

Julianaempat... | ![]() |
Kakua | 00:23:23 |
Krz 78 | 00:42:42 |
NieOddycham | 01:03:26 |
DanielInfug | 04:54:01 |
O zdradzie dowiedziałam się kiedy mąż za dużo wypił i zostawił laptopa..
Mam 39 lat, mąż jest 4 lata starszy. Mamy troje dzieci. Ostatnie ma dwa latka. Jesteśmy ze sobą 22 lata. Po ślubie 18. To on był moim ksieciem z bajki pocieszał i zawsze był.
Ja teraz twierdzi nie doceniaÅ‚am go. Nie byÅ‚am kiedy potrzebowaÅ‚, nie oglÄ…daÅ‚am z nim wieczorami filmów no i nie piÅ‚am romantyccznie drineczków.. Mamy dom, on pracuje ja zajmowaÅ‚am siÄ™ domem. PoczÄ…tkowo jak w kazdym zwiazky byÅ‚o pieknie..ale zaczęło siÄ™ walić. Nuda, rutyna..on przesiadywaÅ‚ w. Internecie..ja zarobiona. Bo to obiad, pranie, gary..Nie byÅ‚o miodu ale domagaÅ‚am sie bliskoÅ›ci. ZaszÅ‚am w ciąże wydawaÅ‚o mi siÄ™, bedzie cudownie! OdmÅ‚odzeni, zakochani na nowo..Jednak teraz kiedy wszystko odkryÅ‚am tutaj sie zaczeÅ‚o. Ja w zagrożobej ciąży, przytyÅ‚am, byÅ‚am zmeczona, pewnie nieatrakcyjna..Jak twierdzi mąż nie byÅ‚o mnie przy nim. Ja widzÄ…c umÄ™czonego męża pozwalaÅ‚am mu na luz. Niech robi co lubi. Gra, byszuje w sueci, odstresuje siÄ™ bo ma wszystko na gÅ‚owie.. Ja zupeÅ‚nie nieswiadoma że on romansuje w sieci. MyÅ›laÅ‚am że pracuje, zarabia siÄ™ dla dobra żony i dzieci. CzuÅ‚am że go nie ma.. Jego nieobecność duchem. Wszystko to tlumaczyÅ‚am moim stanem. Ja niatakcyjna bo w ciąży. Ja w sypialni on na kanapie. TwierdziÅ‚ że lepiej dla nas obojga. MinÄ™£a ciąża dwa ostatnie miesiÄ…ce spedziÅ‚am w szpitalu. A romans męża kwitÅ‚. RozkwitaÅ‚. CzytajÄ…c te wszystkie wpisy myÅ›la£am że serce mi pÄ™knie. Do mnie nigdt tak pieknie nie mowiÅ‚. Pisali dosÅ‚ownie ciÄ…gle. Rano..dzien dobry sÅ‚onko..czy wstaÅ‚aÅ› czy kawke piÅ‚aÅ›. JesteÅ› w pracy? Co u Ciebie a może zadzwonie, musze usÅ‚yszeć twoj cudowny gÅ‚os. Kiedy ha byÅ‚am w szpitalu..kiedy rodziÅ‚am..kiedy maÅ‚y siÄ™ urodziÅ‚...on pisa£ z niÄ…..dzwoniÅ‚ do niej. TÄ™skniÅ‚ posyÅ‚a£ zdjÄ™cia.. PisaÅ‚ że chciaÅ‚by z niÄ… robić takie rzeczy! Nikogo tak nie kocha...
Teraz kiedy sie dowiedziałam że mąż ma swoją muze i ona była jego natchnieniem przez dobre półtora roku jestem w szoku. Wszystko tylko nie to. Tylko nie on. Mój ideał..cudny mąż, idealny..
Swój romans usprawiedliwia tym że mnie nie było..byłam zmeczina, zasypiałam a on nie miał towarzystwa. Nudziło mu się. To co pisał to nieprawda. Nie kocha tej kobiety.. Kocha mnie..Jestem w rozsypce.. Chce być ze mną ja nie potrafie..
Jesteś niatrakcyjna? Zaloguj się podobnym portalu do tego, na którym hulał mąż
Niczemu nie jesteś winna. Robiłaś wszystko, co w twojej mocy, żeby ten związek był szczęśliwy, zgodny i trwały. To nie ty zdradziłaś, to nie ty oszukiwałaś - to robił twój mąż. I tylko jego winą jest zaistniała sytuacja.
Poza tym - nie wierz, że po półtora roku romans tak po prostu się kończy. Po pierwsze twój mąż nie zrezygnuje tak szybko z tej zabawy, co najwyżej będzie się lepiej ukrywał, po drugie raz zasmakowany owoc będzie kusił ponownie. A twoje wyrzuty, płacze, szpiegowanie dadzą mu doskonały pretekst do powtórki.
Co możesz zrobić? NIC. Nic, by poczuł, że tobie na nim zależy; nic, by czuł się z tobą beztrosko i bezpiecznie; nic, by go pilnować i zapobiegać powtórkom. To nie jest twoja rola. Bo do ciebie należy teraz tylko zabezpieczenie finansowe na siebie i dzieci, zadbanie o swój własny komfort i bezpieczną przyszłość. Jeśli mężowi będzie na was zależeć to musi to sam udowodnić: to on ma się starać, zabiegać, stawać na rzęsach i merdać ogonkiem, OK?
Powiedziałam, że musze sprobować jeśli dam rade z nim być i bedzie dobrze to potrzebuje czasu.. :adminpatrzy
Nie napisałam że w czerwcu zauważyłam że pisze z kimś na skype. On szybko mi to z głowy wybił..weszłam na jego konto. Posyłali sobie zdjecia..nawet naszego malucha..psa..
A ona mu słodziła a on był w niebowzięty. I od rana po przebudzeniu i w ciagu dnia i o północy i telefon miedzyczasie... Jak mam zapomnieć?
Bo on pstryk dla mnie zrezygnował. Dla mnie umęczony i nieszcześliwy w małżeństwie. Wraca do mnie.. Czuje sie podle...
Chce spróbować być razem jeśli nie dam rady to sie rozejdziemy.
Nie wiem nawet na ktorym jestem etapie.
O zdradzie dowiedziałam sie 1.10.2016
Na pierwszym etapie-pytań, szoku, ratowania małżeństwa z automatu. Wrzuciłem adres "etapy po zdradzie" z naszego forum. Zajrzyj i upewnij się, że nie czas na konkretne decyzje. Jeszcze nie działa logika, pewne rzeczy dopiero wyjdą. Przede wszystkim myśl o sobie i dzieciakach, bądź egoistką jak jeszcze nigdy w życiu.
Sama jestem ciekawa jak to sie zakonczy?
Jakbym oglądała film ze sobą w roli głównej.
Może sama napisze jakiś scenariusz?
Jego koledzy mnie uwielbiają. Jeden drugi może nawet mogłabym z nimi poflirtować? Ale nie chce...to nic nie da.
Dziekuje za rady i prosze o wiecej!
Cytat
Negris na bazie tego co się wydarzyło i tego jak on się czuje spróbuj/na już /przeorganizować wasze życie.
Piszesz że masz mało czasu dla siebie,dla was.On go miał-dla siebie wyłącznie .Widocznie nie potrzebuje go aż tyle,to zdrowy facet.
On pracuje,ty też w domu nie leżysz.
Zarządź np 2x w tyg czas dla siebie/od już/
Mąż zajmuje się dziećmi pilnuje mycia ,kolacji,usypia najmłodszego.Ty w tym czasie wychodzisz z domu na ...kurs języka,basen,aerobik,kawę z koleżanką/1.5-2h/
Po powrocie możecie spędzić czas razem na rozmowie,obejrzeć film ,zjeść coś wspólnie czy tylko wypić lampkę wina.
Komentarz doklejony:
i nie ważne co będzie,jest ojcem i dziećmi powinien się zajmować mimo pracy zawodowej.
Komentarz doklejony:
Swoją drogą masz chyba dziwne wzorce w zakresie podziału ról. Mój mąż pracował, po pracy opiekował się dzieckiem a do tego robił drugie studia.
Dziewczyny, nie doradzajcie tego, co być może dla was jest oczywiste, ale dla kogoś z nieco innymi wzorcami trudne do wprowadzenia w życie. Tu potrzeba małych, ale konsekwentnych kroków, żeby cokolwiek zmienić i...odbudować. Bo tu nie tylko komunikacja leży, jak pisze apologises, ale i podstaw partnerstwa w zwiazku brak.
Negris, a jak było w waszych domach rodzinnych?
Cytat
Pół biedy jak to jest nadgorliwość i wyręczanie. Gorzej gdy to jest postawa "ja to zrobię lepiej".
To jak z jeżdżeniem na miotle i mopie u mnie w domu. Wkurza niesamowicie, porządek porządkiem, ale to taki rytuał, który zawsze kończy się "kto to za mnie zrobi" . Za chwilę frustracja przechodzi na wszystkich, nawet zwierzaki uciekają
Teraz mamy plan od nowego roku zamuenić sie rolami. Ja ide do pracy wychodze z domu od 9 do 17 a mąż zostaje w domu. Ja wiem że sobie poradzę a on zobaczy jak wygląda praca w domu. Tylko obiad tylko pranie i tylko małe dziecko. Dobre wyjście? Napiszcie...:sos
Cytat
mu czy sobie? pytałaś go, czy to co robisz sprawia mu przyjemność i jest dla niego ważne?
Cytat
prosił Cię o to?
Cytat
jak to nie?
a te kilkadziesiąt stron papieru A4, które masz na biurku ?
Komentarz doklejony:
Robiłam i robie w domu wszystko bo..on nigdy sam od siebie nie zrobi prania, nie powiesi, nigdy nie umył ani jedego naczynia ze zlewu. Oczywiście czasem odkurzy i umyje podłoge. Jedynie kosi trawnik ale ja też to czasem robie.
Teraz jak patrze na to wszystko to mam dość.
Nie przywierci obrazka bo nie umie choć kupiłam dobrą wiertarke na urodziny ..nie pomaluje pokoju bo nie umie..to ja malowałam pokoj w wakacje. Zostawie to wszystko niech sie zawali..Zobaczymy co bedzie...
Cytat
"Ja karmiłam.Ja się realizowałam.Ja myślałam, że odmłodzimy się i wróci namiętność".
Poniżej jest wątek Misi , może zerknij do niego,bo problem podobny, tylko w innym czasie osadzony.
Bez wzajemnego wsłuchania się w siebie, nigdzie nie zajdziecie.
Komentarz doklejony:
rzekłaby nawet, że bardzo podobny:
Cytat
Fajny pomysł i niesie dobre i złe efekty. Chcesz siekierką przeciąć wrzoda, który Cię gniecie. Mąż obarcza Cię częścią odpowiedzialności za internetowe hulanki. Nie dbałaś o niedobra o misia, a misiu potrzebował przytulenia. Ty wkurzona, bo skubany nie docenia Twojego wysiłku, nie kojarzy jak wykańcza praca w domu plus nowy berbeć pod opieką. Recepta prosta- jak z "gotowych na wszystko" - zamiana ról i ja Ci udowodnię. Otóż moja droga pomysł fajny by docenić wysiłek drugiego i o ile nie zrobicie z tego wyścigu zbrojeń to może się udać. Macie jednakowoż oboje swoje braki i oboje musicie je poznać. Masz Negris wtłoczone od dzieciństwa jak dbać o rodzinę, jak co i kiedy zrobić, wzorzec matki polki do bólu. I wybacz, ale to Twoja praca zmierzyć się z tym swoim wzorcem, zawalczyć o siebie, sprostować. Nie męża, a siebie. Nie nagiąć męża do swojej roli. Żeby nie było pan mąż ma swoje wady i zalety, ma też swoje lekcje do odrobienia. Bardzo prosty przykład- niech nauczy się rozmawiać, mówić o swoich potrzebach, przełamywać Twój opór. Siedziałaś wypruta w sypialni, borok opuszczony nie umiał zrobić dwóch herbat, otworzyć paczki ciastek i wskoczyć obok Ciebie pod pierzynę? No nie umiał, prościej strzelić focha i złamać zasadę wyłączności w związku. :niemoc Macie oboje swoje lekcje, nie walczcie.
Cytat
Negris nie męczy Cię ta doskonałość? To bycie perfekcyjną i wspaniałą?
Komentarz doklejony:
Cytat
bo się realizowałaś :cacy
a jak czuł się partner?
Cytat
Bardzo dobre !; ciekawi mnie ile wytrzyma? daje mu jakiś miesiąc i przejść nie będzie można z kuchni do łazienki
Cytat
To może lepiej wymień do czego Ci się przydawał; nie zaangażowałaś go w życie rodziny, odsunęłaś się na własne życzenie, więc w sumie zobacz co zrobiłaś ? związek to interakcja, jaka była u Was?;
Wszystko robiÅ‚am w dobrej wierze..jeÅ›li bym 20 lat temu wiedzia£a co teraz..
Chciałam dobrze a pogrzebałam sama siebie...
Komentarz doklejony:
Dodam co o tym myśleć...trudno mi wierzyć mu w cokolwiek. Nie ufam mu..
... w lipcu przez dwa tygodnie byla w krakowie..
Czemu do niej nie pojechalem choc moglem??
Bo nie chcialem.
Dlaczego nie chcialem?
Bo choc z nia flirtowalem to jej nie kocham.byly momenty ze bylem nia zauroczony ktos nowy ciekawa osoba ale to byly momenty.Nie kocham jej jest ona dla mnie w duzej mierze wirtualna.
Kocham ciebie a gdyby tak nie bylo to bym do niej pojechal..
To dzisiejszy sms..
Cytat
Cytat
Negris skoro on jej nie kocha i poza zauroczeniem niewiele ta znajomość dla niego znaczy, do tego babka jest z odległego kraju, to na czym polega Twój problem? Co stoi Ci na przeszkodzie?
Przecież małżonek jasno Ci komunikuje
Cytat
Brak pomocy, oddalenie, osobne spędzanie czasu, komputeryzacja zaledwie uwierały. Dopiero zwrócenie uwagi na inną kobietę, złamanie wyłączności w związku ubodło. Trochę jak zaklepany to mój ci on do śmierci. I poukładane życie rypło w jednym momencie.
Na nowo zacząć budować zdrowy związek.
Pojde do psychologa. Nowy rok nowe wyzwania.
Chyba się kochamy choć mu nie ufam..
Chce spróbować co z tego wyjdzie.
Komentarz doklejony:
Ale to była wina nas obu. Ja zarobiona a on też nie dbał. Mógł pomóc? Odciążyć i byłby czas dla niego. Dla nas obojga. Też żebrałam o troche czułości. Teraz trza sie pozbierać. RAZEM.
Komentarz doklejony:
Brak pomocy, oddalenie, osobne spędzanie czasu, komputeryzacja zaledwie uwierały. Dopiero zwrócenie uwagi na inną kobietę, złamanie wyłączności w związku ubodło. Trochę jak zaklepany to mój ci on do śmierci. I poukładane życie rypło w jednym momencie.
Mam rozumieć że to ja sie nie starałam? I to przeze mnie wszystko? Bo nie rozumiem.
Cytat
Jak widzę słowo " wina",wypowiadane w kontekście takich spraw, to mi ręce opadają.
"Wina", jest zamknięta, wymaga nałożenia kary.
Zamień słowo "wina" na "odpowiedzialność"
Odpowiedzialność możesz możesz wziąć, możesz ją dźwignąć i idziesz dalej bez przygniatającego bagażu win/ i kar na plecach.
Lżej jest po prostu.
Myślisz, że ten schemat to coś dziwnego? Niesprawiedliwego? Otóż nie, klasyka jakich pełno. Latami sam żyłem podobnie, ślepy jak kret na to co się działo wokół. Zamiast Twojej ucieczki w dom i złudę wspaniałości męża ja uciekłem w pracę, chwilę potem w alkohol. Zamiast Twojej konserwacji domu, dzieci jako wizerunku rodziny, szczęścia ja wytrzeźwiałem i sam stałem się wizerunkiem rodziny. Pokazowe obiadki u rodziny, praca, ikona trzeźwości i naprawiacz problemów domowych, łącznie z przemocą żony. Dopiero zdrady wstrząsnęły gdzie trzeba. Oboje, choć detale naszego życia się różnią, żyliśmy w swoich światach, zamiast dostrzegać problemy żyliśmy w ułudzie, nieraz z zaciśniętymi zębami i ślepą wiarą w małżonków. Pobudka boli, przeraźliwie. Już wcześniej pisałem, nie szukaj winy, znajdź rzeczywistość jaką jest i zmień w sobie tylko co możesz, by postawić cele, granice i je utrzymać. Dla siebie, reszta przyjdzie sama.
Cytat
Wszystko robiÅ‚am w dobrej wierze..jeÅ›li bym 20 lat temu wiedzia£a co teraz..
Chciałam dobrze a pogrzebałam sama siebie...
No widzisz, już jesteś mądrzejsza i oby Cię ta mądrość nie opuściła;
Musisz się odnaleźć w rzeczywistości, w końcu wydorośleć;
Wiem, że to świeże, ale nie użalaj się za bardzo nad sobą, bo pogrzebana nie jesteś; od ciebie zależy czy zaczniesz się grzebać bez sensu, czy właśnie dopiero odżyjesz, zobaczysz świat; Wszystko zależy jak to rozegrasz;
Prędzej czy później musiało do czegoś dojść, bo układ chory; kto wie czy za rok Ty byś czegoś nie odwaliła?
Czy facet kocha nie kocha, mówi prawdę, czy Ty go kochasz, w sumie nie istotne; Myślisz, że miłość bierze się z powietrza, z deklaracji ?
Istotne są zmiany jakie docelowo wprowadzicie, żeby w końcu coś was zaczęło łączyć, a obowiązki obciążały równomiernie;
Teraz potrzebujesz odskoczni, zajęcia się sobą, nic na siłę; nie ucieknie;
może zostaw go ze wszystkim i wyjedź sobie gdzieś odpocząć; niech poczuje Twoje obowiązki;
w sumie należy Ci się jak nigdy; zrób sobie przyjemność;
Cytat
jak zwał tak zwał,Może/najpierw/ wykupić karnet,bilet na zajęcia/sama , koleżanką/ i POINFORMOWAĆ/miło,sympatycznie/ męża że od poniedziałku w tych i tych godzinach wychodzi raz,dwa razy w tygodniu i liczy ze on w tym czasie zajmie się SWOIMI dziećmi,które za nim tęsknią.Może je zabrać na basen i na pizzę./kąpiel i kolacja w jednym bez wysiłku/
Cytat
reakcja jest na propozycje ,ona nie ma proponować.
Jak mąż strzeli focha ,niech wyjedzie , nie mówiąc na jak długo i gdzie Wyłączając telefon i prosząc babcię,ciocię by mu nie pomagała!!!!!ale miała oko na dzieci.
Cytat
no i gdzie ich to zaprowadziło?
Cytat
mam doradzać coś w co nie wierzę?
Jeżeli Negris nie zrobi tego teraz,na bazie jakiegoś poczucia winy/?/męża to kiedy??????
Cytat
Zanim !!!!zaczną odbudowywać...chociaż niby co?? Więc zanim zaczną budować swój związek na zdrowych zasadach to najpierw trzeba zmienić siebie,swoje postępowanie.
Cytat
bo może to nie miał być związek partnerski,ale nie/sprawiedliwy/podział obowiązków?
Praca od stycznia?super pomysł/rozejrzyj się na spokojnie/i to nie musi być zamiana ról ale nowy podział obowiązków.Ale z poinformowaniem męża zaczekaj.
Nie wszystko na raz.
film ,,poszukiwany, poszukiwana" mi się przypomniał
Naprawa komunikacji w zwiazku jest możliwa i jest rzeczą fantastyczną, o ile dokona się za obustronną zgodą i we wspólnym rytmie. Zamiana ról "od nowego roku" jednak, może przynieść więcej szkód niż pożytku, jeśli nie będzie poprzedzona wcześniejszym uzgodnieniem wzajemnych oczekiwań. Również takie " oznajmianie" mężowi, że Ja teraz wychodzę z koleżankami, Ja uczęszczam na kursy, Ja mam spotkania, zostanie odebrane jako forma odsunięcia się. Bez rozmów, szacunku dla potrzeb drugiej osoby i wzajemnego zrozumienia każde działanie będzie interpretowane niewłaściwie. To trudne, bo czasem nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak mówimy i co mówimy, mając dobre intencje, ale złe wzorce. Terapeuta pomaga takie niuanse dostrzec i zmienić, a zmiana nawet sposobu mówienia, użytej intonacji ma ogromne znaczenie.
Strasznie ostatnio gryziecie: kobieta rodzinna, troskliwa, czekająca z obiadem i zajmująca się dziećmi jest winna zdrady, bo...jest nudna? Nie, ona jest najzupełniej normalna. I wielu mężczyzn żyjących w związkach z epatującymi seksapilem i nadmierną pewnością siebie lisicami o takiej właśnie marzy. Nie tylko te grzeczne i ciche są zdradzane, nieprawdaż?
Cytat
I chyba to jest oczywiste. I proszę nie sugeruj czegoś, co nie zostało powiedziane.
Cytat
Ani tak nie uważam, ani nigdzie czegoś takiego nie napisałam. Imputujesz rzeczy, których w mojej wypowiedzi nie było.
Nieco powyżej określiłam swoje zdanie na temat dźwigania win wszelakich.
Już nie chce mi się tego powtarzać.
Cytat
ale o tym przecież właśnie była mowa,
O tym, aby wyszła poza czubek własnego nosa i doszukiwanie się win wszelakich, a spojrzała na swój problem szerzej, bo sama miłość i rozmowy też nie wystarczą:
"- trzeba wyciągać wnioski z kłótni,
-trzeba docenić drugą osobę,
-troszczyć się o siebie,
-trzeba się na siebie otwierać,
-trzeba nauczyć się chodzić na kompromisy,
-trzeba umieć się czasem poświęcić i zrezygnować z czegoś,
-trzeba nieustannie być dla siebie wsparciem,
-trzeba pamiętać o tym, aby dziękować za dobre momenty,
-trzeba mieć dla siebie czas,
-trzeba respektować swoje granice,
-trzeba zapewnić sobie poczucie bezpieczeństwa,
-trzeba dawać sobie dużo ciepła i wsparcia
.... i tak możemy wymieniać, bo tego jest całkiem sporo
Cytat
Ale oni już się odsunęli.
Cytat
Takie recenzowanie strasznie zniechęca do pisania i pomagania innym.
Pamiętam jak sam buntowałem czytając komentarze w swojej historii, po miesiącu, dwóch te same zdania czytałem z rozdziawioną gębą, po roku widziałem jeszcze co innego. I u Ciebie emocje opadną, wiele sądów, decyzji się pozmienia, co w gruncie rzeczy nie jest takie złe.
Daj przede wszystkim sobie czas, połączony z terapią powinien przynieść efekty.
Cytat
wyłącznie córką była 17 lat,partnerką jest 22.Wybrała/ustalili/ taki model bo....nie chcieli innego.
Skąd miała znać inne metody?nie żyje na bezludnej wyspie i z całą pewnością widziała inne związki wokół siebie ale postanowiła męża/lenia/zagłaskać
.
Cytat
Nie przywierci obrazka bo nie umie choć kupiłam dobrą wiertarke na urodziny ..nie pomaluje pokoju bo nie umie..to ja malowałam pokoj w wakacje.
Teraz siÄ™ nauczy,po rozmowie?
Cytat
co uzgadniać ,jak nauczyć się rozmawiać,jak nauczyć się wymagać,skoro
.
Cytat
Cytat
Cytat
Można powiedzieć wychodzę a ty zamiast pisać z bździągwą zajmij się z dziećmi.A można też tak jak zaproponowałam ,,dzieci tęsknią za tobą,spędź z nim trochę czasu .....,jak wrócę porozmawiamy,zjemy kolację....
Tydzień ma 168 godzin,kobieta rodzinna ma prawo spędzić 2-4h tygodniowo,bez rodziny i bez pytania męża o zgodę.
Można teraz uczestniczyć w zajęciach z dzieckiem /w salce obok które ma zapewnioną opiekę/można zaopiekować się dzieckiem sąsiadki licząc na rewanż.
Ale to nie rozwiązuje braku zaangażowania męża w życie domowo-rodzinne.
Cytat
w tym temacie musi się wypowiedzieć mąż autorki.
Jednak myślę że problem w tym wątku polegał na tym że to mąż się nudził.
Nie wiem kto tu gryzie ,ale Ty nie wiesz czy kobiety piszÄ…ce tutaj nie sÄ… ,,rodzinne"
Jeśli ktokolwiek poczuł się dotknięty moim wczorajszym wpisem: przepraszam i proszę o wybaczenie.
możesz bliżej wyjaśnić
Cytat
Skąd miała znać inne metody?nie żyje na bezludnej wyspie i z całą pewnością widziała inne związki wokół siebie ale postanowiła męża/lenia/zagłaskać
Nie wiem jaka jest sytuacja u Ciebie i dlaczego się tu znalazłaś. Czy w Twoim małżeństwie wiecznie zmieniałaś, coś co podobało Ci się u innych przenosiłaś na swoje podwórko? Nie za bardzo rozumiem Twojego toku myślenia.
Cytat
Jenka każdemu z nas nerwy puszczają i czasem człowiek ze zmeczenia się zapętli. Ciesze się, że to wyjaśniłyśmy i nie ma nieporozumień.
Kciuki trzymam za Ciebie i za młodą, bo domyślam się, że to coś bardzo poważnego. Zdrowia dla córy! Zachowania Twojego partnera, sama wiesz, nawet nie ma sensu komentować.
Cytat
Cytat
autorka wątku napisała właściwie że jej model rodzinny był inny od tego który zastosowała.W swoim związku;
Cytat
Moim zdaniem to nie były metody które znała ale które miały pomóc w uszczęśliwieniu męża.Pewnie nie było problemu gdy jeszcze nie było dzieci,ale później jej przybywało obowiązków a on się nudził.
Pytasz
Cytat
Na początku związku przejmuje się pewne obowiązki,ustala zasady funkcjonowania a to pod kątem partnera,a to pod katem pracy zawodowej ,rodzących się dzieci itd Ale wcześniej widzi się funkcjonowanie innych związków/przyjaciół,w rodzinie/
Znalazłam się tu z tego samego powodu co większość piszących tu, zgodnie z tematyka portalu.
Ofiarra,też to tak widzę.
Cytat
albo przynajmniej sprawiedliwie.
Jak zamienią się rolami to raczej pewne że po przyjściu z pracy będzie musiała odrobić domowiznę/chyba że ,,oślepnie" /a awantur przybędzie/Tym bardziej że mąż strzela focha umiejętnie.
Negris w jakim wieku sÄ… starsze dzieci?
Cytat
i otworzy kolejnego browara
Komentarz doklejony:
zamiast długo gotować:
catering
szybki posiłek
restauracja (to przy okazji odskocznia)
Pranie. Czy Wy się przebieracie 3 razy na dzień ? i pojawiają się sterty ubrań do wyprania. Sprzątanie. To mania czy pracoholizm ?
A pytaliscie o dzieci. Córka konczy 14 syn 16 a mały ma dokładnie 15 miesiecy. Internetowy romans trwał 18 miesiecy...
Cytat
byłaś ślepa ale teraz otworzyłaś oczy i ich nie zamykaj.
Jak się ma trawnik do czasu spędzonego z dziećmi?Może chociaż jakiś mecz z synem,żużel,basen?
Kosi trawnik?jedni jeżdżą na ryby,inni na grzyby,może siłownia, on ma trawnik.OK
A jakie Ty masz hobby?
Cytat
Całą rodzinę tak "wychowałaś ? Co nastolatki mają w obowiązkach ? Bo mąż to już wiemy.
Cytat
Kobieta jest na tyle ekspansywna i zachłanna, że pozbawiając go zajmowania się dziećmi, uczestnictwa w życiu rodziny, próbowała zabrać mu nawet hobby
Negris,
Cytat
Kobiety nie miał, bo wiecznie czymś zajęta, zajęcia nie miał, to przeciez musiał sobie czymś czas wypełnić;
Taak najlepiej mnie ukamionujcie. Czuje s~ę jak szmata. Nie wiem jak sie podnieść. Ale może własnie te słowa zadziałają. :_jezyk
Cytat
To jest kwestia predyspozycji umysłowych. Całkiem możliwe, że jesteś wzrokowcem, a mąż kinestetykiem, albo dotykowcem.
Wzrokowiec potrzebuje, aby w jego otoczeniu/domu wszystko było poukładane, najlepiej w rządku
Całkowicie inaczej funkcjonuje osoba, która jest np dotykowcem i potrzebuje mieć wokół siebie materiały o różnej strukturze/ zimny metal, ciepłe drewno, gładkie materiały, szorstkie itp/ róznorakie i wiele takich bodźców wokół/ .
Dotykowiec w sterylnym domu, w którym brakuje tych materiałów o różnej strukturze i temperaturze, będzie otaczał się przeróżniastymi dziwnymi przedmiotami i przez to będzie czynił bałagan, doprowadzający wzrokowca do szału
Komentarz doklejony:
A jeszcze innych rozwiązań potrzebuje słuchowiec, czy kinestetyk.
Czasem ludzie sprzeczają się o rozrzucone skarpetki, albo rażą je idealnie pozwijane i dokładnie poukładane w kulki, w bo nie mają świadomości tej różnicy własnych predyspozycji umysłowych i partnera
No niech spier..la nie chce na niego patrzeć. Nie dam rady. Tyle czasu z nią pisać. Niech idzie gdzie mu dobrze. Ja mam ratować jak on rozpieprzył swoje małżeństwo. Dziekuje za wszystkie świetne komentarze. Ale ja go nie zdradzałam przez cały ten czas nie pisałam 12 godzin na dobe i nie jest to żadna moja odpowiedzialność. Nie chce go. Czy któraś chętna? Moge zdjs64;cie wrzucićć. :brawo
My tu do Ciebie z sercem, a Ty takiego zbuka chcesz nam podrzucić
Cytat
Negris po przeczytaniu czegoś takiego czujesz się pewnie bardzo rozgoryczona i ból się nasila.
Warto jednak zastanowić się nad decyzją bez pośpiechu i dać sobie czas, na to by przyjrzeć się dogłębnie temu co dzieje się w związku . Tak aby podjąć naprawdę świadomą decyzję i tym samym nigdy jej nie żałować.Warto wnikliwie przyjrzeć się przyczynom rozpadu więzi i zastanowić na spokojnie, bez emocji, czy da się nad nimi popracować i coś zmienić, czy pozostajemy na tykającej bombie. Na to potrzebny jest jednak czas.
Decyzje chwili, o ile mogą być i trafne, są decyzjami emocji.
To może lepiej rozwiesc się i isc wtedy samej do psychologa czy psychiatry. Chyba taka bedzie moja decyzja. Nie winie siebie za nic. Choć wolałabym być zwykłą piz..ą. Takie wolą faceci za nimi lgną. Za dobra byłam i nie potrafie sie zmienić nagle a i patrzeć na niego nie mogę.
Najgorsze że nie wiem czy to chwilowe? I musze się natychmiast napić czegoś mocnego. :rozpacz
Cytat
Ja miałam podobny problem. Poszedł na 2-3 pierwsze spotkania i stwierdził, że on już nie ma potrzeby, bo wszystko jest oki. Nie było i nie jest. We mnie jego zdrada zmieniła coś diametralnie.
Idź sama, nie po to aby cokolwiek rozwiązywać za niego, ale by przyjrzeć się bliżej temu co dzieje się w Tobie. I na spokojnie zastanowić się, czego sama chcesz od życia, czego w życiu pragniesz.
Cytat
Dlatego potrzebujesz czasu, aby się temu przyjrzeć.
On może pomóc wyciszyć emocje,podjąć decyzję,a wcześniej pomoże popatrzeć na związek z boku.Masz 3 dzieci ,teraz mówisz jak mówisz a za chwilę może być inaczej.Jesteś ,,nakręcona"a za chwilę oklapniesz.Potrzebujesz czasu.
Mąż może się wyprowadzić/na tak długo jak potrzebujesz,bez deklaracji/ przychodzić zajmować się dziećmi,zabierać je ......spędzać z nimi czas.
Mieć swoje /względem dzieci/obowiazki.
Taki podział na już a Ty możesz skorzystać w tym czasie z terapii lub odpocząć,rozejrzeć się za pracą.
Bez konkretnych decyzji, możesz złożyć wniosek o alimenty.
Mąż widząc że się nie będziesz z nim certolić może zrozumie że wspólna terapia/za jakiś czas /to nie fanaberia.
Do tego masz dowody, czarno na białym jego niewierności, zakłamania i braku zwykłej przyzwoitości jako człowieka i bądź co bądź męża, ojca rodziny.
Z mojego doświadczenia życiowego wiem, że jak ktoś jest szują w jednym, to niestety przekłada się to na wiele innych jego postaw i postąpień.
Wiesz już ze nie możesz mężowi ufać, broń Boże nie możesz w życiu zbrzydnąć, zachorować, być w gorszej kondycji, bo sobie chłopaczek znajdzie inny obiekt westchnień. Chcesz żyć z kimś takim? A gdzie poczucie bezpieczeństwa? Zaufanie? Wiara, że "razem przejdziemy przez wszystko"?
Jak dla mnie związek z kimś takim to pomyłka.
Dane Ci było spojrzeć za zasłonę i przekonać się z kim żyjesz. Sama zdecyduj, co z ta wiedzą zrobisz.
Powodzenia.
Być może spotkasz jakiegoś mężczyznę na swej drodze. Nie warto popracować nad sobą, by nie popełnić podobnych błędów? By znowu jakiś cwaniak na Tobie nie żerował?
Twoje starania ,praca w domu, opieka nad rodziną to żadna wina! Jednak parę rzeczy przegapiłaś. Mądrzejsza o wiedzę o sobie masz szansę być szczęśliwa, silna i konsekwentna. Możesz na kilometr wyczuwać każdego, kto może sprawić Ci ból.
Było /on do mnie/ - " wybacz mi, popełniłem błąd".
Teraz jest /ja do niego/- "rozumiem i wybaczam i Ty również mi wybacz , że nie jestem w stanie dźwigać tego wszystkiego, u Twojego boku, przez resztę życia"
Jego reakcja: Brak wybaczenia.Zakrzykiwanie i zagłuszanie moich wątpliwości. Dominacja zamiast wsłuchania się. Brak partnerstwa. Brak umiejętności budowania związku na głębokiej bliskości i wzajemnym wsłuchaniu się, a dla mnie to podstawa na tą chwilę.
Jestem jego własnością i koniec. A zazdrość niewiernego posunęła się do skrajnych granic. Robi na tą chwilę z mojego życia piekło.
Patrzę na niego, jak przez szklaną szybę, w ogóle nie czuje jego obecności. Nie ma mnie.
Matko jedyna Amor nie możesz być niczyją wlasnością! Ani ja...
Negris dnia listopad 15 2016 06:20:38
Co moge dodać myślałam, że jesteśmy wzorowym małżeństwem.
Dzisiaj stwierdziłaś
Negris dnia listopad 21 2016 17:52:21
Zastanawiam siÄ™ czy ratowanie tu czegokolwiek ma sens.
Tydzień zajęło Ci przejrzenie z kim masz do czynienia. Całkiem niezły rezultat.
Tydzień zajęło Ci przejrzenie z kim masz do czynienia. Całkiem niezły rezultat...
Tylko czy znajde siłę by żyć na nowo wg swoich zasad z nim czy sama z dziećmi. Jak odróżnić przywiązanie od miłości? Boje się że to może zła decyzja. Że może go kocham..tylko ta złość i zazdrość...że może on mnie kocha tylko sie zapomiał? Cokolwiek zrobie. Jestem niwą osobą. Inną ja. Nie dam się poniwierać.
Żyjemy w partnerskim związku albo zacznie tak być albo straci co miał najcenniejszego w swoim życiu. Żonę.Jej miłość i dobroć. Jeśli w ogole jeszcze jest...Amen
usunięty podwójny post Apologises
Dam znać co u mnie
Komentarz doklejony:
Odzywam się... Postawiłam warunki i przedstawiłam obowiązki..Rozmawiamy czego oboje oczekujemy. Na każdym kroku widze poprawe. Mąż jest z dzieckiem prawie ciągle.. Sprząta kuchnie..myje naczynia, odkurza. Pyta jak sie czuje, czasem zrobi śniadanie do łóżka.Podoba mi się to. Jestem górą, jestem panią sytuacji. Nawet sie kochaliśmy. Było fajnie. Jak za dawnych lat.
Choć nigdy nie bedzie tak samo. Widze poprawe i sporo dobrych chwil nawet dni. Jednoczesnie myśle czy jeszcze piszą? Mowi że nie..ale może usuwa wiadomości?
Nadal nie wiem co czuje. Chcę by było dobrze jednoczesnie nie moge calkowicie zaufać.
Komentarz doklejony:
I znowu mieliście racje... Pan mąż wytrzymał jakiś czas...dzisiaj przyłapałam go na pisaniu. Nic sie nie zmieniło. Te same piękne czułe słówka. Usnął pijany ja w ruch laptopa. Pieknie wszystko usuwał i czyścił. Nowe hasło na komórce. Nie zdążyj jednak wszystkiego skasować. Teraz nie ma zadnej szansy.
Żadnej..potwór zwyrodnialec kasanowa zasrany..
Wypierdalam go z domu. Ale będą święta..