

| Veles72 | 15. Styczeń |
| Mocia007 | 15. Styczeń |
| adik84tychy | 15. Styczeń |
| damian | 15. Styczeń |
| opolanka32 | 15. Styczeń |
JamesTon | ![]() |
Landexpzglosy | 00:57:29 |
PS | 08:56:28 |
Anetastp | 09:24:52 |
Julianaempat... | 09:28:56 |

Chciałabym się z kimś podzielić moim problemem otóż W lipcu dowiedziałam się ze zostałam zdradzona. To był dla mnie ogromny szok pomimo że od jakiegoś czasu domyślałam się ze jest coś nie tak . Płakałam 2 dni po tym okresie wszystko co się działo było jakby obok mnie. Mąż początkowo mówił że nas już niema,że to co było miedzy nami to umarło. jednak po jakiejś godzinie powiedział że zostaje, że mnie przeprasza że wielokrotnie chciał z tamtą kobietą zakończyć, ale ze to musi trochę potrwać. Ja zgodziłem się. Żyłam nadzieją ze to nastąpi. Minęło już 6 miesięcy mąż nadal kontaktuje się z nią przez SMS S może i osobiście tego nie wiem. Między nami raz jest lepiej raz gorzej. Ja źle się z tym czuję. Byłam już u psychoterapeuty ale to pomogło tylko na początku. To boli jak cholera. Pomóżcie co mam dalej robić.
Coś się popieprzyło równo Twojemu mężowi. Z Tobą - własną żoną uwinął się w parę minut przy kończeniu, a z kochanką kończy i kończy i skończyć nie może. Noemi, romans kończy się w parę sekund, bo tyle trwa wypowiedzenie słów : " To koniec. Proszę się ze mną nie kontaktować". Wygląda na to, że ani Ty, ani Twój małżonek nie wiecie , co to koniec.
Dziwi mnie jedna sprawa. Dlaczego Ty jesteś zdana na jego łaskę? Nie masz języka ? Nie masz własnego zdania? Nie masz możliwości samodzielnego podjęcia decyzji ? Czekasz jak jakiś muł, aż Twojemu znudzi się jedna kochanka i... przeskoczy na następną dupcię. Nie, nie Twoją. Kolejnej kochanki. A Ty się naucz żyć z tym bólem, widocznie masz w tym jakąś przyjemność.
Zdecydujesz się na konkretną rozmowę,? A może na spokojnie poszukasz dowodów, zgrasz sms -y sprawdzisz gdzie się spotyka,zrobisz fotki ?Od lipca minęło trochę czasu ,twój psycholog nie zakończy jego romansu.
Komentarz doklejony:
Jak długo jesteście małżeństwem?macie dzieci,komuś powiedziałaś czy kryjesz jego wybryki?
" Ja zgodziłem się".
Zgodziłaś się na podwójny układ.
Komentarz doklejony:
Zacznij od rozmowy i ustalenia warunków, zasad. Twoich zasad!
To, że męża teraz idealizujesz , to mnie nie dziwi, bo właściwie większość zdradzonych to robi, jak się im napisze parę słów prawdy i że wypadałoby coś z tą prawdą zrobić. Nagle się okazuje, że ten zdrajca to taki super człowiek, że aż dziw bierze, jak mógł kogoś podeptać i zdradzić.
Pozbieraj dowody, bo zdrada trwa dalej. A potem z silniejszej pozycji zawrzyj układ, że się zgadzasz na tę znajomość męża, ale pod takimi a takimi warunkami ( przecież Ty musisz się zabezpieczyć razem z dziećmi ). Wydaje Ci się to straszne , co proponuję ? No niestety Ty i tak właśnie w takim układzie tkwisz, tyle że bez żadnych zabezpieczeń, więc podejdź do tego od strony praktycznej. Masz dziecko, które zawsze będzie zdane na Ciebie. A to kosztuje. Kiedyś miłość do zdradzającego męża w końcu z Ciebie uleci, a problemy przyziemne okażą się gorsze gatunkowo od jakiś tam zdrad i romansów. Myśl o dzieciach i o sobie.
..,, Powiedział mi też że NIGDY by nas nie zostawił.." a wcześniej po wypłynięciu zdrady ..,,że to co było miedzy nami to umarło. jednak po jakiejś godzinie powiedział że zostaje,.."-skoro zostaje to chciał odejść/do kogoś kto mieszka daleko od was ?
Dlaczego od lipca wiesz tak mało? Na co czekasz?
Masz nr telefonu,trzeba kupić kartę do telefonu lub zadzwonić z zastrzeżonego,podać się za jej operatora i poprosić o podanie danych a później zaprosić do salonu po nowe oferty.Zapytać gdzie ma najbliżej/miejscowość/
MajÄ…c dane pewnie znajdziesz jÄ… na fb
Mąż mówił jak długo to trwało przed lipcem?Rozwalił małżeństwo,tzn że ona została sama,ze ratuje związek /a twój mąż jej dzwoniąc ułatwia?/
Wiesz tyle ile powiedział mąż któremu się grunt palił pod nogami
Czyli NIC.
Może być tak że romans kwitł i kwitnie w najlepsze a kochanka jest zwodzona obietnicami ,,jeszcze nie teraz,za jakiś czas ....itd ,żony nie kocham ale nie mogę zostawić dzieci,bądź cierpliwa" i takie bla bla
Może być mężatką a może nie/skoro korespondencja trwa/może mieszkać w twoim mieście,być jego pierwszą miłością albo koleżanką z którą spotyka się w pracy.
Spróbuj dorwać się do jego telefonu i sprawdzić bilingi,wydrukować /może kolacja z dużą ilością wina pomoże/przeczytać sms-y
Podłóż do auta gps by wiedzieć gdzie krąży.
Poproś kogoś o jej sprawdzenie bo nie sądzę by twoje nerwy pozwoliły na spokojną rozmowę. i nic !! mężowi nie mów.
Jezeli masz możliwość pojeździć za nim gdy dzieci sa na zajęciach to zrób to albo poproś o pomoc.
Może gdybyś w lipcu po słowach ,,nas już nie ma" zrobiła burzę z piorunami wywaliła z hukiem,dała znać rodzicom to by nim wstrząsnęło.
Nie przyszło ci do głowy że danie mu czasu na ,,zakończenie" to dalszy rozwój akcji?
Jeżeli to trwało powiedzmy 6 msc w tajemnicy to ty dałaś mu zezwolenie na kolejnych 6.
Męża angażuj w opiekę nad dziećmi a wolny czas wykorzystaj dla siebie/poza domem/
Bierzesz pod uwagę że on został tylko!! ze względu na dzieci?i co wtedy?
Dodatkowo utrwala się poczucie bezkarności plus brak konsekwencji jego działań.