| dusiaczek12 | 11. Grudzień |
| monika0070 | 11. Grudzień |
| goniusias | 11. Grudzień |
| mona12 | 11. Grudzień |
| Uma | 11. Grudzień |
JamesTon | 00:18:17 |
Landexpzglosy | 00:33:06 |
soighlah | 02:16:19 |
Sfinks | 03:29:35 |
Julianaempat... | 04:06:26 |

witam pomóżcie bo zwariuje mój mąż chyba mnie zdradza chowa tel bo kiedyś znalazłam sms typu kochanie i takie tam zachowuje sie jak by miał własny świat a ja była w nim pomoca domowa nie rozmawia ze mna a jak to i tak mówi co innego a robi inaczej obowiązki małzenskie moze raz w miesiacu albo zadziej pieniadze podzieli mamy dwa konta moje wspólne z nim i on swoje i tylko swoje napisałam w skrócie bo głupio tak najeżdżać na kogos moze to ja zwariowałam
Uzupełnienie:
Jestesmy małzenstwem od 14 lat mamy 2 synów wieku 13 i 7 lat zdrowi rosna oboje pracujemy ja 9 lat on dłuzej mieszkamy na wsi ma on małe gospadarstwo po dziadkach (czemu on bo na mnie i na dzieci nie stoi nic) mamy maliny uprawiamy pole .
Nasze zycie wygląda tak . Pracujemy na 2 zmiany mijajac sie ze wzgledu na dzieci wiec moim zdaniem tzeba rozmawiac o tym co sie dzieje jak któros jest w pracy np plewiłam dzisaj maliny pod szykowałam obiad ugotuj ziemniaki stoją na kuchence usmaz kotlety jak dzieci wróca będą miały obiad odpowiada dobra odrób lekcje z tym małym odp dobra dzwonie na przerwie o godz 18 dzieci nie mają obiadu na drugi dzien w zeszycie brak pracy domowej ,a mnie sciska serce ze nie moge ze niem czasu tyle ile inne mamy dla dzieci ale gdy bym nie pracowała to on by nam nie dał na nic ani na jedzenie ni na ubrania.
Teraz po tylu latach już wszystko wiem i rozumiem ze on nigdy nic do mnie nie czuł nasze małzenstwo to fikcja .on ze mna nie rozmawia nasza rozmowa to ja gadam gadam gadam on przytakuje a i tak robi tak jak uważa . Sex w naszym małzenstwie to jakas poraszka zdaza sie czasem raz na jakis czas ale to wielka lipa . od sprzatania w domu prania gotowania i wszystkich czynnosci domowych jestem ja w pole mam isc ja dla siebie nie mam czasu ale to szczegol który da sie wytrzymac.Ale teraz wkońcu szczegóły mąż i ta osoba która pisze z nim sms pracuja razem znamy sie wszyscy poniewaz ja tez tam pracuje tylko na innej zmianie .
Gdy zapytałam go on te sms topowiedział ze to ona pisze ze jest nie normalna i takie nie logiczne tłumaczenia ale on tez do niej pisze poniewaz sprawdzam licznik sms to nieraz wysyła 20sms i odbiera a skrzynka jest pusta jak by nie miał nic do ukrycia to poco by kasował mówi mi ze w pracy wogole nie rozmawiaja ale to nie prawda czasem specjalnie ide wczesniej do pracy lub pozniej wracam albo ide na ich zmiane i co widze wisi jedno nad drugim ludzie mówią mi gdzie ty masz oczy slepa jestes kolezanka z mojej zmiany była 3dni na zmianie z moim mezem po powrocie powiedziała ruda twój maz to babiaz zadnej nie przepusci rozesmiałam sie i tyle nawet brygadzista z jego z miany mi mówił ruda jestes slepa co .ja jestem dla niego szmatą
Kiedyś byłam na ich zmianie udezyłam sie w kolano tak ze myslałam ze złamałam nawet do mnie nie podszedł koledzy jego sie ze mnie smieli co to za maz ale jej pomaga jak jest cos ciezszego przynajmniej tak mówią ludzie gdy mu o tym powiedziałam kazał mi sie wyprowadzic do nich.Jaka wspomniałam mamy 2 konta ja nas utrzymuje i ubieram a on płaci rachunki on bieze zwrot podatku na dzieci on bieze dotacje do pola a odzielne konto sobie załozył bo on chce SOBIE odłozyc .Sms 1 znalazłam rok temu a ostatniego dosc nie dawno on sie wypiera wszystkiego Wiem ze musze od niego odejsc tylko tak bardzo szkoda mi dzieci tu sie urodziły chodzą do szkoły mają kolegów kolezanki no i ojca nie chce im zycia rozwalac ale w domu tez sa cały czas kłotnie .
Chciał bym zeby tylko powiedział mi prawde poniewaz wiem ze naszego małzenstwa juz nie ma i nigdy nie było on zawsze miał swój swiat nigdy nie był dla mnie czuły ciepły nigdy mi sie nie zwizał nie rozmawiał nie szanował jak maz z zona to zawsze były tylko moje mazenie niechce od niego nic tylko za tyle lat prawdy ze pracujemy ciezko oboje bo wydawało mi sie ze chcemy cos miec nikt nam nie pomaga nie pomagał to nic tez mi to nie przeszkadza .
Pracujesz,macie dzieci,jak długo jesteście małżeństwem?
Jak długo trwa ta sytuacja,kiedy znalazłaś sms-a?
Zamiast pytać próbowałaś szukać odpowiedzi,rozmawiać?
Czym argumentował osobne konta?
Jesli ktoś ma coś więcej stwierdzić po takich informacjach, to musi być jasnowidzem.
Przeniosłem do góry. Yorik
Jesteś chyba też szczerą i lubianą osobą. Nieczęsto ludzie zwracają uwagę na czyjąś niewierność, raczej się nie mieszają, a Ty jednak masz wyraźne sygnały.
Zdrada otwiera oczy na inne wady małżeństwa. Tobie tylko ocenić czy chcesz nadal tak żyć, czy udowodnisz zdradę i wykorzystasz do rozwodu. Tobie też ocenić czy warto dzieciom fundować dalsze oglądanie dziwnego układu między ich rodzicami. Nie zasłaniaj się dziećmi, mogą być szczęśliwe nawet przy rozwiedzionych rodzicach.
Lżej ci będzie bez balastu. Alimenty powinny pokryć czynsz, zwrot podatku na pół; odpadnie Ci utrzymanie dorosłej osoby; będziesz do przodu;
Jesteś darmową pomocą domową, sprzątaczką, kucharką i wyrobnikiem na polu malin. Tak to wygląda. Pracujesz na trzech etatach (tyle naliczyłam), dom, pole, i praca zawodowa. Co z tego masz? Płacisz i utrzymujesz dom, bo Twój mąż płaci tylko za to, co nie pomniejsza jego majątku. Przecież gospodarstwo jest prawnie tylko jego i nic z niego nie dostaniesz w razie rozwodu. To jego majątek odrębny. Fajnie to sobie wykalkulował! Ty utrzymujesz was wszystkich w tym jego, a on pieniądze odkłada na osobne konto i inwestuje w SWOJĄ nieruchomość. Gdy się rozstaniecie, to zostaniesz z niczym.
Do tego zdradza Cię i robi to bez żadnej żenady, ani przed Tobą ani przed ludźmi. Pomyśl; To znaczy, że w ogóle mu choć trochę zależy na Tobie albo na dzieciach? Przecież jedno z nich to już nie maleństwo, z pewnością już "jarzy" co się dzieje i wstyd mu za ojca. Dziewczyno... Nie będę Ci mówiła co masz robić, bo Ty to doskonale wiesz. Każdy w zdradzie musi dosięgnąć swojego dna, którym jest rozpacz, wstyd i poczucie poniżenia. Każdy to dno ma na innej głębokości. Jeden nie zniesie żadnej zdrady i robi porządek od razu jak się dowie o "skoku w bok" partnera. Inny musi przejść piekło samobiczowania, użalania się nad sobą, prób ratowania czegoś, czego już nie ma; do niego prawda dociera nieco później. Traci się niepotrzebnie tylko czas, siły i swoją godność, a zdradzacz testuje, na ile może się jeszcze posunąć, ile zdradzany wytrzyma w imię źle pojmowanej miłości i odpowiedzialności. Bądź silna i myśl o sobie. Dzieci też będą szczęśliwe przy szczęśliwej, nie zaharowującej się na polu matce. Pisz, nie zostaniesz bez pomocy. Wszyscy przez to przechodziliśmy i wiemy co teraz czujesz.
..,gdybym nie pracowała to on by nam nie dał na nic ani na jedzenie ni na ubrania.."-pracujesz czy nie on ma obowiązek łożyć na dzieci.
Co Cię trzyma ..,,szkoda mi dzieci tu sie urodziły chodzą do szkoły mają kolegów koleżanki no i ojca nie chce im życia rozwalac ..."a co to za argumenty.Kłótnie im życia nie rozwalają,patrzenie jak ojciec traktuje matkę jest ok?
Koleżanek i kolegów nigdy dosyć.13 latek zmienia szkołę bo idzie do gimnazjum,7 latek dopiero zaczął przygodę szkolną rok temu. To co im rozwalasz?z ojcem bedą się spotykać,spędzać z nim wakacje-jak będzie chciał a Ty nie będziesz się bała że przy nim z głodu umrą.
Masz rodzinę gdzie moglabyś zamieszkać czy musisz sam coś wynająć?
Nawet będąc mężatką możesz złożyć pozew o alimenty na dzieci .
Ważne czy zdradza czy nie???skoro nie jest Ci dobrze w tym związku ani w dzień,ani w nocy?Zacznij działać już teraz by do końca wakacji posprzątać w swoim życiu.Zostaw go z polem,malinami,pustą lodówką i zimnym łóżkiem.
Jesteś młodą kobietą a za mąż nie wychodzi się za karę.Wziął sobie darmowego pachołka do wszystkiego.Po 9 latach związku odejdziesz z dziećmi i kilkoma drobiazgami bo wszystko inwestowałaś w jego gospodarkę/przyszłość/
Pamiętaj ze jak nie zawalczysz o siebie teraz to z czasem będzie coraz gorzej i starość czeka Cię smutna i samotna.Bo dzieci do domu pełnego kłótni wracać nie będą chciały .
Jak się zdecydujesz weź dzień wolnego i gdy on będzie w pracy przewieź rzeczy.Wcześniej możesz poprzeglądać co weźmiesz ,a co Ci nie będzie potrzebne.Nie bój się prosić o pomoc przyjaciół/swoich/,rodzinę.Ludzie pomagają jeżeli ktoś się do nich o pomoc zwróci.
Nie wiem jak stosunki z rodziną ale jeżeli ktoś jest za granicą to może jego mieszkanie mogłabyś wynająć,albo mogliby Ci pomóc finansowo ?Jak nie pytasz to się nie dowiesz.
Podanie o alimenty na dzieci jak już będziesz zdecydowana działać/
w czerwonym pasku z lewej strony są wzory dokumentów/
Komentarz doklejony:
jaki jest stosunek synów do ojca?
Swoją drogą nie wiem czy autorka dąży do rozstania, czy chce raczej polepszyć swój los i wstrząsnąć własnym chłopem.
Na pewno jej przeszkadzało to ze jest z większością spraw była sama ,a w domu traktowana jak kucharka,niania,rolnik Zdrada przelała tylko czarę.
Oczywiście że porada prawnika wskazana w każdej sytuacji.
,,Wojnę wygrywają lepiej przygotowani. Lepiej mieć więcej argumentów i z nich nie skorzystać, niż w kluczowym momencie przyznać: Nie pomyślałam o tym..."to prawda .
Dobrze wiedzieć czego się chce.
Pisałem też o wykorzystaniu swojej szansy i wszystkich kart dla swojego poczucia własnej wartości. Dla wielu to bardzo potrzebne . Tak jak poczucie sprawiedliwości.
Rozumiem jak bardzo chce się wyrwać z czarnej dupy, gdy wszystko wokoło jest przeciw. Jak czasem emocje każą robić coś na już i teraz. Dopiero po czasie przychodzi refleksja . Też plułem sobie w pysk za swoją rychliwość. Jak głupi pozbyłem się dowodów bo kłuły w oczy i bolało. Jak można zrobić coś dla siebie, warto to robić lepiej niż dobrze, czasem pozbyć się swoich chwilowych wyobrażeń.
Jednak jeśli majątek pozostaje odrębny dla jednego ze współmałżonków, to dla drugiego nie pozostaje nic więcej, jak tylko walczyć o zadośćuczynienie i wypłatę jego wkładu poczynionego na nieruchomości do niego nienależącej. I tyle.
Do roboty,,mamy",do podziału,,on ma"Co udowodni?że dzieciom jedzenie kupuje?
Chyba że ,,wniosła" coś od siebie i ma na to dowód.No to o co się będzie szarpać?
Ruda pisz jak jest,czego potrzebujesz,czego chcesz,czego oczekujesz ,na czym Ci zależy,co jesteś w stanie zrobić,może już z kimś rozmawiałaś?Może jakaś koleżanka z pracy pomoże Ci udowodnić mu zdradę?
Spotkałem się też z realizacją"wspaniałych" pomysłów rodziny, przyjaciół, gdzie zdradzeni sporo stracili. Lepiej uniknąć zbędnej fantazji. Z mojego punktu widzenia takie zwyczajne obicie komuś pyska jest fajne i niesamowicie przydatne dla podniesienia swojego ego. Prawnie jednak niesie swoje konsekwencje. Tylko przykład, ale fantazja przynosi różne rozwiązania. :cacy
Ale jeśli żona wpłacała na to jego niby "zakamuflowane" konto bodaj jedno euro..., albo mąż opłacał z tego konta na przedszkole dla dzieci np.
To już trudniej będzie udowodnić jej, że nie wiedziała o jego istnieniu.
Dlatego trzeba mieć uszy i oczy dookoła głowy, zanim się weźmie za rozwodzenie
Lepiej nie szarpać się samemu i na pałę bez przygotówki.
Wszystkie dziewczyny które poszły tą drogą źle skończyły ledwo wiążąc koniec z końcem. Wyprowadzenie się z dziećmi - rozbicie rodziny, wiana rudej.
Dokładnie oczy i uszy dookoła głowy. Na początek keylogger na komp. Pewnie Ruda nr konta męża nawet nie zna.
I po kolei - Przeźroczystość
dwa po kiego uprawiasz jego pole,kasa jego, własność jego - kto powinien przy tym chodzić....?
Zbierz dowody na tyle ile się tobie uda. Jakoś nie wierzę że pańcio się zmieni. To przypadek beznadziejny.
Zawsze zastanawiam się jak tacy goście znajdują takie kobiety??? (W sumie mógłbym się zastanowić jak kobiety jak nasze żonki znajdują takich facetów).
Tak przy okazji piszesz on płaci za to ja za tamto. Ale szczegółowo jak wygląda to kwotowo. Opłaty z gospodarstw są stosunkowo niewielkie w porównaniu z tymi na utrzymanie domu. Podatek od nieruchomości, woda, prąd. Żarcie ile kosztuje każdy wie, ubranie dzieci też nie jest tanie. Może pomyśl o podziale wydatków na 2 osoby. Bilans i 1/2. Jeżeli u się nie podoba gotujesz dla siebie i dzieci.
Komentarz doklejony:
dajesz mu czas na przygotowanie się.Tak samo spokojnie możesz się rozejść mając argumenty bedąc przygotowana do rozmowy.Ty uważasz że spokojnie tzn zrobić jak on zechce?
Mąż ma czas na działania /przekabacanie dzieci,granie pod siebie/Jak pogra to co stanie się lepszym ojcem,uważniejszym,bardziej zaangażowanym?
Ty bijesz się z myślami a co robią dzieciaki posiadając tą wiedzę?
Ile czasu minie nim wszyscy zaczną wywierać presję na Tobie?
Co Ty zyskujesz ?I to ma być ,,chcę spokojnie się rozejść"?
Co masz zrobić po cichu?
Komentarz doklejony:
on dzieci nie bedzie przekabacał bo mu na nich nie zalezy gdy syn zapytał tato ja zostane z toba to odp mu a kto ci bedzie wszystko szykował
On miał czas wolny dla kochanki, on miał dla niej pieniądze, on był oprany, oprasowany i jego pole było obrobione. Nie Twoje! Nie Twoje konto rosło od pieniędzy z niby waszej wspólnej pracy, nie Ty odbierałaś wszystkie dodatki i takie tam... Też bym się wkurzyła, gdyby z dnia na dzień coś zaburzyło takie moje status quo, albo ktoś się w końcu upomniał o swoje.
Nie licz na to, że on jest teraz uczciwy i prawdomówny, albo żałuje.. Żałuje, ale tylko tego, co powoli mu z pod nosa umyka i on to doskonale widzi. Twój mąż to oszust i złodziej... Taka wesz zakołnierzowa jak ja to mówię. Zadekuje się taki i żre... I nie przestanie, dopóki nie kupisz azotoksu. A azotoks to zwyczajnie rozwód, tylko z głową. Niech szuka następnej naiwnej, co mu będzie to pole obrabiać. Szkoda tylko, że nie będzie długo szukał chyba, ale to już nie Twój problem.
Bez orzeczenia winy zrobi z ciebie winną rozpadu rodziny, po orzeczeniu winy pokazujesz papier z sądu każdemu, kto spróbuje wytrzeć sobie, za przeproszeniem pysk o ciebie. Jeśli to mała miejscowość to wiesz co złośliwi ludzie potrafią.
Ty piszesz pozew on zgadza się z tym co napisałaś ,i ....już.
Jesteś pewna że chodzi mu o syna?
Teraz z Ciebie śmieją się w pracy bo masz rozrywkowego męża/po rozwodzie będziesz już sama dostrzegać szczegóły jego zachowania/
A z kogo będą się śmiać jak rozwód będzie z jego winy?Nie o spokój syna mu chodzi bo on o rozprawach nie musi wiedzieć .
Chcesz rozwodu za porozumieniem,to ustal z prawnikiem warunki a mąż niech je podpisze.
Komentarz doklejony:
Jaki jest koszt wziecia prawnika
Komentarz doklejony:
kasą na koncie
Wierzysz że on chce oszczędzić dzieci które jak piszesz do tej pory niespecjalnie się dla niego liczyły.A on działa pod siebie ,nie dzieci.O tym ze z Tobą się zupełnie nie liczy już wiesz ale....
Wystarczy Ci ta kasa?niech ją jutro przeleje na /tylko/Twoje konto,kup/wynajmij mieszkanie.Ustalcie alimenty na dzieci,wydrukuj pozew rozwodowy /jest w pasku z lewej-wzory dokumentów/ i działaj .
W sumie, to dobrze komuś radzić jak się nie ma takich problemów ;/
Jednak ja wiem jedno: Jak się chce, to można wszystko. Zacznij ten potok zmian, a wszystko zacznie się samo układać. Najgorsze co teraz możesz zrobić, to nic nie zrobić. Nie pozwól, by wszystko zostało jak jest. Będziesz może czasami w "załamce", może zwątpisz parę razy, ale w końcu dopniesz swego i obudzisz się któregoś dnia jako wolny i niezależny człowiek, bez poczucia bycia wykorzystanym i oszukanym. Nawet nie wiesz, co się wtedy czuje
On chciałby bez rozwodu ze wspólnym mieszkaniem
Ty możesz bez rozwodu zamieszkać osobno z czasem któreś z was zdecyduje o dalszym postępowaniu.Sprawę o alimenty na dzieci możesz założyć bez rozwodu.