

| Roxi | 17. Sierpień |
| deweloperka123 | 17. Sierpień |
| agnieszka36 | 17. Sierpień |
| asienka905 | 17. Sierpień |
| wyo | 17. Sierpień |
NieOddycham | 05:04:29 |
#
poczciwy | 05:16:07 |
Julianaempat... | 06:49:37 |
Crusoe | 12:37:53 |
Obito | 16:03:38 |
Mam 52 lata mąż 51, mąż mnie zdradził po 30 latach małżeństwa. Mamy troje dorosłych już dzieci r11; dwoje jeszcze mieszka z nami. Moje życie straciło sens gdy dowiedziałam się z smsów męża, że mnie zdradza. Przeżyłam straszny szok, ból, rozpacz, moje życie rozsypało się na kawałki, dzieci strasznie to przeżyły. Był dla nich wzorem r11; autorytetem. Przyznał się do romansu, który trwa trzy lata od jego pobytu w sanatorium. Zrobił to z własnej woli, spodobała mu się, zaczęli się spotykać r11; zdradził mnie emocjonalnie i fizycznie. Ona ma 46 lat męża 20 letni staż małżeński i syna 12 letniego. Ona na początku powiedziała, że nie odejdzie od męża. Mąż twierdzi, że powodem zdrady była rutyna, nuda, monotonia , a te spotkania z nią były odskocznią na rozmowy i seks, podobno spotykali się dwa razy w miesiącu. Przez te lata mąż mnie kłamał, nie okazywał mi uczuć, pytałam czy ma kogoś r11; zaprzeczał i mówił, że przecież ja nie mogę, kto by go chciał. Ma problem z erekcją do niej jak jeździł brał tabletki na potencję. Teraz kiedy wszystko wyszło na jaw, ona nie chce z nim być kazała mu wracać do żony. Powiedziała mężowi, żeby przestali na jakiś czas ze sobą utrzymywać kontakt do momentu aż cała sprawa ucichnie, że to ona się odezwie wtedy mąż powiedział jej, że najlepiej to zakończyć. Od tego czasu nie mają ze sobą kontaktu. Mąż twierdzi, że to zakończył i że żałuje wszystkiego. Twierdzi, że to była odskocznia i zauroczenie, coś innego niż w naszym związku i że nie była to miłość. Mówi, że mnie kocha i ze mną chce być, ale nie wie czy mu wybaczę. Ja cały czas nie potrafię o tym zapomnieć, czuje się strasznie upokorzona, zdradzona, leczę się u psychiatry, mam napady lęku, myśli samobójcze. Chociaż mam 52 lata jestem kobietą zadbaną, zgrabną i atrakcyjną, mąż powiedział, że jestem od niej ładniejsza. Nie wiem co robić, czy zakończyć ten związek, czy wybaczyć i żyć z nim, co będzie lepsze. Proszę o pomoc.
Możesz rozstać się z mężem, wybaczyć lub żyć obok gamonia.
Tu i teraz zdrowie, praca nad poczuciem swojej wartości, byś nie bała się przyszłości. Gamoń jeśli Ci przeszkadza swoim widokiem, durnym tłumaczeniem może się wyprowadzić. Możesz wszystko kobieto, o ile pozwolisz sobie na podjęcie świadomej decyzji. Do tego potrzeba czasu i trochę dystansu. I niczego i nikomu nie jesteś nic winna. Tylko sobie .
30 lat od tak zdeptać było nie ma tak się przecież nie da, świeżego kociaka mu się zachciało żeby to był świeży chociaż ten kociak...
zgadzam się z tym co napisała jagoda zajmij sie sobą a dziadek amator kapsułek szczęścia niech sie zastanawia nad niewiadomą co będzie dalej...
Przede wszystkim dać sobie czas na podjęcie decyzji,
przecież nic nie musisz od razu, prawda?
Nie musisz od razu wiedzieć co robić, bo jesteś w takiej sytuacji pierwszy raz.
Z biegiem czasu dowiesz się czy potrafisz wybaczyć i z nim żyć, dać mu szansę.
Nie zapomnisz, bo tego się nie zapomina, trzeba nauczyć się z tym żyć.
A on? Sama będziesz widzieć jak i czy się stara, czy mu zależy.
W tym czasie skup się na sobie i tylko na sobie, trzeba czasem być egoistą żeby nie zrobić sobie większej krzywdy.
Mąż się nudził,rutyna itd.Robicie coś razem skoro w łóżku szału nie ma?
Daje z siebie coÅ› w zamian?
Czy też jest bo jest ?
Fakt,najwyższy czas pomyśleć,,wyłącznie "o sobie.
Mąż dwa razy w miesiącu,,wykosztowywał "się na wiagrę,hotel,benzynę a Ty nic z tego nie miałaś.
Zmień coś w swoim wyglądzie,wyjdź wieczorem/nie mówiąc dokąd/,spędź miło czas.Niech poczuje zazdrość.U człowieka który ma problemy z potencją to nie powinno być trudne.
Do tej pory był Ciebie pewny mimo że nie zadowalał cię w sypialni/?/ narusz ten jego spokój .
Znajdź sposób na spędzanie czasu ,coś co sprawi ci przyjemność,co wywoła uśmiech na twarzyz którym wrócisz do domu,Daj się zaprosić na kawę miłemu koledze.
Niech dzieci widzą że sobie radzisz by nie musiały się martwić atmosferą w domu.
Stać cię to wyjedź gdzieś gdzie świeci słońce.
A mąż niech się pląta po domu skoro Ci to nie przeszkadza ale niech już nie będzie pępkiem Twojego świata.