Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Ostatnio Widziani

Crusoe01:04:04
NowySzustek01:48:11
mrsbelief02:00:25
Luka1602:05:09
Sasza02:32:06

Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

NowySzustek
04.06.2023 21:23:11
wlasnie mi pękł okrąglutki roczek ZERO KONTAKTU.. efekt: wcześniej ledwo mogłem wydusić a dziś pełną pierśią krzyczę ..To była zwykła szmata! pzdr

1golec
15.04.2023 01:05:28
Psycholog zawsze mile widziany ale nie zawsze pomocny Tu raczej decyzja podjęta tylko ta walka wewnętrzna dzieci i mieszkanie lub dom Nie warto lubi przygody nie zmienisz tego majątek można podzie

hurricane
09.04.2023 13:41:10
Spokojnych Świąt Wielkanocnych Uśmiech

Paulinaa1
27.03.2023 14:46:41
Cześć

Gregor123
22.03.2023 10:19:16
Czesc Jestem od dwoch lat z kobieta, ktora nieprawdopodobnie kocham. Moj/nasz problem polega jednak na tym, ze ona nigdy nie byla wierna zadnemu mezczyznie. Miala ich dotychczas kilku i wszystkich z

Metoda 34 kroków

Metoda 34 kroków dla kryzysu w małżeństwie na odzyskanie pewności siebie w oczach partnera.

1.Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2.Nie dzwoń często.
3.Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku.
4.Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5.Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6.Nie proś o pomoc członków rodziny-masz wsparcie teściów póki są po Twojej stronie.
7.Nie proś o wsparcie duchowe.
8.Nie kupuj prezentów.
9.Nie planuj wspólnych spotkań.
10.Nie szpieguj, to Cię zniszczy.
11.Nie mów 'kocham Cię'.
12.Zachowuj się tak, jakby w Twoim życiu było wszystko w porządku.
13.Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14.Nie siedź, nie czekaj na żonę/męża , bądź aktywny, rób coś.
15.Będąc w kontakcie z nim/nią postaraj się mówić jak najmniej.
16.Jeżeli pytasz co robił/a w ciągu dnia, przestań pytać.
17.Musisz sprawić, że Twój partner zauważy w Tobie zmianę, że możesz żyć dalej z nim/nią lub bez niej/niego.
18.Nie bądź opryskliwy lub oziębły, po prostu zachowaj dystans.
19.Okazuj jedynie zadowolenie i szczęście.
20.Unikaj pytań dotyczących związku do chwili, gdy zechce sam/a z Tobą o tym rozmawiać.
21.Nie trać kontroli nad sobą.
22.Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23.Nie rozmawiaj o uczuciach.
24.Bądź cierpliwy.
25.Nie słuchaj co naprawdę mówi do ciebie.
26.Naucz się wycofywać, gdy chcesz zacząć mówić.
27.Dbaj o siebie.
28.Bądź silny i pewny, mów cicho i spokojnie.
29.Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić,Twoje konsekwentne działania mówią więcej niż słowa.
30.Nie pokazuj zagubienia i rozpaczy.
31.Nie wierz w nic co usłyszysz i 50% tego co widzisz.
32.Rozmawiając nie koncentruj się na sobie.
33.Nie poddawaj się.
34.Nie schodź z raz obranej drogi.

Zdradzony już albo prawieDrukuj

Zdradzony przez żonęWitam, piszę roztrzęsiony, mam zajebisty związek od 10 lat, wszystko się układało świetnie. Ostatni miesiąc zauważyłem jednak zmianę zachowania żony, jest po prostu kwitnąca, radosna, promienna. Nigdy tego nie robiłem, ale sprawdziłem jej messengera i tam podrywa ją żonaty kolega, a ona nie przyjmuje to śmieszkami jak nastolatka. Z tego co zrozumiałem do niczego chyba jeszcze nie doszło. Ostatnio powiedziała mi że chciała by mieć kolegę i nawet chciała się z nim umawiać na rower, ale porozmawiałem z nią że jak tak to ja znajdę sobie koleżankę i będę chodził z nią na piwo to zmieniła zdanie i powiedziała że mam rację i że tego jednak nie będzie robić. Ale nie wiem co w jej głowie jeszcze siedzi. Poradźcie co robić, jak zebrać jakieś dowody, polećcie proszę jakiegoś szpiega na telefon. Ręce mi się trzęsą, nie jestem w stanie na razie pisać, jestem załamany...
3739
<
#1 | Deleted_User dnia 21.05.2017 22:35
Widziałeś, słyszałeś kiedyś , by coś się dowiedzieć lub mądrze ocenić w nerwach? Najpierw się uspokój.
Na dzień dobry 34 kroki. Jak będziesz panował nad sobą możesz coś sensownego zadziałać.
http://www.zdradzeni.info/forum/viewt...post_69462
13488
<
#2 | parejo dnia 22.05.2017 03:12
zależy co oczekujesz?
- jeśli rozwodu - to nic nie rób, zbieraj dowody , wszystko co ci wpadnie w ręce.
34 kroki to fantastyczne popchniecie żony do łózka innego Szeroki uśmiech Serio? Jego zona się zastanawia ,,co by tu zrobić, zeby mój mąż mniej mi patrzył na ręce, żeby czym się zajał, zebym mogła wychodzic o róznych porach, zeby znalazł sobie hobby, zeby stał sie bardziej oziebły wobec mnie" a ty mu polecasz 34 kroki które własnie do tego prowadzą? super
- jeżeli chcesz walczyc o żonę - idź i powiedz żonie tamtego gościa. Oj szybko mu sie odechce wtedy pisać.
Jeżeli chcesz mieć jakąś tam szansę na bycie z żoną to żadnych podchodów, im dłuzej tym ciągniesz tym wieksze prawdopodobienstwo ze Cie zdradzi lub już to zrobiła.
Idziesz i mówisz żonie że wiesz o wszystkim (jeżeli chcesz sprawdzic czy cie zdradziła to mów tak jakbys wiedział o zdradzie). Ona zacznie ci opowiadac głupoty typu : ,,jak mogłes ty chamie mi na messengera? to tylko kolega, to tylko takie wygłupy"
Wtedy jej powiedz że skoro kolega i wygłupy to moze umówicie sie na wyjscie we 4 ty z nią i tamten gość z żoną ,,no co przecież to tylko kolega znajomy przyjaciel". Jesli ona mówi że to tylko znajomy to ty jej mówisz ze też sobie znajdziesz ,,tylko koleżankę" i pójdziesz do burdelu, żeby z dorosłymi osobnikami ,,porozmawiać o polityce"
W skrócie - jesli bedziesz czekał - na pewno cię zdradzi
jeśli chcesz to przerwać - musisz to zrobić juz i brutalnie. Nic tak nie smakuje jak zakazany owoc. Co innego gdy sprawa sie rozlewa, wszyscy sie dowiaduja, to juz nie jest zwykłę ach i och na messengerku czy bzykanko w motelu, tylko czyny za które ponosi sie konsekwencje.
Raz a dobrze masz to przeciac, chyba ze czekasz na jej zdradę i rozwód
3739
<
#3 | Deleted_User dnia 22.05.2017 09:12
"Trójkąt? To figura geometryczna, uzyskiwana jako produkt uboczny małżeńskiej kwadratury koła."
kolejny, chyba cię w gorącej wodzie kąpali Szeroki uśmiech i tak jak parejo, myślę ( aż dziwne) że te 34 kroki ciut za szybko to nie ta pora,chyba znasz na tyle swoją żonę że wiesz jak daleko może się posunąć w tej znajomości ? no ale bywa że się jest z kimś wiele lat nic o sobie nie wiedząc,a potem zdziwienie...
7439
<
#4 | hurricane dnia 22.05.2017 09:19
Zahira

Cytat

chyba znasz na tyle swoją żonę że wiesz jak daleko może się posunąć w tej znajomości ? no ale bywa że się jest z kimś wiele lat nic o sobie nie wiedząc,a potem zdziwienie...

A ktoś z nas tutaj wiedział do czego są zdolni nasi partnerzy? Fajne
Wiedza i znajomość partnera w tym przypadku nie mają nic do rzeczy przecież.

Jak autor żony nie przystopuje to może popłynąć na całego.
3739
<
#5 | Deleted_User dnia 22.05.2017 09:36
hurri,żeby wiedzieć co komu za skórą siedzi wory soli zeżreć było by mało...a tak się przy okazji cofnęłam myślami w czasie,wiedziałam ale nic nie zrobiłam dużo winy jest też z mojej strony mój charakter,narwanie dużo tego Szeroki uśmiech wkrótce zmierzę się z demonem przeszłości to będzie lekcja pokory,okaże się czy czegoś w ciągu tych 5 lat się nauczyłam rozdrapane są stare rany będę żywym dowodem czy czas ma znaczenie Z przymrużeniem oka
kuć żelazo puki gorące,ale przy okazji żeby nie wyszły z igły widły...

Komentarz doklejony:
póki* Szeroki uśmiech spiesz się po woli...
13414
<
#6 | matrix dnia 22.05.2017 10:38
kolejny321, to jest moment aby pokazać gdzie są granice w związku.Chce kolegę na rowery a Ty?nie lubisz roweru?może z Tobą na rower, to jedno, a kwestia jak pisze koleś do niej pozwolisz na rozwinięcie się romansu?.Za chwilę możesz mieć posprzątane,wpadłbym do gościa do domu na rzeczową rozmowę a u siebie obserwuj czy nie blokuje telefonu i jak się zachowuje jak coś znajdziesz zbieraj dowody i siedź cicho mimo że będziesz się gotował czasem jak ma iść to pójdzie,a kolesia strąć jego żona może się zdziwić że poszukuje koleżanki.Trzymaj się pisz tu nie będziesz sam z problemem
6755
<
#7 | Yorik dnia 22.05.2017 16:12

Cytat

Ostatnio powiedziała mi że chciała by mieć kolegę i nawet chciała się z nim umawiać na rower, ale porozmawiałem z nią że jak tak to ja znajdę sobie koleżankę i będę chodził z nią na piwo to zmieniła zdanie i powiedziała że mam rację i że tego jednak nie będzie robić.

trzeba było nic nie mówić, wiedział byś jak się sytuacja rozwija i przystopował odkrywając karty, teraz Ona wie, że musi się przed Tobą kryć, bo ją ograniczasz;
Zrobisz awanturę zazdrośniku za wcześnie, to całkowicie stracisz w jej oczach;
3739
<
#8 | Deleted_User dnia 22.05.2017 17:57

Cytat

Poradźcie co robić, jak zebrać jakieś dowody, polećcie proszę jakiegoś szpiega na telefon. Ręce mi się trzęsą, nie jestem w stanie na razie pisać, jestem załamany...

Co ma Ci dać zebranie dowodów?
Co ma Ci dać jej szpiegowanie?
Chcesz potwierdzenia lub zaprzeczenia, że zdradziła?
A od którego momentu zaczyna się dla Ciebie zdrada? Od sprośnego żartu? Wysyłania zdjęć? Rozmów o seksie? Czy może fizycznego stosunku?
A może jednak już zdradziła, skoro próbuje zaspokoić jakieś swoje potrzeby (bliskości, kontaktu, dowartościowania się itd, itp) na zewnątrz?
Od którego momentu ten jej kontakt z innym mężczyzną będzie dla Ciebie zdradą?

Twoja kobieta ma jakieś potrzeby, których zaspokojenia szuka na zewnątrz. Może warto się im przyjrzeć i głębiej zastanowić nad tym co się dzieje w Waszym związku? Jak wygląda Wasza bliskość? Na czym jest zbudowana?
Przyjaźń z innymi osobami, nawet płci przeciwnej, nie musi od razu oznaczać zdrady.
A i to co jest zdradą dla jednej osoby (np dla Ciebie) nie musi być zdradą dla drugiej (np partnerki).
Z tego co napisałeś wynika, że jesteś w związku w którym, jak w więzieniu, ograniczacie sobie kontakty z osobami płci przeciwnej i szantażujecie się tym
(jak Ty spotkasz się z kolegą, to ja sobie znajdę koleżankę).
Wygląda na to jakbyście mieli jakiś poważny problem z bliskością i zaufaniem. Na czym więc zbudowany jest Wasz związek? Na nadziei i iluzjach?

Czego się obawiasz, że nie pozwolisz jej na to, aby z kumplem poszła pojeździć na rowery?
13568
<
#9 | kolejny321 dnia 22.05.2017 19:52
Witam, piszę już po konfrontacji. Dotarłem do ich wszystkich rozmów i nie doszło między nimi do spotkania ani niczego więcej. Chociaż ich romans smsowy boli prawie tak samo. Przyznała się że zupełnie straciła dla niego głowę. Ale trwało to 2 tygodnie, po czym gdy tamten naciskał coraz bardziej na spotkanie zaczęła się wahać, wycofała i zakończyła znajomość. Pokłócili się i od tamtej pory nie piszą. Widzę jej żal, skruchę, strach przed tym co mogła stracić (wie że spakował bym ją w 5 minut i wystawił za drzwi). Wiem od niej że jeszcze coś do niego czuje, ale zapanowała nad tym i dokonała wyboru. Nie mam do niej żadnych innych zastrzeżeń, przez ten cały okres nie dała mi najmniejszego powodu, nie odstawiła mnie, nie uciekała myślami, była najlepszą ze wszystkich żon - cóż pewnie przez wyrzuty sumienia. Dam jej szansę. Ale wie że na zaufanie to Ona musi zapracować ponownie. Zobaczymy jak będzie. Cóż dziękuję wszystkim tutaj za pomoc, ostatni czas był nieopisaną dla mnie huśtawką emocji, dużo się nauczyłem, zrozumiałem, o sobie, związkach, żonie... W razie czego powrócę tutaj do was, choć jednak mam nadzieję że nie..
3739
<
#10 | Deleted_User dnia 22.05.2017 20:43
" Przyznała się że zupełnie straciła dla niego głowę."
Wie chociaż dlaczego?
Pierwszy szok minie, ratowanie z rozpędu też. Zaczniesz się zastanawiać. Życzę Ci byś nie dawał wciskać sobie sloganów.
3739
<
#11 | Deleted_User dnia 22.05.2017 21:34

Cytat

Przyznała się że zupełnie straciła dla niego głowę. Ale trwało to 2 tygodnie, po czym gdy tamten naciskał coraz bardziej na spotkanie zaczęła się wahać, wycofała i zakończyła znajomość.

Co trwało 2 tyg? Romans smsowy? I po 2 tyg nawijania z żonatym gościem straciła dla niego głowę? Szok
Albo taka szybka i łatwa dziewczyna, albo gość nieziemski.
Daj namiar na tego półboga Szeroki uśmiech

Z tego co piszesz wynika, że babka ewidentnie próbuje wybielić się i obarczyć całą odpowiedzialnością absztyfikanta. Biedna ... niewinna... uwiedziona przez "złego" ... "broń mnie rycerzu!".
Ewidentnie kobieta uciekająca od brania odpowiedzialności za popełnione błędy. I rycerz z zakutym, złapał się na wędkę samczej rywalizacji. Sprytne. Winnym będzie ten ON.

Cytat

Wiem od niej że jeszcze coś do niego czuje, ale zapanowała nad tym i dokonała wyboru.

Kobieta ucieka od problemu; najprawdopodobniej ze wstydu chce temat zamknąć jak najszybciej; stąd jej ucieczka, "dokonała wyboru";
A cóż to za trudny wybór, po 2 tyg odczuwania zwiększonego popędu?

Cytat

Ale wie że na zaufanie to Ona musi zapracować ponownie.

Chcesz zaufać na podstawie jej starań, bez głębszego przepracowania problemu? Lucky You! Szeroki uśmiech
Co Ci wystarczy do pełni szczęścia i odzyskania zaufania? 2-3 ciepłe obiady, czy występ na rurce?
3739
<
#12 | Deleted_User dnia 22.05.2017 22:18
amorka Szeroki uśmiech no litości zrobisz chłopu wodę z mózgu Szeroki uśmiech przecież nic tak naprawdę się nie wydarzyło, ale mogło się wydarzyć, teraz niech wszystko szczerze i spokojnie sobie wyjaśnią...
kurcze muszę popędzić tych żonatych kolegów,bo mi jeszcze jakaś łeb urwie,nie ma kawkowania Szeroki uśmiech ale na szczęście znają mnie...
13391
<
#13 | Vivienn dnia 23.05.2017 00:58
Sms romans? Tylko skąd miał numer telefonu, skoro nalegał na spotkanie to smsowa znajomość rozwijała się raczej na platformie internetowej.
Dwa tygodnie znajomości i zauroczenie? Oj szybko... Z przymrużeniem oka
No cóż kolejny321 miał farta wykrywając flirt.

Komentarz doklejony:
ach te portale społecznościowe. I na co komu ten internet Uśmiech
6755
<
#14 | Yorik dnia 23.05.2017 05:15

Cytat

była najlepszą ze wszystkich żon - cóż pewnie przez wyrzuty sumienia.

A ile ich miałeś ?

Kolejny, nie odpowiedziałeś od jakiego momentu zaczyna się dla Ciebie zdrada; dla mnie od trzeciego bzyknięcia, pierwsze się nie liczy, bo z ciekawości, drugie bo ciężko uwierzyć że do tego doszło i trzeba mieć pewność, trzecie jest już na poważnie;

Komentarz doklejony:
Amor,

Cytat

Biedna ... niewinna... uwiedziona przez "złego" ... "broń mnie rycerzu!".

na cnotę mężatki nastawał zboczeniec jeden, bez czci i wiary, porwać chciał ze stada zły wilk bezbronną owieczkę Uśmiech
od wieków ta taktyka u kobiet się sprawdza przecież, z mlekiem matki wyssana, tu też się sprawdziła Uśmiech
13516
<
#15 | Shiawase dnia 23.05.2017 07:35
kolejny321 a może ona tym romansem dwu tygodniowym chciala się dowartościować? Bądź raczej słyszała od tamtego to czego od Ciebie dawno nie slyszala? Moze zamiast tylko jej kazac pracować nad Twoim zaufaniem do niej, pomyśl co zrobić żeby zaczęła kwitnąć przy Tobie, a nie szukała takowej możliwości na boku.

Usunięty dubel
hurricane
3739
<
#16 | Deleted_User dnia 23.05.2017 09:31

Cytat

kolejny321 a może ona tym romansem dwu tygodniowym chciala się dowartościować? Bądź raczej słyszała od tamtego to czego od Ciebie dawno nie slyszala? Moze zamiast tylko jej kazac pracować nad Twoim zaufaniem do niej, pomyśl co zrobić żeby zaczęła kwitnąć przy Tobie, a nie szukała takowej możliwości na boku.

sorry, że wtrącę 3 grosze, ale moim zdaniem to nie jest obowiązkiem kolejnego321, aby dowartościowywać dorosła osobę

jeśli byłby to problem poczucia niskiej wartości, znaczyłoby, że babka jest kompletnie niedojrzała, skoro sama nie potrafi budować i wzmacniać (przez troskę i dbanie o samą siebie) poczucia własnej wartości

Komentarz doklejony:

Cytat

przecież nic tak naprawdę się nie wydarzyło, ale mogło się wydarzyć, teraz niech wszystko szczerze i spokojnie sobie wyjaśnią...

ale, że jak spokojnie wyjaśnią? że oczy sobie zamydlą miodowym ciumkaniem i zwalaniem odpowiedzialności, za własne deficyty, braki i niedociągnięcia, na tego "złego trzeciego" ? Z przymrużeniem oka

Komentarz doklejony:
Tacet ewidentnie wrażliwy jest do bólu, załamany jest i ręce mu drżą przy byle pierdole. Babka niedojrzała i nieogarnięta uciekająca od odpowiedzialności z tendencją do zwalania winny na innych, byle nie spojrzeć w lustro.
Następnym razem jej działanie go zabije. Gość ma szansę, przy tej swojej wrażliwości i przyspawanych różowych okularach (bo ona taka cudowna, bez wad, idealna, tylko biedna nad popędem nie panuje) stać się jednym z tych, którzy po zdradzie fizycznej, nie są w stanie podnieść się przez lata.

Ile jej brakuje do fizycznej, skoro popłynęła i zaangażowała się silnie emocjonalnie , po 2 tyg nawijania makaronu na uszy? Tydzień nawijania? Czy kolejne 2?
3739
<
#17 | Deleted_User dnia 23.05.2017 09:54
Ja tu nie widzę żadnego romansu,czy też dowartościowania się i tych innych pierdół,nie za bardzo wyolbrzymiacie? nie znacie treści rozmów to raz,i powodu dla którego ta kobieta szukała bratniej duszy...a tak po za tym każdy powinien znać swoje granice i na ile może sobie pozwolić,nikt z was kolegów nie ma? koleżanek? nie rozmawia o różnych rzeczach,głupotach? nikt nie ma kolegi co może wypłakać się w ramię?czy koleżanki, bo zaraz myślenie pewnie się bzykają Szok pierniczę żadnych związków bo to tylko same problemy Szeroki uśmiech
3739
<
#18 | Deleted_User dnia 23.05.2017 10:06

Cytat

Ja tu nie widzę żadnego romansu,czy też dowartościowania się i tych innych pierdół,nie za bardzo wyolbrzymiacie? nie znacie treści rozmów to raz,i powodu dla którego ta kobieta szukała bratniej duszy...a tak po za tym każdy powinien znać swoje granice i na ile może sobie pozwolić,nikt z was kolegów nie ma? koleżanek? nie rozmawia o różnych rzeczach,głupotach? nikt nie ma kolegi co może wypłakać się w ramię?czy koleżanki, bo zaraz myślenie pewnie się bzykają smiley pierniczę żadnych związków bo to tylko same problemy

Zahirka jeśli te rozmowy, które wywołały taki wstrząs, panikę i załamanie u kolejnego321, były "o niczym", to tym większy facet ma problem.

Bo znaczyło by, że ma problem z samym sobą, np z niskim poczuciem własnej wartości (skoro obawia się o to, że byle wyjazd rowerowy żony w towarzystwie innego mężczyzny, może oznaczać odstawienie go do lamusa).
Tak, czy inaczej potrzebują rzetelnego przepracowania tematu, a nie mydlenia oczu, ciumkania i wyjadania sobie z dzióbków Z przymrużeniem oka
3739
<
#19 | Deleted_User dnia 23.05.2017 10:30
amorka,a jaka jest zazdrość? zazdrośnikom niestety ale takie filmy się wkręcają że głowa mała...u siebie mam żywy przykład sąsiad od czasu do czasu wpadnie na kawę,stanie chwilę porozmawia czasami przyjdzie do mnie na ogród,pośmiejemy sie głupoty poopowiada i każde idzie do siebie, i jego żona bo ktoś jej powiedział że ode mnie z domu wychodził,no i co ? bo ja sama po rozwodzie to już do nikogo pyska mam nie otwierać? już nikt nie może przyjść pogadać? bo nie wiadomo co robimy? to jest śmieszne,sąsiadka dostała taka operę że wszyscy to słyszeli,teraz ma powód żeby się nie odzywać a jej maż poprawił i dalej z nim rozmawiam a ona niech idzie leczyć swoja durną zazdrość...nie cierpię takich ludzi,nie cierpię bezpodstawnej zazdrości bo zazdrość nie buduje a rujnuje,może ja to tak widzę,może to ze mną coś nie tak albo nie wiem,a wkręcić sobie filmy to żadna sztuka.
3739
<
#20 | Deleted_User dnia 23.05.2017 10:44

Cytat

amorka,a jaka jest zazdrość?

Zazdrość to w sumie zjawisko typu spectrum. Może być bardzo silna, niszcząca, chorobliwa, a łagodna, budująca, dla kogoś kto potrafi ją mądrze ogarnąć.
Głębsze spojrzenie na problem powinno zawierać pytanie z czego zazdrość wynika?
A zazdrość wynika z chęci nadzorowania (z problemu z nadmierną kontrolą), z agresji, czy z braku zaufania.
By ogarnąć problem warto przyjrzeć się temu z czego wynika. Tak by móc popracować nad tym, słabym punktem.

Komentarz doklejony:
* a i łagodna
7236
<
#21 | Nick dnia 23.05.2017 11:11
Zahirka, Ty tutaj nie widzisz żadnego romansu, a żona Kolejnego przyznała ze straciła głowę dla fagasa z telefonu ....

A żonie Twojego sąsiada tez się nie dziwie.
Facet chodzi samotnie do samotnej kobiety pogadać tet-a-tet...

Kolejny, skąd fagas miał numer telefonu Twojej żony ?
Albo zaczęli gadać przez internet a potem przeszli na SMS ( skoro SMS to pewnie były i rozmowy)
Albo się spotkali na wymianę numeru telefonów ,
Albo znali się już wcześniej .

"Zupełnie straciła głowę " dla faceta po 2 tygodniach SMS-owania ?
Albo szybko traci głowę (ile Tobie zajęło to czasu), albo trwało to nie 2 tygodnie ale 2 miesiące .

Jak jest teraz?
Skąd wiesz ze nie kontaktuje się z nim, czy ma chwile "odplyniecia" ?
3739
<
#22 | Deleted_User dnia 23.05.2017 11:34

Cytat

Facet chodzi samotnie do samotnej kobiety pogadać tet-a-tet...

Nick, a co jest złego w tym, że chodzi samotnie pogadać z kimś kogo lubi?
Czy jak mężczyzna i kobieta rozmawiają na osobności, to od razu musi to oznaczać rozkwit intymnych uczuć między nimi?
11174
<
#23 | ofiarra dnia 23.05.2017 11:35
Żona szuka sobie adrenalinki. Zabierz ją na ten rower i zostaw samą w lesie, potem szczęśliwie ją odnajdź i pojedźcie sobie na piwo Z przymrużeniem oka Przy tym piwku powinniście porozmawiać o tym, czego ona szuka w tej nowej znajomości. Mam wrażenie, że ona lubi takie życie na granicy. Gdyby chciała iść na całość, nie zwierzałaby się z tego, że chce mieć kolegę na przejażdżki. Czasem nawet jak mamy swoje jakieś zasady, nie zawsze jesteśmy w stanie przewidzieć, co się zadzieje w pewnych okolicznościach. Ona wyraźnie igra z losem. A Ty nie masz do niej zaufania. Marny to związek.
7236
<
#24 | Nick dnia 23.05.2017 15:18
Amor, nie musi ale może coś oznaczać .
Jego żona nie MOŻE coś podejrzewać , a jeżeli facetowi nie przeszkadza to ze ona się z tym złe czuje to....
3739
<
#25 | Deleted_User dnia 23.05.2017 16:55

Cytat

Amor, nie musi ale może coś oznaczać .
Jego żona nie MOŻE coś podejrzewać , a jeżeli facetowi nie przeszkadza to ze ona się z tym złe czuje to....

Dlatego, że coś może się wydarzyć, choć wcale nie musi, nie można się ograniczać przez normalnym życiem i funkcjonowaniem, bo nawet do sklepu byś nie wyszedł.

Taki problem pojawia się w związkach w których nie ma bliskości i zaufania.
Nikt nie ma prawa przy pierwszej pojawiającej się trudnej emocji/emocjach zarzucać nią/nimi partnera. Takie zarzucanie problemu na innych wynika z egoizmu, a nie z miłości.
Każdy zdrowy psychicznie człowiek, jest zdolny do opanowania własnych emocji. I powinien mieć świadomość, że leży to w zakresie jego działań, gestii i obowiązków.
Podejrzliwość wynika z niskiej samooceny. Z braku wiary w wartość samego siebie. Pomijając kwestię wpływu wychowania i środowiska, wielokrotnie jest wynikiem licznych (naszych) zaniedbań. Lekceważenia, czy to ciała, umysłu, czy własnego rozwoju, czy nawet dbania o nasze indywidualne osiągnięcia.
Trywializując : nie chce mi się ruszyć tyłka i popracować na własną sylwetką, włożyć prace w ciężki trening, przygotowanie starannej diety, włożenia troski o dobór chociażby nawet szczegółów garderoby, itd., itp., to z egoizmu zatruwam życie i zdrowie partnerowi, zawracając mu tyłek tym, że śmiał zwrócić uwagę na inną zadbaną osobę przykuwającą wzrok lub zwyczajnie budzącą przyjemne odczucia.
U podstaw takiego zachowania leży lęk, przed tym, że partner dostrzeże NAS. Ujrzy to nasze lenistwo, tudzież próżność. Z egoizmu przerzuca się więc problem na barki partnera. W postaci podejrzeń.
A egoizm jest niczym więcej, jak biegunem przeciwstawnym do miłości.

Temu facetowi jak najbardziej może przeszkadzać to, że ona źle się czuje (w sumie sama z sobą), bo wówczas ona na nim wisi. Odbiera mu jego powietrze i przez własne ograniczenia i zahamowania blokuje jego normalne funkcjonowanie. Wymusza poświęcanie się.
A to nie jest miłość, tylko traktowanie drugiej osoby jak własność. Do tego własność, której ogranicza i blokuje się, w jakiś tam sposób, jej rozwój.
Inną kwestią, którą poruszyłeś, jest jego troską o partnerkę i ich wzajemne relacje. Jeśli on nie dostrzega jej problemu i go lekceważy. To w tym układzie brak miłości masz po 2 stronach.
Pytanie z czego to jego lekceważenie jej problemu wynika?
Czy facet ma dość jej nic nie robienia z własnym problemem i przerzucania go na jego barki i po prostu macha już na to ręką, czy jest egoistą niezdolnym do wsłuchania się w potrzeby partnerki.
Tak, czy inaczej, podejrzliwość wskazuje na jakiś istniejący w związku problem i brak miłości. Po jednej, po drugiej, czy po obu stronach.
Ja będę się upierać przy twierdzeniu, że nie jest w stanie dać miłości ktoś, kto nie kocha sam siebie. Bo nie możesz dać komuś czegoś czego w sobie nie masz.
Jeśli osoba nie potrafi kochać samego siebie, wejrzeć w siebie bardzo głęboko, to tym bardziej nie będzie potrafiła kochać partnera i wejrzeć w niego głębiej.
Co najwyżej zawłaszczanie, uwikłanie, silny popęd, czy tym podobne, zwać będzie miłością.
Ja tak to widzę.

Komentarz doklejony:
*Dlatego, że coś może się wydarzyć, choć wcale nie musi, nie można się ograniczać przez to, z normalnym życiem i funkcjonowaniem

Komentarz doklejony:
Każdy dojrzały człowiek ma świadomość przemijania.
Nic nie jest nam dane raz na zawsze, a już tym bardziej miłość.
O miłość się dba, miłość się pielęgnuje. Jest tożsama w pewnym sensie z wolnością. W momencie zawłaszczenia miłość umiera, bo w jej miejsce pojawia się egoizm zawłaszczającego.
Stąd kochać znaczy dać wolność Z przymrużeniem oka
7236
<
#26 | Nick dnia 23.05.2017 17:14
Amor, mamy różne rozumienie poczucia lojalności w związku oraz rozumienie empatii.
Nie dogadamy się .

Co do definicji miłości , bardzo wzniosle, ale jak dla mnie oderwane od realiów .
3739
<
#27 | Deleted_User dnia 23.05.2017 17:27

Cytat

Amor, mamy różne rozumienie poczucia lojalności w związku oraz rozumienie empatii

Na czym polega różnica?
Powiedz. Może ja się mylę.

Lojalność w związku ma obejmować brak kontaktu z innymi osobami, tylko dlatego, że są odmiennej płci?
Ja myślę, że lojalność to coś zdecydowanie głębszego.

Ja nic nie pisałam o tym, jak ja rozumie i pojmuję empatię.

Komentarz doklejony:
Widzisz Nick, moim zdaniem lojalność ma miejsce wtedy, kiedy pomimo, że się spotkam, pomimo licznych okazji, jednak nie zdradzę tej przysłowiowej drugiej połówki.
Kiedy wynika ze świadomego wyboru, a nie braku okazji.
Wyborem może być a i owszem i nie czynienie takich okazji. Szczególnie dla osób, które są słabe, mało znają same siebie, nie ogarniają własnych popędów.
To kwestia zaufania do samego siebie.
Jak mam niską poprzeczkę, nie mogę narzucać tego samego progu partnerowi.
To ja, w takim momencie, z miłość, powinnam chcieć podnieść i własną, aby w związku się wspólnie budować i wzrastać , a nie ograniczać.

Komentarz doklejony:
Kiedy wynika to ze świadomego wyboru, a nie braku okazji.
3739
<
#28 | Deleted_User dnia 23.05.2017 21:39
Nick,no straciła rzucił fagas parę komplementów i się w majtkach ciepło zrobiło,i o czym to świadczy? w jednej chwili zapomina się o mężu i dzieciach...a żona mojego sąsiada znamy sie od ponad 20 lat, i ja jej się właśnie dziwię, że zachowuje się jak durna nastolatka,a może pozamykać w klatkach łańcuchy na szyję chłopom też co by od budy za daleko nie odchodzili...bo nikt nie zna granic na ile może sobie pozwolić.
5808
<
#29 | Nox dnia 24.05.2017 00:46
Yorik, Twoje dzieciaki wcinały bebiko czy przegapiłeś szansę?
6755
<
#30 | Yorik dnia 24.05.2017 01:13
Bebilon Uśmiech
13488
<
#31 | parejo dnia 24.05.2017 03:44
ale bym sie cieszył jakbym miał taką żonę Szeroki uśmiech ,,dwutygodniowy romans" ,,zakochała sie bez pamieci" ,,mówi ze jeszcze do niego czuje ale walczy z tym i dokonała wyboru " Szeroki uśmiech oj kolejny321 - za jakiś czas zapewne pojawi siek olejny i znów bedzie musiała ,,walczyc z tym uczuciem" od tego chama co ją wbrew jej woli uwiódł.
15385
<
#32 | Demimure781 dnia 11.11.2021 22:46
Może coś kombinować na boku. Ja bym sprawdziła jednak wiadomości w mediach społecznościowych [url]https://face...

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?