

| julcia90 | 08. Wrzesień |
| jestem_super | 08. Wrzesień |
| marzena24 | 08. Wrzesień |
| malinka anka | 08. Wrzesień |
| Vika86 | 08. Wrzesień |
Julianaempat... | 03:36:31 |
Soket45 | 04:07:04 |
Kakua | 04:11:04 |
#
poczciwy | 04:11:44 |
SS20 | 05:55:19 |
Mój koniec to październik 2016. Mąż wyjechał w podróż służbową na 2 tygodnie z całą grupą osób. Jak się okazało tylko z koleżanką z pracy. Po 2 dniach dostałam telefon od męża tej koleżanki czy wiem że wynajęli sobie razem pokój. Szok jak to pierwsze słyszę. I się zaczęło- dowiedziałam się że romans już trwa prawie 2 lata. Mamy 5 letnia córeczkę i dokładnie przed jego wyjazdem zaszłam w ciąże z moim mężem. Jak dla mnie koniec świata nie mogę się pozbierać. Oszukiwał mnie tyle czasu kłamał prosto w oczy jak mam go wyrzucić z głowy?
Komentarz doklejony:
Co do wyrzucenia z głowy to jest powiedzenie "czas leczy rany". I wiem co piszę