Kakua | 00:58:33 |
Julianaempat... | 02:43:06 |
Aga104 | 10:00:46 |
Aanna1a | 14:35:19 |
NieOddycham | 20:53:33 |
Witam.
2 tyg. temu odkryłam iż mój mąż bardzo często ogląda porno i sie przy tym masturbuje. Oczywiście bardzo dobrze zacierał ślady po sobie. Cóż kobieca intuicja zadziałała ze spóźnionym zapłonem. Wszystko mu powiedziała w sposób cóż bardzo zdecydowany. Dzis mijają 2tyg. od tej rozmowy mówi ze juz tego nie robi. I tu pytanie do wasz prawda czy blef. Ciekawi mnie jeszcze cos a mianowicie czy to wszystko czy niebyło czegos więcej prócz porno i samozadowolenia. Nie daje mi to spokoju. A on cóż kłamcy nie wierze.
Czy w przypadku twojego męża można mówić o uzależnieniu?
Odpowiedział ci dlaczego w ten sposób się zaspakaja?
Czy to twoje zdecydowanie w rozmowie polegało na ośmieszeniu go i upokorzeniu, nazwałaś go zboczeńcem?
Jakiej rady od nas oczekujesz?
Zdębiałam
To taka dygresyjka.
Pozdrawiam
Komentarz doklejony:
W sumie to juz podjęłam decyzje. Dam sobie\nam rok. Bede bacznie obserwować dam z siebie jako kobieta dużo jezeli okaże sie zenie jest szczery odejdę. PS. A co do żalu to mam bo kiedy ja chowałam brata on walił sobie konia przy porno z małolatami. ...
się?
Angażujesz go w domowe życie,spędzacie czas razem,przytulacie się?
Jesteście młodym małżeństwem,nie macie doświadczenia z innymi partnerami(zakładam że ty )Macie potrzeby i trzeba je wzajemniee poznać
Sama obserwacja nie pomoże w waszej komunikacji.Trzeba nad związkiem pracować,rozmawiać.Jeżeli są z tym problemy szukać pomocy.
Kontrola męża to najmniejszy problem gdy będzieesz podejrzewać zdradę.Szpieg w kompie,gps w aucie
Masturbacja stanie się problemem gdy będzie ją wolał od ciebie.
Komentarz doklejony:
..zakładam że ty..też(nie masz doświadczenia)
Jeżeli .coś w tobie w pękło na ,,nie"to powrót do normalności oznacza..mamy probleem ale udajemy że go nie ma.
Komentarz doklejony:
Cieszysz się że teraz to wulkan a zachęcałaś go wcześniej swoim zachowaniem do działania?.Z czego więc wynikały jego..większe potrzeby ?
Komentarz doklejony:
Wdaje mi się ze w większości przypadków to ja wychodziłam z inicjatywa. Czasem wydaje mi się ze on w ogóle na mnie nie patrzy ,wie ze jestem ,kim jestem ale nie patrzy jak na kobietę która porządną.
Komentarz doklejony:
Początkowo nie. Jakies rok może dwa.
Obrotna w życiu czy łóżku?
On musi wiedzieć czego chce,dlaczego małolaty?
Może potrzebował stabilizacji a teraz to za mało.
Cytat
Tylko po co pomagać sfiksowanej babie, która ma problem ze sobą?
Komentarz doklejony:
Nie znasz mnie. Przykro mi ze uważasz mnie za problem. Tak czytam ze zrozumieniem.
Chłop sobie ewidentnie nie radzi w swoim domu. Latał za Tobą, prosił ,zabiegał o względy i po czasie klapki z oczu spadły. Pewnie są powody dla których łatwo się wycofuje, brnie w kłamstwa. Nie będzie łatwo, ale przyzwoity psycholog i długa terapia powinny pomóc. Oczywiście skuteczna będzie, gdy on będzie tego chciał i gdy przestaniesz żyć za niego.
Gdy chłop jest tak bardzo wycofany, ucieka w inny, zamienny świat to ewidentnie jest z nim coś nie tak. I raczej od zawsze taki był. To znaczy, że w domu z jakiego pochodzi było dość kiepsko. Coś więcej na ten temat? Ty sama z kolei wyglądasz na osóbkę bardzo żywiołową, pewną siebie, conamniej jakbyś miała monopol na wiedzę jak żyć lub raczej jak nie chcesz żyć. Też coś w domu było nie tak? To najprostsze wyjaśnienie, dlaczego oboje tak daleko zabrnęliście. Jak są konkretne powody, schemat problemów to i rozwiązania będą konkretne. Więc jak jest?
Mąż ma syndrom ddd, to poważna sprawa. Możesz trochę poczytać na ten temat, ale nie dość, że nie jesteś psychologiem, to wręcz nie powinnaś brać się sama za jego naprawianie. Zatem obydwoje marsz na terapię.
Ty sama jesteś szybka, stanowcza -być może kochasz za mocno. Taki strach przed utratą kolejnego związku, stąd też większa kontrola, decyzyjność. Zaduszasz męża. Spróbujcie szukać pomocy, tam gdzie widzą bardziej z boku co się u was dzieje.
Alkohol uzależnia - wyłączyć panu piwo. Hazard uzależnia - zabronić wychodzenia na kart do kumpli. Jest też pracoholizm - żadnej pracy! Najlepiej zamknąć w piwnicy
Tyle, że piszesz o swoim problemie, a nie o problemie kallisto. Nie rozumiem dlaczego o swoim problemie piszesz w cudzym wątku. To jakbyś do wątku o piciu piwa wskoczyła z tekstem o mężu-alkoholiku...
na razie nie widzę problemu w nim (za mało danych, podobno chodzą do psychologa, to co tenże powiedział?), widzę problem w niej - szpiclowanie posunięte do jakiejś obsesji, dyktatorskie zapędy.
Większość facetów lubi coś pooglądać, to przecież nie jest zdrada...
Cytat
Kalisto, a jak wygląda w praktyce Wasze życie erotyczne? Są pewne problemy jak sądzę...
1. Największy błąd jaki popełnia mężatka, to przeświadczenie, że jak zsunie majtki i pozwoli na grę wstępną, to już jest wspaniałą żoną i mąż ma od życia wszystko. :rozpacz
2. Kolejny błąd jaki popełnia mężatka jest wtedy, gdy zaczyna grać, reglamentując dostęp do siebie. Tzw. foch. :rozpacz
3. Konsekwencją tych dwóch błędów jest błąd kolejny, będący przeświadczeniem, że to na nas facetach ma spoczywać największa aktywność w łóżku, mamy się w łóżku narobić jak drezyna by zaspokoić żonę, a nam i tak przecież robi się dobrze i zazwyczaj kończymy przed czasem. :niemoc
4. Nie myjecie się przed seksem. :szoook
Tak hodujecie sobie kryptoonanistę.
W męskim instynkcie zapisanym w genach jest też to, że nasi przodkowie w plemieniu zanim nie stworzyły się podziały na mąż - żona, uprawiali seks polegający na tym, że najpierw kopulował najsilniejszy samiec, a po nim kolejni. Stąd u kobiet zdolność do orgazmów wielokrotnych - by mieć z tego dużo przyjemności i nie unikać wielokrotnego seksu.
Słaby samiec był więc tym, który najpierw patrzył na to, jak kopuluje silniejszy - co go podniecało i przygotowywało do zajęcia po nim miejsca. Jeśli by tak nie było, miałby mniejszą szansę na przekazanie genów, bowiem generowałby mniejszą ilość spermy od konkurentów. Ci których bardziej to patrzenie rajcowało, generowali sporo tego co potrzeba, by skuteczniej przekazać własne geny
Stąd taka popularność pornografii, jako obrazu wyzwalającego podniecenie oraz pracę narządów hormonalnych celem przygotowania samca do kopulacji, jako kolejnego w kolejce.
W temacie tym pojawił się problem, że samiec woli robić to sam ze sobą, posługując się pobudzeniem jakim jest pornografia.
Jest to zazwyczaj wada niedoświadczonej żony, która nie przyjmuje do wiadomości, że seks w małżeństwie musi wyglądać inaczej niż w jej wyobrażeniach!
Te inaczej może polegać na tym, że małżonkowie umawiają się co do zasady, że raz jest dla ciebie, a raz dla mnie, raz jesteś moją niewolnicą, a raz ja niewolnikiem - i świadoma problemu męża żona, rezygnuje wtedy ze szczytowania bez focha i z denerwującym napięciem, a mąż musi zaakceptować fakt, że następnym razem jest nie dla niego, ale ma zrobić wszystko, by było żonie dobrze, czyli orka, a jego się nie liczy - niech w myślach skleja czołg lub żołnierzyki, ale nie wolno mu paść
Z czasem, w klasycznym małżeństwie obie strony poznają na tyle swoje upodobania, że podział na mój dzień-twój dzień, nie ma już znaczenia, potrafią się tym wzajemnie bawić, a nie traktować jako przykry i męczący obowiązek!
Co to oznacza w praktyce?
Że nie ma zdziwienia i OPORÓW, kiedy mąż podchodzi do żony i ta już wie, że jest czas np. na seks oralny, i tylko dla niego!
Kolejny raz - on będzie dla niej niczym niewolnik.
Kalisto - czy seks oralny jest w Waszym małżeństwie normalną formą wzajemnej zabawy?!
Jeśli nie - to można tylko współczuć mężowi - i wskazać, jesteś temu winna!
To, że żona nie uczestniczy w seksie męża wynika tylko z tego, że ona nie akceptuje zazwyczaj tego, na co on ma ochotę, lub jeszcze przy tym mu zdrowo nagada, jaki jest cienias, że musi się bardziej starać, itd... Takie zachowania w łóżku są niedopuszczalne i mogą być śmiało uzasadnionym powodem do rozwodu z winy małżonki!
Kobieta ma być wierną żona, ale w łóżku musi stać się zboczoną dzi wką.
Inna postawa - wygeneruje dewiacje i niespełnione deficyty.
Bowiem oglądanie pornografii jest pobudzające, ale dość szkodliwe. Z czasem, oglądane bodźce przestają działać, taki uzależniony zaczyna szukać czegoś, co wywoła znaną reakcję podniecenia i pozwoli pozbyć się tego seksualnego napięcia - bo żona olewała jego potrzeby i słabo go pobudza.
Czy kogoś z tu obecnych podnieca widok dziupli w drzewie?!
To też trochę tak, gdy żona jest pozbawiona niczym muł fantazji seksualnej i liczy, że jedna pozycja mężowi musi wystarczyć, i to z jej łaski. Co z tego, że zsunie barchanowe majty - jak na ten widok już nikomu by nie stanął po tych kilku latach, kiedy znacie się jak łyse konie!? To jej i jego rola więc, by zawsze było zaskakująco i inaczej. Wtedy - żaden mąż nie będzie szukał nowych bodźców poza własnym łóżkiem.
Samodzielna zabawa raczej nigdy nie będzie lepsza od tej, którą zawsze powinna robić żona. I wtedy żadna terapia od uzależnienia od porno nie jest potrzebna. Bo co może zrobić taki nieszczęsny terapeuta, jak tylko powiedzieć nieszczęśnikowi, by znalazł sobie normalną kobietę która lubi seks. To jej zadaniem jest zastąpić tę pornografię.
W innym przypadku, będzie jak na filmie, tak od połowy: https://www.youtube.com/watch?v=1lW9F...lW9FTjsspM
że bez kopniaka, nie będzie klasycznego seksu
Jeśli zaś facet onanizuje się bez opamiętania, to rozwiązaniem może być banalnie prosta sprawa, jak wizyta u lekarza. Kiedyś żołnierzom podobno brom sypali do herbaty, by nie było z tymi potrzebami problemu - lekarz prawdopodobnie może zapisać coś na receptę, co zdecydowanie osłabi nadprodukcję hormonalną i osłabi bolesne napięcie seksualne. Potem można w tym poszukać jakiejś równowagi, odstawiając stopniowo leki. Ale tu niech się lekarz wypowie.
Cytat
Wait, ja żartowałem!
Cytat
W dużych ilościach czysty brom jest silnie toksyczny. Jony bromkowe Br- są nieszkodliwe, o ile ich stężenie nie przekracza tego obecnego w wodzie morskiej. Bromki sodu i potasu posiadają silnie negatywny wpływ na popęd płciowy mężczyzn, gdyż blokują wytwarzanie testosteronu. Najsilniejszą taką właściwość przejawia bromek potasu, który bardzo szybko i skutecznie blokuje receptory hormonu luteinizującego odpowiedzialnego za produkcję testosteronu.
Cytat
Zatrucie bromem może zakończyć się zgonem r11; zwykle wśród objawów śpiączki, i zapalenia płuc. Zapalenie płuc jest efektem hamowania odruchów wykrztuśnych pochodzących ze śluzówki gardła i nagromadzenia śluzu oraz silnie drażniącym wpływem na śluzówkę dróg oddechowych.Śpiączka to wynik uszkodzenia mózgu w przebiegu zatrucia bromem.
Źródło: https://zobaczzrozum.wordpress.com/20...euci-cz-1/
Wynika z tego, że każda taka chemia to solidne trucie.
Rzut oka na google i czytamy o innym popularnym specyfiku:
Cyproteron (octan cyproteronu):
http://bazalekow.mp.pl/leki/doctor_su...tml?id=198
Wersja cywilna tego leku ANDROCUR na receptę - dawkowanie po indywidualnych badaniach:
http://www.przychodnia.pl/el/leki.php...akcja=view
Czyli jak ktoś ma egoistyczną żonę - skazany jest na solidne trucie.
To może jednak lepiej takiego męża wywalić na jakieś treningi, do dojo?! Na siłkę czy na bieganie?!
Albo w końcu zrezygnować z lenistwa i zacząć być normalną żoną!
Cytat
- Pamiętaj, to tylko średnia. Niektóre pary są szczęśliwsze uprawiając seks częściej, niektóre wolą go uprawiać rzadziej - zapewnia na wszelki wypadek dr Fisch. - Jeśli masz ochotę na seks tylko raz lub dwa razy w tygodniu, ale uważasz te stosunki za niezwykle satysfakcjonujące, jest to normalne w twoim przypadku i to jest w porządku. Nienormalna jest sytuacja, kiedy w ogóle nie masz ochoty na seks. Tak naprawdę nie chodzi o to jak często uprawiasz seks, ale czy ty i twój partner/partnerka jesteście z niego zadowoleni. Liczy się jakość, nie częstotliwość. Chodzi o satysfakcję.
Źródło: http://kobieta.wp.pl/kat,26353,title,...aid=116bfc
Trzeba się od ciebie uczyć;
Ciekawe czy przejdzie:
Ładnie wyglądasz, wow, numer telefonu proszę :-)
http://seksoholizm-terapia.pl/ mam nadzieję, że trochę pomogą.
No wiesz, czuję że wiele mogłabym się jeszcze nauczyć
Może jednak nie zaśmiecajmy wątku. Ramirez jakby co to nawrzucaj mi na PW, przyjmę na klatę.
Binka, zwarta i gotowa, ale zrzucenie barchanów to nie wszystko, zakładanie stringów to lepiej poćwicz wcześniej w domu, bo jak na szybko będziesz się gdzieś po drodze przebierać i wyskoczysz robiąc tadam...oto jestem, to Ramirez padnie ze śmiechu
No i myjcie się dziewczyny, bo nie znacie dnia, ani godziny
My z Binką właśnie po pierwszym telefonie i zrękowinach - za 3 miesiące ślub!
Przeprowadza się do mnie do Świnoujścia - wszystko już załatwione... nie ma co dłużej czekać! :tak_trzymaj
Najgorzej u mnie na wyspie będzie popa znaleźć, ale Binka mówiła, że w ostateczności - przywiezie swojego.
:niemoc
Widzisz Yoriku będzie ta dam.
Ale Binka wpadła na pomysł i przyjmuje już zapisy i składkowe, by w tym czasie zrobić też rocznicowy zlot forum Zetki - obecność forumowiczów obowiązkowa!
Wszystko i wszyscy jak w rosole - będą widziani od podszewki
Będzie się działo!!!
:brawo
pewnie tylko strój okolicznościowy
Mam nadzieję, ze będzie zróżnicowany, bo kobiety nie lubią na imprezach wyglądać tak samo jak konkurencja
Cytat
By zmierzyć się z tym, wynajmujemy z Binką lokalne studio tatoo, które postara się, by wszyscy stali się w takich okolicznościach natury, inni niż byli w swojej wyjątkowości!