

| dusiaczek12 | 11. Grudzień |
| monika0070 | 11. Grudzień |
| goniusias | 11. Grudzień |
| mona12 | 11. Grudzień |
| Uma | 11. Grudzień |
JamesTon | 00:07:11 |
Landexpzglosy | 00:22:00 |
soighlah | 02:05:13 |
Sfinks | 03:18:29 |
Julianaempat... | 03:55:20 |

hej, swoją historię już kiedyś opisywałam, mąż policjant, 1,5 roku podwójnego życia ze mną i nowonarodzonym dzieckiem oraz kochanką... w tym tyg w końcu złożyłam pozew do sądu i ??? dalej czasem zastanawiam się co mogłam zrobić lepiej, gdzie zawiniłam? Czasem nawet przemknie mi myśl, może powinnam jeszcze poczekać :) wiem, śmiesznie to brzmi. minęło pół roku odkąd wyniosłam się z domu.Mąż zabawia się jak do tej pory, spędza z nią 2 nocki w tyg i niedziele. Powiedział "Poczekaj na mnie"..."Jak się przekonam, że ona jest złą kobietą to wtedy się będę o Was starał"... "Jestem pewien, że kiedyś tak będzie"..." Na rozwód kochanka musi sobie zasłużyć , dlatego na razie go nie chce"...na hasło, że złożyłam pozew odpowiedział "pożałujesz tej decyzji kiedyś". Potrząśnijcie mną, żeby przepędzić głupie myśli i wyostrzyć jego głupotę. Jestem sama zła na siebie, że pozwalam na takie myślenie. Żyję z nadzieją, że kiedyś zostanie sam...
Raczej on pożałuje wtedy kiedy zaczniesz się troszczyć o siebie, odnajdziesz swoją wartość, podniesiesz się z kolan, odnajdziesz sens i radość życia - ale bez niego.
Wtedy będzie równowaga . Teraz chcesz aby Tobą potrząsnąć bo masz tak jak ja miałem - w dalszym ciągu kochasz mimo jego zdrady , a on już jest na innym poziomie uczuć . Nic Ci z tego, że jemu będzie gorzej, że zostanie sam czy stanie mu się jakaś krzywda. staraj się nie mysleć o nim, albo myśleć tylko o tych najgorszych chwilach. Te dobre przychodzą same i dobijają. Tamte złe przybliżają do prawdy o nim samym. Skieruj wszystkie myśli, działania i czyny na siebie i dzieciątko - w nim jest Twoja siła . Do jego ojca wrócą wyrzuty sumienia i może chęć powrotu. Wtedy Ty mu powiesz że się zastanowisz...
Powodzenia i wytrwałości
Do września mąż się nie otrząsnął,nie zrozumiał.Teraz minęło kolejnych parę miesięcy,wszyscy widzą jak żyjecie.On nadal się buja,rodzina mu wisi i powiewa.
Zamknij ten rozdział,uwolnij się tego wrzoda.Daj sobie szansę na życie bez czekania na jego opamiętanie się.
Nic nie mogłaś zrobić lepiej,czekałaś ,dałaś szansę ale on tą szansę chciałby ją mieć na swoich zasadach.
Potrzebuje rodziny na pokaz i dupy na boku do harców.
Chłop własne dziecko pozbawia rodziny i ma je w dupie. Wróci do żony i do dziecka dopiero wtedy gdy kochanka go zawiedzie. I każe żonie i dziecku czekać.
Cytat
Te teksty to szczyt braku szacunku. Za kogo on CiÄ™ ma?
On olewa żone i dziecko, zastępując je kochanką. Od kochanki zależy czy zainteresuje się żoną i dzieckiem. Jak kochanka będzie mu dobrze dawała i będzie im błogo to sorry żonko, sorry dziecko, trafiacie do zajezdni.
Ale jeśli kochanka go zostawi lub zdradzi to wtedy on da łaskę skopanej zdradą żonie: możliwość powrotu.
Ten facet jest zdrowo pieprznięty. Narcyz totalny. Wydaje mu się, że on jest niczym diament, na który wszyscy będą czekać jak na zbawienie.
On - mąż i ojciec - informuje żonę z dzieckiem, że kochanka ma się o niego starać. :wykrzyknik Upokorzona żona niech czeka na łaskę, najlepiej na kolanach. Jak mu będzie w życiu nudno to upokorzona zdradą żona niech się cieszy, że w ogóle może wrócić.
A teraz posłuchaj: jak facet zdradza kobietę, to w zamian od niej dostaje kopa w dupę. Zdradzona kobieta nie czeka na męża, który ją upokorzył, może co najwyżej na niego splunąć.
Ludzie zdradzeni nienawidzą tych, którzy ich zdradzili. Nie zadają sobie pytań co zrobili źle. Bo źle zrobili ci co zdradzili. I tylko oni potem żałują. Dla nich nie ma wybaczenia ani drugiej szansy.
Twój mąż to taki bezczel, że ręce opadają.
A Twoja reakcja jest taka, czyli chora:
Cytat
WHAT THE FUCK? Skąd się biorą kobiety, które lubią być traktowane jak śmieci?
Jak facet po takiej depcze to ona siÄ™ zakochuje w nim co raz bardziej. SkÄ…d to sie bierze, jak sie to leczy?! :niemoc
To co ludzie mają w głowach to jest: dramat, dramat, dramat dramatem poganiany.
Zarówno zdradzeni jak i zdradzający. Jednym się wydaje, że są bóstwem, na które trzeba zasłużyć.
Innym się wydaje, że są śmieciami i czekają, żeby ktoś łaskawie je zdeptał.
Możesz się rozwieść ,,z jego winy" i to pokaże że przestałaś być dla niego zabawką.
Może dwa lata to za mało na odkochanie się/przy takim braku szacunku,miłości z jego strony/ ale może to dobry czas na rozpoczęcie nowego etapu w życiu.
Może formalne uwolnienie się pozwoli z czasem uwolnić się twojej psychice?
Wg mnie skup się na sobie i dzieciątku. Mnie pomagało chociaż na chwilę kiedy zrobiłem coś typowo dla siebie lub dla Dzieci bądź wspólne z nimi,podróże, biblioterapia - czytanie książek. Ważne jest aby ktoś z bliskich oraz przyjaciele rozmawiali z Tobą. Nie tłum emocji tylko je obserwuj, niech spokojnie się "wypalą" w Tobie. Pamietaj , że nie jesteś jedyną przyczyną rezultatu. Zadaj sobie pytanie czy gdybys teraz z nim była to czy byłabyś szczęśliwa? Wiem, serce podpowiedziało Ci że tak, tylko o nim marzysz. Jednak masz w swojej głowie obraz innego faceta niż on jest.
Jeżeli byłby z Tobą to nie z miłości tylko ... np z wygody, stabilizacji , korzyści osobistych itp mozna podstawić co się chce, ale a pewno nie z miłości.
Chciałabys resztę życia tak spędzić? Jak chcesz napisz na priv.