Anetastp | 00:12:28 |
heniek | 02:23:30 |
Julianaempat... | 04:23:16 |
soighlah | 05:58:57 |
Edek_2 | 06:28:21 |

Właściwie to mój banał nie różni się od innych, wierzyłam lub wmawiałam sobie, że to dobry związek, dobra miłość... mam tyle szczęścia, że odnaleźliśmy się w tym wielkim świecie. Moja iluzja pękła jak bańka mydlana, mój doskonały mężczyzna zakochał się w młodszej i bez wątpienia ładniejszej. A ja mam wrażenie że moje serce rozpadło się na drobne kawałeczki i mimo, że to tylko lub aż 3 m-czny platoniczny związek, to zżera mnie dzień po dniu i noc po nocy od środka świadomość zdrady. Kocham, ale mózg nie chce współpracować. Myśl goni kolejną jeszcze bardziej brudną, przed oczami wieczna wizualizacja jak w kiepskim filmie. Mimo, że podjęłam próbę wybaczenia, bo dzieci... nie radzę sobie ze świadomością, że ona jest w jego sercu, że w ogóle się pojawiła. Gdzie popełniłam błąd, dlaczego ze mną nie chciał rozmawiać a z nią mógł. Czuję, się jak w klatce, wieczna gra w pracy i w domu, ale powoli ziemia osuwa mi się spod nóg, grzęznę coraz bardziej. On tłumaczy, że wspólna praca i ona po przejściach i raku, no i tak wyszło, że nie chcieli, że ona się o mnie martwi, że boli ją co przeżywam. Tłumaczy ją, zatem nadal kocha... Jak mam uwierzyć, w jego zapewnienia że tylko ja, że zmieni pracę i będzie walczył o nas do końca swych dni. Jak mam skleić swe podarte serce jak uleczyć zdeptaną duszę. Czuję się stara, brzydka, głupia i taka niepotrzebna. Chowam się po kątach, żeby dzieci nie widziały czerwonych oczu. A najgorsze jest to, że czuję się winna i próbuję go usprawiedliwiać sama przed przed sobą, bo płakał razem ze mną, bo wyraża skruchę, bo chce walczyć, bo skacze wokół mnie... chyba zwariuję, chciałabym zasnąć i nie myśleć... nie czuć... ale dzieci...
Mało faktów nam podałaś, a trzeba je będzie pozbierać, jeśli chcesz uzyskać konkretną pomoc. Niewątpliwie jesteś w fatalnym stanie emocjonalnym i bardzo dobrze, że uruchomił się Twój instynkt samozachowawczy , który Cię skierował do nas. Wierz mi , każdy z nas przechodził przez to wewnętrzne piekło, czuł się jak pułapce, zmagał z lawiną kompleksów wywołanych zdradą. A mimo to, żyje nam się teraz dobrze ( mam nadzieję , że w większości) i tylko od Ciebie zależy, czy dołączysz do grona pokonanych, czy wygranych.
Cytat
If , takich firmowych cipek są tysiące, takich napalonych na nie frajerów drugie tyle. Cóż to byłby za dramat, gdyby z powodu takich banalnych i trywialnych romansideł, normalne kobiety popełniały samobójstwa, albo poprzez autodestrukcyjne myśli zapędzały się do grobu. To tak nie działa. Górą mają być kobiety i dzieci, a hienki oraz ich ciency adoratorzy zasługują na porządną nauczkę.
Opisz porządnie historię, oprzyj się na faktach, a my Ci pomożemy wyjść z tego bagna.
Skoro broni kochanki to znaczy, że mu zależy. Zdrada emocjonalna dla nas kobiet jest często bardziej traumatyczna niż fizyczna. Ciężko uwierzyć w prawdę kłamcy, gdy mówi że kocha, skoro zaangażował się w relację z inną kobietą.
Nie szukaj winy w sobie, bo jej tam nie ma. Można być winnym popsucia relacji w związku, ale za zdradę winny jest tylko i wyłącznie mąż. Bo to on tego nie przerwał, bo chciał to kontynuować.