

| ania33w | 07. Grudzień |
| jarek304 | 07. Grudzień |
| Mar80 | 07. Grudzień |
| vipi | 07. Grudzień |
| justyneczkax | 07. Grudzień |

Witam,
Jestem mężatką do pól roku, mąż przyznał mi się żę mnie zdradził jeszcze jak byliśmy parą było to ok trzy lata temu. Sam nie wie kiedy dokładnie. Wtedy jeszcze nie mieszkaliśmy razem. Zdradził mnie bo chciał spróbować jak to jest z inną i poszedł do agencji towarzyskiej. Jestem w 4 miesiącu ciąży i nie mogę tego znieść. Ciągle przedstawia mi się ten obraz, to jest nie do zniesienia. On mówi że tego żałuje ale tego nie widać. Dopytuje się czy mu wybaczę bo nie wie czy ma się starać. Powiedział mi to bo gryzło go sumienie i teraz wiem o nim wszystko i może spokojnie spać. Nie wiem co mam robić. POMOCY
Komentarz doklejony:
Teraz Ty i maleństwo jesteście najważniejsi
Moim zdaniem nie roztrząsaj zbytnio sprawy. Uszanuj to, ze w ogóle Ci powiedział, bo przecież nie musiał i o niczym nigdy byś się nie dowiedziała. Spróbuj mu wybaczyć w imię tego, co razem budujecie. Myślisz, że warto się truć, tym co zdarzyło się dawno temu i nie miało żadnego znaczenia? Może porozmawiaj z mężem, powiedz mu, jak bardzo Cię to zabolało i że jeszcze raz kiedykolwiek, to... Postaw wyraźną, nieprzekraczalną granicę.
Jednak takim karaniem jego, siebie i w końcu dziecka codziennie stresem i wspominaniem tego, tylko powoli rujnujesz to, co udało wam się stworzyć: dobre małżeństwo i rodzinę.
Zdrada w sumie najmniej obarczona konsekwencjami, jeśli się zabezpieczał; nie warto sobie nią zaprzątać głowy; Jednak jak zwykle sporo odsłania pobocznych rzeczy; W tym przypadku chyba też nie jest przyczyną kłopotów tylko objawem;
Problem jest o wiele poważniejszy; facet jest wyrachowany i nie wiadomo czemu postanowił zniszczyć Ci życie; postanowił nie dawać Ci łatwego wyboru; tylko po co ? To może być próba sił na ile może sobie pozwolić;
Sumienie? pozwala mu czekać 2,5 roku i rozwalać związek na starcie, dowalić niby najbliższej osobie w najgorszym momencie; on nie ma sumienia;
Wiesz co sobie myśli? I co teraz zrobisz? Ciąży już nie usuniesz, zostaniesz rozwódką z dzieckiem
Musisz wybaczyć i na wszystko pozwalać, nie masz wyjścia; nie opłaca Ci się, urabia Cię małymi kroczkami, najpierw lajtowo; złamie Cię na początku zaszachowaną, potem to już z górki,
Miał 2,5 roku do ślubu ? To bardzo długo; wszystko można sobie przemyśleć i on przemyślał; nie zamierzał Ci powiedzieć, póki Cię nie zwiąże, bo byś od razu panu podziękowała. Oszukał Cię; Nabyłaś nie ten towar co chciałaś, wyrzucisz ?;
On uważa, że w twojej sytuacji reklamacji nie ma; masz się nauczyć wybaczać, zaakceptować najpierw przeszłość;
Dobrze o tym wiedział; jakoś wytrzymał tyle czasu z tym niespokojnym snem; zapładniając Cię nabrał pewności, ze teraz to może wszystko; dziecko już zaraz będzie, jego zdaniem wszystko mu wybaczysz bo jesteś uziemiona i masz się pospieszyć;
Szantażuje Cię!; jeśli szybko nie wybaczysz, nie będzie się starał, nie zależy mu na Tobie i dziecku; ciekawe co to dokładnie oznacza; Legalnie zacznie chodzić do agencji, bo mu nie wybaczyłaś ?;
Chyba dosłałaś wersję lajtową tylko dla Ciebie, niby coś co było tylko raz dawno i nieprawda, biedaczek nie pamięta, może zorientuj się, jak się sprawy mają;
Cytat
ile czasu musi upłynąć od zdrady/bo nie od poinformowania partnera/?
...
Cytat
autorka tego nie napisała.
Cytat
jakim karaniem ,on śpi spokojnie,żalu nie widać.To dziewczyna się męczy.
Komentarz doklejony:
Yorik bardzo się starałam,dzięki za instrukcje.
Ojejku; jak dobrze siÄ™ czyta :-)) Yorik
Cytat
A co, jeśli skłamie dla świętego spokoju?
Badania to czysta formalność, zrobienie ich to chwila fatygi, a spokój ducha bezcenny. Z agencji mógł różne rzeczy przenieść, które mogą zagrażać zdrowiu dziecka. Nie zaszkodzi mu, aby sobie uświadomił, na co własną kobietę i dziecko taką swoją beztroską naraża.
Cytat
ujęłabym to tak, to czy mu wybaczysz, zależy od niego, jego starań co do odkupienia winy.
1. Mogło go gryźć sumienie, dlatego też przyznał się. Zrzucił z siebie i przerzucił ciezar tego co zrobił na ciebie. A ty się biedaku teraz męcz. A to że mówi że moze spać spokojnie po wyznaniu prawdy, to chyba nie za bardzo liczy się z konsekwencjami i chyba jej pewien twojego przebaczenia.
2. Jest jeszcze druga opcja, nie ma odwagi sam odejść od ciebie i uraczył cię tym wspaniałym wyznaniem, z nadzieją ze rozwiazesz sprawę za niego.
Dziękuje za szybką reakcje. Tak do tej pory byliśmy szczęśliwym małżeństwem. Dzisiaj dał mi jedną różę i kupił srebrną bransoletkę i myśli że to sprawę załatwi. Zachowuje się jakby nic się nie stało. Nie wiem co o tym wszystkim mam myśleć. Płci dziecka jeszcze nie znam, to też frustrujące.
Cytat
a co gdzies mu się śpieszy?
Jak powiesz, że nie wybaczysz, albo że nie wiesz to uzna że szkoda jego czasu?
powinien się starać mimo wszystko, a nie pod warunkiem,
no ręce opadają
Przykro mi ze w tak pieknym dla kobiety okresie, musisz mierzyc sie z jego wyrzutami sumienoa.
Twoj maz, on musi zrozumiec ze stalo sie i to duzo.
oczyścił swoje sumienie, wspaniałomyślnie odkupił winy prezentem i po sprawie,
śmierdzi to wszystko na kilometr...
Nie bronię go, bo go nie znam. Napisałam Ci także, że jest wiele spraw do których trzeba będzie wrócić, może wtedy gdy dziecko już się urodzi. Jednak stawianie wszystkiego na ostrzu noża z powodu błędu, który on kiedyś popełnił, którego żałuje, do którego się przyznał i prosi o wybaczenie, wybacz uważam za gaszenie ognia benzyną. Ukaż go, przeczołgaj jak chcesz, niech nie pomyśli, że wybaczysz łatwo. Jednak niech to zakończy sprawę, bo skrzywdzisz całą waszą trójkę. Niepotrzebnie.
Cytat
Wiesz z czym masz problem? Z własnym ogromnym EGO. To Twoje EGO nie radzi sobie z faktem, że... była jakaś inna, zupełnie anonimowa kobieta, która spełniła funkcję de facto masażystki. I tak jak to samo EGO poradziłoby sobie z wyjawionym faktem, że mąż poszedł sobie do masażystki z NFZ-tu, bo na przykład bolałby go kręgosłup, bo to akurat jest społecznie akceptowalne, tak to co zrobił mąż już społecznie akceptowalne nie jest, więc tylko z tego powodu czujesz się... poniżona i niczym ta gorsza. A to jest zupełnie głupie mniemanie.
Bo nie fizyczność jest ważna, ale więź psychiczna między kobietą a mężczyzną.
Komu robisz krzywdę tym zadręczaniem się?
Wszystkim. Tak jak napisała Sybilla - możesz tym bez problemu zniszczyć życie aż trzem osobom. Chcesz - to niszcz, siebie, po części i dziecko. Ale tym samym dość jasno wykażesz, jaką jesteś straszną i wyrachowaną. Tak - wyrachowaną, bowiem... miłość prawdziwa, a nie ta wyrachowana, która zachłannie się na coś rzuca i krzyczy "to tylko moje i tylko dla mnie", jest miłością BEZWARUNKOWĄ. Facet może często zdradzać, pić, bić, patologia zupełna... a kobieta kocha go i nie opuszcza... bo taka jest prawdziwa miłość.
To znaczy, jest jeden warunek miłości bezwarunkowej. SZACUNEK. Jeśli mąż, działając tak czy inaczej, traci szacunek, zdradza i zawodzi na całej linii, to z tej bezwarunkowości nici. Ale skoro go ta wyprawa do masażystki męczy i to wyjawił, to jeszcze nie jest z nim aż tak źle.
Inny - w życiu by o tym nie powiedział, zatrzymałby dla siebie - a dla niego, było to czymś, co musiał z siebie wyrzucić. I za to co wyznał, chcesz go egoistycznie zniszczyć? To ja się teraz zapytam, jaka to jest ta Twoja miłość? Bo nagle wychodzi na to, że warunkowa. Że jest jakaś lista, która tą miłość dość łatwo wyklucza. Może za chwilę więc pojawi się, że za mało zarabia... albo że wyłysiał
Czasami trzeba umieć innym odpuścić, bo może się zdarzyć tak, że Ci również czegoś nie odpuszczą... Nie ma ludzi idealnych, bez swoich małych czy większych słabości.
Inna kwestia, czy mąż był prawdziwie szczery. Czy ten tak zwany jednorazowy skok w bok, to faktycznie męski dramat, kiedy jeszcze nie bardzo wiemy, jak ma funkcjonować to nasze drewienko i czy wrażenia z seksu są takie jak być powinny. Czasami więc, lepiej wiedzieć czego się spodziewać, mieć to doświadczenie z kobietami, niż tkwić w dziwnych marzeniach dziewica, że z inną kobietą mogłoby być inaczej. Lepiej mieć to już za sobą, wiedzieć jak to jest, bo wtedy... zaspokojenie potrzeby takiej wiedzy znika, przestaje być ona zupełnie istotna.
Lepiej więc, jak teraz na początku już się z takim zjawiskiem zmierzysz, niż miałabyś tego doświadczać ponownie dużo później, bo teraz nic takiego się nie stało, jak zaspokojenie męskiej głupiej ciekawości, a kiedyś w przyszłości to może być już tylko paskudny znak, że są w małżeństwie jakieś deficyty, pokusy, i wiedza - że nie warto być wiernym i już o związek zabiegać, skoro można iść sobie dość łatwo na dziwki.
Sama więc o tym zdecyduj, czy chcesz, czy lubisz się tym zadręczyć, bo większość powie, że nie warto, że to przejaw głupoty, egoizmu, wywyższania się.
A teraz ukarana szczerość - zrodzi już później tylko i wyłącznie same kłamstwa... :rozpacz
Cytat
Komentarz doklejony:
co do reszty pełna zgoda
To dorosły facet, okres jego wychowywania minął bezpowrotnie. Wychowywać go, uczyć relacji międzyludzkich, przekazywać zdrowe wzorce powinni jego rodzice. Czy im się to udało? Coś nie bardzo. Jest na tyle skupiony na sobie, że nie pomyślał o konsekwencjach swoich decyzji parę lat temu i nie pomyślał teraz zwalając problem, wszelkie decyzje i rozmyślania na Ciebie. Jak chcesz go ukarać, skoro jak małe dziecko wyprzedził "mama nie bij" ?
Od kiedy dorosły, kochający mężczyzna ucieka przed odpowiedzialnością? Powinien pomagać Ci przy dziecku, wspierać. Też będzie prezenty kupował i będzie ok?
Może to nie jakiś demon, może popełnił błąd młodości. A reszta jego dokonań co o nim mówi? Miłość to nie tylko słowa, stawianie w szantażu emocjonalnym. I raczej nie potrzeba wspólnych 10-20 lat razem by się przekonać ile jego są warte. To czy facet nadaje się do związku, na męża i ojca to jedna sprawa. Drugą może być ile wytrzymasz z nim, na co liczysz z jego strony i co jest realne. I nie zgodzę się z twierdzeniem "nie pomyślał, bo to tylko facet" . Mężczyźni są bardzo różni od siebie, i odpowiedzialni i bezrefleksyjni. Dokładnie tak samo jak kobiety, jedne kierują się motylkami w brzuchu, inne posiadają dużo więcej niż gonitwa za chemią uczuć. Uogólnieniem może być, że ktoś się nadaje na partnera, popełnia błędy i wyciąga z nich konsekwencje lub żyje jak bluszcz biorąc co lepsze dla siebie.
Chcesz dać szansę sobie i mężowi? Nie baw się w sędziego, a pozwól swojemu partnerowi dorosnąć, zacząć płacić za jego decyzje, a ewidentnie przed tym ucieka. Pozwól mu pokazać ile jest wart. Chyba, że lubisz wszystko robić za niego.
Aby mówić o pełnej miłości między ludźmi, potrzebne są trzy składniki:
-Intymność
-Namiętność
-Zaangażowanie
W sytuacji, gdy pojawiła się zdrada, została naruszona co najmniej jedna z tych, ta pierwsza. Myślisz, że nie masz prawa do wątpliwości, czy dwie pozostałe przetrwają, głownie w Tobie?
Twój mąż powinien zdać sobie z tego sprawę, a jeśli nie potrafi, to niech skorzysta z pomocy psychoterapeuty.
I jeszcze jedno: Musisz tylko pamiętać, że ciągłe kontemplowanie cierpienia i myślenie o zdradzie do niczego konstruktywnego nie prowadzi, a przekonanie, że w życiu nie czeka was już nic dobrego może przybrać charakter samospełniającego się proroctwa.
Na początku nie odzywałam się do niego kompletnie go olewając, nie mogłam nawet na niego patrzeć, później trochę mi przeszło i zaczęliśmy rozmawiać. Chciał się przytulić lub pocałować a ja go odpychałam. Nie wyprowadziłam się ale częściej mnie nie było w domu, nie mówiąc gdzie idę. Doprowadziłam do sytuacji takiej że musiał przyznać się swoim rodzicom co zrobił chociaż bardo się tego wstydził, ale ja mam satysfakcję że oni zrozumieli że nie mają idealnego synusia. Widzę że chce to naprawić, dopytuje się jak to naprawić. Kocham go, ale nie wiem jak mam to wybaczyć, już nie raz mnie skrzywdził tym że nie myśli o mnie i moich potrzebach i konsekwencjach swoich czynów. Po fakcie dopiero dociera do niego co zrobił. Mówi żebym wymyśliła mu pokutę, bo on nie wie jak ma się starać.
Cytat
Możesz rozwinąć ten problem? Istnieje być może jakieś ryzyko, że masz może wyniesiony z dzieciństwa błędny wzorzec relacji mąż-żona. To może oznaczać konieczność poszukania psychologa i przejścia już teraz, nim będzie za późno, terapii dla par.
Cytat
Nie wybaczaj. Po prostu przyjm do wiadomości, że nie ma w tym co on zrobił nic takiego, co wymaga wybaczenia - wystarczającą karą będzie wysłanie go na badania
Więc nim się oświadczył, nim popełnił z Tobą w związek, jego działania były zupełnie uprawnione - dopiero Ty nadałaś im teraz negatywne znaczenie, bo on w swoim ciężkim frajerstwie i głupocie, Tobie to wyjawił. Gdyby milczał - miałby teraz w domu spokój, a nie ścieżkę zdrowia i foch...
Cytat
Żaden facet nigdy nie wstydzi się tego, że był w burdelu, ale każdy wstydzi się tego, że musi rodzicom się wytłumaczyć, dlaczego nie radzi sobie z krnąbrną żoną i ona mu zwiała z domu. To dość istotna różnica w pojmowaniu tej sytuacji...
:cacy
Do rzeczy: napisz ze ty chlopie tekst konkretnie po mesku nie jak gimbus smsa do sympati.
Cytat
Nie mam.
Lepiej?