| darek717171 | 13. Grudzień |
| alijan | 13. Grudzień |
| Szyszak4 | 13. Grudzień |
| trylogia | 13. Grudzień |
| Ola1312 | 13. Grudzień |
Anetastp | ![]() |
#
poczciwy | 00:30:23 |
Edek_2 | 00:30:55 |
Julianaempat... | 00:55:00 |
Joanna96 | 01:56:06 |

Jesteśmy małżeństwem 1,5 roku. To, że jest ktoś jeszcze, dowiedziałam się 2 dni po ślubie - przypadkiem zobaczyłam dziwną rozmowę sms-ową w jego telefonie. Uważałam prawo do prywatności i zaufanie za coś ważnego i nie podejrzewałam niczego przez 3 lata! Utrzymywał znajomość ze swoją byłą kobietą. Pisał co u niego się dzieje, gdy wyjeżdżałam wysyłał wiadomości o treści erotycznej. Zawalił mi się świat. On przepraszał, mówił że mnie kocha, twierdził że to ona nie chce mu dać spokoju, że to skończy. Wybaczyłam. Dobrze się ukrywał przez 1,5 roku, parę sytuacji wzbudziło moje podejrzenia więc przeprowadziłam małe śledztwo. Nigdy nie przestał pisać, okłamywał mnie przez cały czas. Od pewnego czasu jego znajomość się rozwinęła - wysyłał do niej nagie zdjęcia prosząc o to samo, pisał świństwa i używał przy tym sobie. Robił to kiedy byliśmy osobno, jak się później tłumacząc "bo tak za mną tęsknił, że sobie z tym nie radził". Nie zaprzeczał niczemu, mówił że nie wie czemu to robił, że kocha i prosi o jeszcze jedną szanse. Zagroziłam, że go zostawię, zaczęłam pilnować i jestem pewna, że z tym skończył. Ale co z tego? Nie ufam mu i nie wiem czy kiedykolwiek zdołam. Na moje pytanie czy na początku naszego związku jeszcze z nią sypiał- mówi, że nie pamięta... Czuję się skrzywdzona. Kocham go, ale nie wiem czy nasze małżeństwo ma jeszcze szanse... Nie mam się komu pożalić...
Dwa dni po ślubie????
Nie pamięta czy sypiał z inną????
No proszę Cię Elwirare, idiotkę z Ciebie robi.
Ile macie lat?
Ile jesteście razem?
Komentarz doklejony:
A może nie pamięta również innych koleżanek?
Życzę Ci, żebyś nie musiała kiedyś powiedzieć że straciłaś dużo więcej.
Moim zdaniem powinnaś nabrać wiary w siebie i w to, że możesz jeszcze cokolwiek zmienić, zacząć od nowa, moim zdaniem - bez niego!!!
4 lata i aż tyle tego na jego koncie? Za dużo według mnie.
Piszesz o wsparciu, wspierał Cię ? Ale do tego wspierania potrzebował kogoś na boku jeszcze. Co to za wsparcie, na niby.
Komentarz doklejony:
Czujesz się oszukana i skrzywdzona. Masz prawo tak się czuć. Od Ciebie zależy jak długo będziesz pielęgnować to uczucie. Równie dobrze możesz "nakarmić" się jakąś dobrą energią. Umów się z przyjaciółką, zrób coś dla siebie.
Zaoszczędż sobie życia, złóż reklamacje, unieważnij tą farse i daj mu takiego kopniaka by zatrzymał się w kroku byłej.
Są siebie warci, zerwali bo będąc w innym związku utrzymywanie chorych kontaktów bardziej kręci?
bo rani bliskich, bo tajemnica podnosi adrenalinę?
Ty inwestowałaś w ten związek, on w inny. Zamknij inwestycję, rozlicz pana a następnie zwolnij z i tak źle wypełnianych obowiązków.
Nie pamięta czy z nią spał...
Buahahaha!!!!
Tylko błagam nie mów, że uwierzyłaś...
Zostaw gnoja bez namysłu. Szkoda Cię.
P.S. Chciałbym mieć 30 lat
A tak w ogóle, to za łatwość zdradzania w dzisiejszych czasach obwiniam internet i komórki. Dawniej, gdy nie było rozwiniętych technologii komunikacji wysłanie swojegi nagiego zdjęcia ze wzwodem było praktycznie niemożliwe, no chyba, że ktoś miał w łazience ciemnię fotograficzną do wywoływania zdjęć i blisko urząd pocztowy ;-)
elwirare-
Naprawdę chcesz żyć i być z kimś kto tak okrutnie Cię zranił?myślisz,że dasz rade zbudować coś pieknego na czymś tak paskudnym czego dokonał?Pomyśl czy aby nie jesteś warta uczciwego człowieka.Co innego bład jakiś tam,jednorazowy,nieprzemyślny..co innego karmićkogoś od dluższego czasu kłamstwami,zdradzanie systematyczne i życie na dwa fronty.Ewidentnie gościu ma nature dwuulicowca.Nie poświecaj się,nie warto.Pomyśl o sobie co dal siebie możesz z życia dobrego wyciągnąć.Trzymam kciuki
Cytat
Tak, Hestio, łatwo się pisze "odejść, wziąć rozwód, zakończyć wszystko", ale tyle lat ludzie inwestują w swoje związki, że po wykryciu zdrady w zasadzie nikt tak od ręki nie jest w stanie odejść Łudzimy się, wybaczamy, chcemy, żeby było jak dawniej i dlatego takie fora ja to mają rację bytu.
Cytat
Niestety, uważam, że na każdego można znaleźć kuszącą, niemoralną propozycję. Każdy, nawet najbardziej zapatrzony w partnera małżonek ma ukryte fantazje i rzuca okiem na atrakcyjnych osobników płci przeciwnej. To tylko kwestia czasu, sposobności i atrakcyjności kuszącego obiektu. Oczywiście łatwiej sprowadzić na ciemną stronę osobę, która w związku czuje się bardziej atrakcyjna. Mnie jakoś łatwiej się żyje odkąd wiem, że moją połowicę może interesować inny facet. Taki po prostu jest świat i nic na to nie możemy poradzić. Co najwyżej próbować być bardziej atrakcyjnym od potencjalnych konkurentów.
Tak, Hestio, łatwo się pisze "odejść, wziąć rozwód, zakończyć wszystko", ale tyle lat ludzie inwestują w swoje związki, że po wykryciu zdrady w zasadzie nikt tak od ręki nie jest w stanie odejść Łudzimy się, wybaczamy, chcemy, żeby było jak dawniej i dlatego takie fora ja to mają rację bytu.
Wiesz co myślę?,że po zdradzie nie kochamy jak dawniej.Myślę,że zdrada zrzera nas jak jakaś choroba od środka.Sukcesywnie wyrzera nam mózg,uczucia,poczucie wartości i zaufanie.Na braku tych rzeczy nie bardzo można coś dobrego zbudować.Myślę,że od momentu zdrady.poczucia klęski,odrzuceniu kochamy już tylko wcześniejsze wyobrażenie o danej osobie.Pewnie to kwestia sytuacji oraz osoby zdradzonej.Ja gdybym miała tamten rozum co dziś...jeśli ktoś zdradza i to kilkakrotnie,musi przetłumaczyć sobie,realistycznie oddzielić rozum od serca i zobaczyć obiektywnie,że z tej mąki chleba nie będzie.Ja jestem doskonałym przykładem tego,że szansy dawać się nie powinno.Jak to sie mówi: kto się skowronkiem urodził-kanarkiem nie umrze.Natury nie da się oszukać.Można wciąż tylko siebie oszukiwać licząc na zmianę na którą są marne szanse.
Elwirare zostając i wybaczając ,zadręczy się wątpliwościami,kontrolowaniem i brakiem zaufania.To ona będzie nikła w oczach.On jej obiecuje, że to Ona właśnie jest jego połówką jabłka,że tamto to pomyłka,że się zmieni. A to, że na którymś etapie tej nierównej walki Ona padnie, to trudno. Porażka jest wliczona w ryzyko takiego związku.Związku z notorycznym zdradzaczem.
Cytat
Cytat
i jak się ma 4 lata oszustw do 20 przed nami?może z dzieckiem,kredytem.
Cytat
Cytat
Cytat
Cytat
Ty zainwestowałaś w zwiazek, on odpłacił ci wsparciem.Jesteście kwita.