| dusiaczek12 | 11. Grudzień |
| monika0070 | 11. Grudzień |
| goniusias | 11. Grudzień |
| mona12 | 11. Grudzień |
| Uma | 11. Grudzień |
Landexpzglosy | 00:47:40 |
JamesTon | 00:50:20 |
soighlah | 01:00:15 |
Sfinks | 02:13:31 |
Julianaempat... | 02:50:22 |

Witam. Ciężko mi pisac ale nie mam z kim pogadac. Jestem z mezem od 11 lat. Mamy cudownego piecioletniego synka, ktory bardzo kocha tate. To bardzo wrażliwy i inteligentny chlopiec. Poltora roku temu moj mąż zaczal chorowac. Potem pojawiła sie depresja, której nie chcial leczyc. Zawsze byl cudownym czlowiekiem. Pomagal W domu i opiekował sie synkiem. Jednak choroba spowodowała ze sie wycofal. W tym czasie wdal sie ronans z od dawna w nim zakochanej kolezance zz pracy. Dziewczyna nie byla ani ladna ani madra. Przepraszam za slowa ale zawsze mowil zwykle puszczadlo. Wiedzialam ze sie kumpluja bo nie raz jej pomagal w klopotach. Zawsze mi o tym mówił. W grudniu 2015 dowiedziałam sie od 3 tygodni to cos wiecej. Odeszlam od niego. Zabralam tylko synka. Zostawiłam mu wszystko. Jednak on nic nie chcial. Zerwal z nia kontakt. Poprosil o kolejna szanse. Syn strasznie to znosił wiec sie zgodzilam. Wszystko jakoś zaczynalo sie ukladac. Pod koniec roku dowiedzialam sie ze ta dziewczyna jest w ciąży. Zaprzeczyl ze jest ojcem. Jednak ostatnio sie przyznal ze maja córkę, której nie uznal i z ktora nie mial i nigdy nie chce kontaktu. Płaci na odczepneego kase. Okazalo sie ze po rozstaniu ona ciągle za nim chodziła i dreczyla smsami. W czerwcu zeszłego roku powiedziala ze da mu spokoj jak sie spotkaja. Zarzadala sexu na odczepneego. Idiota sie zgodził i został tatusiem. Teraz nie maja kontaktu. Mala ma nigdy sie nie dowiedzieć kto jest ojcem bo oboje tak zdecydowali. Nie popieram takiego rozwiazania. Maz mnie zapewnia ze kocha tylko mnie i naszego synka i chce wszystko odbudowac. Ja chce rozwodu. Jednak nadal go kocham. Czy dobrze postępuje odchodzac? Boje sie o synka
Mężem? Zdał egzamin negatywnie zdradzając. Ojcem? Wyparł się dziecka bez mrugnięcia okiem. Człowiekiem odpowiedzialnym? Naraził małżeństwo na kryzys, Ciebie i tę drugą kobietę, dwoje dzieci na cierpienie. Kłamcą? Oczywiście. I myślę, że okłamał i Ciebie i kochankę. Są słowa, które dobrze go określą. U mnie wszystkie niecenzuralne.
Wahasz się co zrobić? Poznaj prawdę z innych ust niż Twojego osobistego kłamcy. Zapytaj tę drugą. Dokop się dowodów zdrady, komórka, komputer, znajomi z jego pracy.
Komentarz doklejony:
Ona taka puszczalska? Przebadaj się czy czego głąb nie przyniósł.
Komentarz doklejony:
On to zrobil na moją prosbe
Nieistotne czy to wyrachowane babsko, czy kobieta w kryzysie z jakimś zaburzeniem, czy kobieta skrzywdzona przez Twojego męża. Dla mnie trzy wersje są prawdopodobne. Odrzucona też będzie się zachowywać jak niespełna rozumu.
Teraz na spokojnie pomyśl, z kim tak naprawdę żyjesz? Dlaczego mimo dość długiego okresu machlojek, klamstw wciąż mąż jest w Twoich oczach takim ideałem ?
Kasę do domu przynosi, nie bije, opiekuje się synem. To wszystko? A podwójne życie? A człowiek, który potrafi odrzucić córkę ,bo tak mu wygodnie?
Nie bez powodu masz wątpliwości, nie bez powodu napisałaś tutaj. Aby dać szansę, trzeba wiedzieć co się wybacza. Trzeba też wiedzieć czy potrafisz wybaczyć, bo wcale nie musisz umieć i wasze życie stanie się męką. I nie wolno zasłaniać się dzieckiem. Nie masz dylematu czy on będzie ojcem waszego syna. Może nim być cały czas, czy jesteście razem czy się rozejdziecie.
Chcesz mu wierzyć? Nie potrafił jej odmówić! To niech się dowie dlaczego, zrobi porządek, a błaga bezpodstawnie o łaskę. Chcesz się zastanawiać czy przy kolejnej pazernej babie znowu gaci biedaczek nie zdejmie? Chcesz go pilnować całe życie? To jego problem. Dlaczego ma być Twoim?
Wybaczysz tu i teraz= nic się nie stało, on nic nie musi. A Twój strach i deprecha zostaną. Odsuń się od niego na chwilę, by przestać oceniać sytuację przez pryzmat swojego strachu. Są 34 kroki, przeczytaj i zastosuj. Niech się pacan wysili, bo jak dla mnie głupa rżnie, aż się niedobrze robi.
Komentarz doklejony:
Półtorej, dwa lata cierpisz. Ból nie mija, masz wciąż wątpliwości. I to nie małe.
Komentarz doklejony:
Wiem ze tego żałuje. Juz dawno chcial sie przyznac lecz nie chcial mnie stracic. Kiedyś obudzilam sie w nocy i przylapalam go w lazience na pasku. Ostatnio znalazlam noz pod szafka w łazience. W zyciu bym tam nie zajrzala ale spadla mi zapinka od kolczyka. A rok temu sciagalam go z okna na 12 pietrze. Wolal śmierć niz sie przyznac bo mu wstyd. Zawsze pogardzal takimi osobami i sam to zrobil. A najlepsze ze nie potrafi powiedziec dlaczego. Dlatego chodzi na terapie bo chce zrozumiec. Jednak chyba ma lekarza idiote bo ona to tlumaczy faktem ze wiele osob przy chorobie tarczycy i depresji robi rzeczy ktore prowadza do izolacji i takie tam pierdoly
On się leczy. A co wiesz o jego leczeniu? Na co? Dda, ddd, jakiś syndrom, zaburzenie, odmiana dwubiegunówki?
Skoro to tak poważna sprawa, to już dużo wcześniej miał sygnały. On je zlekceważył, co wcale nie jest takie dziwne. A Ty je przegapiłaś. Dlaczego?
Będąc z osobą np w stanie depresji, z jakimiś problemami psychicznymi należy zadbać o siebie. Mało tego, zadbać o dzieci, bo będą konsekwencje. I to zadbać stosownie do problemu. Zajedziesz się, bawisz w matkę polkę. Gdzie jest Twoja terapia, krąg wsparcia.
A sama zdrada to tylko zdrada. Wierzchołek problemów, przyczyn. Skutek czegoś. Mąż nie stał się takim z dnia na dzień. Patrzyłaś na to! Przestał zdradzać i nadal dylematy. Udało mi się wybaczyć i jest ok. Ale nie wybaczałem, by żona nie gziła się na boku. Po to by było lepiej. Określiłaś co jeszcze jest nie tak?
Każdy problem ma swoje rozwiązanie, ale nie jest takim bezwarunkowe machnięcie ręką. Tak się zamiata pod dywan, a syf zostaje. Rośnie sobie spokojnie, nie zniknie sam.
Komentarz doklejony:
Tarczyca? U Twojego męża? U kobiet znane, u mężczyzn tak rzadkie, że tylko dr House pomoże. Bzdura.
Lekarz z NFZ? Niech Ci skserują dokumentację. Symbol F60 powinien być . Ogólnie zaburzenia. Dokładniejszy symbol pokaże właściwą chorobę.
Z jakiego domu pochodzi mąż?
Komentarz doklejony:
Jesli chodzi o jego rodzine to temat rzeka. Jego babcia miala schizofrenie. Ojciec jest nieczuly i zawsze zle traktował tesciowa. Maz zawsze mowil ze wzorem rodziny dla niego sa moi rodzice. Zmiany zaczęły sie jakieś dwa lata temu. Problemy emicjonalne, problemy z oddychaniem, ucisk w klatce i problem ze wzwodem. Wtedy poszedł do lekarza. Wykryto guzy na tarczycy. Zaczal wmawiac sobie raka
Wycofał sie z życia i skupil na pracy. Jednak teraz znow zaczyna byc soba. Dlatego byl wyjazd na weekend. Jeśli chodzi o corke to czuje się oszukany. Ta dziewczyna specjalnie zaszła w ciaze bo chciała złapać go na dziecko. Wszystko zaplanowala. Liczyla na to ze skoro maz tak bardzo kocha naszego synka to zostawi nas jeśli bedzie miala z nim dziecko. Teraz sama chce tylko pieniadze. Nawet nie probowala sie ze mna kontaktowac co w jej przypadku to dziwne.
Doprowadzenie się do prób samobójczych, manipulacja, szantaż emocjonalny to już beczka. To problemy psychiki. Szukaj rozwiązania, bo prosta diagnoza "to nie ja, to tarczyca" prowadzi do przełożenia problemu na Twoje barki. Naucz się żyć realnie z jego zagrywkami, bo są one bliskie psychofagowi- to pojęcie niemedyczne. Porównaj swoje odczucia np na blogu "moje dwie głowy" . Nie wszystko co z tarczycą związane podepniesz pod jego zachowanie. Powinny sprawę załatwić hormony, tablety, a widać, że tak się nie dzieje.
Tarczyca może też uaktywnić problemy psychiczne. Terapia w kierunku tarczycy pomoże w tarczycy, diagnoza i terapia psychiatry i psychologa pomoże w problemach z zachowaniem. Jeśli coś się dzieje w psychice to tylko lekarz psychiatra da diagnozę, w Polsce żaden inny.
Masz swoje przeczucia, lęk, że coś nie idzie tak jak powinno. Sięgnij po pomoc dla siebie. Mi ciężko powiedzieć co obok tarczycy dzieje się z Twoim mężem, ale mam silne przekonanie, że obok tej tarczycy dzieje się coś dodatkowego. W wielu historiach na zetce pojawiają się domysły o roli tarczycy, ale zbyt często takie zmiany osobowości są wynikiem (również/zamiast) psychiki, nie tylko hormonów.
Co zrobiłaś do tej pory dla siebie, a nie dla męża?
Komentarz doklejony:
Ma zdiagnozowana depresję. Co zrobilam dla siebie? Odeszlam i wcale nie jest mi lepiej. Terapia zaczela dzialac i chyba dlatego sie do wszystkiego przyznał bo psychiatra powiedzial ze nie da sie nic odbudować jedli nie zdobędzie sie na szczerość ze mną.
Dzieciństwo w trudnej rodzinie zostawia ślady. Nieraz dopiero po czasie pojawiają się objawy. Skorzystaj z bloga ,który opisałem. Powinnaś rozpoznać parę zachowań, może pomóc Ci nauczyć stawiać mu odpowiednie granice, nie brać całej odpowiedzialności tylko na siebie, nie dawać się mężowi manipulować. Być może robi tak nieświadomie, ale to nie powinno być dla niego usprawiedliwieniem.
Masz wybrać między kucharzem, gosposią w jednym , a mężem, który panuje nad sobą i swoimi emocjami?
Z tymi koleżankami, rodziną, nawet zetką jest tak, że cokolwiek nie usłyszysz, nie przeczytasz to i tak Ty podejmujesz ryzyko i Ty jesteś odpowiedzialna za swój wybór.
Bardzo Cię dręczy ta zdrada i jej konsekwencje. Chcesz szybko mieć wszystko za sobą. Spokojnie, jesteś w trakcie procesu. Odezwą się jeszcze inni użytkownicy, dadzą komentarze. Mamy swoje przeżycia, ale każdy jest inny i różne rzeczy przeczytasz. Oswój się, przemyśl, przeżyj. Porównaj siebie z innymi historiami. Rozmawiaj. Tu nie ma tematów tabu.
Chcesz dać szansę, by nie żałować. Różnie się to kończy. Mi się udało, ktoś inny przejechał. Udało mi się tylko dlatego, że zdjąłem litość, usprawiedliwienie, wybaczanie na miękko. Miłość? Poszła na bok, na półkę i zacząłem wymagać. Możesz przeczytać w moich historiach. Masz na pewno szansę na szczęście. Nie zapomnisz jednak nigdy. Moja żona gotuje, sprząta itd. Nie gospodyni jednak była mi potrzebna. Chciałem mieć żonę jak należy. Ona miała swoje powody, przyczyny zachowań, ale to nie ja się nimi zajmowałem. Ja tylko wymagałem. Wspierałem, gdy było trzeba, ale nie pozwalałem na żadne nie wiem, nie umiem.
Komentarz doklejony:
Szczerze to bylam tego prawie pewna jednak zylam nadzieja
Z dzieckiem jest to samo! Ustalił ojcostwo, by za parę lat nie dostać pozwu o alimenty? Wykluczył ojcostwo, by mieć spokojne sumienie z powodu braku kontaktu? Przewidział kroki kochanki lub tego dziecka w przyszłości? Może się sporo zmienić i któraś zapuka w wasze drzwi. Wykazał się brakiem empatii wobec dziecka. Czy podobnie postąpi kiedyś wobec Ciebie lub syna, gdy będzie mu wygodnie?
Oceniasz ludzi na podstawie ich zachowań, traktowania innych ludzi, zwierząt, na podstawie ich zdolności do empatii?
Cos sie zdublowalo. Sama nie wiem co mam robic. Dlatego napisalam. Wiem ze różnie w zyciu sie dzieje. Jednak nie chce wiecej cierpienia.
Komentarz doklejony:
Jednak najwazniejszy dla mnie jest moj synek. On chce byc z mama i tata. Tak wiele rozumie i nie wiem czy chce dla niego takiego życia. Teraz mamy spokoj ale nie wiem co bedzie dalej. Myślałam ze wyszliśmy na prosta. W przyszłym tygodniu idzie do nowego psychiatry. Kazalam mu pprozmawiac nie o depresji a innych możliwościach.
Jeśli jednak faktycznie może być to jego corka to wyparl sie jej bo to dziewczynka. Sa ludzie, którzy dziewczynki uważają za produkt uboczny, a natomist syn jest bardzo kochany i świata poza nim nie widzą. Sama czegoś tekiego doświadczyłam na własnej skórze, matka mojego męża nie chce znać naszego dziecka bo to wnuczka, moj maź tez nie do końca jest z tego zadowolony, ale stara sie tego nie pokazywać, teraz jestem w drugiej ciąży na 23czerwca mam termin i mimo ze usg pokazało ze będzie druga dzoewczynka mój mąż twierdzi ze jednak będzie syn. A jeśli Twój maz ma zaburzenia jakiekolwiek to może być tak jak u mnie on nie uznaje dziecka płci żeńskiej stad jego postawa, tak samo jak moja teściowa.
Co do całej sytuacji, nie da sie żyć z kimś na siłę, nie dasz rady żyć z kimś tylko dla dobra dziecka, staniesz sie emocjonalnym wrakiem, a wszystko tylko dla idei, nikt z nas nie może Ci powiedzieć zostań z nim kiedyś to minie, albo odejdź od niego, to najlepsze rozwiaznie, a dziecko kiedyś zrozumie. Decyzje musisz podjąć sama. Jeśli zdecydujesz sie zostać będzie ciężko bo na każdym kroku będziesz sie zastanawiać czy on znowu nie ma romansu itp. Jeśli odejdziesz znowu wasz syn będzie tęsknił i długo zejdzie zanim zrozumie ze tak jest lepiej.
Ciekawe co z męża wyjdzie po terapii, gdy zedrze z siebie zewnętrzną skórę wtłoczonych zachowań?
Komentarz doklejony:
Moze wroci ten cudowny czlowiek ktorym kiedyś byl. Ale to i tak nie zmieni faktu ze zrobil dziecko innej i przez kilka miesiecy mnie oklamywal. Jest jak dziecko we mgle.
Komentarz doklejony:
Zawsze gdy próbowaliśmy osobno konczylo sie powrotem i kolejna proba. On prawdę podawal stopniowo. Najpierw przyznal sie tylko do pisania i spotkań. Potem przyznał ze się calowali. W marcu tego roku ze z nia spał. A w poniedziałek ze maja dziecko. Czyli to 4 rozstanie i nie wiedzę szans na powrot
Komentarz doklejony:
Często powołujesz się na opinię otoczenia "koleżanki mówią" "wszyscy mi mówią" - czy to dla Ciebie aż takie ważne? Potrafisz samodzielnie oceniać sytuację i ludzi? Otoczenie widzi WYŁĄCZNIE wykreowany obraz, Ty będąc "w środku" masz szansę zobaczyć więcej...
Komentarz doklejony:
Ja widzę podlega i wyrachowanego kretyna i trudno mi uwierzyć ze moj idealny maz mogl sie taki stać.
Komentarz doklejony:
Nie wiem co sie stało z moim ksieciem z bajki. Bo poki nie zaczął chorowac to mieliśmy zycie jak z bajki. Zawsze sie staral. Potem oswiadczyny wspanialy ślub i ciąża. Zawsze byl taki czuly. We wszystkim mnie wspierał i mi pomagal. Bylismy tacy szczęśliwi.
Komentarz doklejony:
On się czuje oszukany?? No biedny misio, dostał tabletkę gwałtu i nie wie co się z nim działo
Komentarz doklejony:
W mojej ocenie oszukał i Ciebie i kochankę.
Komentarz doklejony:
Mnie oszukal. Ona zawsze wiedziala ze ma zone. Znala mnie. A on nie obiecywal jej wspólnego zycia. Tego tez jestem pewna. Najbardziej to oszukał sam siebie.
Komentarz doklejony:
Tego nie wiesz co jej obiecywał
Komentarz doklejony:
Wiem. Jak odeszlam od niego w chwili gdy sie dowiedziałam o romansie to zostawilam mu wszystko. Mogli byc razem a on wolal byc sam. Napisalam do niej. Potem dlugo sie nie spotykali i ona za nim chodzila. Plakala w pracy po katach. To mam potwierdzone
Po co kochance prawne rozwiązania? Jakiś ojciec jest/ale nie ma nic do gadania/alimenty dostanie, nazwisko ma to samo co dziecko. Zero kontaktów? Decyzje można zmienić jak emocje opadną.
Komentarz doklejony:
Wyrzucilam go ze swojego zycia mimo blagan i lamentow. Jednak mam zagadkę do rozwiklania. Chcialabym poznac Wasze zdanie. Maz twierdzi ze po tym jak się dowiedziałam o romansie to go skonczyl w grudniu 2015 roku i przespal sie z nia raz w drugiej polowie czerwca 2016 aby sie odczepila bo taki byl jej warunek. Wiadomo nie mozna ufac kłamcy. Czyli teoretycznie pol roku nic ich nie łączyło. Ona od lipca byla juz na zwolnieniu lekarskim (szybko no nie? Ja pracowałam do dnia w ktorym pojechałam na porodowke) i w marcu napisala ze urodzila.w między czasie napisala o ciąży i płci dziecka. Skoro tak to na jakiej podstawie on ma 100% pewności ze to jego dziecko ze nie potrzebuje testow. Przecież ona puszczalska byla (sama kiedyś bylam świadkiem jak koles grzebal jej pod spódniczka w majtkach na srodku parkietu w klubie). Jak to widzicie? Mam teorie i chcialabym sie dowiedzieć jak to z waszej perspektywy wyglada.
Komentarz doklejony:
I w ramach przypomnienia nie uznał dziecka i nie chce miec z nia nic wspólnego. Jedynie kase daje aby miec "spokoj"