Julianaempat... | ![]() |
Kakua | 00:26:31 |
Krz 78 | 00:45:50 |
NieOddycham | 01:06:34 |
DanielInfug | 04:57:09 |
Czytam ten portal od dawna, wiele mi pomoglo czytanie waszych zdrad, rad od ludzi, zaglądalem tu zawsze kiedy mialem zle mysli. Zmarnowalem 15 lat na zycie ze zwykla.... pracowalem, nie zawsze bylo lekko, wyjezdzalem, robilem wszystko zeby zapewnic nam zycie a ona w tym czasie sie zeszmacila. To z kim, z duzo starszym dziadem rozwodnikiem, dla byle kogo... mialem okazje, byly od niej mlodsze i ladniejsze, a ja nie korzystalem bo myslalem, ze tak trzeba.
Teraz zaluje wszystkiego, zaluje ze bylem wiernym, to moj blad, trzeba bylo sypiac z pieknymi kobietami i nie patrzec na nia.... Przez nia dzis jestem sam mam 40 lat, nie mam kobiety bo zmarnowalem czas na taka szmte...
Zamiast sie zakrecic przy lepszej to ja bylem wierny rurze....
Czytanie waszych zdrad mi pomoglo i w koncu po tak dlugim czasie postanowilem napisac, a nie tylko czytac.
Jeżeli próbowałeś ratować też nie.
Dobrze że nie zdradzałeś bo może sumienie by cię męczyło może skrzywdzłbyś jakąś(zakochaną)kobietęMasz dopiero 40 lat już nie jesteś siuśmajtkiem a jeszcze nie starszym panem.
Co cię powstrzymuje przed zawieraniem znajomości.uprawianiem seksu lub szukaniem partnerki ?
Jesteś w sile wieku,prawie wolny, w rewelacyjnym dla siebie czasie i możliwościach.
Tylko dużo żalu i goryczy w Tobie a to nie przyciąga.Postaw na sport,czas na świeżym powietrzu ,rower,biegi.Zrobisz sobie detoks z każdą wydaloną kroplą potu.
Idzie wiosna czas na wdech....i inne spojrzenie na siebie i na przyszłość
Jak dużo czasu upłynęło od momentu gdy się dowiedziałeś?
Nic mnie nie powstrzymuje przed szukaniem partnerki ale trudno mi znalezc wartosciowa kobiete... nie chce drugi raz miec takiej lalki jak mialem.
Kiedys latwo wierzylem kobietom, myslalem ze sa wrazliwsze ale teraz jak spotykam kobiete to sam nie wiem co w niej w srodku siedzi...
Komentarz doklejony:
Rekonstrukcja wiesz przez te 15 lat bylem normalnym facetem ale zdrada mnie zmienila w takiego wiecznie niezadowolonego... wychodze z tego, zaczynam patrzec na zycie inaczej. Wygladam podobno mlodziej niz 40, tak mi ktos mowil wiec nie trace nadziei na zwiazek tylko... nowlasnie, tylko zebym nie wpadl drugi taz do tej samej rzeki...
Nie bede jednak wiecznie sie uzalal, nadal moge poznac madra kobiete. Tego kwiatu jest pol swiatu, ale trzy czwarte nic nie warte.
Zwyczajnyfacet a czy ulozyles sobie zycie z kims nowym?
Żona to nie była ?
Cytat
A jakie to są wartościowe ? Dziewicy szukasz ?
W lalkach gustujesz ? To nawet dzieci wiedzą, ze lalki to są do zabawy. Długo się bawiłeś, więc nie marudź; tyle Twoje; gdzie Ci się spieszy, teraz to będzie z rozsądku nie z miłości i całe szczęście
Cytat
Są wrażliwe i w tym cały problem. Łatwo ufałeś, no chyba Cię nie okradła ?
No to jak nie wiesz, co w niej w środku siedzi, spróbuj zajrzeć, tylko jak Ci pozwoli na pierwszej randce, to przynosi pecha
Tak jak piszą inni trzeba w pierwszej kolejności odnaleźć siebie. Nauczyć się żyć samemu ze sobą. Najgorsze są pierwsze 3 miesiące bo nie myślisz o niczym innym tylko o tym. Twoje życie wywraca się do góry nogami.
Kolejne 3 jest lepiej. Po pół roku jest całkiem nieźle.
Też poszedłem w sport siłownie bieganie od września do teraz. Sylwetka się przebudowała. Słyszę same dobre opinie i to buduje i podnosi morale.
Uczę się języka w szkole językowej. Inwestuje w siebie
Teraz planuję kupić fajną lustrzankę pobawić się w fotografię i programy graficzne. Przyda mi się to w pracy a fotografię potraktuje może jako pasję.
Mógłbym Ci powiedzieć wiele ale powiem Ci jedno. Po takim ciosie nie jest się już tym samym człowiekiem. Teraz się patrzy na siebie, myśli się o sobie, rozwija się siebie itd. Zmieniają się priorytety w życiu. Teraz to Ty jesteś priorytetem.
I nie oglądaj się w przeszłość żałując strat bo cóż, każdy z nas coś stracił, coś zmarnował - i co z tego? Życie leci dalej.
40 lat to jest bardzo atrakcyjny wiek dla faceta.
(Teraz przygotuj sie na to, że zaraz ktoś sie do mnie przyczepi, że mi ze starszym nie wyszło i to nie znaczy, że... bla bla bla)
W tym wieku, w którym jesteś możesz mieć nie tylko rówieśniczkę, ale i młodsze się Tobą zainteresują.
Większy będziesz miał nawet wybór wśród młodszych, bo Twoje rówieście to już w większości w związki małżeńskie są uwikłane.
Cytat
Kiedys latwo wierzylem kobietom, myslalem ze sa wrazliwsze ale teraz jak spotykam kobiete to sam nie wiem co w niej w srodku siedzi...
Rozczarowała Cię jedna, więc teraz zakładasz czarny scenariusz na każdą następną. Ale nawet gdyby ta Cię nie zawiodła, to i tak nigdy nie wiesz cow drugim człowieku siedzi. Nigdy nie masz gwarancji, że spotkana osoba, która wydaje się fajna nie jest owocem dorodnym na zewnątrz a zepsutym w środku. Takiej gwarancji nigdy mieć nie będziesz. Przy każdej nowej znajomości jest jakieś ryzyko. Po prostu to zaakceptuj i uodpornij się na to. Tak samo, zawsze jak wychodzisz na ulicę to jest ryzyko, że zdarzy się jakiś wypadek, że potrąci Cię samochód itd. Czy z tego powodu przestaniesz wychodzić na ulicę?
Nie - więc z tego samego powodu nie rezygnuj z nowych znajomości/związków.
Cytat
To trochę brzmi jak wyznanie kogoś, komu się wódka skończyła...
Nie traktuj kobiety jako inwestycji. Owszem, znajdziesz zrozumienie, że jak zainwestowałeś w taki Amber Gold i się rypło, to te pieniądze przepadły. Ale jeśli z takiego powodu będziesz narzekał, że zmarnowałeś 15 lat życia na oszczędzanie w Amber Gold i stała się tragedia - to sorry, nie tam gdzie trzeba postawiłeś swe życiowe priorytety, życie nie polega na oszczędzaniu w Amber Gold czy inwestowaniu w kobietę.
Moim zdaniem, to jest klasyczne uzależnienie jak od wódki, tyle że od kobiety. Gdy ta znikła - jesteś załamany i na głodzie.
Najwyższy czas zmienić swoje życie, nie dążyć czasem do kolejnego uzależnienia - bo to może zrodzić kolejną katastrofę i kolejną frustrację. Sam dla siebie musisz stać się źródłem siły i zadowolenia.
Masz 40 lat, popełniłeś sporo błędów, skoro znalazłeś się w takiej a nie innej sytuacji. Z drugiej strony, naucz się znajdować w tej sytuacji pozytywy. Przede wszystkim - sporo nauki - a ta jak wartościowa, zawsze musi kosztować, zawsze jest naszą inwestycją.
Jak popsuje Ci się auto, to możesz naprawiać je sam, o ile zainwestujesz w wiedzę i narzędzia do jego naprawy. Podobnie jest z życiem. Zapłaciłeś za słoną lekcję - teraz czas zacząć korzystać z tej wiedzy.
Mając taki wiek, tak jak dziewczyny piszą, to nie jest jakiś schyłek wieku, to dopiero początek dojrzałego życia. Czas stanąć z kolan na nogi, portki otrzepać, i zacząć się rozglądać...
Macie racje, nie ma sensu sie ogladac na nia i nawet nie chce mi sie o niej dyskutowac, odkochalem sie dawno. Tylko teraz poznaje rozne kobiety i nie wiem, moze mam jakies dziwne wymagania? Jak mi pasuje fizycznie to nie mentalnie, jak mentalnie to nie fizycznie, a nie chce sie wiazac z kims tylko dla seksu bo chcialbym miec partnerke, brakuje mi tego kiedy myslalem, ze mam bliska osobe, z ktora moge konie krasc. Takiej kobiety mi brakuje, prawdziwej partnerki, sam seks to dla mnie za malo.... moze jestem jakis dziwny?
Z poprzednia partnerka, ktora mnie zdradzila wcale seks nie byl taki super, zalezy kiedy jej sie chcialo... ale mialem wiez z nia, a teraz z zadna kobieta takiej wiezi nie lapie. Dbam o siebie, spotykam sie z przyjaciolmi bo nie samymi kobietami czlowiek zyje i nie chce by to tak wygladalo... mam prace, znajomych, hobby... ale w sferze uczuciowej nie jestem szczesliwy... raczej czuje pustke, przynajmniej narazie.
Komentarz doklejony:
Poprawka "by przestać być samotnym trzeba. .."
Rozumiem, że wcześniej koledzy zdradzeni leżeli przed tv i paśli brzuchy. Teraz jak pochodzą parę tygodni do siłowni, to nastąpi satori - oświecenie :-)
Dobrze pisze Ramirez, że faceci za bardzo się uzależniają od kobiet a one, nawet te najwierniejsze i tak mają ich z czasem gdzieś, bo liczą się emocje, które w nawet najlepszych związkach przygasają.
Siłownia jest niezła, sam lubię i trenuję od młodzieńczych lat, ale bardziej polecam sztuki walki, gdzie ruch przynajmniej ma jakiś cel a nie tylko skurcz - rozkurcz :-)
Nie masz co żałować straconych lat, to jest po prostu życie i mało komu się udaje przejść przez to pole minowe bez szwanku. Z tego co piszesz widać, że bardzo ci brakuje towarzystwa kobiety. W takim razie musisz zadbać o swój wizerunek (siłownia? ;-), solarium, kosmetyczka, sklep Bytom i być może uda ci się w krótkim czasie złapać jakąś fajną babkę. I nie myśl, że kobiety czymś się specjalnie różnią od mężczyzn (jak kiedyś tak myślałem, bo byłem głupkiem). Podobnie jak u facetów, są fajne i niefajne, miłe i wredne, delikatne i wulgarne. Są trochę inaczej zbudowane fizycznie i niby wrażliwsze, ale wiem, że nie jeden facet jest bardziej wrażliwy od tabunu babek. Więc głowa do góry. Jeżeli nie będziesz myślał tylko penisem i szukał tzw. miłości, to będzie dobrze.
Rozumiem, że wcześniej koledzy zdradzeni leżeli przed tv i paśli brzuchy..."zupełnie nie o to chodzi.Przecież nikt nie pyta o figurę.
Kiedy w głowie kotłują się mysli to trzeba się czymś zająć .To może być przekopanie swojego ogródka/albo sąsiadki/jazda na rowerze,basen,koszykówka z kolegami ,cokolwiek.
Coś co wymęczy,ale sprawi przyjemność,pozwoli/po wysiłku/zasnąć bez męczących obrazów i bez wspomagania alkoholem czy lekami.
Jak się człowiek poczuje lepiej w swojej skórze to i przyciągnie towarzystwo.Do osoby rozżalonej,zgorzkniałej,zasępionej przyciągania nie ma.
Komentarz doklejony:
Nox napisała: "...zupełnie nie o to chodzi.Przecież nikt nie pyta o figurę.
Kiedy w głowie kotłują się mysli to trzeba się czymś zająć...".
Noxy, no właśnie, to mózg trzeba czymś zająć, bo podczas treningu to dopiero myśli się kotłują i wcale ćwiczyć się nie chce, gdy masz przed oczami wizję swojej zdrajczyni z udami oplatającymi nagie biodra innego faceta.
Ja raczej poleciłbym rzucić się w wir pracy. żeby zarobić na nowe ciuchy, kosmetyczkęi i kurs tańca.