Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Ostatnio Widziani

Obito00:28:16
Mazuta01:02:15
Lilian03:01:00
admiral05:18:55
normalnyfacet205:45:08

Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Traumata
19.08.2023 18:44:44
Cześć

Zibiki17
10.08.2023 11:29:45
08.01.2014

PiotrPro
04.08.2023 23:04:05
Trójmiasto Uśmiech

Siwek432
30.07.2023 11:47:48
Siema

NowySzustek
04.06.2023 21:23:11
wlasnie mi pękł okrąglutki roczek ZERO KONTAKTU.. efekt: wcześniej ledwo mogłem wydusić a dziś pełną pierśią krzyczę ..To była zwykła szmata! pzdr

Metoda 34 kroków

Metoda 34 kroków dla kryzysu w małżeństwie na odzyskanie pewności siebie w oczach partnera.

1.Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2.Nie dzwoń często.
3.Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku.
4.Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5.Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6.Nie proś o pomoc członków rodziny-masz wsparcie teściów póki są po Twojej stronie.
7.Nie proś o wsparcie duchowe.
8.Nie kupuj prezentów.
9.Nie planuj wspólnych spotkań.
10.Nie szpieguj, to Cię zniszczy.
11.Nie mów 'kocham Cię'.
12.Zachowuj się tak, jakby w Twoim życiu było wszystko w porządku.
13.Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14.Nie siedź, nie czekaj na żonę/męża , bądź aktywny, rób coś.
15.Będąc w kontakcie z nim/nią postaraj się mówić jak najmniej.
16.Jeżeli pytasz co robił/a w ciągu dnia, przestań pytać.
17.Musisz sprawić, że Twój partner zauważy w Tobie zmianę, że możesz żyć dalej z nim/nią lub bez niej/niego.
18.Nie bądź opryskliwy lub oziębły, po prostu zachowaj dystans.
19.Okazuj jedynie zadowolenie i szczęście.
20.Unikaj pytań dotyczących związku do chwili, gdy zechce sam/a z Tobą o tym rozmawiać.
21.Nie trać kontroli nad sobą.
22.Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23.Nie rozmawiaj o uczuciach.
24.Bądź cierpliwy.
25.Nie słuchaj co naprawdę mówi do ciebie.
26.Naucz się wycofywać, gdy chcesz zacząć mówić.
27.Dbaj o siebie.
28.Bądź silny i pewny, mów cicho i spokojnie.
29.Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić,Twoje konsekwentne działania mówią więcej niż słowa.
30.Nie pokazuj zagubienia i rozpaczy.
31.Nie wierz w nic co usłyszysz i 50% tego co widzisz.
32.Rozmawiając nie koncentruj się na sobie.
33.Nie poddawaj się.
34.Nie schodź z raz obranej drogi.

Żona chyba zdradza mnie ze swoją koleżankąDrukuj

Zdradzony przez żonęWitam, mam nadzieję, że może mi pomożecie. Jesteśmy małżeństwem od 5 lat, ze sobą 8 lat, zawsze byliśmy najlepszymi przyjaciółmi, wszystko robiliśmy razem, znamy nawzajem wszystkich naszych wspólnych przyjaciół. Pół roku temu zaczęliśmy się od siebie oddalać, żona poznała wtedy nową koleżankę z pracy, niby nic złego ale ta znajomość przerodziła się w chorą relację. Cały czas spędzały razem, zakupy, wyjazdy, i pisanie na viberze non stop. Bardzo często podjeżdżała pod nasz blok ale nie wchodziła do domu tylko żona schodziła do niej, no i tak siedziały w tym aucie po dwie godziny. Nigdy nie ukrywaliśmy przed sobą telefonów a wręcz przeciwnie pokazywaliśmy sobie nawzajem smsy od znajomych. Pierwsze przeczucie mnie dopadło kiedy dla żartu nachyliłem się nad nią i zapytałem rco ty tam tak dużo piszeszr1; i wtedy schowała telefon a później zamknęła się w łazience. Przez trzy miesiące zero seksu, telefon przyklejony do ręki, ciągle musiała dłużej zostać w pracy i tylko Anka w temacie. Zacząłem coś podejrzewać więc jak zasnęła to przeglądnąłem jej telefon... smsy pokasowane a czat na viberze zablokowany, historia w przeglądarce skasowana. W międzyczasie jej kolega z pracy zadzwonił do mnie i powiedział, że coś dziwnego się dzieje z moją żoną, dziwnie się zachowują z Anką. Zawsze byłem zapraszany na imprezy firmowe od niej z pracy, znam prawie wszystkich jej kolegów z pracy, na ostatnie dwie nie zabrała mnie ze sobą mówiąc, że nikogo tam nie będę znał. Poskładałem fakty i zrobiło mi się słabo. Postanowiłem z nią porozmawiać na następny dzień. Powiedziała, że tam są prywatne rzeczy Anki i jej, że mnie nie zdradza ani nie chce mnie zostawić ale wiadomości nie pokaże i tyle. Dostałem histerii ale postanowiłem jej uwierzyć. Wiedziała, że jestem w rozsypce ale i tak dalej umawiała się z Anką, spędzały razem cały czas w pracy i cały czas po pracy. Dodatkowo dowiedziałem się, że Anka jest lesbijką. Jakikolwiek temat poruszony odnośnie Anki kończy się agresją. Powiedziałem jej, że tak się nie da żyć, nawet filmu nie możemy razem oglądnąć bo co 5 minut pisanie z Anką. Powiedziałem, że sam sobie z tym nie poradzę i idę do psychologa (cały czas mam w głowie to że mnie zdradza a jeżeli jest niewinna to bardzo mogę ją zranić). Obiecała, że ograniczy kontakt, ale teraz się ukrywa po kontach z telefonem. Powiedziałem jej, że to nie jest normalna przyjaźń a ona mi wypaliła, że kocha Ankę. Na następny dzień, który notabene spędziła u Anki miałem stan przedzawałowy, mocny ból w klatce piersiowej i ciśnienie 190/120/110 przez trzy godziny, rano ekg czy serce nie jest uszkodzone (na szczęście nie). Psycholog powiedział, że może być dużo ewentualności ale ja muszę odpuścić bo się wykończę, najlepiej żebyśmy przyszli razem. Znam wszystkich jej znajomych, wszyscy byli i przychodzili do nas do domu, Anki nie znam, widziałem ją raz, a do tego jak wcześniej mówiłem żeby weszła na górę to usłyszałem, że Anka się mnie boi.... nie znam jej, nic jej ani na nią nie powiedziałem złego (ogólnie jestem bardzo spokojnym człowiekiem), to nie jest normalne. Żona zgodziła się na wspólne spotkanie z psychologiem więc myślę, że jej zależy ... ale r30; wczoraj szukając zakupów przez przypadek znalazłem w jej plecaku tomik wierszy miłosnych a w środku kartkę z wierszem chyba dla niej. Nie daje sobie już rady, nie wiem co robić jak się zachowywać. Jutro mamy wspólne spotkanie z psychologiem, nie wiem czy mówić że znalazłem te wiersze czy nie? Proszę pomóżcie.
3739
<
#1 | Deleted_User dnia 08.11.2016 15:24
Dzieci macie?
6304
<
#2 | ottohetman dnia 08.11.2016 15:27
A na pewno Anka to Anka a nie np Paweł? Widziales ją?
13222
<
#3 | szycha dnia 08.11.2016 15:52
Nie mamy dzieci, a Anka raczej Anka bo znam jej samochód i jak wracałem z pracy i widziałem że stoi to przejeżdżałem obok żeby się upewnić, raz nawet specjalnie podszedłem do jej auta żeby powiedzieć, że idę do sklepu, chyba że Anka ja kryje a faktycznie ma jakiegoś faceta, ale musiałbym go znać. Sam już nie wiem. zawsze mówiła gdzie wychodzi z Anką więc chyba by nie kłamała bo mogłem ja sprawdzić. A tak jak ma romans z kobietą to w życiu się nie dowiem bo będą się ukrywały do granic absurdu... powie że jedzie do Anki i będzie u Anki....
3739
<
#4 | Deleted_User dnia 08.11.2016 15:55
Masz jakiekolwiek informacje co się naprawdę dzieje? Gadałeś z tym drugim mężem, może by tak zjednoczyć siły, nająć jakiegoś detektywa?
13222
<
#5 | szycha dnia 08.11.2016 16:01
Ona nie ma męża, jest lesbijką, moja żona niby nie ale nic nie wiadomo. Dowiedziałem się, że kobiety przechodzą różne etapy seksualności.
3739
<
#6 | Deleted_User dnia 08.11.2016 16:09
Niech sobie będzie kim chce. Zdrada zostaje zdradą, tajemnice w związku tajemnicami. Dowiedz się co jest grane, nie wysyp co wiesz, nie proś i nie pytaj. Potem zdecyduj czy jest co ratować, czy będziesz wolał zakończyć małżeństwo.
13222
<
#7 | szycha dnia 08.11.2016 16:22
Tak naprawdę to moja żona nie ma nic, mieszkanie jest moje, auto też ja jej kupiłem, do rodziców się już raczej nie przeprowadzi bo nie ma miejsca a Anka podobno mieszka z czterema współokatorkami (Anka jest młodsza od nas i to z 8 lat). Nie mogą sobie pozwolić na dekonspirację bo rodzice jednej i drugiej by się załamali (rodzice żony są starsi a ojca kocha nad życie), nie wspomnę o sytuacji w pracy. Ostatnio jest dla mnie super miła, całuje, przytula, ale ja cały czas mam z tyłu głowy wizje zdrady z Anką. Jeżeli jest tak jak podejrzewam to ona będzie chciała mieć wygodne życie u mojego boku i wyskoki raz na czas z Anką i dla niej nie będzie tematu. Ja tak nie dam rady! W końcu zrujnuję sobie zdrowie fizyczne i psychiczne.
3739
<
#8 | Deleted_User dnia 08.11.2016 17:07
No to rada jest jedna, banalna, bo tak często tu powtarzana - postaw żonie ultimatum: pokazujesz co masz w telefonie, opowiadasz co jest grane, bo inaczej separacja i rozwód. Zdrada z kibietą to także zdrada, chociaż mniej boli.

Komentarz doklejony:
Moja żona jeszcze przed małżeństwem przespała się z koleżanką z pracy, powiedziała mi o tym parę tygodni potem. Co ciekawe, w ogóle mnie to nie ruszyło, no może przez sekundę poczułem igłę zdrady. Byłem raczej ciekawy jak do tego doszło i jak było.
3739
<
#9 | Deleted_User dnia 08.11.2016 19:49
szpiega do telefonu ..... i wszystko wiadomojak cos to na androida najlatwiej

Komentarz doklejony:
gdyby cos moge poradzic moze jakis kolega by troszke poszpiegowal ci zone
wiem ze to straszne ale czasem lepiej wiedziec niz obudzic sie z reka w ....
3739
<
#10 | Deleted_User dnia 08.11.2016 20:33
Panowie mówią, że zdrada z kobietą nie jest taka bolesna, jak zdrada z facetem.
Dlaczego?
Co w tej zdradzie jest "mniejszego"? Nie mam na myśli penisa, żeby nie było Uśmiech

Zdrada to oddanie się innej osobie, czerpanie przyjemności z przebywania z nią, z uprawiania z nią seksu itd.
Widzi ktoś jakąś różnicę między zdradą z mężczyzną, a kobietą?
Bo ja żadnej. Dla mnie to tym większa potwarz dla mężczyzny... Był tak beznadziejny, że z powodzeniem zastąpiła go kobieta Uśmiech No, ale to mój punkt widzenia.
Wracając do tematu..
Związki lesbijskie to nie taka znowu rzadkość. Gdybym nie mieszkała za granicą, to pewnie miałabym inne zdanie na ten temat. Jednak tu gdzie mieszkam.. Heteroseksualni są w mniejszości niestety Uśmiech Więc zjawisko jest jakby to powiedzieć... powszechne.
Myślę, że wobec postępującej emancypacji, zrównania płci i takich tam.. Możliwość, że żona zdradza Cię z kobietą jest wysoce prawdopodobna.
Zbieraj dowody, jak przy każdej innej zdradzie.
Symptomy raczej na to wskazują.
3739
<
#11 | Deleted_User dnia 08.11.2016 21:06
Dzięki Myslaca, zdrada to zdrada. Kłamstwo, sprzeniewieżenie się zasadom przyjętym w związku przez obojga partnerów, olanie uczuć partnera i mnóstwo innych. Ciekaw jestem jak zareagowałyby właśnie te kobiety, które dopuszczają podobne relacje jak te u Haki i autora na choćby dwuznaczne nagie zdjęcie partnera z "przyjacielem" . Też byłyby tak wyrozumiałe? Z przymrużeniem oka
3739
<
#12 | Deleted_User dnia 08.11.2016 21:34
Myśląca, spytaj facetów, co bardziej by bolało: gdyby złapali swoją żonę w łóżku z jurnym facetem czy piękną kobietą? :-)
3739
<
#13 | Deleted_User dnia 08.11.2016 21:48
Hakaa.. nie o estetykę tu chyba chodzi, a o uczucia.
Sam zapytaj facetów, co ich by bardziej bolało.......

Jeśli traktują żonę jak parę butów do zdarcia, to chyba nie ma różnicy z kim ona sypia Uśmiech
Jeśli jednak kocham i chcę być kochanym, to wyobrażam sobie, że z nikim mnie nie zdradzi... a już na pewno nie z kobietą. Nie wiem, nie jestem mężczyzną, projektuję sobie zdarzenia Uśmiech.
3739
<
#14 | Deleted_User dnia 08.11.2016 23:20
A może żona nie jest biseksualna i czegoś jej w waszym zwiazku brak? Tego, czego mężczyzna nie zrozumie - ten tomik wierszy na przykład... I chociaż zdrada jest zdradą, to w tym wypadku wcale nie musi oznaczać, że żona woli ją od ciebie. Po pierwsze nie wiesz, co znaczyło to "kocham", po drugie ta "przygoda" może się zaraz skończyć. W jakim jesteście wieku?

Komentarz doklejony:
*może żona JEST biseksualna
13222
<
#15 | szycha dnia 09.11.2016 01:06
Dziekuję za zainteresowanie.
Ja mam 34 a żona 37 lat. Myslaca, apologises, dzięki za zrozumienie, nie ma to dla mnie żadnego znaczenia czy z kobietą czy mężczyzną, boli jak diabli i nie mogę sobie z tym poradzić. Wiem że miała pretensje że za dużo pracuję, ale to był pewien okres a poza tym kredyt się sam nie spłaci, zawsze jeżeli mnie zabrakło to mówiłem przepraszam i że pózniej to jakoś wynagrodzę. Zawsze pilnowałem żeby miała ugotowany obiad (ja w domu gotuję), wszystkie wakacje ja organizowałem i zwiedziliśmy połowę świata. Żona zawsze była dla mnie wsparciem zawsze mi pomagała w trudnych chwilach, byliśmy najlepszymi przyjaciółmi (niektórzy znajomi mówili że to jakiś fenomen) i co, po 8 latach pojawia się jakaś dziewczyna i wszystko przestaje mieć znaczenie, jeżeli jest les to po co za mnie wychodziła? Jeżeli jest bi to mogła dać jakiś znak, cokolwiek. Zawsze jej pytałem czy ma jakieś fantazje, jeszcze rok temu nasz sex był naprawdę fantastyczny a teraz embargo. Najlepsze jest to, że nie chce mnie zostawić ale kontaktu z Anką też nie zerwie, właśnie mnie poinformowała; "nie chcę ci dolewać ale pod koniec miesiąca jadę z Anką do jej rodziców". Serce chce mi rozerwać z żalu. Nawet jeżeli jest to miłość platoniczna to i tak jest to bardzo nie zdrowa relacja, która wcześniej lub pózniej doprowadzi do eskalacji konfliktu. Natomiast jeżeli bylibyście krypto gejami to przyznalibyście się? dalibyście się złapać? Dlatego uważam, że ta sytuacje jest naprawdę trudna. Jakieś rady?

Komentarz doklejony:
Aha,
mechanik, bardzo dziękuję za zaoferowaną pomoc, jeżeli nie znajdę żadnego innego rozwiązania to bardzo chętnie się z Tobą skontaktuję bo raczej słaby jestem w szpiegowaniu i każda rada i pomoc się przyda.
3739
<
#16 | Deleted_User dnia 09.11.2016 07:58
Przez te parę ostatnich miesięcy latasz za żoną, starasz się, dopytujesz? Takie staranie tylko łechce jej ego, jest jakby przyzwoleniem na ciągnięcie dziwnych tajemnic dalej, kpieniem z Twoich rozterek. Odrobina prywatności to jedno, a podwójne życie to drugie. Wygląda tak, jakby jednym oświadczeniem o wyjeździe żona zaklepała sobie Twoją zgodę. Inaczej - NIE MASZ ŻADNYCH PRAW JAKO JEJ PARTNER DO WYRAŻENIA SWOJEGO ZDANIA. Tak więc zostaje Ci rola przykrywki i bankomatu. Gdzie będzie miała lepiej? Nawet małą awanturę zdusi miną kota ze Shreka.
Zastanawia mnie dlaczego przyjąłeś odpowiedzialność za nią? Pisałeś o jej pracy, o jej rodzicach. Sorry, ale co Cię to? Wdepnęła w g... to smrodek pójdzie za nią. Tymczasem Tobie potrzebna prawda, szacunek i jej decyzja. Z tych trzech rzeczy możesz wypracować każdą bez jej udziału.
Prawda. Czyj jest telefon? Spraw by się zepsułZ przymrużeniem oka . Wręcz jej nowy z oprogramowaniem szpiegowskim, stary daj do odzysku danych. Jeśli jest na Ciebie wyciągnij bilingi. Rżnij głupa i udawaj, że nie wiesz co się dzieje. Nie ratuj jej na siłę, bo to nic nie da. Jest na haju, nic poza psiapsiółką nie jest ważne, a pytania spowodują tylko lepsze ukrywanie się.
Szacunek- sam nie będziesz się szanować to i żona nie będzie szanować Ciebie. Ogranicz kasę, nie wmawiaj sobie winy za jej działania. Nie wyręczaj jej w niczym i nie błagaj o proste rzeczy. Miłość, uczciwość i szacunek jest albo go nie ma.
Decyzja. To dorosła baba. Chce mieć azyl zamiast małżeństwa? Zbierz dowody i na ich podstawie walnij w stół. Raz a dobrze i nie zmieniaj raz podjętej decyzji. Zostanie bez kasy, z obciążającymi dowodami, perspektywą skandalu w pracy i rodzinie , wizją rozwodu (pozew musi dostać z sądu, nie straszaka od Ciebie) ,to i o decyzję przyjdzie łatwiej. Nie zrobisz tego i dalej będziesz żył w zawieszeniu.
3739
<
#17 | Deleted_User dnia 09.11.2016 09:59
to wygląda na jakaś fascynację, u osób biseksualnych skłonności już dużo wcześniej dają o sobie znać i to jest wyczuwalne dla osoby hereoseksualnej
13222
<
#18 | szycha dnia 09.11.2016 10:43

apologises, jesteś mądrym człowiekiem. W nocy jak spała sprawdzalem historie w jej tel. Ma lewego maila na webmail i jakaś chmure czy hosting na ogicom. Telefon ma na kartę. Jaki program polecacie i jak to się instaluje, sorry ale to nowość dla mnie. Ona jest bardzo inteligentna więc może się zorientować, wczoraj w googlach sprawdzała jak wyłączyć lokalizację telefonu. Raczej nie mam juz zludzen. Poprosiłem kolegę z jej pracy żeby dyskretnie podał mi grafik to go porównam z tym co jest w domu.
Usunięty podwójny wpis Ap
3739
<
#19 | Deleted_User dnia 09.11.2016 10:56
Wklep w Google "odzysk danych" + nazwa swojej miejscowości. Zadzwoń i zapytaj o odpowiedni program. Dopasują do modelu telefonu, zdobyte info ładnie podpiszą jako autentyczne i nadadzą się w razie czego do sądu. Programy z neta często się sypią, zamulają telefon i zbyt łatwo szpiegowany ogarnia, że coś jest nie tak. No i program z firmy to zdecydowanie taniej niż wynajęcie firmy detektywistycznej.
Typowy spy dostarcza zrzuty ekranu, tym samym poznasz hasła na poczty itp.
3739
<
#20 | Deleted_User dnia 09.11.2016 14:51
Szycha napisał:

Cytat

Serce chce mi rozerwać z żalu. Nawet jeżeli jest to miłość platoniczna to i tak jest to bardzo nie zdrowa relacja, która wcześniej lub pózniej doprowadzi do eskalacji konfliktu. [...] Dlatego uważam, że ta sytuacje jest naprawdę trudna. J

Tak, u twojej żony to nie jest jednorazowe zaspokojenie ciekawości jak u mojej. Rzeczywiście masz problem, bo zostałeś zepchnięty na drugi tor. Czy nie możesz żony trochę na własną rękę pośledzić? Zobaczyć, gdzie jeździ i po co, parę fotek z teleobiektywu, może jakiś podsłuch. Bez jednoznacznych dowodów trudno cokolwiek przesądzać, chociaż po jej zachowaniu widać, że jest ...zauroczona na maksa, może nawet zakochana. Znam jedną lesbijkę, ubiera się jak facet ("na punka"Z przymrużeniem oka, jest stanowcza i władcza jak facet, zmienia kochanki jak rękawiczki, dobrze wie jak podrywać i robi to niezwykle skutecznie. Na twoje nieszczęście twoja żona odkryła w sobie inną orientację, może nie less ale na pewno bi. Współczuję Ci, bo czuję, że nawet jeżeli "wróci" do ciebie, to zasmakowała w nowych smakach i być może już zawsze będzie ją ciągnęło do innych kobiet.
U mojej jest trochę inny przypadek, dość niespotykany. Jest zafascynowana miłością gejowską, ale...w męskich wydaniu. Nie ogarniam tego, może jest ...gejem w skórze kobiety? Jest w ogóle coś takiego możliwe?
13222
<
#21 | szycha dnia 09.11.2016 18:16
Właśnie jesteśmy po wizycie u psychologa, twierdzi że ma dużo złości na mnie za jakieś stare drobnostki typu "po co ci kolejne buty" (ma ich 80 par). sumując powiedziała, że mnie kocha i jej na mnie zależy. Wszystko spoko tylko ja naprawdę starałem się dbać o ten związek (nie robiłem awantur, nie krzyczałem, nie biłem, nie poniżałem itd) zawsze starałem być wyrozumiały, kochałem, całowałem, przytulałem. Zgadnijcie gdzie właśnie pojechała moja żona; do Anki. Bez dowodów nawet nie pierdnę bo wszystkiego się wyprze i zrobi ze mnie wariata. Podpowiedzcie proszę jak ją szpiegować bo nie mam o tym pojęcia a nie chce się wysypać, może macie jakieś sprawdzone metody lub poprostu doświadczenie. Może ktoś mi podpowie jak radzić sobie z tym bólem bo nie daję rady. Z góry dzięki za pomoc. (telefon jej niedawno kupiłem nówkę sztukę). Mam dostęp do konta google play więc może przez to ją namierzać tylko jak to zrobić żeby się nie zorientowała? Może dyktafon w domu jak ja będę w pracy a ona będzie miała wolne?
3739
<
#22 | Deleted_User dnia 09.11.2016 18:29
Masz jej konto do Goole masz wszystko. Pisz pw do mechanika, chłop coś Ci doradzi. Lepiej, aby takie detale omawiać na prywatnym zamiast w historii. Możesz jej też wrzucić programik "gdzie jest moje dziecko" . Prosty i szybko się go ładuje.
Gdybyś tylko wiedział ile razy, w jakich sytuacjach, nawet u psychologów słyszałem "kocham Cię" . A kochankowie się zmieniali. Jeszcze zobaczysz łzy, błaganie i szantaże.
3739
<
#23 | Deleted_User dnia 09.11.2016 19:02
Najpierw spróbuj ją szpiegować "fizycznie", czyli przebież się w ciuchy, których nie zna, może jakiś kapelusz i idź za nią, przejedź się, zobacz gdzie mieszka Anka. Kup "pluskwę" i ukryj w jej torebce, może coś się nagra.
Może jakieś kamery w domu, zobaczysz co robi i co mówi,, gdy nie ma ciebie.

Komentarz doklejony:
Są aplikacje na telefony, które mogą nawet nagrywać rozmowy, ale to kosztuje kilka tysięcy.
10394
<
#24 | andy74 dnia 09.11.2016 19:47
Witaj
Chciałbym żebyś faktycznie coś poszpiegował, bo z tego co czytałem to ty tej "Anki"w ogóle nie widziałeś. Jesteś pewny że to jest kobieta?
Żeby móc walczyć to najpierw trzeba wiedzieć tak na 100%z Kim.
To jest klasyczne zachowanie zdradzającej kobiety, więc już jedno wiesz.
Załóż podsłuchy w mieszkaniu. Kup z 5 pendrive i poprzyklejaj nie wiem może pod szafka, stołem i przede wszystkim jak macie sypialnie to tam iw łazience. Po paru dniach będziesz wszystko wiedział.
Możesz udać że musisz wyjechać na kilka dni, weekend itp.
Nadal coś w ta Ankę nie mogę uwierzyć.
3739
<
#25 | Deleted_User dnia 09.11.2016 20:19
Jak się w ogóle poznaliście? Miała wówczas 29 lat? Co wiesz o jej przeszłości, związkach?
13222
<
#26 | szycha dnia 10.11.2016 11:35
Tak miała 29 lat. Poznaliśmy się przez moją przyjaciółkę (razem pracowały), właściwie to ona mnie poderwała, wcześniej była w związku gdzie facet podobno ją zdradzał, ja jestem jej drugim facetem, raczej mówi prawdę bo znam jej znajomych z tamtych czasów. Raz nawet poznałem jej byłego (nawet doszło do spięcia). Jak tak myślę to wydaje mi się że tamta ją totalnie omotała.

Wczoraj do niej pojechała więc pomyślałem, że sprawdzę lokalizację googla, niestety jakoś to wyłączyła chociaż w nocy jak sprawdzałem to działało, i jeszcze jedna ciekawa sprawa, historia lokalizacji google nie zapisuje się wogóle. Jest bardzo sprytna. Aha, nie odbierała od nikogo telefonu jak u niej była. Jak jej zainstaluje "gdzie jest dziecko" to zorientuje się po pięciu minutach". Kupuję dyktafon, może coś wyjdzie.
3739
<
#27 | Deleted_User dnia 10.11.2016 12:01
Podobno zdradzał? :cacy Jest po rozwodzie to i papier z ewentualnym orzeczeniem o winie też jest. To całe podobno możesz sprawdzić gadając z poprzednim mężem. Gdybyś był po rozwodzie i "wredna" żona zostawiła Cię robiąc z Ciebie najgorszego też byś nie był zbyt miły wobec następcy. Podobno nic nie znaczy. Równie dobrze za chwilę możesz dostać taką samą etykietkę jak tamtem.
Sporą rolę w życiu żony odgrywają koleżanki, czyżby wiedziały więcej od Ciebie i wspomagały ją we wszystkim? Podejrzewasz Ankę super kusicielkę. Przecież może żonę kryć i dostarczać alibi. Z przymrużeniem oka Póki nie masz żadnych dowodów, zajedziesz się w domysłach. Jesteś stanowczo za delikatny. Poszukaj wreszcie firmy od odzysku, zadzwoń i zapytaj co jak działa i ile kosztuje. I do dzieła. Szukanie po omacku zeżre Ci czas i nerwy. Poszukaj ostatniej historii impac1. Znajdziesz tam wszystkie objawy podwójnego życia, 34 kroki by przetrwać psychicznie ten okres, idź do prawnika by się w porę zabezpieczyć.
Za Twoimi plecami odgrywa się dziwna gra. Możesz nie dość, że zostać bez żony ( co wcale nie jest najgorsze) ,ale i bez majątku i opinią skończonego drania.
3739
<
#28 | Deleted_User dnia 10.11.2016 15:24
Powiem Ci co się sprawdza, zawsze w 100%.
Wyjedź z domu na np... tydzień. Naprawdę wyjedź Uśmiech odpocznij sobie, tak by mogła to sprawdzić, jak taka "rozgarnięta", np. zadzwonić do hotelu do Ciebie na drugim końcu Polski, albo za granicą. Sprzedaj jej łzawą historyjkę o trudnościach w firmie którym starasz się sprostać itp.
Przygotuj się do tego wyjazdu Uśmiech
Mało rozmów na niewygodne tematy, a sporo na ten temat "trudnych spraw" w firmie. Wyjeżdżaj raczej z nią pogodzony, na tzw. głupka.

Jednak w domu pozostaw dyktafon "na dźwięk", najlepiej w sypialni.
Tutaj może być różnie, bo musiałaby być bardzo nieostrożna, by kogoś sprowadzić do domu. Może jednak Uśmiech np. z kimś rozmawiać swobodnie przez telefon.
Druga sprawa, podsłuch w samochodzie. Zdradzacze zwykle dobrze się czują w samochodzie, zwłaszcza gdy jest tylko ich.
Nie zaszkodzi wynająć detektywa.. Niech za nią pojeździ przez te kilka dni.
Reszta jak wyżej panowie już Ci napisali.
Zasada jest jedna: Twarz pokerzysty Uśmiech
Jak uśpisz nieco jej czujność, to masz większe szanse na zdobycie dowodów przeciw niej. Czego Ci oczywiście nie życzę, bo lepiej dla wszystkich gdyby była czysta jak panienka z wiankiem, z biegnącym przed nią barankiem Uśmiech
13222
<
#29 | szycha dnia 10.11.2016 20:27
Bardzo Wam wszystkim dziękuję za wsparcie i dobre słowo. Zabieram się za szpiegowanie ale najpierw muszę się uspokoić i wyciszyć żeby poczuła się bardziej swobodna. Kupię dyktafon i i te pendrajwy z podsłuchem. Od Brata pożyczę auto i trochę pojeżdżę. Zastanawiam się czy ta aplikacja gdzie jest dziecko zostawia jakiś ślad w kontrolowanym telefonie? Jest taka skrzyneczka na kartę sim, która przesyła dzwięk w czasie rzeczywistym to przykleje jej pod fotelem w samochodzie. Odzysk danych z telefonu po usunięciu smsów kosztuje 900 zł czas roboty 10 - 15 dni więc narazie odpada bo może się zorientować, że telefonu nie ma w domu a teraz kasy nie mam, po odliczeniu kredytu i kosztów życia zostaje mi 800 zł. Wyjechać nigdzie nie mogę bo praca mi na to nie pozwala. Dzisiaj przekopałem jej kieszenie i znalazłem dwa paragony z datą i godziną taką, że powinna być w pracy zatem wiadomo. zastanawiam się czy powiedzieć psychologowi o tym, mnie zdradza (wcześniej powiedziałem że podejrzewam). W poniedziałek mam prywatną sesję a w środę mamy wspólną? Jak coś się wydarzy to napiszę. Jeszcze raz bardzo dziękuję za wsparcie. Jak pojawią się u Was jeszcze jakieś sugestie to napiszcie będę regularnie odwiedzał portal. Trzymajcie kciuki żeby się okazało, że to toksyczna przyjazń.
7375
<
#30 | B40 dnia 10.11.2016 20:42
Hakaa napisał:

Cytat

Są aplikacje na telefony, które mogą nawet nagrywać rozmowy, ale to kosztuje kilka tysięcy.


Nie zgodzę się całkiem przyzwoitą aplikację można nabyć za 50 USD licencja na 3 miesiące. Nagrywa rozmowy, SMS, GPS logowanie do sieci za lepsze co to pokazują buszowanie w sieci trzeba już położyć więcej.

Odnośnie tropienia. Szycha dwie opcje jedna droższa - podpinasz GPS pod auto pokazuje tobie całą wycieczkę pani, drug tańsza. Kupujesz kartę ładujesz do starego telefonu byle miał GPS ściszasz i zakładasz gdzie jest dziecko lub cerberusa. Polecił bym jednak tą pierwszą.

Dlaczego? Proste najwięcej dowiesz się nie z tego co możesz usłyszeć ale z tego co nie było przeznaczone dla ciebie.

Czy anka to kochanka (tak mi się zrymowało) nie koniecznie czasami to wspólnicy zbrodni. Ktoś to kryje, daje alibi. itd. Mój "szwagier np. w telefonie nazywał się - MAGDA :szoook

Dopóki nie zbierzesz więcej informacji jesteś w czarnej doopie. Masz pytania, pytaj tu czy na PW. Na początek zabezpiecz Twojego kompa hasłem. :szoook

GPS opcja 1 lub 2, koniecznie spy na telefonie, dyktafony w aucie w domu w sypialni w sumie wszędzie takie co to uruchamiają się głosem wtedy zobaczysz kim dla niej jesteś. Ostrzegam wiedza bywa ciężka do udźwignięcia. Fajne

Komentarz doklejony:
Aplikacja gdzie jest dziecko zostawia ślad podobnie cerberus. Dobry program instaluje się jako apka systemowa z ikonką androida. Bez kodu dostępu nie usuniesz. No chyba że ustawienia fabryczne, chyba że wcześniej zrobił byś ROOT ale sam sobie nie poradzisz..

Odnośnie tej apki o której piszę na 100 jej nie znajdzie. Z przymrużeniem oka

Komentarz doklejony:
Jak by co możesz sobie ściągnąć zainstalować na swoim potestować zobaczyć jak działa zawsze można przenieść licencję na inne urządzenie. Fajne
3739
<
#31 | Deleted_User dnia 10.11.2016 21:31
B40 dałby sobie radę wystarczy obejrzeć kilka filmików YT Z przymrużeniem oka. Wydaje mi się ze pendriv starczy. Można podlozyc do auta albo wszyc w podszewke torebki ale tak by nie latał jej. I tak trochę bólu po odsłuchania starczy na podjęcie odpowiednich krokow. Nie wiem Szycha po co się męczysz. Ona ma Cie gdzieś nie szanuje Ciebie ani Twojego zdania czy próśb. Ktoś inny jest dla niej ważniejszy niż wasze małżeństwo. Zdajesz sobie doskonale z tego sprawę ale ciągle masz nadzieję. Wyjazdy do matki niby Anki to hotelowa przystań by się zabawić.
3739
<
#32 | Deleted_User dnia 12.11.2016 12:51
B40 napisał:

Cytat

Nie zgodzę się całkiem przyzwoitą aplikację można nabyć za 50 USD licencja na 3 miesiące. Nagrywa rozmowy, SMS, GPS logowanie do sieci za lepsze co to pokazują buszowanie w sieci trzeba już położyć więcej.

Do Androidów pewnie są tanie, ale na Iphon'y już tak łatwo i tanio nie jest (min. 2000 zł)
Najtrudniej jest przejść przez hasło do telefonu, bo w Iphonach jego obejście jest praktycznie niemożliwe. Musiałby znać hasło do smartfona żony.

Komentarz doklejony:
Szycha, niestety będziesz się męczył domysłami i jej postawą, dopóki nie zdobędziesz dowodów. Na ten czas spróbuj się skupić na sobie, trochę jakby...zapomnij, że masz żonę. Przypomnij sobie jak to było, gdy byłeś "wolny", to chyba nie było takie złe? :-)
13222
<
#33 | szycha dnia 12.11.2016 14:05
Witajcie,
Wszystko wyszło na jaw. Nawet nie mogę opisać bólu jaki czuję. Nie wiem czy ktoś na górze nade mną nie czuwa? Kontaktowałem się cały czas z przyjaciółką ze stanów, która mnie wspierała ale powiedziała żebym zahasłował vibera tak jak żona, żeby się nie zorientowała, jak wiele podejrzewam. Coś mnie wczoraj tknęło i wpisałem w jej telefon takie samo hasło i wszystko zobaczyłem. Świat się dla mnie zatrzymał, myślałem że odjadę na zawał, tak mi serce galopowało. ale do rzeczy, Przeczucia mnie nie myliły i to była anka, to nawet nie był romans, tylko regularny związek. Cały czas mnie okłamywała, siedziała koło mnie, mówiła że mnie kocha a do niej w tym samym czasie pisała jak bardzo za nią tęskni i ją kocha itd, smsy co 5 sekund, archiwum na pięć godzin czytania. Obudziła się i zauważyła że trzymam jej telefon w ręce, w kapciach wybiegłem z domu, w pierwszej chwili pobiegłem na tory ale nie mogłem i zadzwoniłem do brata żeby po mnie przyjechał. Nie spałem od trzech dni, schudłem 10 kg. Nawet nie wiedziałem jak bardzo kocha mnie rodzina i ilu mam przyjaciół, prawdziwych przyjaciół z którymi możesz się nie odzywać pół roku a w sytuacji kryzysowej są przy tobie natychmiast. Dzwonił do mnie mój psycholog (żona do niego dzwoniła), żeby się dowiedzieć czy żyję. Psycholog powiedział, że ona chce się spotkać razem. Ona też dzwoniła ale nie mogę z nią rozmawiać, nie mogę popatrzeć jej w oczy, tak okropny ból czuję, dałem jej całego siebie, ona była moim hobby, całym moim światem. Jak można tak zniszczyć komuś życie, tak bardzo kogoś złamać. Wiem, że są w życiu większe tragedie ale jak kończy ci się świat to nic już nie zostaje. Zapytała się mnie przez psychologa czy ma się wyprowadzić czy chcę wrócić, czy mamy mieszkać w osobnych pokojach? Ja nie mogę na razie tam wrócić. Ona chce się spotkać u psychologa za pięć dni ale ja nie wiem co robić, z jednej strony ją kocham a z drugiej nienawidzę. Wiem, że nie jestem sam ale czuję się bardzo samotny. :rozpacz
3739
<
#34 | Deleted_User dnia 12.11.2016 14:34
Drogi Szycho, gdy ja odkryłem zdradę swojej też uciekłem "na tory", ale żeby wskoczyć do pociągu :-) Wiem, co czujesz, wszyscy tutaj to wiemy. Ból jakich mało, ale dzięki bólowi wiemy, że żyjemy. Nie zazdroszczę ci, bo to co teraz czujesz, to taka trochę...żałoba. Będziesz cierpiał długo i w sumie przed tym nie ma sensu się bronić, słuchaj smutnej muzyki, popłacz sobie pod kocem (absolutnie nikt tego nie może widzieć), rozmawiaj (ale nie rozpowiadaj) z najbliższym przyjacielem. Powoli dojrzewaj do myśli, ze jesteś już sam i żadnych kurcze "żebrów" o miłość. Jeżeli naprawdę będzie jej zależało, to przyjdzie na kolanach. Wtedy jej przytroczysz wór z jakimś żelastwem, żeby odpokutowała (jak De Niro w "Misji"Z przymrużeniem oka.
Trzymam kciuki. Nie rozklejaj się za bardzo, jesteś przecież facetem.
3739
<
#35 | Deleted_User dnia 12.11.2016 14:41
Qrcze, jak słyszę "Anka", to oczyma wyobraźni widzę tą słynną z farbowanym czerwonym serduszkiem na głowie ...
3739
<
#36 | Deleted_User dnia 12.11.2016 14:44
A odnośnie "samotności", to ludzi samotnych są miliony i jakoś żyją. Z czasem, gdy zapomnisz o żonie, zobaczysz, że ...jest tyle innych fajnych kobiet, może nawet lepszych od twojej małżonki.
3739
<
#37 | Deleted_User dnia 12.11.2016 14:45

Cytat

Jak można tak zniszczyć komuś życie, tak bardzo kogoś złamać.

hola, hola ... a dlaczego Ty chcesz komukolwiek pozwolić na zniszczenie sobie życia?
to, że ktoś w stosunku do Ciebie zachował się jak ostatnia świnia, nie oznacza, że stałeś się od razu tak słaby, aby nie poradzić sobie z tą sytuacja i dać się złamać,

Komentarz doklejony:

Cytat

Świat się dla mnie zatrzymał, myślałem że odjadę na zawał, tak mi serce galopowało

taki stan jeszcze chwilkę potrwa, więc się na to przygotuj,
przeponą częściej oddychaj, szybciej z człowieka stres schodzi

Cytat

Nawet nie wiedziałem jak bardzo kocha mnie rodzina i ilu mam przyjaciół, prawdziwych przyjaciół z którymi możesz się nie odzywać pół roku a w sytuacji kryzysowej są przy tobie natychmiast.

dla części , to zapewne zwykła ciekawość,
więc w przypływie wylewności nie bądź zbyt naiwny,

Cytat

Wiem, że są w życiu większe tragedie ale jak kończy ci się świat to nic już nie zostaje.

katastrofizujesz teraz :cacy
to dopiero początek tragedii :rozpacz
będzie jeszcze gorzej :rozpacz

tory sobie daruj, chociażby przez wzgląd estetyczny, jeśli lepszych uzasadnień na razie nie znajdujesz

Komentarz doklejony:
acha ... i psychologowi podziękuj, bo nie każdy w dni wolne zajmuje się pacjentami Z przymrużeniem oka
3739
<
#38 | Deleted_User dnia 12.11.2016 15:45
I dobrze się stało. Teraz poleci wszystko swoim torem. Powoli z kłamczyni się wyleczysz. Na dzisiaj nawet z żoną rozmawiać nie musisz. Zbyt rozchwiane emocje nie pomogą, zbyt łatwo możesz uwierzyć w jakąś bajkę. Osoby, która Cię kochała nie ma od bardzo dawna przy Tobie. Była oszustka.
3739
<
#39 | Deleted_User dnia 14.11.2016 13:54
Jak się czujesz?Co u Ciebie?
13222
<
#40 | szycha dnia 19.11.2016 14:57
Witam Was.
Przepraszam, że się tak długo nie odzywałem ale musiałem wyjechać na parę dni i wszystko sobie przemyśleć. Jesteśmy po pierwszej rozmowie u psychologa, żona za wszystko mnie przeprasza i chce wszystko naprawić. Ja natomiast sam nie wiem czego jeszcze chcę ale wiem, że każdy zasługuje na drugą szansę, teraz wszystko zależy od jej zachowania, ja natomiast mam oczy szeroko otwarte. Właściwie to nawet nastawiłem się na powrót do stanu kawalerstwa i będzie to prawdziwe kawalerstwo ponieważ w obecnej sytuacji mogę się starać o unieważnienie małżeństwa.
Czas pokaże.

Jeszcze raz bardzo Wam wszystkim dziękuję za pomoc i wsparcie. Jesteście bardzo dobrymi ludzmi.
3739
<
#41 | Deleted_User dnia 19.11.2016 15:29
Trzymaj się, masz dobrą intuicję, więc nie odbieraj intuicji prawa głosu. Żona niech się stara, Ty jednak dbaj o siebie. Nie śpiesz się z niczym.
3739
<
#42 | Deleted_User dnia 19.11.2016 16:26
Zachowanie zachowanie a czy ona dalej z tą Anka pracuje? Czy masz wgląd w telefon czy dalej jest zabezpieczony jak i inne aplikacje ? Planuje gdzieś sama jechać czy widzi rodzinę razem? Do czego Ci się przyznała? Do wszystkiego czy do połowy prawdy? Oczywiście każdy zasługuje na drugą szansę pytanie czy z niej skorzysta ale to już jej problem. Ważne ze żyjesz, że rozmawiales z psychologiem. Odezwij się czasem w razie wątpliwości
5808
<
#43 | Nox dnia 19.11.2016 17:29

Cytat

do niej w tym samym czasie pisała jak bardzo za nią tęskni i ją kocha itd, smsy co 5 sekund, archiwum na pięć godzin czytania.

przestała ją kochać po tygodniu czy kocha was oboje?
3739
<
#44 | Deleted_User dnia 23.11.2016 17:50
Ależ się nam plecie to życie. Co historia to bardziej odjechana. Fabuły tych nędznych serialików w TV to betka przy tym, co przynosi prawdziwe życie.
Szycha, napisz co tam u Ciebie. Żona jednak jest Bi czy nie jest?
13222
<
#45 | szycha dnia 27.11.2016 14:45
Witam Was,
Bardzo dużo rozmawialiśmy, praktycznie dwie noce, bardzo dużo płaczu i jeszcze więcej przepraszania. Przez jakąś chwilę było naprawdę super ale, zawsze się znajdzie jakieś ale.
Pewnego dnia całkowicie się rozsypała i powiedziała wszystko: sama nie wie jak się to stało, po prostu się potoczyło, jak wszystko zabrnęło za daleko to bała się już mi cokolwiek powiedzieć bo bała się o moje zdrowie i życie (bla bla). Wychodzi jednak na to, że odkryła w sobie Bi. Byliśmy na dwóch spotkaniach z psychologiem i nawet zaczęło się to składać, mówi, że nie może żyć beze mnie, że bardzo mnie kocha, że już więcej mnie nie skrzywdzi itd. Ale, zawsze jest jakieś ale.
Dalej pracują razem, dalej się spotykają z tym, że teraz żona mnie o tym informuje (absurd jakiś), dalej ma zablokowanego vibera, pokasowane smsy i rejestr połączeń, na dyktafonie nagrała się rozmowa jak mówi, że ją kocha.
Powiedziała mi w końcu, że kocha nas oboje i z żadnym nie potrafi się rozstać, ale wie, że musi kiedyś podjąć jakąś decyzję.
Ja niestety żyć w trójkącie nie potrafię, kocham ją nad życie i niestety to ja będę musiał podjąć decyzję za nią, bo ile jeszcze wytrzymam.
Jutro powiem jej, że czas najwyższy na rozstanie, niech będzie szczęśliwa z nową miłością, ja wyprowadzę się na trzy dni i dam jej czas na wyprowadzkę. Gdyby naprawdę mnie kochała to zdecydowałaby się od razu na 100% ratowania związku i odcięcia kontaktu z Anką.
Jest mi bardzo smutno bo zrobiłem więcej niż się dało żeby to ratować, niestety life is brutal.
Teraz przede mną bardzo ciężki okres ponieważ z tak tak pięknego związku (owego czasu) i tak wielkiej miłości z mojej strony to będzie miazga dla mojej psychiki.
Może macie jakieś propozycje jak radzić sobie z bólem i samotnością po rozstaniu.
Pozdrawiam Was wszystkich bardzo.
12891
<
#46 | pit dnia 27.11.2016 21:21

Cytat

Jutro powiem jej, że czas najwyższy na rozstanie, niech będzie szczęśliwa z nową miłością, ja wyprowadzę się na trzy dni i dam jej czas na wyprowadzkę. Gdyby naprawdę mnie kochała to zdecydowałaby się od razu na 100% ratowania związku i odcięcia kontaktu z Anką.

Co to scenariusz na wenezuelską nowelę ? Po co masz się wyprowadzać ?

Komentarz doklejony:

Cytat

Może macie jakieś propozycje jak radzić sobie z bólem i samotnością po rozstaniu.
W końcu polubić swoje towarzystwo, zająć się sportem, swoimi pasjami, żyć własnym życiem. Pomagać w hospicjum, dokarmiać bezdomnych, zapisać się do koła gospodyń wiejskich a przede wszystkim odizolować się od żony.
13222
<
#47 | szycha dnia 15.01.2017 21:08
Witam Was.
Sprawa jednak okazała się jeszcze bardziej skomplikowana dlatego pozwoliłem sobie jeszcze raz prosić o pomoc. Przez ostatnie dwa miesiące przeszedłem przez piekło, żona błagała, płakała, obiecywała. Ja ją wyrzucałem ona nie wychodziła mówiąc, że nie potrafi żyć beze mnie. Postanowiłem dać jej "kolejną" szansę, ale cały czas czułem, że coś w dalszym ciągu coś jest nie tak. Znowu założyłem podsłuchy i okazało się, że dalej utrzymuje kontakt z kochanką, dalej mówi jej, że ją kocha. Kiedy o to zapytałem wszystkiego się wyparła, zaczęła robić awantury np. o to że jeszcze zanim to wyszło to przegrzebałem jej plecak... (pretensje nie adekwatne do przewiny). Dalej się spotykały, w końcu ja zrobiłem awanturę no i powiedziała, że ona nie jest w stanie zakończyć tamtej znajomości w tym momencie i potrzebuje na to czasu i odpowiedniego momentu... jednocześnie zapewniając mnie że nie może żyć beze mnie, że na samą myśl dostaje ataku paniki itd.. Od razu zwróciłem uwagę na to, że coś tu jest bardzo nie tak. Poprosiła o czas, że ona nie wie co się z nią dzieje, że ona taka nigdy nie była i potrzebuje pomocy psychologa. Wyjechałem na trzy dni ale podsłuchy zostawiłem, usłyszałem jak mówi do tamtej, że na razie nie może zerwać ze mną, że potrzebuje czasu i odpowiedniego momentu no i że będą razem. Kiedy wróciłem i to przesłuchałem, wpadłem w taką wściekłość i kazałem się wynosić. Bez słowa zabrała wielką walizę rzeczy i o dziwo nie pojechała do niej tylko do przyjaciółki. Jej przyjaciółka dzwoniła do mnie i powiedziała, że ona nie przeprowadzi się do tej trzeciej bo to będzie błąd. To już trzeci raz jak jej mówię żeby się wyprowadziła, że to koniec. Nie dociera. "Daj mi proszę jeszcze trochę czasu, muszę znaleźć odpowiedzi na pytania". Sam zacząłem szukać odpowiedzi na jej pytania, wtedy mój przyjaciel zapytał mnie czy to czasem nie jest boderline... Niestety wykazuje wszystkie cechy (może wcześniej ich nie ujawniała ponieważ miała męża który poświęcał jej 100% uwagi i wszystko akceptował):
- chwiejne nastroje (od radości do płaczu)
- agresja (do matki, współpracownków, klientów)
- chaos w życiu (głównie w szafie)
- szybka jazda samochodem
- skórki przy palcach powycinane do krwi
- objadanie się
- palenie mostów (zrywa kontakt z przyjaciółmi i znajomymi na amen)
- wydawanie pieniędzy (pod koniec miesiąca jest już na debecie)
- paniczny strach przed śmiercią
- drobne dziwactwa typu sprawdzanie zamka dwa razy przed snem
- brak tożsamości seksualnej (ona nie wie jak to się stało)
- paniczny strach przed porzuceniem zarówno z jednej jak i drugiej strony

Prosi mnie o pomoc ale ja nie potrafię jej pomóc, nie wiem jak z nią rozmawiać, nie wiem na co się porywam. Wszyscy mówią mi uciekaj, z drugiej strony tylko tchórze uciekają. To jest jakiś absurd.

Jakieś wskazówki? Doświadczenia?
6755
<
#48 | Yorik dnia 15.01.2017 21:45
Daj sobie spokój, Ty jej nie pomożesz. Możesz jednak zdecydować, czy życie ucieknie Ci na niczym przez palce czy nie ? Masz jeszcze trochę lat przed sobą, zastanów się jak chcesz spędzić życie; Nie jesteś tchórzem, za nią zycia nie przeżyjesz, możesz za siebie; Nie wybierajac, ona już wybrała.
12891
<
#49 | pit dnia 15.01.2017 22:26

Cytat

Prosi mnie o pomoc ale ja nie potrafię jej pomóc, nie wiem jak z nią rozmawiać, nie wiem na co się porywam. Wszyscy mówią mi uciekaj, z drugiej strony tylko tchórze uciekają. To jest jakiś absurd.


Nigdy przenigdy partnerzy nie mogą być terapeutami do swoich drugich połówek bo w końcu pękną. Daj jej wolność, niech żyje z kochanką szczęśliwa jak potrafi. Po czasie odbudujesz się i znajdziesz kogoś z kim będziesz szczęśliwy

Komentarz doklejony:

Cytat

- szybka jazda samochodem
- drobne dziwactwa typu sprawdzanie zamka dwa razy przed snem
Też jestem świrem Szeroki uśmiech
3739
<
#50 | Deleted_User dnia 15.01.2017 22:38
Moment chłopie, potrafisz się na chwilę Szycha zatrzymać? Co to borderline ma ci dać? Wymówkę, by się z nią szarpać jeszcze parę lat zanim się do reszty wypalisz?
Borderline to taki worek bez dna, do którego wrzuca się wszystko co w zachowaniu nie pasuje. Te przykłady są jej zachowaniami czy tylko objawami zaburzenia, do których chcesz ją przypasować?
Żonka jeszcze przyjdzie do Ciebie i poprosi znowu o szansę. Chcesz jej pomóc? Zaburzonemu nie daje się szansy na wyrost. Za łachy i zapisujesz ją do psychiatry. Żaden psycholog, tym bardziej włóczenia się po prywatnych, nie daj Boże od terapii par. Masz mieć upoważnienie do dokumentacji medycznej i na bieżąco bierz kopie. Już po pierwszej wizycie znajdziesz nr chorobowy. Psychiatra daje dalej skierowanie na terapię. Ta ścieżka nie daje jej możliwości powrotu, chyba że sam na to pozwolisz. Chcesz wiedzieć więcej, pytaj przez pw.
Borderline nie przychodzi z dnia na dzień. Żonka ma swoje zachowania od wielu lat. Gdzieś Ty przez te lata był? Na co przyzwalałeś? Poczytaj "odtrutki na toksycznych" ,są na necie. Może Cię trochę oświeci.
13290
<
#51 | didusiatko dnia 15.01.2017 23:36
Trochę na siłę dopasowywanie zaobserwowanych zachowań do norm. Jak by Twoja żona miała Bordera to zauważyłbyś to o wiele wczesnej. Zwłaszcza iż wiek Twojej żony jest taki że zaburzenia wtedy odpuszczają. Poczytaj trochę na internecie, poszukaj są dobre książki na ten temat. Skonsultuj się z psychiatrą, dalej jak przed mówca mówił.. Odpuść se prywatne spotkania to wywalanie kasy, czasu a efekt przeciwny. Dużo kasy na to zmarnowałem, do różnych psychologów prywatnie ciągałem swoją. Nie polecam
6860
<
#52 | kozman dnia 26.01.2017 20:07
to zadne boderline ..to zwykla dwulicowosc .Gra na dwa fronty , bo boi sie podjac decyzji. Zostanie z Toba ,a ty po jakims czasie stwierdzisz ,ze tak sie nie da i ja wykopiesz , lub zostanie z Anka i sie okaze ,ze to nie taki sen jak sie jej wydawalo. Lawiruje na 2 fronty ,az ktos podejmie decyzje za nia . Jak Anka ja splawi , to ty sie nie opedzisz od niej i odwrotnie.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?