

| Veles72 | 15. Styczeń |
| Mocia007 | 15. Styczeń |
| adik84tychy | 15. Styczeń |
| damian | 15. Styczeń |
| opolanka32 | 15. Styczeń |
Landexpzglosy | 00:46:35 |
JamesTon | 07:42:20 |
PS | 08:45:34 |
Anetastp | 09:13:58 |
Julianaempat... | 09:18:02 |

W listopadzie 2014 roku dowiedziałam się o zdradzie męża. Pod tym nickiem opisałam wtedy tą historią - jeżeli ktoś chce, to może prześledzić.
Piszę teraz po to, żeby rozbudzić nadzieje w załamanych. Mogę teraz, po roku napisać, że się udało. Ale tylko dlatego, że bardzo oboje tego chcieliśmy. Mąż żałował od początku i bardzo się starał na tyle, na ile potrafił, a ja byłam nastawiona na odbudowanie tego, co runęło. Myślę, że to jest klucz. No i jeszcze czas. Wybaczenie mężowi zajęło mi rok. Przez rok nie chciałam, żeby mnie dotykał, przytulał, o seksie nie było mowy. Straciłam do niego serce i romantyczne uczucie. Został tylko przyjaciel. Nie pomagały terapie, to nie było dla nas - po pierwsze my doskonale umieliśmy się porozumieć, wiedzieliśmy o co chodzi każdemu z nas. Zresztą modulowany głos terapeuty tylko mnie rozśmieszał, więc bez sensu.
Przewartościowałam w tym czasie cały nasz związek i zweryfikowałam swoje uczucia i oczekiwania. Było strasznie ciężko, ale fakt, że mąż stara się wszystko naprawić pomagał. To jest bardzo ważne - jeżeli nie ma takiej reakcji u partnera, zdecydowanego przyznania się do winy i cierpliwego czekania na wybaczenie to gra nie jest warta świeczki.
Dodam, że bardzo pomogły nam wspólne modlitwy, które wprowadziliśmy w codzienny rytuał ze względu na dziecko. To taka uwaga dla praktykujących, ale można też wykorzystać w świeckiej formie np codziennego dziękowania sobie nawzajem za kolejny dzień razem itp. Zresztą wszystko zależy od indywidualnych inwencji. U nas to akurat się sprawdziło.
No i cóż, minął rok i wszystko minęło. Tak jakby skończyła się żałoba i zaczęło nowe, trochę inne życie. Właściwie to dosłownie, bo znowu jestem w ciąży :)
Trzymajcie kciuki, a ja trzymam za Was!
Mogliście troszkę wstrzymać się z dzidziusiem i poczekać na dalszy ciąg bycia razem.
Cóż mogę powiedzieć. Oczywiście że trzymam kciuki za dziecko, za Ciebie a za uszy tego co narozrabiał aby wychodząc z domu ""wiązał na supeł"
Jak widać i żona i mąż byli nieźle wyposzczeni skoro 29.01.2016 joannaes już jest w nowej ciąży. O tej zdradzie było 30 listopada 2015 . Do tego dodać rok, czyli współżycie zaczęło się w grudniu 2015 . A tu taka niespodzianka, dzidziuś na dzień dobry . Tak to niestety jest, że brak seksu zaburza postrzeganie rzeczywistości. Biedne te dzieci poczęte dla ratowania trupa. Trzeba się było modlić drugi rok.
Cytat
Nie przesadzaj, a księża? Nie powiesz chyba że.....???
No tak
Joannes, a co będzie jak przestaniecie się modlić ?
Myślę, ze po rocznej przerwie, to na każdego byś się rzuciła i zaciążyła, niestety, to raczej nie jest efekt modlitw
Facet to wzrokowiec, wyposzczony facet ooooooo nie chce nawet myśleć
Komentarz doklejony:
A tak w temacie- troszkę sobie żartujemy ale nie bierz tego do serca. Dbaj o siebie i niech Ci się ułoży. Zbędne gadanie jak fakt jest faktem. Też jestem wierząca. Wiara podtrzymuje mnie na duchu, czuję się silniejsza gdy upadam. Często proszę Boga w trudnych sytuacjach o opiekę i mądrość. Wiesz, trzeba się wsłuchać w siebie i starać się nie popełniać kolejnych błędów i Błędów, przynajmniej w danej sytuacji.
Trzymaj siÄ™ cieplutko.
i czy czasem ta ciąża nie zasłoniła na chwilę tego co jeszcze zostało...
powodzenia
Cytat
Modlitwa to jedno, ale
trzeba jeszcze w cuda wierzyć, żeby tak szybko wszystko się poukładało
Nie każdy wierzy i tyle;
Cytat
trzeba jeszcze w cuda wierzyć, żeby tak szybko wszystko się poukładało smiley
Nie każdy wierzy i tyle;
no to niech będzie, że ja jestem akurat w tym temacie niewierny Tomasz, pewnie jak większość tutaj