| Veles72 | 15. Styczeń |
| Mocia007 | 15. Styczeń |
| adik84tychy | 15. Styczeń |
| damian | 15. Styczeń |
| opolanka32 | 15. Styczeń |
Landexpzglosy | 00:37:06 |
JamesTon | 07:32:51 |
PS | 08:36:05 |
Anetastp | 09:04:29 |
Julianaempat... | 09:08:33 |

Jesteśmy małżeństwem od kilku lat. Dotychczas uważałam, że dobrym małżeństwem, które pokonało naprawdę wiele przeciwności losu, aby wygrać walkę o wspólne szczęście. Ciężka choroba, konieczność odcięcia się od mojej rodziny, która nie zaakceptowała rozwodnika z 3 dzieci jako męża młodej kobiety stanu wolnego i bez zobowiązań. Wyjechaliśmy, bo wybrałam swojego ukochanego męża - nie skwaszoną rodzinę.
W sierpniu, po wspólnym wypadzie z synem męża, chciałam obejrzeć w jego telefonie zdjęcia z tegoż wypadu, przerzucić je do swojego. Jakież było moje zdziwienie, gdy dokładnie w tej chwili, kiedy trzymałam w ręku ten telefon, przyszedł do niego SMS, od niejakiej Madzi, godzina coś przed północą, że czekała na niego z tym piwem, ale nie przyszedł - a zaproszenie nadal jest aktualne. Ja jestem dość bezpośrednią osobą, naprawdę nie chciałam przeszukiwać skrzynki odbiorczej, zapytałam wprost - czy mnie zdradza i kim jest ta Madzia? Pokrętnie wytłumaczył, że to tylko koleżanka z pracy. Koleżanka, która ma wiele kłopotów życiowych, bo rozstała się z facetem, została sama z dzieckiem, że jest jej ciężko, że oni się tylko przyjaźnią, a ona wypłakuje się jedynie na jego ramieniu, bo jest bardzo wylewna, roztrzęsiona, no a on wysłuchuje, bo jest życzliwy. Nie pasowało mi to za Chiny Ludowe, bo mój mąż nie jest typem domorosłego psychologa, nie jest za bardzo chętny do wysłuchiwania. Jest raczej szorstki, więc nie pasowało mi, że ktoś chciałby się własnie na jego ramieniu wypłakiwać.
W listopadzie byliśmy na imprezie. Po tej imprezie poznana tam osoba wysłała mi zaproszenie do grona znajomych na FB. Akurat tego dnia mąż robił format swojego komputera, bo jakiś wirus zrobił mu spustoszenie. Zalogował sie więc z mojego komputera na swój profil na FB, żeby sprawdzić, czy jemu ta sama osoba też wysłała zaproszenie.
Tak się składa, że ja jestem okropnie roztrzepana,nie pamiętam haseł do niczego - zatem mój komputer zapamiętuje za mnie wszystkie użyte hasła. Nie wiem jak, ale moja koleżanka kiedyś mi go tak ustawiła.
Mąż o tym nie wiedział. Kliknęłam więc logowanie na jego profil na FB. I to, co zobaczyłam, wprawiło mnie w osłupienie. Pikantne konwersacje z Madzią. Poznałam jej nazwisko, obejrzałam mnóstwo zdjęć w publicznie dostępnej galerii. Panna prawie na każdym zdjęciu w pakiecie dziecko + piwo lub dziecko + papieros. Czułe słówka, stres związany z jej potencjalną ciążą. I on to wszystko klikał do niej, siedząc na mojej kanapie, ściemniając, że robi e-lerningi do pracy... Znowu zapytałam wprost - czy mnie zdradza - zaprzeczył. W tej samej chwili skasował całą tę konwersację, zrobiłam jednak wcześniej kilka screenów. Sprawa osiągnęła swoje apogeum w ubiegłym tygodniu. Ja w jednym pokoju, on w drugim. Ja kończyłam pisać artykuł, on jak zwykle - e-lerning. Z jednej przeglądarki zalogowałam się na swój FB, z drugiej na jego profil. Akurat był w trakcie pisania z kochanką. Napisałam więc do niego, że go kocham, niech kończy sie uczyć na dziś i idziemy spać. Odpisał "kochanie, jeszcze 10 minutek i kończę". Zawołałam więc, że ok, czekam za 10 minut. A on w tym czasie pisał z nią. Mam screeny. Minęło pół godziny, nie przychodził. Udawałam więc, że żartuję i powiedziałam, że "pewnie mnie tam zdradzasz z tą Madzią, która znów się żali po nocach". Zrobił mi awanturę, że jestem chorobliwie podejrzliwa, bezpodstawnie zazdrosna, że wszędzie widzę jedynie podstęp i że jak nie będę miała do niego tej odrobiny zaufania, to będziemy musieli się rozstać. Nie przyznałam się, że przecież mam screeny, że wszystko widzę na bieżąco, że widzę, jak kłamie i że umiem to udowodnić. Przemilczałam. A na screenach mam wyraźnie napisane, jak mu kobieta pisze, że jednak opatrzność nad nimi czuwa, bo nie zrobili dziecka... Jak on jej pisze, że za nią tęskni, jak jest o nią zazdrosny. Jak by to interpretować - to na zwierzenia kobiety szukającej męskiego ramienia do wypłakania się, to zdecydowanie nie wygląda.
Zdecydowałam się - składam wniosek o rozwód z winy męża, gdzie winą jest zdrada małżeńska.
Potrzebuję pomocy, Waszej pomocy - w zebraniu większej ilości dowodów.
Telefon mąż ciągle sprząta i czyści. Sprawdziłam wczoraj - ma wyłącznie SMSy ode mnie - i wysłane do mnie. Tak samo połączenia. A przecież będąc w domu wyraźnie słyszę, kiedy przychodzą do niego SMSy. Zawsze twierdzi, że to SPAM z banku. Ale takowych SMSów tam nie ma. A wiem, że to na 100% nie bank, bo wiem, że ten bank niczego takiego nie wysyła - a innego nie ma.
JAK ŚLEDZIĆ JEGO TELEFON, ZDOBYĆ DOSTĘP DO USUNIĘTYCH SMSÓW, POŁĄCZEŃ I INNYCH USUNIĘTYCH DANYCH?
poza tym wyglada na to, że rodzina miała rację... a swoja drogą... dlaczego pani nie wystawił mu jeszcze walizek...no chyba, ze to jego dom...