

| Veles72 | 15. Styczeń |
| Mocia007 | 15. Styczeń |
| adik84tychy | 15. Styczeń |
| damian | 15. Styczeń |
| opolanka32 | 15. Styczeń |
JamesTon | 00:13:05 |
Landexpzglosy | 01:04:55 |
PS | 09:03:54 |
Anetastp | 09:32:18 |
Julianaempat... | 09:36:22 |

Witam wszystkich
Jestem wiele lat w związku z facetem nad używającym alkoholu, dominującym i manipulując wszystkimi wokół. Zawsze lubił życie rozrywkowe, po ślubie i urodzeniu się syna szukał towarzystwa kolegów i z nimi pil, także w delegacjach. Twierdził że nie ma z tym problemu a winę zwalal na mnie i pracę. Teraz jak pije i zostaje sam lub wychodzi w nocy na miasto widzę jak w internecie wyszukuje agencji towarzyskich lub roksy. Wie że ja widzę te wyszukiwania a pomimo to twierdzi że nigdy mnie nie zdradził, że by nie mógł z prostytutką to nie on szukał tylko koledzy itp Mało tego mówi że mnie bardzo kocha i chce być że mną. Nie mogę psychicznie sobie z tym poradzić miałam z nim ciężkie zycie ciągle walczylam o ten związek wierzyła że się będzie leczył i się jeszcze zmieni a teraz czuje się przegrana i upokorzona tym bardziej ze podobno jestem atrakcyjna kobietą. Proszę jeśli ktoś to przeczyta niech się wypowie obiektywnie co sądzi dlaczego on klamie. Cały czas go proszę aby się przyznał i żebyśmy się rozwiedli w spokoju bo nie można żyć w kłamstwie.
Cytat
Witaj PoluN
Jak widzisz na własnym przykładzie można żyć w kłamstwie.
Do czego służy Ci jego przyznanie się?
Jeśli wiesz ponad wszelką wątpliwość na czym polega podwójne życie Twojego męża to jakim cudem oczekujesz od niego logicznych i dojrzałych konkluzji?
Czy człowiek, który jak sama wskazujesz uwikłany w nałóg, który ma naturę dominującą a także mający skłonność by manipulować otoczeniem, dodam że nad wyraz skutecznie, może zechcieć szukać rozwiązań opartych na prawdzie i uczciwości?
Obawiam się, że oczekujesz rzeczy niemożliwych.
Cytat
Polu, jesteś rozczarowana ponieważ Twoje poświęcenie siebie samej, swojej godności oraz szacunku dla siebie nie przyniosło oczekiwanych przez Ciebie skutków...stąd gorycz.
Ale skoro jest jak jest powinnaś pokusić się w końcu o wnioski.
Skoro tak wiele czasu poświęciłaś komuś kto jest odporny na Twoje "poświęcenia", to używając zdrowego rozsądku należałoby zmienić taktykę i zacząć w pierwszym rzędzie myśleć o sobie i dzieciach.
Cytat
Pytasz obcych ludzi dlaczego Twój mąż kłamie?
Czy inni mieliby więcej wiedzieć na temat przyczyn jego kłamstw niż Ty która z nim żyjesz?
Równie dobrze możesz zapytać lwa dlaczego jest jaki jest.
Ważniejszym pytaniem jest dlaczego mimo aż tylu dowodów jego zaburzonych zachowań Ty wciąż jesteś skłonna bardziej zajmować się nim, niż podjąć jakieś decyzje dotyczące siebie?
A to, skarbie drogi, u tego typa jest niemożliwe! Za dużo gowna w gownie! Uzależniony od alkoholu, od seksu i od kłamstw!
Jedyne rozwiązanie to rozwód. I to szybciutko, zanim nie narobi Ci, uzależnieniec, większego bigosu! Spieprzaj i nie ogladaj się za siebie!
Nie pomożesz mu! Marne Twe nadzieje! Spieprzaj, by synowi zdążyć podarować, jako taką, normalność. By nie powielił błędów ojca.
Nawet nie próbuj kombinować, co by tu jeszcze... Nie masz tu nic do roboty. Twoja rola cierpiętnicy się skończyła.
On nie dba o Twój spokój, więc niech Cię nie interesuje spokojny rozwód. Jak masz twarde argumenty przeciw niemu, to wywal to w sądzie i przestań wreszcie robić z siebie Samarytankę! On nie ma skrupułów Cię niszczyć, więc się broń! Z nim nie wchodź w żadne dyskusje. Tylko przez sąd.