

| Veles72 | 15. Styczeń |
| Mocia007 | 15. Styczeń |
| adik84tychy | 15. Styczeń |
| damian | 15. Styczeń |
| opolanka32 | 15. Styczeń |
Landexpzglosy | ![]() |
JamesTon | 07:00:19 |
PS | 08:03:33 |
Anetastp | 08:31:57 |
Julianaempat... | 08:36:01 |

Witam. Mam 35 lat moja żona ma 30, mamy syna 2lata i 4 miesiące. Spodziewamy się córeczki która ma przyjść na świat w listopadzie. Małżeństwem jesteśmy od 2010 roku. We wrześniu moja żona oznajmiła mi, że stało się coś złego...
Myślałem że rozbiła auto? Po czym ona że coś bardzo złego. Zdradziłam Cię, zdradzam Cię od miesiąca, sypialiśmy ze sobą. Świat mi się zawalił nie mogłem w to uwierzyć?? Jak będąc w 6 miesiącu ciąży. Nie wiem jak żyć.
Cytat
Pojawiają się właśnie dlatego, że nie zrozumiałeś mechanizmów kierujących tym, co się wydarzyło i co za tym idzie nie wybaczyłeś.
I będą się pojawiać tak długo (ewentualnie przełożysz je na uraz, gniew, czy wściekłość ) dopóki nie przyjdzie czas na to, abyś wybaczył.
Przy czym wybaczenie nie jest tożsame z pozostanie z osobą która nas skrzywdziła lub krzywdzi swoim postępowaniem.
Cytat
Od którego miesiąca i którego roku ?
Badania DNA na dzień dobry polecam.
Znają się od lipca powiedziała mi o tym w pierwszych dniach września nie pamiętam dokładnie 1 może 2 może koniec sierpnia. Pierwszy tydzień żyłem jak w jakiejś "strefie mroku". Ale musiałem się ogarnąć byłem na chorobowym, ona pracuje ja byłem w domu, a mamy 2 letniego syna.. Wiem kto to jest gdzie mieszka... Zawsze myślałem, że mam silną psychikę i panuję nad emocjami, trenuję od 4 lat mieszane sztuki walki z przewagą na bjj. I czuję, że jak go spotkam, (a w głębi duszy wręcz marzę o tym) bez znaczenia gdzie. Przełączę się na tryb kata.
Komentarz doklejony:
facet ma za sobą 2 nieudane związki i 2 synów, 2 rozbite rodziny, teraz wlazł z butami i rozwalił moją, ja się pozbieram kiedyś. Ale tego, że ucierpią moje dzieci, że znając to ze swojego doświadczenia zrobił to mnie. Syn już coś czuje widzi jak mam chwile słabości i nie mogę opanować łez, płacze ze mną tuli się i pociesza mnie. pyta "tata co się stało, ja chcę moja moja". Tego mu nie daruję i ukarzę go tak mocno jak najlepiej potrafię...
Komentarz doklejony:
W dzień jak pracuję robię coś, jakoś daję radę.. Ale nocami tak jak teraz skręca mnie, dusi, nie mogę spać, jeść.. nawet nie mam siły by się upić....
Nie mogę zrozumieć, jak inni żyją sobie a taką lekkością. Bez refleksji. Masakra. Jeżeli w takiej chwili żona idzie sobie na bok, to co jej przeszkodzi potem?
Moja sytuacja była na tyle podobna, że to mój małżonek posuwał ciężarną. Tyle tylko, że ona nie wiedziała, że jest w stanie błogosławionym. Po testach ciążowych zerwała z moim. I tutaj się różnimy. Ja nie wiedziałam, czyje to będzie dziecko. Naprawdę Ci współczuję, to jest ogromny ból i jedna wielka dziura. Ze swojego doświadczenia dodam tylko, że przez pierwsze lata związek z takim współmałżonkiem to ciągłe pytanie, jak ja mogę być z kimś, kto r30; Bo wybaczenie nie przychodzi łatwo. Tak samo miałam pretensje do tych kobiet. Ale takie, czy tacy zawsze się gdzieś kręcą. To nie oni są winni rozpadowi związków. To coś, co się dzieje w małżeństwie, małżonkach. Albo czego nie ma. Muszę się przyznać, że w pierwszym odruchu kiedyś miałam nawet taką cichą nadzieję, że mąż tej ciężarnej spuści łomot mojemu, bo to taki porywczy typ faceta. Ale przypomniałam sobie, że przecież już kiedyś mój dostał porządnie po gębie za obłapianie czyjejś kobitki. Nawet wtedy wiozłam go do szpitala, całą noc czuwałam przy nim, bo lekarz kazał obserwować. Ale niestety, porządny wpierdziel nic go nie nauczył. Zrobił sobie obdukcję, chciał składać zawiadomienie na policję, z siebie zrobił biedną pobitą sierotkę. Tak, jak pisałam, niektórzy są bezrefleksyjni. Myślisz, że Ci ulży, jak wyżyjesz się na gościu? To tak nie działa. Macie jakiegoś dobrego terapeutę par w pobliżu?
nie okazuj słabości: ani dziecku, ani żonie ... ani sobie
(a już z pewnością nie płacz razem z dzieckiem)
złóż pozew o rozwód jak najszybciej (jak nie masz znajomego darmowego prawnika to mogę Ci ten pozew napisać - zresztą możesz to zrobić też sam)
damę to bym spakował i podrzucił do kochasia niech tam sobie gołąbeczki gruchają
Ty zajmij się dzieckiem i sobą a kochasiowi to raczej podziękuj, że pokazał Ci jaką masz żonę (ona powinna się leczyć bo ma jakąś emocjonalną dysfunkcję)
zatem do roboty i powodzenia!
Facet rozwalił dwie własne rodziny, czego oczekiwać po nim w stosunku do cudzej? Absolutnie nie usprawiedliwiam ale często człowiek, który tak postępuje jest wewnętrzenie na tyle poharatany i pokrzywiony, że prędzej budzi żal niż złość.
Twoja żona nie została zmuszona do zdrady. Zrobiła to dobrowolnie. Zastanów się na ile ją znasz.
Kobiety na haju emocjonalnym jaki daje np romans, przestają myśleć racjonalnie i tracą skrupuły. Warto takiej kobiecie odebrać komfort romansu żeby jak najszybciej oprzytomniała. A kiedy "wytrzeźwieje" dopiero rozmawiać, wyjaśniać i zastanawiać się co dalej.
Komentarz doklejony:
P.S. Odebranie komfortu romansowania oznacza np złożenie pozwu, ograniczenie środków finansowych, zrobienie czegoś co nią potrząśnie. Wtedy też kobieta często ma szansę przekonać się na jakie wsparcie może liczyć ze strony kochanka, często na żadne, co przeczyści jej trochę okulary.
Samo obrażanie się, pobicie kochanka, groźby rozstaniem nic nie wniosą. Haj będzie trwał dalej.
czy przeczytał pan ze zrozumieniem to co napisałem ??!!
to powtórzę raz jeszcze...BADANIA DNA... rozumiem... można bać się prawdy a dziecko niczemu nie jest winne ale prawda to najbardziej uparta rzecz na świecie... zrezygnuje pan teraz to walnie pana obuchem kiedy indziej... pana wybór... czy warto budować zamki na piasku i patrzeć jak popłyną któregoś dnia...bo popłyną...
O zdradzie wiesz stosunkowo od niedawna, najgorszy okres. Jeśli nie radzisz sobie z emocjami, tracisz nerwy to warto iść do psychiatry po odpowiednie środki. Nie Ty pierwszy i nic strasznego w takim kroku. Zwłaszcza gdybyś miał zrobić coś głupiego. Lanie po mordzie zostaw na potem. Dzisiaj nic nie osiągniesz.
Pytania będą Cię dręczyć dopóki nie na nie sobie nie odpowiesz. Odpowiedzi żony w żadnym wypadku nie mogą być jedynymi. Oddaj telefon do odzysku danych, przetrzep kompa, załóż szpiega. Możliwości jest mnóstwo i dadzą Ci wiedzę. Żona z różnych powodów może zatajać lub przerabiać fakty. I niestety wiedza będzie boleć, ale nic łatwo nie przychodzi.
Skup się przede wszystkim na sobie i synu. Zajmuj czas, ręce, głowę. Sport, znajomi cokolwiek byle dużo i intensywnie.
Jeśli chodzi o decyzje i ratowanie. Nic dziś nie musisz. Ani ratować, ani rozstawać się. Decyzję podejmij, gdy już ochłoniesz i gdy będziesz miał argumenty za i przeciw. Jeszcze raz- tymi argumentami nie mogą być tylko słowa żony!
Każda zdrada jest decyzją zdradzacza. Za jej zdradę nie obwiniaj siebie. Co innego powody tej zdrady, jakość waszego małżeństwa. Taki czyn może mieć różne przyczyny. Problemy w związku, hormony przy ciąży, poprzednie wasze związki, wzorce z domów rodzinnych, zaburzenia osobowości. Poznaj te powody.
Jak przebiegał wasz związek, małżeństwo? Kto w domu rządzi? Jak żyjecie z rodzicami twoimi i jej?
Liczy na to, że ją zostawisz czy wręcz przeciwnie ?
Cytat
Znają się od lipca powiedziała mi o tym w pierwszych dniach września nie pamiętam dokładnie 1 może 2 może koniec sierpnia.
to dlaczego Ci się przyznała ?
Sama, Ty nawet nie domyślałeś sie , że moze coś takiego zrobić.
skąpiłeś jej i musiała poszukac u innego ....:niemoc
albo to wstęp, pierwsza część prawdy, żebyś się nie czepiał za kilka lat że dziecko jakoś niepodobne do nikogo z Twojej rodziny.
A może taka uczciwa, ze nie musiała Ci powiedzieć prawdę :cacy
Dlaczego to zrobiła - dla wyżycia się, mechanicznego seksu czy z "miłości" ?
Cytat
Jak to widzisz czemu? Skrucha a jak bzykała się przez m-c to jej nie miała? Człowieku szyte grubymi nićmi.
Dla mnie wygląda to dość dziwnie. Jakiś czas jestem na forum, prawie nigdy zdrajca nie przyznaje się sam. Obstawiam 99%. Kolejne kobieta w dość zaawansowanej ciąży urzęduje z gogusiem????
Wybacz, nie wierzę. Dla mnie sprzedała Tobie wersję light. Powód? Np. nie wie kto jest ojcem lub goguś, łajza jak zwał tak zwał uważa że to jego, grozi że powie Tobie że to nie Twoje dziecko - wymyślamy wersję light.
Chłopie jak dzieciak się urodzi zrób badania genetyczne (są takie bezinwazyjne), poźniej się zastanowisz co dalej. W dobrą wolę zdrajcy i wyrzuty przed ujawnieniem po prostu nie wierzę.
Komentarz doklejony:
A i jeszcze jedno, To co pisał Apologises. Zabezpiecz telefon, jeżeli Ciebie stać spróbuj oddać go do firmy specjalistycznej.
Kolejne zam z podwórka. Facet trójka dzieci, żona coś bredzi o kolejnym. Brat patrzy na bratanków i jakieś takie mało podobne. Po cichu robi test DNA (bratanków) okazuje się że tylko jedno jest jego krewnym. :niemoc