przerwać tą farsę? złóż pozew o rozwód z orzeczeniem jego winy, a przynajmniej tego od niego zażądaj uświadamiając go, że jeśli on tego nie zrobi Ty to zrobisz, a z udowodnieniem nie będzie problemu;
Przejmiesz w ten sposób kontrolę i zobaczysz czy bardzo mu na Tobie i na rodzinie zależy;
Pozew wycofać zawsze możesz, po rozwodzie możecie żyć tak samo, a konsekwencje wtedy poczuje. Na razie nie ma żadnych. Bardzo szybko go przyjęłaś, widocznie to dla Ciebie nic takiego; on wie, że powie, że Cię kocha i sprawa załatwiona. Strasznie łatwo mu się to upiekło;
Zapytaj go, czy wie, że dał Ci przyzwolenie na to samo co sam zrobił ?; nie powinno to być dla niego chyba problemem. Że jak jakiś zakochany w Tobie facet zacznie wydzwaniać po upojnym seksie, będzie musiał to przeczekać aż mu się znudzi chcieć z Tobą być lub spotykać
Najlepszą strategią jest na ogół odesłanie do kochanki i podziękowanie jej jeszcze; Źle widzisz problem, to nie Ty go straciłaś, tylko on Ciebie i musi to poczuć; Problem w tym, że Ty tego też jeszcze nie czujesz;
To nie Ty masz walczyć, jeśli go zatrzymasz, nie będzie miało wartości, będzie źle, a będzie, to będzie na Ciebie, że sama chciałaś;
I jak sobie teraz tak analizuje Wasze wypowiedzi,to myślę że nie mam pojęcia co robię.Macie rację,to nie ja go straciłam tylko on mnie i niech robi wszystko(jeżeli mu naprawdę zależy)żeby to odbudować.Nie będę go głaskać,żeby nie uciekł,bo zawsze znajdzie się inna która będzie głaskać lepiej.Powiedziałam mu,że jeżeli nie sprosta to nie będę go zatrzymywać,nie będę prosić i błagać(chociaż nie zrobiłam tego ani razu).
Wiem,że szybko go przyjęłam spowrotem.Źle,wiem ale nie potrafiłam inaczej.To było z deklaracja z mojej strony,że to ja mogę go zostawić a nie on mnie.
To jest takie świeże,że popełniam książkowe błędy.Wiem to czytając Wasze przemyślenia.Analizujecie mnie jak przypadek medyczny.Ja spodziewałam się,że się zaloguje,wyżalę,a Wy mi dacie wsparcie.Tymczasem wywlekliście moja psychikę na wierzch i dopiero teraz widzę co mam robić.Wiedzieć co robić,a to zrobić to też jest różnica więc przeanalizuję Wasze wpisy jeszcze raz i pomyślę jak to załatwić,żeby to ja w tym wszystkim była najważniejsza.
Dzięki,dzięki,dzięki.Podbudowaliscie mnie mimo,że wskazywaliście mi moje błędy.
Komentarz doklejony:
RADZAMOO gdzie są te 34 kroki o których mówiłeś?
Komentarz doklejony:
http://www.zdradzeni.info/forum/viewt...&pid=68591
Komentarz doklejony:
Pomóżcie blondynce bo mi się link źle wkleja:wykrzyknik
blondynce? Zrobione .apologises
Wiesz czego nauczył mnie ten portal? Trzeźwej oceny sytuacji, nawet, jeśli przyszła ona po jakimś czasie. Uświadomienia sobie że mój niewierny jest zwykłym ch...m, a nie pogubionym chłopczykiem który w coś się uwikłał.
Zdrada to jest świadomy wybór, dokonany z premedytacją. Zdradzacz powinien znać lub przynajmniej domyślać się konsekwencji swoich czynów, doskonale wie co robi, jak krzywdzi osobę która jest z nim. Tak naprawdę krzywdzi dwie osoby. Ciebie i kochankę (która pewnie po uszy zabujana).
Też miałam tak na początku że chciałam wszystko ratować (analogicznie do Ciebie - dom w budowie, pełno wspólnych planów), potem przyszło otrzeźwienie.
Uświadomienie sobie że żyjesz pod jednym dachem ze skurwielem, który bez skrupułów podeptał to co zbudowaliście przez lata,a potem nakarmił głodnymi kawałkami.
Moja historia zakończyła się inaczej - kopnęłam w tyłek. Jak zakończy się Twoja zależy tylko od Ciebie, czy będziesz w stanie żyć z tym co się stało - ja bym nie umiała.
Ale życzę Ci żeby poukładało się tak jak chcesz, niezależnie od decyzji jakie podejmiesz, masz teraz czas na przyjrzenie się sobie, uświadomienie czego chcesz od życia i związków.
Powodzenia smiley
lubie czytac Yorika, wali prosto z mostu, czasem dosyc kontrowersyjnie ale ten jego wpis a w zasadzie kilka zdan to strzal w dziesiatke:
Cytat
Twoj maz moze byc teraz jak przyczajony tygrys, ukryty smok.
Co prawda teraz pokazuje skruche, zablokowal kochanke... sorki... byla kochanke, ale tutaj bym uwazal. Drugi telefon do tajnych kontaktow to tutaj chleb powszedni.
Poza tym na razie widze, ze to Ty mu mowisz co ma robic:
Nie dzwon
Nie kontaktuj sie
Zablokuj
Zdecyduj
Wybierz
A moze on w koncu wydusi z siebie co on chce robic w najblizszej przyszlosci.
Poza tym nie lubie jak ktos nie odpowiada na proste pytania. Chyba wczesniej pisalas, ze pytalas meza "jesli mnie kochasz to dlaczego to mi zrobiles?" i odpowiedz bardzo pokretna "nie chce wszystkiego przekreslac".
Taki slogan na zamkniecie buzi bo konkretne pytania mecza i trzeba sie wysilic z odpowiedzia.
Na razie jak pisal Apol miodowy miesiac na wyciszenie sprawy ale miej sie na bacznosci. Takie powroty do kochanek to prawie standard.
3maj sie mocno
Dzięki za pomoc,a nie głaskanie.
Jestem już jakby to napisać, w innym miejscu i w innym czasie..
Dziewczyno.
O MIŁOŚĆ SIĘ NIE BŁAGA
O MIŁOŚĆ SIĘ NIE ŻEBRA...
Te dwa zdania wykuj na pamięć i zapamiętaj na całe życie.
Do złudzenia można to pisać, ale moment wykrycia zdrady to nie jest moment na blaganie o coś, o co się nie błaga..
To jest ta chwila, gdy trzeba zacisnąć zęby, uzbroić się w argumenty siły(mocne dowody, złożyć pozew) i bez mrugnięcia okiem postawić ultimatum!
Tutaj jest identycznie jak w przypadku terrorystów, którzy wzięli zakładników..
Najpierw robi się rozpoznanie, wypracowuje taktyczna przewagę i uderza się z kompletnego zaskoczenia..
Albo bezwarunkowa kapitulacja, albo likwidacja..
Jeńców nie bierzesz..
Przekładając to na język polski..
Stawiasz sprawę ostro!
Jeden kontakt z niunia, jeden mail, jedno spotkanie, lewa karta sim, drugi telefon, jeden SMS, mail do lub od niej, o którym Ci nie powie,,
Lewe konto mailowe, na komunikatorach
WYLATUJE Z TWOJEGO ŻYCIA NA ZAWSZE..
Zabrzmi to dla Ciebie w tym momencie jak jakieś science fiction, ale jesteś wręcz w komfortowej sytuacji. Dlaczego, zapewne się zapytasz
Ano dlatego, że Ty już nic nie musisz..
Co najwyżej możesz..
Ty jemu nie masz już nic do udowodnienia.. Wręcz odwrotnie..
To on, o ile dostanie od Ciebie szansę, ma Tobie udowodnić, że danie tej szansy to nie jest Twoja pomyłka...
Chce Ciebie odzyskać, proszę bardzo.. Niech walczy
Ale na Twoich warunkach bez możliwości negocjacji..
Jednak nie ma żadnej gwarancji z Twojej strony, że jemu to się uda..
Sam nasral na środku mieszkania? No to niech teraz to sam posprząta.
Ty broń Boże w tym momencie i na tym etapie mu w tym nie pomagaj!
Chciał być jeszcze chłopczykiem?
No to pora urządzić mu przyspieszony kurs dorastania!
Tutaj nie ma miejsca na sentymenty..
Zasada jest tutaj prosta..
Żeby kogoś odzyskać najpierw trzeba go stracić..
34-ka realizowana konsekwentnie i bez żadnych modyfikacji! Wydrukuj sobie i wykuj na blachę!
Tylko wtedy podniesiesz się w miarę szybko z podłogi..
Nie pozwól jemu grać Twoim uczuciem. To jest właśnie ten najsłabszy punkt, który zdrajcy starają się wykorzystać.. I jak się im na to pozwoli, to bezwzględnie to wykorzystują..
Zdrajca to tchórz.. Liczą się z silnymi,
Mieczakami gardza
Im szybciej mu uświadomisz, że za moment nie będzie miał gdzie, oo co i do kogo wrócić, tym lepiej dla Ciebie..
Słuchaj tego, co radzą ludzie z tego portalu
Oni wiedzą, co piszą.. I
A to pozwoli Ci uniknąć popełniania dalszych błędów, które znowu moga rzucić Ciebie na podłogę..
Nie Liczy się na cud, bo one są wyłącznie u lekarza orzecznika w ZUS-ie..
Zostałaś odarta co do niego ze złudzeń. Już wiesz, że może wbić Ci nóż w plecy..
Pamiętaj.
To już nie jest ta sama osoba, która została Twoim mężem
Pora stracić go z cokoły, na jakim do tej pory w Twojej hierarchii się znajdował
NA pierwszym miejscu Ty, dzieci, pies, kot czy też rybki....
Potem długo, długo nic i gdzieś tam na końcu on
Od niego i jego czynów gnie słów, zależy czy w twoim rankingu zdoła awansować..
Otrzymałaś również szansę, aby zmienić siebie, odbudować i wyrwać od życia ile się da..
Z nim lub bez niego.. Ale to już od Ciebie zależy..
Póki co stań się dla niego kompletnie nieczytelna..
Cokolwiek masz zamiar zrobić, jaką decyzję podejmiesz, jakie masz dowody - on jest ostatnia osobą, która się o tym dowie! Tutaj obowiązuje zasada
Milczenie jest złotem!
Kończąc powoli..
Jeszcze jedna zyciowa sentencja Jola
Nie czyń priorytetem tego, dla którego stałaś się wyłącznie opcją
Naprawdę zdrada to nie koniec świata,.
Można sobie jeszcze życie ułożyć zarówno ze zdrajcą, jak i na nowo z zupełnie kimś innym..
Jaka będzie Twoja opcja?
Tylko od Ciebie to zależy..
Ja wyznaje zasadę
Pies rwie się do suki? Zdejmij mu kaganiec i spuść go ze smyczy..
Tylko żeby potem nie wył na wycieraczce pod drzwiami, abyś go wpuściła.. To jest one Way ticket...
Życie premiuje ludzi stanowczych i odważnych.
Po dupie zawsze dostają tchorze..
Nie mamy wpływu na wybory tych których kochamy..
Za to mamy wpływ na to, czy nadal będą w naszym życiu obok nas..
Nie pozwól mu aby zmienił rolę i z kata zrobił z siebie ofiarę
Nie daj zrzucić winy na siebie! To była wyłącznie jego decyzja i jego wybór!
Bo bardzo wielu z tego portalu nie dość, że zostali skrzywdzeni to jeszcze za to przepraszali..
Nie krzywdź więc nadal siebie samej, szukając winy po swojej stronie..
Jesteś taką samą wartościową kobietą jaką byłaś przed zdradą.. Więc wbrew temu co w tej chwili czujesz, nadal nią jesteś..
Jeśli ktoś się zeszmacił, stracił na wartość to wyłącznie on..
A co domu?
Dom to nie tylko mury... Coz to bowiem za dom, skoro we wnętrzu wieje wyłącznie chłodem..
Mam nadzieję, że to zrozumiesz..
Pozdrawiam i
Trzymaj się :cacy
Często ktoś rzucił jedno zdanie pod którym kryje się cały rozdział do przerobienia. A Ed65 dał Ci tyle, że nie wiem kiedy to przerobisz; Czytając komentarze do Ciebie, chciało by się je rozwinąć, prawie każdy. Inaczej je odbierzesz dziś, inaczej jutro i w różnych stanach emocjonalnych więc wracaj do nich.
Teraz na tą chwilę najważniejsze są systemowe tzn. jak się masz ustawiać teraz, żeby potem nie żałować i nie mieć pretensji do siebie;
np. Impac1 zwrócił Ci uwagę na koło zapasowe. To nie jest moment, żeby analizować kochankę, jaka by tam nie byłą, pokrzywdzona, wyrachowana, to nie istotne. Masz patrzeć ze swojego punktu widzenia, jakiekolwiek kontakty , to znaczy, że zostawił sobie koło zapasowe, w razie mu z Tobą się nie uda. To on ma udowodnić że tak nie jest, nie odwalaj roboty za niego.
No niestety na chwilę musisz wciągnąć spodnie i na zimno zacząć myśleć opcjonalnie i wybierać opcje te najlepsze dla siebie. Nie Ty to zaczęłaś, wiec nie miej skrupułów, żeby się ratować. Twój facet nie miał, a nie musiał się ratować.
Długa droga jeszcze przed Tobą, ale Ty dasz radę, bo szybko łapiesz i już dobrze myślisz.
Czy Ty jak byłaś ze swojego faceta niezadowolona, dla poprawy samopoczucia wypinałaś się zaraz innemu? Jeśli nie, to on wszystko przekreślił, choć pewnie uważa, że nie. Na analizę związku przyjdzie jeszcze czas, bez tego się nie obejdzie. A za jakiś czas, gdy emocje opadną, będziesz wiedziała czy coś z tego będzie czy nie.
Sprzedam Ci tekst jednej z naszych koleżanek po którym parsknąłem śmiechem, ale płytki nie jest; zastanów się dobrze jeśli tak jest, to przypominaj go sobie:
Mam na tyle zgrabny tyłek i na tyle jestem fajna, że nie muszę tego znosić
Cytat
o rany! aż tak?
a cóż takiego niesamowitego robią z tymi kochankami, czego nie robiliby z żonami?
Komentarz doklejony:
Cytat
męża, czy kochanka?
z kochankiem kontakt mam, ale zdecydowałam o przyjaźni między nami.. on pisze.. dzwoni.. tylko moja decyzja że nie jest jak dawniej...całe szczęście odzyskałam rozum i układam sobie życie .. przynajmniej próbuję.. co było tego nie zmienię, ale mam szczęście, że umiem zacząć od nowa.
Cytat
taka przyjaźń (z takim co go kijem nie warto dotykać) ... to taka obciachowa chyba?
Cytat
jak to mawiają : tyle co on Ci naobiecuje, to nikt Ci nie da
wrócił bydlak do żony?
Komentarz doklejony:
Cytat
i niech ma za swoje
oczywiście, że z żoną jest
a mąż.. jakbym go nigdy nie miała się czuję
Cytat
znaczy znak szczególny ma na ciele ...
https://www.youtube.com/watch?v=faHwAc4N00U
Cytat
Podstawowe pytanie, kto pierwszy zdeptał związek? wprowadził nowe standardy ? Ty ? a potem wywaliłaś za to faceta ?
Jakoś trąci mi tu mentalnością Kalego;
Cytat
Nie ma wybaczenia dla zdrady Twojej czy jego?
A Ciebie przez szmatę obrzydliwością by było dotykać czy kochanek to akurat nie dotyczy?
Świetnie wiedziałaś na co było Cię stać z kochankiem, dlatego męża od razu wywaliłaś? Czyżby z kimś innym mógł robić fajne rzeczy o których z Tobą mógł tylko pomarzyć ? I to tak bardzo zabolało ?