| TripleF | 12. Marzec |
| radeon | 12. Marzec |
| 1qazcu | 12. Marzec |
| ewcia200 | 12. Marzec |
| Ifka | 12. Marzec |
Jess | 00:41:58 |
Aga104 | 02:18:36 |
Landexpzglosy | 02:56:09 |
JamesTon | 02:58:49 |
NieOddycham | 04:10:58 |

Znalazłam ten portal i nie mogłam tego nie napisać. Łzy leją mi się po policzkach i czuje ogromną chęć wyrzucenia z siebie całej złości i całego gniewu który we mnie siedzi. Nie chce niestety nikomu się z tego zwierzać bo jestem z tych osób co uważają , że to co się dzieje w domu zostaje za drzwiami domu. Czasem życie w myśl tej zasady bardzo mi ciąży ale chyba już tak zostałam wychowana " zamiatam pod dywan" wszystko co się da ,a z domu wychodzę z uśmiechem na ustach. Więc postanowiłam napisać tutaj ...... wylać z siebie to wszystko co tak bardzo mi ciąży , co sprawiło że moja cała dzisiejsza noc to był jeden koszmar , że cała reszta codziennych spraw stałą się mało ważna , a ja nawet nie mam siły umyć zębów. Historia pewnie jak miliony innych , mamy jedno dziecko , drugie w drodze. Jestem młoda, pierwsza miłość nieźle zaszumiała mi w głowie , miała nadzieje , że właśnie tak będzie zawsze , że to nam się uda to magiczne " i nie opuszczę Cię aż do śmierci ". Obecnie [b]siedzę[/b] w domu przy końcu ciąży . Specjalnie słowo siedzę zaznaczyłam bo to są słowa mojego męża. Ale nie o tym mowa.Mąż praca związana z częstymi wyjazdami parę dni go nie ma parę jest. A więc wczoraj kutnia jakiej nie widziałam u nas od dobrych paru lat . Sprzeczamy się jak wszyscy ale nie doprowadzam do takich sytuacji która miała miejsce wczoraj .Skończyło się masą wypowiedzianych w gniewie słów , moich łez i jego wyjście z domu. Wrócił koło 4 nad ranem . Pijany ........ Położył się spać w innym pokoju, poszłam przykryłam go kocem , pomogłam rozebrać i z kieszeni wypadł telefon. Zabrałam go do dużego pokoju , siedziałam nad nim parę minut zastanawiając się czy własnie tak ma wyglądać moje zaufanie ale ciekawość zwyciężyła . Na początku wyglądało wszystko bardzo normalnie połączenia albo do rodziny albo do znajomych , smsy z pracy dotyczące jakiś ważnych danych , wszystko dosyć normalnie . Już chciałam odłożyć go na miejsce sama będąc na siebie zła , ze to zrobiłam ale nie to jeszcze nie było to , jeszcze coś nie dawało mi spokoju. Włączyłam internet , odpaliłam przeglądarkę i weszłam w jej historię i tam doznałam szoku . W histerii przeglądałam. Najpierw oczywiści jakieś normalnie portale , a potem hotele które mąż załatwia sobie w delegacjach na nocleg i to ..... W każdej miejscowości w której był przez ostatnie 2 miesiące szukał na jednej stronie ogłoszeń matrymonialnych , sprawdzał jak daleko Pani z danego ogłoszenia znajduje się od danego hotelu. Była tego masa , 4 wyjazdy i na każdym w większej miejscowości robił dokładnie to samo . Dziesiątki stron z ogłoszeniami matrymonialnymi , z opisami usług itp..........Dla mnie to jest jednoznaczne ....... Zaprowadziłąm dziecko do szkoły i od rana analizuje , jego nerwowość w ostatnich miesiącach , pilnowanie telefonu , wszystko zaczyna się robić takie jasne. I ta złość na samą siebie , ze wcześniej nic nie zobaczyłam . On jeszcze śpi , nic nie wie , ja przeleżałam pół ranka w łóżku i przepłakałam , a teraz przychodzi to pytanie .... Co dalej ??? Co ja mam robić???
Zobaczyłaś coś po czym masz prawo być zszokowana i należy Ci się chwila na przyswojenie informacji.
Potem rozmowa z mężem nieunikniona. Najlepiej nie przy dziecku. Przygotuj się na to, że będzie się wypierał, kręcił i mącił.
Komentarz doklejony:
W sumie warto zdobyć dowody tego co robił. Wiem, że teraz może nie myślisz o rozwodzie ale jakby co mogą się przydać.
Nieszczesliwa, dbaj o siebie, dzieciaki, to nienarodzone również. Masz szansę na tym wkurzeniu zabezpieczyć sobie i im przyszłość. Na ile spokojnie możesz, rozważ czego chcesz. Zdrada nie musi być końcem świata dla ciebie. Jeśli zadecydujesz będzie końcem świata dla niego.
Może jeszcze nie myślałaś o prozaicznych sprawach. Np zdrowie, gamoń mógł coś przywlec.
Cytat
No to już Cię podziwiam i jestem trochę o Ciebie spokojniejsza jak tak potrafisz. Ja bym z tą kawą i kanapkami inaczej postąpiła, zaraz po
Jak masz okazję to wyjedź z córeczką na weekend, oderwiesz się i odpoczniesz, porozmawiasz z kimś bliskim.
Dla każdego z nas to był koniec świata, a wszyscy jakoś sobie poradziliśmy.
Każdy z nas nie mógł wyjść z podziwu jak tak można a okazało się, że oni wszyscy tak mogą i nie mają z tym problemu.
Tylko pamiętaj - nic w nerwach, wszystko na spokojnie, emocje, nerwy nie są dobrym doradcą.
Na pewno nie możesz być sama, jak napisałaś.
Fakt jest taki, że dowody Ci się przydadzą, niezależnie od tego jakie rozwiązanie dla siebie wybierzesz.
O tym jak odzyskać dowody z telefonu na pewno Ci tutaj koledzy napiszą.
Cytat
Oczywiście, że ma sens - tu na forum są na to "chodzące" przykłady.
Chociaż przyznam się szczerze, że zaraz po zdradzie nie sądziłam, że to możliwe.
Tak jak nie sądziłam, że możliwe jest wybaczenie.
Można wybaczyć, tyle, że nie można zapomnieć, trzeba się po prostu nauczyć z tym żyć. Na to też potrzeba czasu.
A zemsta? Słodka, ale ja osobiście nie polecam.
A Ty nie jesteś sama, masz jeszcze dzieci.
Przykro mi ogromnie że spotkało Cię to gdy jesteś w ciąży. Emocje rozchwiane a tu trzeba myśleć logicznie i na zimno. Wielki przytulas Ci ślę. Dobrze ze tutaj trafiłaś bo ludzie tu chcą pomóc całym sobą.
Cała złość wylewaj tutaj. To pomaga.
Jedyne co musisz to dbać tylko i wyłącznie o siebie i dzieciaki. Dobrze jest zbierać dowody, spotkać się na rozmowie z adwokatem. A cała reszta, łącznie z decyzjami to jedno wielkie MOŻESZ. Dowiedz się czego chcesz i co jest możliwe. Równie dobrze będziesz chciała wybaczyć, a mąż ewidentnie nie będzie na to zasługiwał.
Przerażające jest to, że Twój mąż urządził Ci awanturę nie bacząc zupełnie na Twój stan.
Bardzo dobrze zrobiłaś nie zdradzając się ze swoją wiedzą. Kidy zdecydujesz się na rozmowę z nim, możesz być pewna, że pierwsze co zrobi to będzie zaprzeczenie, wyparcie się podwójnego życia, a być może jeszcze na Ciebie napadnie, że go szpiegujesz, po czym usłyszysz, że to wszystko Twoja wina.
Szkoda, że nie ściągnęłaś jego bilingów, postaraj się o to. Prostytutki, które ogłaszają się w necie na ogół podają swoje nr tel. Jeżeli te same nr będą powtarzały się w jego bilingach, będziesz miała konkretny dowód, że korzysta z ich usług.
Nie rozumiem tylko dlaczego szuka na forach matrymonialnych?
Szpiegowanie go w Twoim stanie, to zły pomysł, nie funduj sobie takich wrażeń.
Wyjazd do koleżanki jest dobrym pomysłem, nie musisz mówić mu dlaczego, będziesz mogła wyżalić się i wygadać, a córeczka, tymczasem wcale nie musi wiedzieć co się dzieje.
Możesz ewentualnie przed wyjazdem podrzucić w domu dyktafon.
Uważam, że w sytuacji w jakiej się znalazłaś należałoby go postawić pod ścianą, kazać się spakować i wyprowadzić. Żadnego proszenia o ratowanie rodziny, twarda postawa. Niech wie, że jesteś wkurzona i to nie przelewki, niech teraz on dozna szoku i uświadomi sobie, że rozwalił rodzinę, bo niestety to zrobił.
Zdaję sobie sprawę z tego, że w tym momencie nie myślisz o rozwodzie i nie musi do niego dojść, ale wyrzucając go z domu, będziesz miała okazję zobaczyć jak bardzo mu zależy, czy w ogóle mu zależy.
Teraz to on ma się starać. Ty masz prawo do żalu, złości, rozpaczy, a gdy uspokoisz nieco emocje, to dopiero wtedy zgódź się na rozmowę, jeśli on oczywiście będzie chciał. Poinformowanie rodziny, nie jest złym pomysłem, będziesz z pewnością miała wsparcie od swojej, a jego rodzina przynajmniej dowie się, co zrobił.
Życie po zdradzie to odrębny rozdział, jest mnóstwo publikacji, więc poczytaj co Cię czeka.
Cytat
Jest różnica nie wynosić z domu problemów/nie opowiadać o nich sąsiadom,rodzinie/,a ,,zamiatać je pod dywan"
To oznacza że z mężem mało rozmawiacie na ważne sprawy was dotyczące/zakładając że kłótnia to nie rozmowa/
Nie rozwiązujecie razem problemów,udajecie że nie istnieją/albo Ty udajesz/
W momencie decyzji o pozostaniu razem ,taki numer kolejny raz się nie sprawdzi.
Trzeba będzie przerobić nie tylko temat zdrady który jest,,wisienką na torcie"ale i zaszłości. Musisz nauczyć się rozmawiać,bo tak niestety jest że problemy same nie znikają tylko się nawarstwiają.
Często pije?
Może namów go by odwiedził rodzinę,albo poszedł na cmentarz posprzątać?
Jeżeli nie ma ochoty się ruszyć to faktycznie jedź do koleżanki,odpocznij do jego wyjazdu,Po tej kłótni pewnie nie będzie szukał pojednania czekając aż Ty ustąpisz,
W jakimś sensie dobrze, że robi takie rzeczy na trzeźwo, nie będzie mógł zwalić winy na alkohol, co niejednokrotnie ma miejsce.
Cytat
Oj Kochana, nie takie rzeczy świat oglądał, im szybciej przestaniesz się dziwić tym szybciej przejdziesz do konkretów.
Póki co powinnaś wyjechać i od niego odpocząć, nie mieć go przed oczami i jak pisałam, na spokojnie podejść do tego i nad wszystkim się zastanowić, tak w nerwach, zaraz po, ciężko dojść do czegoś konstruktywnego.
Gratuluję zimnej krwi.
Mam pytania: skoro lubi damskie towarzystwo w ilościach hurtowych, to jak było u was w sferze seksu? Coś szwankowało, chciał czegoś więcej od ciebie? Pytam się, bo zaczynasz szukać winy w sobie, co jest normalne na tym etapie od poznania zdrady. A wina może siedzieć w nim: może ma taki dziwkarski charakter, a ty będziesz w sobie upatrywać nie wiadomo czego.
I jeszcze jedna kwestia: choroby przenoszone drogą płciową. Jesteś w ciąży, może warto porozmawiać o tym z lekarzem.
nieszczesliwa12, już nigdy nie wyrzucisz z głowy tego, co on Ci zrobił, zaufania też nie odbudujesz, choćby on stawał na rzęsach.
Dla krótkich chwil z jakąś córą Koryntu (nie jedną), zrujnował Wasze życie.
Twój mąż jest bezmyślnym egoistą, któremu wydaje się, że jest tak sprytny, a Ty tak naiwna, że jego podwójne życie, jest tylko jego tajemnicą, a więc hulaj dusza, piekła nie ma.
Do Ciebie należy decyzja, czy chcesz, a raczej, czy będziesz w stanie żyć z nim nadal.
Ty już wiesz co on robi, a dowody przydatne są w sądzie.
Jeżeli w przyszłości podejmiesz decyzję o daniu mu szansy, nie sprzedawaj skóry zbyt łatwo, przeczołgaj go tak, żeby zrozumiał co traci.
Dlatego zasugerowałam pokazanie mu drzwi.
"Tulipan" albo "Marynarz" najbardziej pasuje;
Podejrzewam, że jej mąż szuka atrakcji na portalach typu: Roksa.
Dzisiaj nowy dzień i nowe emocje . Z rana naszła mnie refleksja dosyć głupia i płytka po połowie nieprzespanej nocy, ze muszę po tym "Tulipanie"(bardzo pasuje to określenie ) zmienić pościel. Juz sama nie wiem co mi w tej głowie siedzi. Widziałam dzisiaj na zegarze każdą godzinę w nocy , czas tak powoli leciał że aż strach.
A co do tych stron. Niestety nie jestem jakaś bardzo obeznana w nich bo nigdy mi ich znajomość do szczęścia nie była potrzebna ale zrobiłam zdjęcie historii w jego telefonie z ostatniego wyjazdu i był to taki schemat .
Szukał hotelu w mieście , otwierał strony z hotelami , numerami telefonów, pewnie rezerwował. Potem strony typu właśnie Roksa i jeszcze jedne z jakimś serduszkiem przy nazwie i jakimś czerwonym znaczkiem. Otwierał tam po parę Pań i ich opisy zdjęcia i na koniec jędną sprawdzał przybliżoną odległość od hotelu.
Nie mogę sobie nawet tych stron przypominać bo co na nie patrze to chce mi się płakać. To chyba boli najbardziej jak on to mógł robić z inną . No jak................
Komentarz doklejony:
Może ktoś mi pomoże jak zdobyć biling z Play?
Chodzi o telefon męża?
Albo jeżeli masz możliwość wejść w maila to sprawdzisz czy rachunki przychodzą na niego.Przecież jakoś je płaci .Chyba że wozi papiery w aucie.
Ty chyba do końca też tego nie jesteś pewna.
Zanim powiesimy na nim wszystkie psy najlepiej byłoby, przede wszystkim dla Ciebie, dowiedzieć się co tak naprawdę zachodzi w czasie tych jego "numerków".
Oczywiście to nie zmienia faktu, że masz do czynienia z czymś, co mieć miejsca nie powinno, no ale skala przewinienia może nie być taka, jak założyliśmy na początku.
Niektóre zdjęcia ohydne.
Współczuję nieszczęśliwa. Że niektórzy faceci czegoś takiego szukają. Błeeee. :rozpacz
A ja ca kolejna noc bardzo słabo przespana. Ciągle przed oczami mam to wszystko . Jak te strony znalazłam u niego w telefonie to jakoś tak w nerwach , złości z oczami pełnymi łez oglądałam je pochopnie , teraz jak na to popatrzyłam spokojnie to zaczynam myśleć , że M ma coś z głową i to poważnie .
Jeszcze wydaje mi się , że jestem na tyle tolerancyjna , ze jakbym tam znalazła strony porno , jakiś sex itp to bym przeżyła. Każdy ma jakieś potrzeby, upodobania , ja jestem w ciąży , a on może chciał sobie pooglądać. Ale strony z dziwkami w tych miejscowościach akurat do których jeździł . Wpisywanie w google sex w......(i tutaj nazwa miejscowości w jakiej się obecnie znajdował ). Oglądanie tych dziewczyn na Roksa w tej własnie miejscowości. I to masa tego.
Usłyszysz najpewniej, że tylko oglądał zdjęcia, a w ogóle to nie on tylko kolega.
Tymczasem problem jest dość poważny, bo po za szokiem i tymi wszystkimi negatywnymi doznaniami jakie odczuwa zdradzona osoba, zagrożone jest także Twoje zdrowie.
Jeżeli on wyjeżdżając w delegację, natychmiast poszukuje prostytutki i to blisko miejsca w którym aktualnie przebywa, to raczej pewne, że nie robi tego bez celu, żeby tylko pooglądać.
Kolejnym problemem, jest to, że Twój mąż prawdopodobnie oszukuje Cię także finansowo. Nie wiem jakie macie układy, czy macie wspólnotę, ale przecież on na te uciechy przeznacza spore kwoty , kosztem Waszego domowego budżetu (od 300 zł w górę za godzinę, taniej, to u takich mocno wyeksploatowanych pań).
Przestań zadawać naiwne pytania, tylko wejdź sobie na ten portal, poczytaj opinie klientów, zobacz jakie są ceny i zasady korzystania z usług.
Twój mąż robi to prawdopodobnie od dłuższego czasu, spodobało mu się i czuje się bezkarny, uważa, cię za naiwną i łatwowierną. Myślę, że oczy otworzą mu się, gdy stanie przed wizją utraty rodziny (dlatego nie możesz od razu wybaczać i podawać szansy na tacy), chyba, że zupełnie przestało mu zależeć, a jeśli nie tzn, że jest skończonym idiotą robiąc to, co robi.
Pytałaś, jak zdobyć billing, nie mam tel w Play'u, ale wiem, że jak wejdziesz na ich stronę, to żeby się zalogować trzeba wpisać nr. tel, oraz hasło. Sprawdź w jego telefonie, może ma hasło zapisane w notatkach.
Przyjrzyj się też dokładnie, profile jakich prostytutek przeglądał, znajdziesz tam ich numery tel i gdyby udało Ci się zalogować i zdobyć billing np-. ostatnich 6 m-cy, może będzie taka opcja"filtruj numery", to ułatwiłoby Ci poszukiwanie połączeń z konkretnym numerem.
Uważam zresztą, że dyskredytuje go, to, co masz już teraz.
Porozmawiaj koniecznie z kimś bliskim, poradź się, poszukaj wsparcia, bo podejmowanie jakiś rewolucyjnych kroków, teraz, gdy jesteś w końcówce ciąży nie jest raczej dobrym pomysłem.
Może zacznij od tego, że przebadaj się zanim urodzisz, czy on Cię czymś nie zaraził.
Niestety wczoraj nie wytrzymałam i zrobiłam największy błąd jaki mogłam zrobić. Z samego rana jak jeszcze spał przeglądałam Rokse. Wpadłam w taki szał , że wysypałam mu na łóżko wszystkie jego rzeczy . On mało świadomy wszystkiego był w takim szoku , że nawet nie wiedział co się dzieje. Kazałam mu się wynosić. Powiedziałam o tych stronach , zapytałam ile ich było . Zaprzeczał. Moje nerwy +hormony dały taką awanturę jakiej jeszcze nie było. Krzyczał że się doszukuję, że jest facetem i czasem sobie tylko z nudów ogląda, że to nic nie znaczy itp. Kazałam mu powiedzieć prawde, krzyczałam że wolę prawdę od pięknego kłamstwa. Wypierał się cały czas. Powiedział , ze nigdzie się nie wyprowadzi bo nic złego nie zrobił . Że ja się doszukuję i że jak czasem sobie ogląda takie strony to dla śmiechu a nie po to żeby po nie dzwonić. W tym momencie to ja wyciągnełam swoje rzeczy i zapakowałam je do torby. Poszłam po rzeczy dziecka , a on wszedł do pokoju i powiedział , żebym się nie wyprowadzała z dzieckiem i w ciąży tylko on to zrobi skoro taka głupota tak bardzo mnie boli. Wyszedł z domu. Wrócił z jakąś godzinę z bukietem kwiatów. Przepraszał. Powiedział że nigdy nie spał z inną i mnie nie zdradził.Że nie ryzykowałby tego wszytskiego dla głupiego sexu z prostytutką , że tylko oglądał itp ale tylko mnie kocha itp ble ble ble
Jestem strasznie na siebie zła że mu to wszystko powiedziałam , straciłam mocną kartę jaką była ta wiedza. Niestety nie wytrzymałam , nie potrafiłam się powstrzymać. Nie dałam rady. Nie wiem dlaczego ale jakoś średnio mu wierzę lecz analizuję że dowodów w 100 % nie mam i teraz przez moją paplaninę pewnie już nie znajdę. Powiedziałam że może zostać w domu a ja to wszystko przemyślę.
Nie rozważam możliwości wybaczenia bo wiem że togo nie zrobie nigdy.
Analizuje to co mam. Nie chce na koniec ciąży serwować sobie atrakcji w postaci ciągłej awantury. Już wystarczy że wczoraj cały dzień się martwiłam że nie czuję ruchów dziecka
Musze sama w sobie uspokoić sytuację. Poudawać .............przeanalizować mocne strony .... wnioski
a) Mamy wspólne konto , muszę kontrolować ile ma pieniędzy w portfelu jak jedzie i ile wybywa z konta. Przeszukałam jego prywatna szufladę wczoraj z dokumentami. Nie znalazłam nic , szukałam może innego konta itp ale nic mi się nie udało.
Zobaczę co mi to wszystko da , muszę uzbroić się w cierpliwość. Moja wina że tak dałam ponieść się emocją. Teraz musze znaleźć dowody.
To było oczywiste, że będzie zaprzeczał, ale jeśli jest taki uczciwy, to możesz zażądać, żeby dał Ci wydruki billingów połączeń z ostatnich miesięcy, jeśli nie ma nic do ukrycia powinien to zrobić.
Szukanie prostytutki w najbliższej okolicy, w czasie każdego wyjazdu na delegację nie jest zwykłym oglądaniem.
Jeśli wiesz które dokładnie prostytutki oglądał, możesz znaleźć ich numery i porównać z billingiem.
Sama na siebie jestem strasznie wściekła że tak zrobiłam. Nerwy mi puściły i jakoś tak wyszło wrrrrrrrr. Az sama nie mogę tego znieść. Najgorszą moją słabą stroną jest teraz to że jestem w ciąży i to jeszcze na końcu. Powoduje to we mnie jakieś takie dziwne zachowania że szok. Ale ten biling to bardzo dobry pomysł.
Uważaj na siebie!!!
Mam teraz parę dni bo on pojechał więc na spokojnie sobie wszystko przemyślę , ułożę i oczywiście przeszperam wszystko co się da.
Zastanawiam się tez bo dopiero teraz przyszło mi do głowy że znam menagera sieci play i nie wiem czy on może mieć dostęp do bilingów żeby mi z jednego dnia udostępnić to by mi to wszystko bardzo ułatwiło.
Cytat
No co ty, już za 100 zł możesz mieć z takiego portalu naprawdę niezłą sztukę. Poczytaj tamtejsze oferty a zobaczysz, że taki za 100 zł cieszą się największym powodzeniem i wcale na "przechodzone" nie wyglądają ;-)
Niestety, mamy taki czasy, że dostęp do takich usług stał niewymownie łatwy i facetów bardzo łatwo jest skusić na płatny skok w bok.
Nieszczęśliwa12, zrobiłaś bardzo głupio wywalając wszystko na ławę. Nie masz w rękawie żadnego asa, pewnie nawet nie zrobiłaś zrzutów ekranu jego telefonu z historią stron. On sobie ładnie wszystko wyczyści i się wyprze. Dorzuci kolejny bukiet kwiatów, bombonierkę, kilka razy przed Tobą uklęknie i ...będzie po sprawie. Na wynajęcie detektywa czy nawet osobiste śledzenie go na wyjazdach Ciebie po prostu nie stać czasowo i finansowo. Szpiega też mu nie założysz, bo on smartfona dobrowolnie do ręki ci nie odda na dłużej niż 5 minut.
Jeżeli jest dziwkarzem, to dalej będzie korzystał z usług, tylko bardziej dyskretnie a ty będziesz się męczyć myślami, czy teraz gdzieś nie ujeżdża go jakaś 20-letnia Ukrainka.
Ale...może też być inaczej. Może gościu rzeczywiście bawi się tylko oglądaniem roksy i bajdurzeniem jakby to było z wynajętą kobietą.
Najciekawsze jest stwierdzenie, że chłopina tylko ogląda
apologises- własnie teraz tak zamierzam zrobić , uśpić jego czujność , już i tak nie mam nic do stracenia.
Ja jednak nie mogę zrozumieć jak można tak tylko sobie oglądać , aż mi się chce samej śmiać jak on myśli , że ja jestem taka naiwna. Teraz już niestety ale nie jestem .
Chcesz uśpić jego czujność to pamiętaj o tym że on zrobi to samo ....
Na biling przyniesiony w zębach raczej bym nie liczył. Musiałby być skończonym idiotą, by dostarczyć kwity na swoją niewierność.[/quote]
Jeżeli, jak twierdzi, jest niewinny, nie powinien mieć z tym problemu.
Wbrew pozorom, nieszczesliwa12 nie jest na zupełnie straconej pozycji.
Co prawda zdradziła się ze swoją wiedzą, ale ma konkretne podstawy, żeby zarzucać mężowi niewierność.
Ja cały czas zawracam uwagę na pewną prawidłowość; on wyjeżdża w delegację, po czym loguje się na stronach gdzie prostytutki oferują swoje usługi i szuka konkretnych ofert. On nie tylko ogląda, ale przede wszystkim szuka np. tych najbliższych lokalizacji. Przecież nie robi tego bez powodu, to oczywiste.
I to jest istotny argument na to, żeby nieszczesliwa12 zażądała billingów.
nieszczesliwa12, teraz musisz wykazać się twardą i nieugiętą postawą.
Masz bardzo istotny argument przeciw niemu. Zażądaj pokazania telefonu i wydruku billingów np. z ostatnich 6 m-cy.
Nie daj się urobić i zagadać, że on np. ma prawo do prywatności, a Ty masz urojenia.
Jeżeli nie zgodzi się na Twój warunek tzn. że Twoje podejrzenia są prawdziwe. Jeżeli będzie miał wykasowane z telefonu, to, co widziałaś wcześniej, tzn, że kłamie i oszukuje. Nie pokaże billingów, tzn, że ukrywa prawdę.
Dla Ciebie, to wystarczający dowód, dla sądu, niestety nie.
Ponieważ jesteś w ostatniej fazie ciąży, dla własnego dobra, nie drąż dalej problemu, nie rozmawiaj z nim, dopóki nie spełni Twoich żądań.
Wgląd do telefonu + billingi, dopiero potem rozmowa. Odmówi - zignoruj go maksymalnie.
Skoncentruj się na sobie i dziecku, a do niego zdystansuj się.
Przestań go obsługiwać, nie szykuj kanapeczek do pracy, nie podawaj obiadu, nie prasuj, nie wychodź z nim razem, nie rozmawiaj, wyrzuć go ze wspólnego łóżka.
Zaangażuj go w opiekę nad córeczką i zajmij się sobą. Jeżeli masz możliwość gdzieś wyjść , wychodź.
Powiedz też najbliższej rodzinie o swoim problemie.
Nie lekceważ też badań. Wiem, że to trudne, ale poproś lekarza o skierowania, a badania, na choroby przenoszone drogą płciową, to bardzo ważne. Jeżeli jakieś badanie trzeba będzie wykonać prywatnie, bez skrupułów bierz pieniądze z konta.
Zrób to, zanim urodzisz dziecko, bo potem nie będziesz miała na nic czasu.
Wszystko zależy od Twojej postawy i konsekwencji, nie daj się złamać i obarczyć winą za kryzys w małżeństwie.
Komentarz doklejony:
...i jeszcze jedno
Jeżeli on teraz wyjechał, nie odbieraj od niego żadnych telefonów, nie odpowiadaj na sms-y. niech wie, że nie żartujesz.
Jedną z możliwości jest ulżenie sobie przy ciąży żony za pomocą stron porno. Czy ograniczyłby się tylko do jednej dwóch stron? Myślę, że nie o to chodzi. A to oznacza konieczność badań, bo nawet prezerwatywa nie zabezpiecza w 100% przed przywleczeniem jakiegoś paskudztwa.
Coś gościa tam ciągnie. Nie sądzę by całkowicie zrezygnował z procederu. Za jakiś czas przyniesie ten cały biling, czysty jak łza, bo z nowego miesiąca po awanturze.
Yonka- wymuszę od niego te bilingi jak tylko wróci. Zobaczę jego reakcję . Wiecie co jest najgorsze , ze ja nawet nie staram się uwierzyć w to co on mówi bo wiem że to nie jest prawda. Nie wiem dlaczego ale tak jest . Wydaje mi się mało normalny fakt oglądania takich stron dla samego oglądania. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
Dzięki , że jesteście ze mną i mam gdzie się wygadać. Niestety jeszcze mam takie opory żeby komuś bliskiemu to opowiedzieć.
Komentarz doklejony:
apologises- też nie wierzę że tylko oglądał. Myślę że jestem gdzieś na tyle tolerancyjna że gdybym zobaczyła jakieś strony z porno filmikami (i tylko je ) to jakoś bym to przeżyła. Każdy ma swoje potrzeby itp jakoś bym sobie to przemyślała i tyle. Ale strony z panienkami do sexu z miejscowości w których jest to już za dużo. A tak jak dziewczyny mówiły bilingi będę chciała z paru miesięcy a nie z jednego dla zamydlenia mi oczu.
Zadbaj teraz o siebie!
Cytat
Świetnie sobie radzi jak na taką sytuację nasza Nieszczęśliwa12
Naprawdę
A poza tym nie robienie nic i czekanie też nie jest niczym dobrym, takie nerwy i domysły też potrafią wykończyć, nie wiem czy nie bardziej niż poznawanie prawdy.
Dobrze, że tutaj pisze.
Pisz Nieszczęsliwa wszystko co wymyślisz.
I do tego jeszcze w tak szczególnym okresie dla rodziny.
Moim zdaniem jej potrzebny jest teraz spokój, opieka i wyciszenie. Trafi na jakiś kwiatek, nerwy nie wytrzymają i narazi siebie i dziecko. Dlatego mówię o tym, aby teraz odpuściła szukanie.
Będzie miała na to jeszcze czas. Jak się wzmocni. Jak stanie na nogach. Ja bym radziła na tą chwilę jedynie zabezpieczanie się finansowe, bez grzebania w śmietniku, ale to oczywiście tylko moje zdanie.
Może można, ja na podstawie swoich doświadczeń wiem, że nie potrafiłam tak "bezczynnie".
To że jest jej potrzebny teraz spokój - masz świętą rację. Pytanie, jak ona bidulka ma to zrobić?
Komentarz doklejony:
Co do barana też się zgodzę
Muszę sobie dać radę dla siebie samej i dla dzieci. Wiecie co powoli dochodzę do wniosku , że jak jest idiotą to dalej tak będzie robił i nikt ani nic tego nie zmieni . Jak nie ma już więcej nic do ukrycia to i tak nawet szukając i obserwując nic nie znajdę. Dlatego siedzę sobie cichutko , obserwuję , przeszukuję i czekam . Zobaczymy jak wróci postaram się dopaść do jego telefonu. Z konta żadnych pieniędzy nie wybierał więc miał to co w portfelu. I tak sobie będę spokojnie obserwować. Jak się nie opamięta to on zostanie sam nie ja. Ja mam dzieci a tylko wariat by nas nie kochał
Wiem , bardzo długo nie pisałam . Musiałam uzbroić się w masę cierpliwości i trzymać swoje nerwy żeby nie wybuchnąć. I wiecie co wam powiem ktoś kto powiedział , że milczenie jest złotem wiedział co mówi. Widać , ze udawanie bardzo dobrze mi wychodzi. Idealna żonka , mieszkanie posprzątane , kanapeczki do pracy zrobione , przygotowująca się do porodu, a w środku buzująca. Od tamtych wydarzeń mija miesiąc prawie. Obrałam postawę " zapominam o tym i wybaczam Ci " - widać - uwierzył. A ja czekam , na jego najmniejszy błąd. Już się nie wydam jak za pierwszym razem. I doczekałam się , niestety nie mam jeszcze dowodów na 100 % ale wydaje mi się że to kwestia czasu więc jeszcze poczekam. Teraz już wiem że nie mogę się zdradzić z moją wiedzą. Już i tak nie mam nic do stracenia . Kocham go bardzo ale to co robi nie zasługuje ani na moją miłość ani na moje łzy .
Dalej o tym wszystkim wiem tylko ja, ostatnio już miałam opowiedzieć koleżance ale nie chciało to ze mnie wyjść. Czułam taki wstyd że ciężko to opisać. Taka chyba jestem...........
Cytat
Wiem, że tak jest, że czuje się wstyd, ale pamiętaj, że to nie zasadne, to on się powinien wstydzić, nie TY!!
Cytat
Zawsze możesz pisać i wyrzucać to wszystko z siebie tutaj, skoro ciężko Ci o tym mówić bliskim osobom. To pomaga.