Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Ostatnio Widziani

normalnyfacet2
Lilian00:14:18
Hagi1000:23:58
Obito01:34:04
Igor102:38:06

Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Traumata
19.08.2023 18:44:44
Cześć

Zibiki17
10.08.2023 11:29:45
08.01.2014

PiotrPro
04.08.2023 23:04:05
Trójmiasto Uśmiech

Siwek432
30.07.2023 11:47:48
Siema

NowySzustek
04.06.2023 21:23:11
wlasnie mi pękł okrąglutki roczek ZERO KONTAKTU.. efekt: wcześniej ledwo mogłem wydusić a dziś pełną pierśią krzyczę ..To była zwykła szmata! pzdr

Metoda 34 kroków

Metoda 34 kroków dla kryzysu w małżeństwie na odzyskanie pewności siebie w oczach partnera.

1.Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2.Nie dzwoń często.
3.Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku.
4.Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5.Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6.Nie proś o pomoc członków rodziny-masz wsparcie teściów póki są po Twojej stronie.
7.Nie proś o wsparcie duchowe.
8.Nie kupuj prezentów.
9.Nie planuj wspólnych spotkań.
10.Nie szpieguj, to Cię zniszczy.
11.Nie mów 'kocham Cię'.
12.Zachowuj się tak, jakby w Twoim życiu było wszystko w porządku.
13.Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14.Nie siedź, nie czekaj na żonę/męża , bądź aktywny, rób coś.
15.Będąc w kontakcie z nim/nią postaraj się mówić jak najmniej.
16.Jeżeli pytasz co robił/a w ciągu dnia, przestań pytać.
17.Musisz sprawić, że Twój partner zauważy w Tobie zmianę, że możesz żyć dalej z nim/nią lub bez niej/niego.
18.Nie bądź opryskliwy lub oziębły, po prostu zachowaj dystans.
19.Okazuj jedynie zadowolenie i szczęście.
20.Unikaj pytań dotyczących związku do chwili, gdy zechce sam/a z Tobą o tym rozmawiać.
21.Nie trać kontroli nad sobą.
22.Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23.Nie rozmawiaj o uczuciach.
24.Bądź cierpliwy.
25.Nie słuchaj co naprawdę mówi do ciebie.
26.Naucz się wycofywać, gdy chcesz zacząć mówić.
27.Dbaj o siebie.
28.Bądź silny i pewny, mów cicho i spokojnie.
29.Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić,Twoje konsekwentne działania mówią więcej niż słowa.
30.Nie pokazuj zagubienia i rozpaczy.
31.Nie wierz w nic co usłyszysz i 50% tego co widzisz.
32.Rozmawiając nie koncentruj się na sobie.
33.Nie poddawaj się.
34.Nie schodź z raz obranej drogi.

Cierpienie, manipulacj i zdradaDrukuj

Zdradzony przez żonęJesteśmy ze sobą 13 lat a małżeństwem od 7. Mieszkamy na wsi w małej miejscowości praktycznie sami nie ma dookoła żadnych porządnych ludzi z którymi można byłoby pogadać ani poprosić o pomoc a rodzina bardzo daleko. Rok po ślubie urodził nam się wspaniały syn i od tego wszystko się zaczęło, że nie mieliśmy nikogo do pomocy byliśmy z tym sami nawet na 5 min syn nie odstępował od żony (ja musiałem jeździć do pracy) bardzo wspieraliśmy siebie nawzajem. Zakupy czy jakieś wyjazdy wszystko robiliśmy wspólnie, żeby żonę od tego trochę odciążyć aby odpoczęła od tego wszystkiego postanowiliśmy aby sobie pojeździła sama (ja nie potrzebowałem odskoczni) Jest bardzo atrakcyjną kobietą potrafi się bardzo sexownie ubrać oczywiście nic takiego nic się nie stało odżyła trochę było na chwile ok. Między tym wszystkim bardzo dużo czasu poświęciliśmy aby nasz dom był taki jak tego chcieliśmy bardzo dużo czasu mu poświeciliśmy jak się później okazało kosztem naszej relacji. Syn skończył 5 lat więc postanowiliśmy go oddać do przedszkola ze względu na to że jest to mała miejscowość i nie ma transportu publicznego żona musiała go codziennie ze mną na zmianę zawozić i odbierać i nie mogła podjąć żadnej pracy, Dlatego postanowiliśmy coś w domu otworzyć. Aby to robić potrzebowała surowców znaleźliśmy w Internecie pewnego Pana który owe surowce posiadał, żona jeździła po nie od czasu do czasu. Ten owy sprzedawca już od początku zaczął do żony się podwalać sprośne teksty gesty itd. żona go spławiła. Koleś na chwilę odpuścił ale znowu zaczął pisać tak długo dukał aż żona uległa i tak się zaczął romans który trwał od października do czerwca. Na początku się nie zorientowałem o co biega normalne codzienne życie że to była wczesna zima to praktycznie siedzenie w domu a dla żony to była odskocznia wiadomo na początku miłość kwitnie w najlepsze i zaczęły się między nami kłótnie dużo mniej sexu tłumaczyłem to sobie że ma gorszy okres przez to że siedziała w domu do tego zima wszystko takie do bani (niestety działalność nie wypaliła i trzeba byłoby dokładać i daliśmy sobie spokój ). Ja jako mąż teraz sobie zarzucam że za mało ją dowartościowywałem, myślałem że jak troszczę się o nich chodzę do pracy spełniam ich każdą zachciankę bo jestem lekkim pantoflarzem i mogła przede wszystkim zawsze na mnie liczyć w każdej sytuacji to wystarczy jednak nie przyznaję mało jej mówiłem czułych słów i gestów jestem osobą nieśmiałą nikt mnie tego nie nauczył ale też sam od niej ich też za dużo nie otrzymywałem ale nawet nigdy nie pomyślałem o tym aby ją zdradzić. Jak w każdym małżeństwie trochę kłótni przyjemne godzenie czyli normalność Żona jest moją pierwszą dziewczyną i miłością kocham ją najmocniej na świecie nigdy nikogo nie miałem wszystko z nią robiłem pierwszy raz ona miała paru paru chłopaków gdzie przede mną z 1 uprawaiała sex - podczas naszej 5- letniej znajomości całowała się z 2-ma chłopakami ale to były czasy młodzieńcze wiec jej wybaczyłem bo tego żałowała. Wszystko tak toczyło się do marca atmosfera w domu tragiczna mało wspólnych wyjść wszystkie plany w gruzach odwołaliśmy parę wspólnych imprez ( ja od lutego do dziś nie przespałem żadnej nocy w całości) zacząłem bardzo mocno podejrzewać gdy nagle żona pozmieniała wszystkie hasła podzieliła nasze oszczędności telefon zawsze przy sobie że jestem informatykiem rozgryzłem jej hasło i sprawdziłem bilingi i rozmowy z jej przyjaciółką i wyszło miałem czarno na białym że kogoś ma ale zmanipulowała mnie przeinaczyła ze to nie o nią chodzi dałem się omamić miałem ostrą jazdę że ja sprawdzam z domu kazała mi się wyprowadzić i to zrobiłem na 3 dni po czym wróciłem - mogę zostać pod warunkiem że nie będzie sexu po to aby zostawać z synem aby ona mogła się spotykać bo niebyło nikogo żeby mogła to zrobić (oczywiście o tym dowiedziałem się w czerwcu że tak było). Czasami jak miła dobry humor to było ok. ugotował coś pysznego pogadaliśmy pochodziliśmy po sklepach myślałem że będzie ok. tak jak sinusoida raz lepiej i raz gorzej co mnie też zastanawiało jak ma kogoś to po co to robić jak się okazało później byłem wyjściem awaryjnym jakby nie wyszło od stycznia bardzo ją zacząłem ja dowartościowywać chciałem to wszystko nadrobić ale była tak zabujana że nie robiło to na niej wrażenia Wykonywała jego wszystkie polecenia jak w GREYU co on powiedział ona to robiła dosłownie wszystko. I tak nie wyszło jej z nim !!! żona jest dobrą manipulantką robi to oczywiście w żartach wielokrotnie mówiła że np. uprawiała sex po czym no co ty przecież nie mogłaby Tobie tego zrobi i żartowałam dlatego tez mnie ta sytuacji uśpiła. Okazało się że kochanek jest lepszym manipulantem oszukał ją ze wszystkim spotykał się z nią tylko dla sexu co innego obiecał, żona chciał wszystko poświecić dla niego dom rodzinę całe życie zabujała się po uszy. Żona mi o tym wszystkim opowiedziała ze szczegółami co gdzie jak i po co każdy szczegół jak to robili ile razy wszystko chciałem wiedzieć sam nie wiem dlaczego bo teraz mnie to tak boli. Ja jako dobry mąż nie odszedłem nie wiem czy dobrze czy nie ale bardzo ją kocham czy ja powinienem się leczyć bo to nie jest chyba normalne że po takiej długiej zdradzie ja zacząłem w tym wszystkim żonie pomagać przytulać pocieszać itd. bo bardzo ją skrzywdził nawet ustaliliśmy plan zemsty na kochanku (kochanek podał fałszywe nazwisko adres mówił że bierze rozwód i wiele innych kłamstw ona tak się zabujała że dopiero niedawno do niej to dotarło) ustaliliśmy że ona się z nim spotka ja pojadę po jego żonę bo wszystkie prawdziwe informacje dostałem i nakryjemy ich w miejscu gdzie się spotykali i tak było była ostra akcja na początku chciałem mu przyjebać ale sobie odpuściłem nie warto sobie rąk brudzić gniotem, hałas krzyki i się rozeszło wszyscy do domu (żona kochanka zareagowała bardzo spokojnie dostał liścia i koniec zdziwiliśmy się bardzo z żoną to niebyła jego pierwsza akcja). Żona obiecała że nigdy nie wpląta się w coś takiego widać że żałuje chce szansy chce wszystko odbudować ja nie potrafię jej odmówić bo kocham ją nad życie do tego mamy syna nie chce aby się wychowywał bez ojca. Czy ja dobrze robie ? czuje w sobie że dam rade ale jak przypomnę sobie jak żona mi opowiadała o czynnościach które razem robili mówiła mi że sex był bardzo przyjemny z nim (mi rzadko to mówi a wiem że kiepski w tym nie jestem) to mnie najbardziej boli czuje się gorszy od kochanka że nigdy mu nie dorównam a ona będzie wymagała tego co razem robili ode mnie. Chciałbym dowiedzieć się co o tym myślicie bo nawet nie mam przyjaciela żeby się wyżalić wszystko poświęciłem dla rodziny. Czuje się wymieszany z błotem
3739
<
#1 | Deleted_User dnia 19.06.2017 09:15
Ty boisz się ją stracić, Ty się starasz, Ty ją nagradzasz za zdradę.
Była zbrodnia, powinna być i kara. Wybaczenie na miękko przynosi tylko kolejne kłopoty.
6304
<
#2 | ottohetman dnia 19.06.2017 11:11
Zle robisz Krystian. Uczestniczysz w zdradzie, nagradzasz jej zdrade pocieszasz ją za zdrade. Tak nie moze byc.Tobie sie wydaje ze dobrze robisz ze z milosci a robisz bardzo zle. Taka milosc jest falszywa bo nic nie wymaga za klamstwo nagradza. Nie szanujesz siebie i dobrze powiedziales powinienes sie leczyc bo sam widzisz ze cos nie gra.
Zle sie dzieje gosciu. Z Tobą. Odpowiedz sobie czy jesli by Twoj syn cos ukradl czy przytulalbys go ? Pocieszal? To by bylo obrzydliwe. A wlasnie tak robisz. Babras sie bagnie i masz gębe pełną frazesow o milosci. Jak pies jesz to co wyrzygasz. Wracasz do tego.
Musisz naprawic najpierw siebie zastosowac kare za tą zdrade i sie nie bac. Postawic tame dziadostwu bo Twoje dzieci i dzieci twoich dzieci beda to powielały. Ale zeby to zrobic najpierw musisz pokonac strach bo ty sie boisz bycia zostawionym. Najpierw pokonaj strach i juz wiecej nie pieprz o milosci. Bo tu powaznej milosci nie widze tylko gowniarskue zakochanie slabej jednostki do silnej.
Brutalne. Przelknj to.
13619
<
#3 | krystian66 dnia 19.06.2017 11:32
Jak mam ją ukarać ? Jak sie zachowac nie chce juz sie kłocic mam tego dosc chce normalnego zycia. Znam swoją wartość wiem na co mnie stac ale bardzo boje się tego wszystkiego stracić co tyle lat pielęgnowałem najbardziej żal mi syna dlaczego on ma cierpieć za błędy rodziców on nic nie zrobił ja dla niego mogę spróbować. Do tego ile pracy i serca wlozylem w dom i teraz mam zaczynac od zera bo wiekszosc domu jest zony ona mnie nigdy nie spłaci bo z czego tylko ja pracuje. wg. Dla was nie warto spróbować ? odpuścić sobie zacząć od nowa ?
6304
<
#4 | ottohetman dnia 19.06.2017 11:44
Ale nie mowie ci Trzęsiportku zebys od nich odszesdl ale ona musi za to odpowiedziec. Nie wiem niech idzie na terapie. Jakas zmiana musi nastapic i ta zmiana musi byc zainicjowana z twojej strony. Odciecie od koryta juz na stale. Moze nawet trzeba bedzie odejsc jakis podzial majatku id.
Co ty myslisz ze my ci tu powiemy ze dobrze Krystek zrobiles, poglaszczemy po glowce Krystka przyklasniemy bo ON JĄ KOCHO. Stary czego oczekujesz? Prawdy oczekuj bo tylko ona Cie wyzwoli z tego zaklamania. Przestan trzes gaciami sam widzisz ze nie jest dobrze.
Czlowieku ty pomagales swojej zonie w nakryciu kochanka. Czy ty uzmyslaiasz sobie jakiego glupka z siebie zrobiles? Czym sie kierowales wspolczuciem dla zonusi? Chciales jej pomoc ? Widzisz smiesznosc tej sytuacji?
Ty nie kierujesz swoim zyciem obudz sie bo za rok znowu ktos bedzie dymal twoja zone . I tak bedziesz zyl.

Komentarz doklejony:
Chcesz normalnego zycia a normalnie sie nie zachowales. Nie wyciagnales konsekwencji od zony. Poprzytulales ją i wybaczyles za frajer. I za to chcesz normalnego zycia.
Tak nie ma stary . Jest przestepstwo. Jest kara jest wyciagniecie konsekwencji. Nastepuje zmiana. To jest normalne. Inaczej nie mysl o normalnosci.
13558
<
#5 | wisnia dnia 19.06.2017 11:50
trochę trwał ten jej romans. Ty winę na kochanka zwaliles ze taki podły ją wziął i uwiódł i na siebie że ją zaniedbales. a tymczasem winna jest ona i tylko ona. to był jej świadomy wybór doprawić poroze po 7 latach. tak jak napisano wyżej - źle robisz. konsekwencje muszą być. dobrze że sam nachylenia chociaż cień przeczucia że nie tak to powinno wyglądać. życzę dużo siły!
6304
<
#6 | ottohetman dnia 19.06.2017 11:51
A wybaczenie Krystianku to nastepuje po paru latach jesli wogole a to o czym mowisz to zadne wybaczenie tylko puste slowa glupi ruch ktory wykonales w strone zony w celu odzyskania NORMALNEGO ZYCIA o ktorym marzysz ale ono nie nastepuje. Dziwne? Zastanow sie dlaczego.
13619
<
#7 | krystian66 dnia 19.06.2017 12:20
Ja jej niczego nie wybaczylem jeszcze to wszystko jest za świeże. Ona pragnie się zemścić na kochanku za to co jej zrobił twierdzi ze nie moze spac przez to kazałem jej wybrać czy zemsta czy ja i rodzina ostatecznie stwierdziła ze nie mam jej stawiac ultimatum ona musi sie zemścić. Co daje jasy sygnał ze zemsta jest wazniejsza ale dalej twierdzi ze zaluje i chce wszystko naprawic.
3739
<
#8 | Deleted_User dnia 19.06.2017 12:29
Ty masz Krystian swoją żonę za jakąś niemotę bez mózgu? Wszędzie biedna żona, zmanipulowania , zbałamucona, biedactwo skrzywdzone. A gdzie jesteś Ty, syn? Gdzie wasze uczucia, potrzeby, gdzie szacunek do Ciebie? Daj choć jeden powód, oprócz Twojego nieszczęsnegostrachu, dla którego możesz ufać, wierzyć żonie.
Ścigałeś kochanka dla niej? Bo on ją oszukał? Wziął to co chciała dać. To ona ukrywała ,ona oszukiwała Ciebie.
Biedna kobieta, nie wiedziała jak Cię krzywdzi. To ma być dla Ciebie pocieszenie i gwarancja? Jej słowo ma być taką gwarancją? Co znaczyło jej słowo, gdy poszła w tango? Nic.

Komentarz doklejony:
Zemsta? Zemsta należy, jeśli już do Ciebie. Ona może mścić się na swojej głupocie. Tylko na sobie. Moja też się mściła. Dopóki nie byłem ważniejszy od zbolałej dumy żony, dopóty bolało jak cholera.
Gdzie w tym wszystkim jesteś Ty? Ciągle zona to żona tamto.
Z jakich domów pochodzicie?
13619
<
#9 | krystian66 dnia 19.06.2017 12:44
Z normalnych domów Ja to wszystko rozumiem wszystko dochodzi do mnie żeby to wszystko było takie łatwe jak to brzmi w słowach. Nic trzeba wziąć się porzadnie w garść czas pokaże. Muszę to wszystko sobie przeanalizować
13545
<
#10 | mr dnia 19.06.2017 13:05
Krystian, pomagając jej w zemście, uczestniczysz w jej zdradzie.

Cytat

ostatecznie stwierdziła ze nie mam jej stawiac ultimatum ona musi sie zemścić

żeby co? pokazać jej jak zależy? zwalić winę na kurewicza, bo biedna kobieta została uwiedziona? Przecież to ona świadomie weszła w romans i świadomie Cię okłamywała. To jest standardowe zachowanie zdradzających, zwalić na kogoś winę, zrzucić z siebie ciężar psychiczny. Jeśli jej los jest dla Ciebie ważny, weź sprawy w swoje ręce. Ona przyzwyczaiła się, że może robić z Tobą co chce, i tak mi wybaczy. Jeśli czujesz, że nie dasz dary a ona nie chce pracować nad sobą (widzę, że nie chce)... odpuść, niech upadnie na dno, tyko żeby nie wciągnęła Ciebie, na razie robi to skutecznie.
Wiem co czujesz, wiem jak cierpisz, znam ten ból. Szpila prosto w serce. Teraz przejrzysz na oczy. Życie jest inne niż myślałeś, twoja kobieta jest inna niż myślałeś. Dużo pracy przed Tobą.
3739
<
#11 | Deleted_User dnia 19.06.2017 13:15
Co wiesz o przebiegu tej zdrady, jakie masz dowody?
Przeczytaj 34 kroki, są w dziale "forum" , dadzą Ci możliwość odcięcia się od manipulacji żony, Twoich nadmiernych w tym momencie emocji.
Ktoś spieprzył wasz związek i ten ktoś ma go naprawić. Na pewno nie Twoim kosztem.

Komentarz doklejony:
Uważaj też na konto z zetki. Możesz mieć niezłe jazdy, gdy Twoja niewierna dowie się że szukasz pomocy tutaj.
Wchodź na czat, gdy są ludzie. Nie będziesz sam z tym syfem, na chwilę może uda ci się myśleć o czym innym.
13619
<
#12 | krystian66 dnia 19.06.2017 13:35
Mam rozmowy z facebooka a o zdradzie wiem wszystko bo tego chcialem żona mi pokazala smsy email i wszystko się potwierdziło. Bardzo dziękuję za pomoc i wsparcie
3739
<
#13 | Deleted_User dnia 19.06.2017 13:40
Powiem Ci, że gdybym usłyszał o zemście, bo kochanek oszukał, to bym przydzwonił bez chwili wahania. Co to za tłumaczenie? Romans trwałby nadal lub kochanek wziął niewierną do siebie to wszystko w porządku? Czujesz kim jesteś dla żony w tej chwili? Bankomatem?
3739
<
#14 | Deleted_User dnia 19.06.2017 13:46
Klękajcie Narody,ręce opadają,nie da się na trzeźwo czytać Fajne Krystian, to 66 to twój rocznik? oby nie Szeroki uśmiech
7236
<
#15 | Nick dnia 19.06.2017 13:51
Krystian ,

Czyś Ty na głowę upadł ??

Chcesz pomagać żonie w jej zemscie na kochanku ze ja oszukał ?!?

No chyba , żona mści się na kochanku a Ty mścisz się na żonie .

Ty pomagasz żonie zemścić się na kochanku a kto pomoże Tobie w zemście na żonie ?

To oczywiście pytanie retoryczne, ale okazujące bezsens Twojego zaangażowania w zemście na nielojalnym kochanku.
Przecież gdyby nie jego nielojalność wobec żony to by odpłynęła od Ciebie do kochanka z dzieckiem, kasa , alimentami na dziecko i "cywilizowanym" rozwodem. Oszukała by Ciebie na całego .
I Ty chcesz pomagać oszustce w zemście za to ze ktoś inny ja oszukał i musiała zostać z Tobą ?:_jezyk

Kto ma miękkie serce ten musi mieć twarda dooope.


Najpierw separacja , terapia, a dopiero jak zobaczysz ze warto jej przebaczyć dopiero wtedy dopuść ja do stołu i loża .
12704
<
#16 | impac1 dnia 19.06.2017 14:02
Krystian,
boj sie Boga! Koniec swiata! (jak mawial dozorca w filmie "Dom"Z przymrużeniem oka
jedyna rozsadna rzecz jaka przeczytalem i jeszcze to widzisz to taka, ze jestes pantoflarzem.
Rozumiem Twoj bol bo przechodzilem to samo i poczatkowe myslenie mialem takie jak Twoje.
Ale jak ona sie chce mscic na kochanku to znaczy, ze nie jest on jej obojetny.
A ta jego zona strzelajac mu z liscia pewnie myslala "no ku..a, znowu jakas dupa". Moze to jakis psychofag ale to akurat mam gdzies.
Brakuje mi tu Ramireza (tak apropos gdzie on sie podzial?!) to by Ci wyluszczyl.
Twojej przydaloby sie porzadne przetrzepanie tylka doslownie i w przenosni.
Jazda na maksa w lozku i rollercoaster emocjonalny jak z jakims jaskiniowcem.
Chyba tego jej potrzeba a nie nudnych, powtarzalnych dni.

Przed Toba spala z jednym... hahaha. Moja ciotka zawsze powtarzala "Jak juz facet wie, ze nie jest tym pierwszym to na pocieszenie zawsze jest tym drugim. A ten pierwszy byl do bani. Z reszta sie tylko calowala" hahahaha!
Ona byla Twoja jedyna kobieta.
Skoro byla Twoja jedyna kobieta to skad masz pewnosc, ze jestes dobry w te klocki? Nie twierdze, ze nie, ale w zyciu nie ma sob niezastapionych.

Ale ogolnie rozumiem. Sam na poczatku tak myslalem. Musisz pogadac, poczytac, zaczac w koncu rozumiec co do Ciebie pisza inni. Wtedy dojrzejesz.
A jak nie to witaj na zetce za jakis czas z wpisem "Zdradzila ponownie" czy cos w tym stylu.

3maj sie
6755
<
#17 | Yorik dnia 19.06.2017 14:05
Krystian66; gdzie w tym wszystkim jest u niej świadomość zdrady, oszukiwania Ciebie ? oszukiwanie jej przez kogoś jest najważniejsze, bo tylko to ją boli; To, że ona jest oszustką to już kompletnie nie, a chyba to jest meritum sprawy?;

Ona rozpacza po swojej zawiedzionej miłości, że dała się oszukać; nie ma dla niej znaczenia że cię zdradzała, jak możesz tego nie widzieć?;
Ciebie też cholera bierze, że ją oszukał ? myślę, że Tak;
Gdyby jej nie oszukał, wszystko było by dla Ciebie super, bo uczciwie by ją bzykał, tak, a potem się z nią ożenił albo przynajmniej zamieszkał? Szeroki uśmiech; a Ty byś był przybłędą ustalającym z nimi wizyty z dziećmi i skarbonką ?;

To czemu nie zmusisz kochanka, żeby ją znowu regularnie bzykał, przywoź go do niej, a potem przypilnuj, żeby się z tą swoją rozwiódł i Twoją ożenił; za to, że kochanek tego nie chce /co chyba jest w twoim interesie i to że ją oszukał również/, to ty będziesz się na nim jeszcze mścić ?
Mózg Ci się odwrócił na drugą stronę?, aż nie do wiary Szok;

Flacha facetowi się należy, że zrobił ja w ch...; przez co dowiedziałeś się jaką puszczalską manipulantkę masz za żonę.
A to, że się musiałeś wyprowadzić, bo wykryłeś zdradę /o Ty zły człowieku/, to też jakieś kuriozum Uśmiech
Sorry, ale Ty kompletnie nie masz świadomości jakim ciężkim frajerem jesteś;
10968
<
#18 | miumiu dnia 19.06.2017 14:15
Krystian, bo ja nie rozumiem ona chce się mścić? Ona pragnie zemsty?
Rozwaliła waszą rodzinę, olała Ciebie i dziecko i jeszcze jest skrzywdzona?
Człowieku, ogarnij się! To Ty jesteś teraz skrzywdzony. Ty i dziecko! A ona ma się starać i stawać na rzęsach przed Tobą, żebyś wybaczył i chciał z nią być. Inaczej nigdy nie będzie Cię już szanowała. Zrozum to nareszcie. Wywal ją z domu, może wtedy coś do niej dotrze...
13619
<
#19 | krystian66 dnia 19.06.2017 14:40
Co do oszustwa to nie wiem sam może byłoby lepiej jakby jej nie oszukał i byłoby po sprawie ale potoczyło się inaczej, może jak bym ich przyłapał na gorącym też byłoby inaczej czasu nie cofniemy nie wiem co by było.
Tak ona chce się zemścić na kochanku chce się z nim spotkać i mu wszystko wygarnąć bo przy pierwszym spotkaniu on się wszystkiego wyparł przy swojej żonie i kazał jeszcze mojej kłamać więc tym bardziej to nie ma sensu.
Ja już wiem że to było chore i nie mam zamiaru jej w tym pomagać zobaczymy co powie jeśli będzie dalej w to brnąc to sytuacji będzie klarowna i trzeba będzie podjąć drastyczne kroki bo nie widzę już innego wyjścia.
6755
<
#20 | Yorik dnia 19.06.2017 14:53
krystian,

Cytat

Co do oszustwa to nie wiem sam może byłoby lepiej jakby jej nie oszukał i byłoby po sprawie ale potoczyło się inaczej, może jak bym ich przyłapał na gorącym też byłoby inaczej czasu nie cofniemy nie wiem co by było.

A jak ty ją oszukałeś? udawałeś, że wszystko w porządku, a planowałeś z kimś nowe życie i jej o tym nie powiedziałeś ?
Przecież przyłapałeś ja na gorącym uczynku; No tak, najlepiej jakbyś jej goły tyłek w akcji zobaczył, łatwiej było by o wybaczenie Uśmiech

Cytat

Ja już wiem że to było chore i nie mam zamiaru jej w tym pomagać zobaczymy co powie jeśli będzie dalej w to brnąc to sytuacji będzie klarowna i trzeba będzie podjąć drastyczne kroki bo nie widzę już innego wyjścia.

Nie jak będzie w coś brnąć, tylko ona już zabrnęła. Jesteś ślepy jak kret.
Jedyne co możesz zrobić, aby cokolwiek jej uświadomić to drastyczne środki; chyba, że chcesz dalej być manipulowany i czekać na zbawienie?
7236
<
#21 | Nick dnia 19.06.2017 15:07
Z tego piszesz, to żona nie rokuje na znowu bycie żona .

Ona rozpacza po kochanku, nawet jak się z Tobą prześpi to będzie to traktowała nie jako seks z Tobą ale jako zemste na kochanku .

Chce się z nim spotkać , bo wciąż nie jest jej obojętny .
Wystarczy ze gach rzuci jej przynętę a ona wskoczy mu w podskokach do łóżka .

To nie Ty zaprzątasz jej głowę ale kochanek.
Odbudowa Waszego małżeństwa nie zajmuje jej w 150% ale jest elementem jej zemsty na kochanku.

Dopóki nie wróci na ziemie i nie zacznie gonić za Tobą nie warto dawać jej szansy.
Na razie jestes jej potrzebny tylko do realizacji jej celów, które są sprzeczne z celi Waszej rodziny.
Kiedy przestaniesz być jej potrzebny , wyrzuci Ciebie jak wycisnieta cytrynę .

Lepiej odsuń się od niej i zadbaj o siebie i dziecko. Jeżeli zacznie podążać za Tobą to ok, jeżeli za kochankiem to tez ok.
Jesteś gotowy na takie potraktowanie jej ?
7375
<
#22 | B40 dnia 19.06.2017 15:21
Krystian on ją oszukał???? Ona chce się zemścić a Ty masz jej pomóc? Czytasz w ogóle co piszesz? Człowieku nie kochanek tobie ślubował ALE ONA, na nim możesz się mścić ale bez jej wiedzy. To co robisz to lansowanie na "miękką faję". Teraz będzie się Krystek mścił z żoną za to że gość wydymał mu żonę - jakiś koszmarny żart :szoook:szoook

Człowieku przerzuciliście odpowiedzialność na kochanka. Jak napisałem nie on ale ona przywaliła tobie rogi. Nie on ale ona Tobie On ślubowała. Chcesz go obić OK na spokojnie bez emocji tak jak byś wszedł na sparing. Biorąc w tym udział utwierdzasz ją w swojej "miękko fajowości".

Kobiety takich facetów nie szanują sorry!!! Każda z pań chce mieć czułego fajnego faceta. Dlaczego związały się z innym typem? Bo fajny miły facet nie jest pociągający jest nudny. Sorry że tak ostro ale po tylu latach tak to widzę. Kobiety chcą mieć super domowych misiów ale ciągnie je do drani.

Nie dawaj się wciągać w jej gierki chce się mścić niech się mści sama, swoją drogą należy się jej dobre przeczołganie bo teraz to nic - jakaś biedna pokrzywdzona myszka.
13545
<
#23 | mr dnia 19.06.2017 16:36
I co naczytałeś się o sobie, tego potrzebujesz aby otworzyć oczy.
apologises

Cytat

Przeczytaj 34 kroki, są w dziale "forum" , dadzą Ci możliwość odcięcia się od manipulacji żony, Twoich nadmiernych w tym momencie emocji.

Koniecznie to zrób. Na początku będą wydawać się niezrozumiałe. Przeanalizuj każdy krok i wciel go w życie. Dzięki temu odzyskasz swoją godność.

Cytat

Uważaj też na konto z zetki. Możesz mieć niezłe jazdy, gdy Twoja niewierna dowie się że szukasz pomocy tutaj.

Skąd ja to znam. Wtedy usłyszysz jeszcze jakim wulgarnym chamem jesteś, ty nigdy taki nie byłeś i jeszcze słuchasz tych rad "pseudopsychologów"..... Uśmiech
Wpadnij wieczorem na czat, tam sami poturbowani. "Pseudopsychologia" gwarantowana
3739
<
#24 | Deleted_User dnia 19.06.2017 18:12
Krystian Krystian, coś ty najlepszego narobił. Po tym co ci zrobiła, ty masz jakąkolwiek nadzieję, że będzie jak dawniej? Obudź się! NIE BĘDZIE JUŻ NIGDY TAK SAMO.
Zdradziła cię, był seks i jej ekstaza w jego ramionach. Niczym tego nie usprawiedliwisz. Nigdy o tym nie zapomnisz. Jeżeli jesteś (chcesz być) prawdziwym facetem, to musisz O NIEJ ZAPOMNIEĆ.
Zawiodła, zdradziła, nie kocha cię. Spróbuj przyjąć do wiadomości te proste słowa.
1088
<
#25 | torf dnia 19.06.2017 18:35
I jeszcze uczestnictwo w tej patologicznej zemście,weż się Chłopie ogarnij.
12891
<
#26 | pit dnia 19.06.2017 19:31

Cytat

bo nawet nie mam przyjaciela żeby się wyżalić wszystko poświęciłem dla rodziny.

Dla rodziny ? Czy dla żony ? Nie miałeś nigdy przyjaciół ? A znajomych ?
Kim Ty byłeś w tym małżeństwie ? (piszę w czasie przeszłym, bo nim jesteście tylko na papierze)
Jak wyglądała komunikacja między wami ? Czy robiłeś wszystko co ona chciała ? Czy Ty byłeś brany pod uwagę przy małżeńskich decyzjach ? Czy zawsze było jak ona chciała ?
13619
<
#27 | krystian66 dnia 19.06.2017 22:07
My poprostu przeprowadziliśmy się z dala od rodziny i przyjaciół za pracą znajomych mamy ale nie do takich tematów. Nigdy nie było problemów bardzo zgodne małżeństwo każdy nas podziwiał wszystkie decyzje wspólne nigdy mnie ani ja jej do niczego przymuszalismy do wszystkiego doszlismy razem

Komentarz doklejony:
W małżeństwie byłem wszystkim dla niej jak ona dla mnie mezem przyjacielem zawsze mogliśmy na siebie liczyc inaczej bysmy 7 lat nie wytrzymali.
13488
<
#28 | parejo dnia 19.06.2017 22:48
buhahaha Szeroki uśmiech jak czytam takie teksty to sie zastanawiam ile autor może mieć IQ Uśmiech to mówisz że jesteś informatykiem? uhm uhm....a rozgarniety jesteś jak **********.
Jaka ta twoja żona jest biednaaaa, kochanek ją oszukał Smutek zmanipulowął Smutek podobno nawet siłą nogi jej rozwierał bo tak się zapierała Szeroki uśmiech
Jesteś jedynie fr.... (tutaj kropkuje bo znów dostane ostrzezenie ale wstaw sobie wszystkie okreslenia niemiłe jakie ci przychodzą na mysl). Jesteś dobrym człowiekiem? wg siebie pewnie tak, reszta uważa cię za fr...
Po co w ogole napisałeś ten temat? W kazdym poscie piszesz ,,kocham ją, nigdy jej nie zostawie, chce zeby było dobrze, zemscimy sie razem na kochanku ktory siła zonie nogi rozkłądął bo przeciez jak wiadomo ona tego nie chciała " Szeroki uśmiech
Chcesz zebysmy cie poklepali po główce i utwierdzili w tych bredniach? Przeciez ty juz w pierwszym zdaniu napisałeś co zrobisz a rady masz głeboko gdzieś.
Podsumujmy :
- żona cie zdradza
-oszukuje
-nie pracuje, jedyne pieniadze sa od ciebie
- chce cie zostawic
- gdy wszystko sie wydaje, mowi ze kochanek z ktorym sie rzneła z którym sie zdradzała, z którym chciała od ciebie uciec, oszukał ją i teraz razem sie zemścicie? hahaha Szeroki uśmiech
Ty sie chyba z ********** zamieniliście Szeroki uśmiech Brnij dalej, brnij, za rok, lub dwa, bedziesz miał powtórke z rozrywki, tym razem juz kochanek ją sobie weźmie na cacy. No ale skoro mówisz ze jestes dobrym człowiekiem, kochasz ją, a ona po zdradzie nawet nie ma skrupulów.....super miłość Szeroki uśmiech
Ale to będzie mój hit na lata Szeroki uśmiech ,,zdradzająca żona przychodzi do meza i mówi mu że kochanek ją oszukał, chciał tylko seksu a ona chciała z nim uciec i zostawic rodzine. I prosi meza o wspolna zemste na kochanku" hahahaha Szeroki uśmiech

Hamuj trochę z osądami Parejo, byś sam epitetu w przyszłości nie dostał. Kulka za kulturę, osąd człowieka. Jak i poprzednim razem.
Apologises
3739
<
#29 | Deleted_User dnia 19.06.2017 23:20
parejo,Ty serca nie masz,nie potrafisz zrozumieć współczuć,być wyrozumiałym,kiedy można to można, a kiedy nie to się hamuje,żeby nie zniżyć się do twojego poziomu odpuszczę sobie.
A ty Krystian przeczytaj wszystko jeszcze raz,bo jesteś zagubiony i rozdarty,a dla syna zrobisz i zniesiesz wszystko, i ulegać manipulacjom własnej żony,przejrzyj na oczy,bo tak być nie powinno.
13391
<
#30 | Vivienn dnia 19.06.2017 23:32
krystian66, nie napiszę chyba nic nowego... Cały temat wyczerpali już moi przedmówcy. Musisz przejrzeć na oczy, ułożyć sobie fakty w głowie po kolei. Żona przyprawiała Ci rogi, i nie przyprawia ich dalej tylko dlatego, że kochaś ją wystawił. Pomyśl kim dla niej jesteś i czy widzisz swoją resztę życia przy kobiecie dla której jesteś tylko facetem, w którymś kiedyś się zakochała. Teraz pełnisz rolę koła ratunkowego, bankomatu bo przecież jaką ma inną opcje skoro, z Tobą , jest jej po prostu jest wygodnie. Utrzymujesz ją. Na miękko wybaczyłeś zdradę. Ona Ciebie nie szanuje, prócz czubka własnego nosa nie widzi nic innego. Ona się szybko nie otrząśnie, zacznie szukać powtórki z rozrywki... Skoro ona szukała wrażeń seksualnych ( od tego się zaczyna) to może nie byliście ze sobą seksualnie dopasowani? Pomijam już rutynę w związku itp. Seks jest spoiwem związku, jak coś nie gra od dłuższego czasu to w końcu jedna ze stron rozpoczyna poszukiwania na boku, w celu zaspokajania swoich fantazji.
Uważasz, że kochasz i niezaprzeczalnie tak jest, bo zatraciłeś całego siebie dla tej kobiety. Nawet dałeś wciągnąć się w jej zemstę aby tylko ją zadowolić. Żyjesz dla niej. Jest to Twoja pierwsza kobieta, stąd ciężko wyobrazić Ci jest sobie życie bez niej. Zacznij myśleć o sobie, nie daj się dłużej wykorzystywać. Bo w końcu się wykończysz...
6755
<
#31 | Yorik dnia 20.06.2017 02:05

Cytat

Żona jest moją pierwszą dziewczyną i miłością kocham ją najmocniej na świecie nigdy nikogo nie miałem wszystko z nią robiłem pierwszy raz ona miała paru paru chłopaków gdzie przede mną z 1 uprawaiała sex - podczas naszej 5- letniej znajomości całowała się z 2-ma chłopakami

Cytat

Wykonywała jego wszystkie polecenia jak w GREYU co on powiedział ona to robiła dosłownie wszystko.


Cytat

żona mi opowiadała o czynnościach które razem robili mówiła mi że sex był bardzo przyjemny z nim (mi rzadko to mówi a wiem że kiepski w tym nie jestem) to mnie najbardziej boli czuje się gorszy od kochanka że nigdy mu nie dorównam a ona będzie wymagała tego co razem robili ode mnie.


Ty weź jakieś porządne korepetycje, co ?
Może wtedy przestaniesz ją traktować jak nieziemskie bóstwo;
Uważasz, że jako jedyna ma monopol na Twoje orgazmy ?
I tego Greya z nią przerób w wersji rozszerzonej, spróbuj ją zajeździć, przynajmniej dla siebie, bo dała Ci tak po jajach, że się nigdy z tego nie podniesiesz;
13488
<
#32 | parejo dnia 20.06.2017 02:32
oj weźcie nie bądzcie tacy brutalni - to jest prawdziwa miłość !!! - tylko do rozstrzygniecia jeszcze zostaje - czy to miłość do kochanka, czy pieniedzy których nie posiada Szeroki uśmiech
13603
<
#33 | Oirb dnia 20.06.2017 07:38
Tak czytam i czytam... I stwierdzam że u mnie bylo zdrowo popieprzone.... Ale przebileś mnie...
13619
<
#34 | krystian66 dnia 20.06.2017 07:40

Ja jej niczego nie wybaczylem to nie jest jak pstrykniecie palcem.
Ja nie biorę udziału w jej zdradzie nie pomagam i nie mam zamiaru tego robić to co napisałem w pierwszym poście wiem że to było głupie i do tego nic nie wniosło bo się wyparł wszystkiego pisałem o tym później
Dotarło do mnie kim dla niej byłem i kim jestem napewno nie godze się z tym nie jestem przedmiotem znam swoją wartość. Dziękuję za slowa krytyki i za wsparcie dały mi kopa.
usunięty duel
Apologises
13516
<
#35 | Shiawase dnia 20.06.2017 09:53
krystian66, współczuje sytuacji w której sie znalazłeś, wiem temat juz wyczerpany, ale dodam swoje zdanie na ten temat, bez apelacyjnie to ze tak bez konsekwencji pozostawiłeś zdrade żony nie świadczy o niczym dobrym, ona za jakiś czas powtórzy to wszystko tylko z innym, a Ty dostaniesz po tyłku po raz kolejny. Wyciąg z tego konsekwencję jeśli sam nie umiesz to może terapeuta pomoże to ogarnąć.

Dwa masz syna, kochasz go bo dla niego chcesz dać szanse zonie, a pomysl co by bylo gdyby Twój syn byl juz dorosły i on sam sie znalazł w takiej sytuacji i przyszedł po porade do Ciebie, co byś mu doradził? Jakie byś miał zdanie o jego żonie?
13488
<
#36 | parejo dnia 20.06.2017 09:59
krystian66 - jestem pewien ze jakby ci sie udało zdobyc komorke kochanka i wysłac smsa do zony ze odchodzi od zony i chce byc z nia, to twoja żona 5 minut pozniej by była spakowana. Została jedynie bo gosc ja kopnał w dupe a jako ze nie zarabia to gdzie ma isc?
Nie żałuje nic, nie prosi o przebaczenie, mówi ci ze seks z kochankiem był super....ty widzisz tu jakąs miłosc? bo ja jedynie jej do kochanka
7236
<
#37 | Nick dnia 20.06.2017 11:15

Cytat

mówi ci ze seks z kochankiem był super....ty widzisz tu jakąs miłosc? bo ja jedynie jej do kochanka

To nie jest milosc tylko chuć.
Zyjemy w czasach kiedy "kochać się " jest synonimem "ruchać się ".
Ale to nie to samo, jedynie niektórym tak się zdaje przez chwile.
3739
<
#38 | Deleted_User dnia 20.06.2017 12:51
Krystian, a ja Ci napiszę coś całkowicie odmiennego od przedmówców, czym pewnie wywołam burzę Uśmiech

Kwestia kary za zdradę. Karania za zdradę.
Kara jeszcze nikogo NIC nie nauczyła, poza nauką odruchu unikania kary.
Niechby sobie każdy sam przypomniał , co czuł kiedy został ukarany np przez rodziców laniem. Otóż złość, nienawiść, poczucie bycia upodlonym, chęć odwetu, oporu, winy, ale na pewno nie skruchę i na pewno nie chęć naprawy wyrządzonej krzywdy Uśmiech

Aby nastąpiło zrozumienie popełnionego błędu i rzeczywista , wewnętrzna, realna chęć naprawy wyrządzonej krzywdy, dana osoba musi ponieść KONSEKWENCJE swoich działań Uśmiech

Problem w tym, że Ty wchodząc w zmanipulowaną przez nią akcję, ściągnąłeś z niej odpowiedzialność za jej działania i konsekwencje, które to ona powinna ponieść.
To ona powinna stanąć twarzą w twarz z tą drugą kobietą i wziąć odpowiedzialność za to, że zniszczyła jej życie. Nie Ty za nią. Ona sama.
To nie była Twoja sprawa. To nie były Twoje relacje.
Dałeś się wmanipulować w nie swoją sprawę.

Komentarz doklejony:
Jakakolwiek kara,a już szczególnie taka nieadekwatna do przewinienia, powoduje, że osoba oddaje się całkowicie myślom o odwecie lub uczuć nienawiści.
Każąc daną osobę pozbawia się ją bardzo ważnych procesów wewnętrznych unaoczniających jej złe zachowanie jakiego się dopuściła.
Karając odbiera się szansę na naprawę wyrządzonego zła i ta niedobra karma zostaje "wisieć nad ta osobą" i w dalszej kolejności potomstwem.

Komentarz doklejony:
lub uczuciu nienawiści*

Nie zmienisz tego co się wydarzyło. Na zawsze zostanie to w Twoim serduchu.Wybaczenie nie polega na tym, aby zapomnieć, czy usprawiedliwić zły czyn, czy na tym aby udawać, że nic się nie stało. Bo stało się bardzo dużo złego. Ktoś bardzo Cię zranił i była to najbliższa osoba.
Wybaczenie nie polega na tym, że znów jej zaufasz, czy zrezygnujesz, ze sprawiedliwości.

Wybaczyć znaczy zrezygnować z pielęgnowania urazy w sobie, z zemsty i pogodzić się z miejscem w którym jest się po zdradzie w zyciu. Tym nowym miejscem. Bo stare nigdy już nie wróci.

Problem w tym, że skrucha Twojej żony jej powierzchowna, zewnętrzna i zemsta na kochanku najlepiej o tym świadczy.
Nienawiść to drugi biegun miłości. I problem właśnie w tym tak silnym jej zaangażowaniu emocjonalnym w niego.
W niego, a nie w Ciebie.
Problem w tym, że nie potrafisz się bronić przez jej manipulacjami. Ona potrafi Cię wciągnąć nawet w takie akcje jak jej zemsta na kochanku i jeszcze obrócić kota ogonem
13488
<
#39 | parejo dnia 20.06.2017 14:14
amor - musisz te rewelacje podesłac do Super Niani. Ona głupia karze dzieci karnym jeżykiem a to nic nie daje, tylko uczy je jak unikać kary Szeroki uśmiech
12891
<
#40 | pit dnia 20.06.2017 14:37

Cytat

Aby nastąpiło zrozumienie popełnionego błędu i rzeczywista , wewnętrzna, realna chęć naprawy wyrządzonej krzywdy, dana osoba musi ponieść KONSEKWENCJE swoich działań

Utopia, tacy ludzie nie kochają siebie, nie mają szacunku do własnej osoby a co za tym idzie, nie potrafią zrozumieć co zrobili. Takie osoby powinno się wyrzucić ze swojego serca i życia. (z uwagi na dzieci, to drugie nie jest do końca możliwe)
Krystian ma taki problem że nie odróżnia manipulacji, jest skłonny zaangażować się w działania które tak naprawdę szkodzą mu, nie są dla niego ani wygodne ani nie dają radości. Facet potrzebował akceptacji i aby ją otrzymać robił wszystko co chciała "dama". W tym wyrażeniu "postanowiliśmy" wszystko kierowane jest tylko aby dogodzić żonie, nie ma tam Krystiana.
12604
<
#41 | Atrakcja dnia 20.06.2017 14:48
Krystian, to co kobiety lubią/szanują w facetach to męski, silny charakter. Jak jest charakter to jest i szacunek do samego siebie. Mówisz, że znasz swoją wartość. Super, to musisz jeszcze umieć to pokazać w praktyce. Mówisz jej, że skoro Ty jesteś lojalnym, porządnym mężczyzną do uważasz, że sam na taką partnerkę wlaśnie zasługujesz. I że wątpisz w to czy ona taka jest. I teraz jej zmartwienie w tym by Cię przekonać, że taka jest. Ona ma Cię przekonać, że warto wybaczyć jej ten błąd. Jak Cię przekona i jej wybaczysz to będziesz się czuł zupełnie inaczej niż wybaczając tak jak teraz.
Miłość miłością, ale musisz wzbudać szacunek sam u siebie i u partnerki. Inczaczej będzie bolało, bo pozwalanie sie upokarzać boli nawet bardziej niż sama zdrada.

Przepraszam za brzydkie wyrażenie, ale czy normalny facet jak ktoś na niego nasra to pomaga mu podetrzeć pupę? Nie, nikt normalny tak nie robi. A Ty właśnie to próbowałeś zrobić.
Pamietaj, że akty zemsty na kochanku świadczą o silnych emocjach do niego. Żona pokazałaby Ci, że jej na nim nie zależy gdyby była wobec niego obojętna. Jakieś zmesty i jeszcze informowanie jego żony to nie tylko żwawe zainteresowanie nim, ale próba rozbicia małżeństwa, jakby w celu.... ?

Co ja zrobiłabym na Twoim miejscu. Poinformowałabym, że poważnie myślę o rozwodzie bo nie potrzebuję takiej żony. Zero seksu czy czułości w tym czasie. I ona wtedy musiałaby się głowić jak naprawić to co spierdoliła. Od razu by jej się odechciało zajmować kochankiem i jego małżeństwem, bo musiałaby zająć się własnym. A jeśli nie to, byłaby też cenna informacja dla Ciebie o podejściu żony do Waszego małżeństwa. A wiedza jest zawsze lepsza od wątpliwości pomieszanych ze złudzeniami.
Jak się napracuje by Cię odzsykać to Cię doceni i pozostaniesz w jej oczach wartościowym facetem. A jeśli będziesz się wygłupiał jak teraz to będziesz nagrodą pocieszenia, po utraconym ogierze-kochanku. To jak będziesz w domu (i poza nim) postrzegany i traktowany zależy tylko od Ciebie.
3739
<
#42 | Deleted_User dnia 20.06.2017 15:23

Cytat

Utopia, tacy ludzie nie kochają siebie, nie mają szacunku do własnej osoby a co za tym idzie, nie potrafią zrozumieć co zrobili. Takie osoby powinno się wyrzucić ze swojego serca i życia. (z uwagi na dzieci, to drugie nie jest do końca możliwe)
Krystian ma taki problem że nie odróżnia manipulacji, jest skłonny zaangażować się w działania które tak naprawdę szkodzą mu, nie są dla niego ani wygodne ani nie dają radości. Facet potrzebował akceptacji i aby ją otrzymać robił wszystko co chciała "dama". W tym wyrażeniu "postanowiliśmy" wszystko kierowane jest tylko aby dogodzić żonie, nie ma tam Krystiana.

zgadza się Pit, zdarzają się ludzie niereformowalni, ale nie można uogólniać, że są to wszyscy zdradzający;
druga rzecz, to, że zdarzają się jednostki oporne na naukę, nie zmienia zasady działania tego mechanizmu;
co do reszty pełna zgoda; bliższe przyjrzenie się temu powinno wręcz pomóc podjąć właściwą decyzję, szczególnie w sytuacji w której ktoś się waha; bo wtedy widzisz realnie na ile ktoś nad sobą autentycznie pracuje i zmienia się realnie, a na ile ładnymi słówkami, które wiadomo, że skołatana dusza pragnie usłyszeć, mydli Ci oczęta;

Cytat

Ona głupia karze dzieci karnym jeżykiem a to nic nie daje, tylko uczy je jak unikać kary smiley

rozwalasz mnie pajero z tym ograniczonym postrzeganiem świata Szeroki uśmiech
wyobraź sobie, że poniesienie realnych konsekwencji może być zdecydowanie bardziej uciążliwe i dotkliwe, niż najsroższa kara
6755
<
#43 | Yorik dnia 20.06.2017 15:42
Krystian, posta Atrakcji powinieneś się nauczyć na pamięć i dotąd go recytować, aż zrozumiesz każde zdanie i zaczniesz się do tego stosować;

A Amorka chciała ściągnąć burzę ? Szeroki uśmiech
Chyba nie da rady, bo to wszystko to najczystsza prawda i daje dużo do myślenia;
Spodobało mi się, że zamiast karać to pomóc doświadczyć konsekwencji działań, ale osoby bezrefleksyjne i tak odbierać to będą jako karę; będą czuć się pokrzywdzone przez cały świat i zwalać winę na.....wszystkich tylko nie na siebie;
Problem w tym co zauważył Pit, dla niektórych, a pewnie nawet dla większości to utopia; a jak ktoś nas nie szanuje, to przynajmniej może się bać; strach może nie jest najlepszym sposobem na niepopełnianie błędów, ale przynajmniej skutecznym Uśmiech
Kara nie odbiera możliwości naprawy wyrządzonej krzywdy, często dopiero uzmysławia, że kogoś się skrzywdziło, skoro jest reakcja; Dla betonów to jedyna możliwość, żeby dostrzegli coś więcej niż własny tyłek; Krystian tego nie zrobił i ma tego konsekwencję aż słabo się robi; Dostosowuje się do osoby ze 100% mentalnością Kalego;
Mówimy Kara, ale to nie jest najlepsze określenie; bo celem wcale nie jest i nie powinno być ukaranie (bo korzyść żadna), tylko zawalczenie o swoje; a to, że ktoś to odbierze jako karę? no cóż;
3739
<
#44 | Deleted_User dnia 20.06.2017 15:52

Cytat

a jak ktoś nas nie szanuje, to przynajmniej może się bać

tylko, że to nie sprawdza się w związku;
na strachu niczego nie zbudujesz; poza nienawiścią;

wtedy przecież tylko kwestią czasu jest, kiedy niewolnik znów przyłoży Ci nóż do gardła;

Cytat

Kara nie odbiera możliwości naprawy wyrządzonej krzywdy

w tym właśnie problem, że odbiera, bo hamuje bardzo ważne procesy wewnętrzne, które zachodzą w danej osobie, gdy staje w obliczu konieczności poniesienia konsekwencji swoich działań

Komentarz doklejony:
co do reszty pełna zgoda Szeroki uśmiech
3739
<
#45 | Deleted_User dnia 20.06.2017 16:00
Komentarz Amor o konsekwencjach jest rewelacyjny, ale wymaga wysiłku. Nie jest dla wszystkich jak leci. Część ze zdradzonych z automatu wdraża ratowanie związku za wszelką cenę. Odbija się między karą, konsekwencjami, a swoimi emocjami. Staje się lekarzem ,terapeutą i sędzią osobistego niewiernego partnera. I pułapka gotowa.
12604
<
#46 | Atrakcja dnia 20.06.2017 16:04
Nie wiem o jakiej karze mówią przedmowcy i jak Ty to Krystian odczytasz. Moim zdanie konsekwencje to jest wlasnie forma kary, bo raczej nie nagrody. I te przykre konsekwencje/kara (jak zwal) to jest to co pozwala uświadomić sobie co się narobiło. Refleksja i przemyślenia też nie zachodzą pod wpływem nagrody czy głaskania po głowie, ale często rodzą się tam gdzie kończy się komfort.
Nie chodzi o to byś karał żonę np głodził ją, zabrał pieniądze, znęcał się. Szeroki uśmiech Wystarczy, że zachowasz szacunek do siebie, odsuniesz się od niej pokazując że nie akceeptujesz zdrady, ona będzie musiała na Twoje wybaczenie zapracować - i to jest konsekwencja zdrady i okazja do przemyśleń (czy tam forma kary, karmy, jak zwał tak zwał).
Ale pomaganie w odgrywaniu się na kochanku i jeżdżenie za nim to karanie samego siebie...
6755
<
#47 | Yorik dnia 20.06.2017 16:11
Amor,

Cytat

tylko, że to nie sprawdza się w związku;
na strachu niczego nie zbudujesz; poza nienawiścią;

wtedy przecież tylko kwestią czasu jest, kiedy niewolnik znów przyłoży Ci nóż do gardła;

Masz rację, dlatego trzeba przyłożyć raz a dobrze, dla otrzeźwienia i puścić wolno, żeby zainicjować te procesy wewnętrzne jak ktoś ich nie ma Uśmiech
Pewności nigdy nie masz, ale większa szansa, że zaskoczy, bo często na samoistny zapłon nie ma żadnych szans;
3739
<
#48 | Deleted_User dnia 20.06.2017 16:18

Cytat

Spodobało mi się, że zamiast karać to pomóc doświadczyć konsekwencji działań, ale osoby bezrefleksyjne i tak odbierać to będą jako karę; będą czuć się pokrzywdzone przez cały świat i zwalać winę na.....wszystkich tylko nie na siebie

U mnie tak było - oczekiwanie transparentności po zdradzie, braku tajemnic, dostępności telefonu itp. odebrane zostało przez jeszcze żonę jako kara, próby ograniczenia, zniewolenia. Nic nie dało wyłożenie łopatologiczne takiej konieczności jeśli mieliśmy podjąć próby ratowania małżeństwa.
Krystian - Jeśli nie ma szczerej skruchy i żalu - nic nie wskórasz. Ona MUSI CHCIEĆ SAMA Z SIEBIE. Nie zmusisz jej, nie przekonasz i nie nakłonisz żadnymi groźbami/prośbami/obietnicami. Moja mnie nie szanowała po zdradzie, nadal nie szanuje, wbija szpile i próbuje jeździć po mnie żeby się wybielić. Tyle, że ja już mam do tego inny stosunek, nadal potrafi zaboleć, ale już nie obezwładnia, nie dominuje moich emocji, jest coraz bardziej obojętne, a nawet momentami już budzi wesołość na jej dziecinne zachowanie. Ale z tym trzeba się zmierzyć - zmierzyć ze swoim strachem, strachem przed rozpadem rodziny, przed samotnością, przed przyszłością dziecka i Twojej roli i obecności w jego życiu. Zaczynam to coraz częściej doradzać - daj sobie czas. Nie musisz się spieszyć z decyzjami, żadnymi. Masz dom nad głową i Syna przy sobie i utrzymujesz Was. Nie musisz już decydować. Ochłoń. Wsłuchaj się w swoje emocje i czucia. Nie zastanawiaj się co czuje żona - poświęć ten czas sobie - wierz mi - potrzebujesz go bardzo. Zadbaj o relacje z Synem, uczestnicz w jego życiu aktywnie, nie tylko zabawa, ale też codzienne obowiązki. Jak się wyciszysz zauważysz, że jest więcej elementów wartych przemyślenia, które obnażyła zdrada. A nie tylko zagrożenie dla Twoich uczuć do żony i strach o jej utratę. Zdystansujesz się od żony i zaczniesz zauważać jakie stosuje techniki manipulacji Tobą (a jak ona zauważy, że już jej nie tak łatwo Ciebie przekabacać - przygotuj się na małe darcie kotów - będzie nią kierował strach przed utratą kontroli nad Tobą i jej komfortowym życiem). W dystansowaniu pomogą Ci polecane już 34 kroki z tego forum, których z Twoich wpisów sądząc, nie przerobiłeś, a na pewno nie wdrożyłeś w życie. A działają i pomagają się powoli poskładać.
3739
<
#49 | Deleted_User dnia 20.06.2017 16:50

Cytat

. Moim zdanie konsekwencje to jest wlasnie forma kary, bo raczej nie nagrody.

to są dwie różne rzeczy i bardzo ważnym jest aby je oddzielić;
w konsekwencji nie ma Twojego udziału, one się dzieją, a Ty dajesz je danej osobie ponosić , bez ściągania z niej ich ciężaru; nie uczestniczysz w tym; odchodzisz właśnie na bok;

przykładem jak dziecko wali Ci focha w sklepie i tarza się po podłodze;
dasz klapa w pupę, to karasz -> uczysz przy okazji, że agresja jest sposobem na rozwiązywanie sytuacji trudnych;
zostawiasz bajtla na tej podłodze, tak by zainteresowały się nim obce osoby (a reakcje będą różne) narażasz go na dyskomfort zmierzenia się z nimi -> wtedy on sam musi zmierzyć się z konsekwencjami;

wraca Ci nastolatek do domu po imprezie na której wypił zbyt wiele i zwraca wszystko na łóżko;
sprzątasz i trujesz mu głowę przez tydzień po tym jak wytrzeźwieje->to karasz;
jak zostawiasz go aby się wypaprał w tych wymiocinach i jeszcze wychodzisz z domu aby smrodu nie znosić, a młody budzi się i nie ma nikogo w domu, a on brzydzi się dotknąć sam siebie-> to dajesz mu odczuć pełne konsekwencje jego działań;
nie przeżywasz tego, nie umartwiasz się tym; korzystasz z przyjemnego dnia, bo Twój dzień jest przyjemny, nie zrobiłaś niczego głupiego; odsuwasz się by mógł w pełni ponieść konsekwencje;
to jest taka różnica; jego działanie->jego konsekwencje->jego problem

Cytat

Masz rację, dlatego trzeba przyłożyć raz a dobrze, dla otrzeźwienia i puścić wolno, żeby zainicjować te procesy wewnętrzne jak ktoś ich nie ma smiley
Pewności nigdy nie masz, ale większa szansa, że zaskoczy, bo często na samoistny zapłon nie ma żadnych szans;

ciągle mówisz o strachu;
nie zainicjujesz strachem; strach budzi lęk i hamuje; paraliżuje;
12891
<
#50 | pit dnia 20.06.2017 18:27
Amor

Cytat

że zdarzają się jednostki oporne na naukę,

Śmiem napisać z pokolenia na pokolenie ta oporność wzrasta, może media które edukują jak powinno się żyć ? Może postęp powoduje że cofamy się jako społeczność ? W każdym razie ludzi zaczynają żyć w samotności mimo że obok jest tyle ludzi, umierają relacje, umiera komunikacja, umiera szacunek, fabryka psychopatów wciąż goniących za forsą, w imię lepszego wyglądu, bycia ponad "okropną" przeciętnością.

Komentarz doklejony:
tak zgadzam się uświadomienie tego co się zrobiło i konsekwencja to też kara, tylko do tego trzeba mieć minimalny poziom empatii. Dla "zdrowych" ludzi najlepsza nauka.

P.S. Pajero chyba czuje do Ciebie miętę, tylko komunikacja nawala Z przymrużeniem oka
i nie wywiewaj z tego forum bo jesteś tutaj potrzebna.
6755
<
#51 | Yorik dnia 20.06.2017 23:11
Amor,

Cytat

ciągle mówisz o strachu;
nie zainicjujesz strachem; strach budzi lęk i hamuje; paraliżuje;

Wcale nie ciągle, strach też potrafi zmusić do myślenia a przede wszystkim zwrócić na coś uwagę, nie zawsze blokuje, czasami mobilizuje; wszystko zależy jak leży;

Pit,

Cytat

P.S. Pajero chyba czuje do Ciebie miętę, tylko komunikacja nawala Uśmiech i nie wywiewaj z tego forum bo jesteś tutaj potrzebna.

Ja to bym go potraktował karnym jeżykiem i zobaczył czy komunikacja się poprawi ? Uśmiech
Tylko jak go kurcze za bardzo sparaliżuje, to Amorka może mieć uzasadnione pretensje i jeszcze powie, a nie mówiłam Szeroki uśmiech
13488
<
#52 | parejo dnia 21.06.2017 04:25

Cytat

rozwalasz mnie pajero z tym ograniczonym postrzeganiem świata
wyobraź sobie, że poniesienie realnych konsekwencji może być zdecydowanie bardziej uciążliwe i dotkliwe, niż najsroższa kara


amor - widzisz, dla większosci kara to nic innego jak własnie poniesione konsekwencje za swoje czyny. A że ty uznajesz karę za coś w stylu bicie deską z gwoździami, to juz nie nasza sprawa Szeroki uśmiech

Cytat

Nie wiem o jakiej karze mówią przedmowcy i jak Ty to Krystian odczytasz. Moim zdanie konsekwencje to jest wlasnie forma kary, bo raczej nie nagrody. I te przykre konsekwencje/kara (jak zwal) to jest to co pozwala uświadomić sobie co się narobiło


amor - widzisz? da się? da Szeroki uśmiech Atrakcja ci wytłumaczyła coś co każdy załapał od razu Szeroki uśmiech

Cytat

Ja to bym go potraktował karnym jeżykiem i zobaczył czy komunikacja się poprawi ?


ech yorik yorik - nie mieszaj mnie w te swoje chore fantazje Szeroki uśmiech znajdź sobie dziewczynę w końcu
3739
<
#53 | Deleted_User dnia 21.06.2017 10:05

Cytat

amor - widzisz, dla większosci kara to nic innego jak własnie poniesione konsekwencje za swoje czyny. A że ty uznajesz karę za coś w stylu bicie deską z gwoździami, to juz nie nasza sprawa smiley

widzę parejo, że prostą ścieżką nie pójdziemy Szeroki uśmiech

zaczynasz kombinować, a więc zaczynasz kumać coś tam powolutku pod kopułką,
jest więc nadzieja, że będziesz żył;

Komentarz doklejony:
a swoją drogą parejo, zawsze tak histerycznie panikujesz, jak Ci się bandaż z cuchnącej już rany zdziera?
13488
<
#54 | parejo dnia 21.06.2017 11:03
nie wiem któredy tam chodzicie, jak się boisz to idż z mamą, a mnie ze sobą nie ciągnij.
Amor - nie muszę ci przecież odpowiadać na to pytania. Jako znana pracowniczka ezo tv ze swoją kulą magiczną wiesz wszystko najlepiej , więc po co się pytasz Szeroki uśmiech
3739
<
#55 | Deleted_User dnia 21.06.2017 11:13

Cytat

mnie ze sobą nie ciągnij.

nie muszę; Ty jak w horrorze, panicznie się boisz, ale pierwszy leziesz tam, gdzie muzyka buduje napięcie Szeroki uśmiech

Cytat

nie muszę ci przecież odpowiadać na to pytania

nie musisz Uśmiech

Komentarz doklejony:
załóż swój wątek, nie offujmy wątki innym
13488
<
#56 | parejo dnia 21.06.2017 12:21
no właśnie, wiec moze konczac te twoje ,,wiem wszystko lepiej". Nie pisz wiecej głupot i tak wiesz wszystko najlepiej ze swojej magicznej kuli Szeroki uśmiech jak to ostatnio było? ,,wszystkie kobiety na świecie tak sie zachowują" No skoro znasz wszystkie kobiety na swiecie i ich zachowania to tylko pogratulować Szeroki uśmiech
3739
<
#57 | Deleted_User dnia 21.06.2017 12:52

Cytat

no właśnie, wiec moze konczac te twoje ,,wiem wszystko lepiej"

projektujesz na mnie swój problem; przyjrzyj się temu, to będziesz mógł pomóc samemu sobie;

jesteś pewien, że to ja mam dylemat pt "wszystko wiem lepiej"?

Cytat

jak to ostatnio było? ,,wszystkie kobiety na świecie tak sie zachowują"

ja niczego takiego nie powiedziałam Uśmiech
znów czegoś nie zrozumiałeś i insynuujesz głupoty Uśmiech

mam wrażenie, że jak włączasz emocje, w momentach kiedy coś Ci tam świta, tylko nie wiesz w którym kościele, to mózg Ci się wyłącza; i z automatu panikujesz i histeryzujesz;
jakby zaraz miało Ci się coś stać, gdybyś nie daj Boże się wyciszył;

to bardzo (wręcz) kobiece zachowanie parejo Uśmiech
6755
<
#58 | Yorik dnia 21.06.2017 13:01
W dzisiejszych czasach zniewieściały facet to nic nadzwyczajnego Uśmiech
3739
<
#59 | Deleted_User dnia 21.06.2017 13:05
ps. tak prywatnie Ci powiem, że bardzo lubię wymieniać się doświadczeniami z innymi; bo tego co wiem, nawet tego co wiem o samej sobie, nauczyłam się od innych; bez innych osób nie byłoby mnie;
13488
<
#60 | parejo dnia 21.06.2017 17:08
znów dziewczynko nie wytrzymałąs i musiałas opisac swoje ,,wiem lepiej od innych"? Szeroki uśmiech zajmij sie moze czyms pozytecznym, moze drugi etat w ezo tv dostaniesz, tam mozesz opowiadac innym swoje wypociny z kuli Szeroki uśmiech

Komentarz doklejony:
dokładnie zniewiesciały facet to dziś nic nowego. Jeszcze troche a niektórzy beda sobie zakładać nicki z rasą psa Szeroki uśmiech

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?