Crusoe | 00:35:44 |
Julianaempat... | 01:04:09 |
#
poczciwy | 03:16:46 |
Aga104 | 05:19:09 |
NieOddycham | 08:54:40 |
Witam wszystkich.
Nie wiem od czego zacząć, ale moze od faktów. 10 lat pd ślubu,1 dziecko, wielu wspólnych znajomych, niezłe zarobki, piękne mieszkanie, co roku minimum 2-3 wspólne urlopy (w tym minimum 1 zagraniczny), ogólnie niby ok. Dużo jeżdzę - taka praca, nie zdradziłem nigdy żony (a miałem możliwości) - takie mam przekonania, w domu zajmuję sie dzieckiem, praktycznie ja sprzątam mieszkanie - lubię mieć porządek. Mamy wspólne zainteresowania - góry, bieganie, filmy, muzyka, itd. Minimum raz w tygodniu jemy w restauracji, żona nie oświeca dużo czasu na gotowanie. Dzieckiem w dużej części zajmuje się Tesciowa - obiad, lekcja, do szkoły, ze szkoły ( my w tym czasie pracujemy).
Niby ok, a jednak....
Najpierw kilkakrotnie przyłapałem zonę na kłamstwach - niektóre z tych rzeczy działy sie jeszcze około 6 lat temu, całowaniu się z jakimś facetem - dostał ode mnie po mordzie, a żona tłumaczyła się że za dużo wypiła. Potem były sytuacje z moim kiedyś bliskim kolegą - jak rozmawiałem zawsze zwalała na karb tego, ze za dużo wypiła. Niestety teraz w weekend zauważyłem, ze pisze jakies wiadomości jak chciałem sie dowiedzieć do kogo pisze to otrzymałem informacje, ze do siostry, po czym wykasowałam cały wątek. Zderzyłem zauważyć, ze to jakiś facet. Wczoraj wyjechałem w delegację, a w domu zamontowałem kamerkę (nie miała służyć do podglądania tylko sprawdzenia czy działa, chciałem monitorować dom podczas wyjazdów świątecznych). Oczywiście o kamerce nic zonie nie mówiłem, i wczoraj nagle podczas jazdy samochodem natknęło mnie coś, aby spojrzeć co tam się w mieszkaniu dzieje - i okazało się ze moja żona obściskuje się z jakimś facetem..... Potem poszła lawina , zadzwoniłem do jedynej osoby, która mogła mi jakoś pomoc to jest teściowej, aby poszła do mieszkania, w tym czasie koleś zniknął, wiec rewizja nic nie wykazała... Potem telefony do zony - nic o kamerce nie mówiłem- ona wszystkiego sie oczywiście wypierała. Niestety w nocy jak juz syn poszedł spać znowu pojawił się facet...niej jem co robili i moze nie chce wiedzieć ( kamerka jest tylko w jednym miejscu). W każdym bądź razie czuje sie teraz jak szmata, całą noc nie spałem i nie wiem co mam robić.... A teraz teoretycznie do klienta do pracy, chyba nie dam rady...
Ktoś coś podsunie....
I dlaczego słabe skoro sama namawiasz go na inne gadżety?
Pytania do zony nie uzyskały odpowiedzi Zyskał tylko wiedzę że żona nie radzi sobie po alkoholu z wiernością i jest niezłą kłamczuchą,a towarzystwo lubi od min 6 lat.
Chyba nie masz za bardzo wyjścia jak brnąć dalej w ingiwilację Mając dowody. w ręce zdecydować czy wierzysz wieloletnim ,pokrętnym tłumaczeniom żony,czy dowodom.
Ani teściowej ani żonie nie mów jak je zdobyłeś/teoretyczny detektyw będzie lepszy/ bo jeszcze kiedyś/ gdy dasz szansę/ może przydać się podgląd.
A jak nie dasz to w sądzie łatwiej będzie z konkretami.
Jeżeli możesz weź kilka dni wolnego,prowadzenie auta w takim stanie/niewyspanie,nerwy,gonitwa mysli/jest niebezpieczne.Masz kolegę z którym możesz pogadać,miejsce gdzie możesz się zakotwiczyć by pomyśleć?
Masz sporo rzeczy do przemyślenia, szczególnie różnych scenariuszy co dalej?;
Pierwsza myśl, skoro wszystko ok a żonka ma tylko jedno zainteresowanie, którym dzielić się z Tobą nie chce lub nie może, to .......
Komentarz doklejony:
Do apologises:nie mam kurwa pojęcia.
Dziecko jest u teściowej - to załatwiłem. A rozmowa, o czym..., wydaje mi się że to koniec i tyle...
Najpierw sam musisz wiedzieć na co Cię stac i czego chcesz. Jesli nie wiesz, pójdziesz schematem emocjonalnym, który potem będziesz sobie uzasadniał.
Wszystkiego na zawsze w związku mieć nie można, ale nawaliła sfera seksu, która choć trochę powinna łączyć, czemu ?
Po Twoim opisie, to kobieta mięciutka w kolankach. Niektóre tak mają. Lubia to. Wcale nie muszą być złe, ale mają słabość. Albo teraz przesadziłeś, albo nie chciałeś tego wcześniej widzieć.
jakby co to na priva, mam hienę w wersji elektronicznej, mogę podesłać...cosik mi się zdaje, że padł pan ofiarą hieny... uwaga, tesciowa też może być hieną...
Często samo się też klaruje;
Święta mogą być razem, głównie z dzieckiem, jeśli Ci emocje pozwolą, aczkolwiek wobec niej ciałem razem a duchem osobno. To też dla niej jakiś test i nauczka;
Ustaw się teraz pod dzieciaka i obserwuj na chłodno, żeby być pewnym z kim masz do czynienia;
Stanowczo za mało napisałeś.
Do czego dokładnie się przyznała, do tego co musiała, co już wiedziałeś, czy do całokształtu?
Jakie zrobiło to na niej wrażenie, że coś wiesz.
Przyznała sie na odczepnego tyle o ile wiedząc, że Cię urobi, czy wie, że ważą sie losy waszego związku i jest przerażona ?
Jak się tłumaczy, kto to jest Romek ?
Wie czy nie wie jak to się stało, od kiedy?
Zabija z nim nudę czy kocha?
Komentarz doklejony:
Zgryzolowaty, możesz mieć rację, ale trochę za mało wiemy.
Zamieńcie się hienami na Święta, będzie wiadomo
Powiem Ci jedno zanim odpowiesz na pytania postawione przez Yorik przeczytaj sobie moją historię i opinie. Jakby Ci nie dział link to masz temat "zdradziła mnie żona ciekawa historia" 9 w kolejce aktualnie na liście.
http://www.zdradzeni.info/news.php?readmore=4805&rowstart=0
Bardzo podobna historia tylko bez dziecka a może z dzieckiem w troche innym wymiarze bo niedoszłym dzieckiem. Po przeczytaniu mojego wątku i opini dojdziesz do wniosku że może warto zrobić test na ojcostwo. Ja po tym co mnie spotkało badałem się czy jestem płodny.
Powiem Ci jedno zbieraj dowody. Jeśli rozwód z jej winy będą Ci potrzebne.
Co do pytań Yorik to pewnie zobaczysz to co ja oburzenie i zero skruchy. Za jakiś czas zobaczysz i usłyszysz że to twoja wina bo nie widziałeś jaka krzywda się dzieje żonie i dla tego znalazła sobie kochanka.
Ale czas pokaże. Działaj na spokojnie i zbieraj dowody. Wiem że to trudne. U mnie minęły 4 miesiące już jest lepiej.
Tesciowa hieną nie jest, to ogólnie bardzo dobra kobieta.
Żona przyznała się do wszystkiego, twierdzi, że definitywnie zakończyła z tym facetem, spotkali się podobno 3 razy, znajomość od października przez FB. Przeprasza, wie, ze to nic nie zmienia, mówi ze dostosuje się do tego co zaproponuję. Prosi tylko, abym dobrze to przemyślał.
Podejmując decyzje pamiętaj, że to już trzeci wyskok żony.
Z wyprowadzeniem będzie ciężko, nie chce stresować syna. Ale w następnym tygodniu jadę w delegację, tam może lekko odetchnę.
Wiecie jak to jest, te 10 lat nie chce się od razu przekreślać. Tym bardziej, że ja ją mimo wszystko kocham...
Druga sprawa : zero seksu z żoną, choćby Ci miało nawet jaja urwać z pożądania. Ludzkie ciało różnie reaguje na taki szok zdradowy, a nagły przypływ silnej chcicy seksualnej zdarza się bardzo często w takiej sytuacji , przynajmniej dopóki człowiek nie dojdzie do rozumu.
Decyzji odnośnie rozwodu faktycznie nie podejmuj tak na gorąco, ale tyły masz sobie zabezpieczyć już teraz i to w taki sposób , jakby sprawa rozwodu była z góry przesądzona na niekorzyść żony. Prawda jest taka, że jak z miejsca zdobędziesz amunicję do potencjalnego rozstrzelania przeciwnika, to niezależnie od podjętej decyzji będziesz miał o wiele, wiele łatwiej.
Seks macie do bani. Ona nie czuje do Ciebie pociągu, co nie znaczy, że go w ogóle nie czuje. Ma potrzeby i je zaspokaja. A Ty? Jak ten baran robisz za marysię, sprzątaczkę, tatuśka... Nie dość, że wół roboczy, to jeszcze rogacz.
A, gdzie, mężczyzna?!
Nie mam zamiaru Cię buntować, ale ewidentnie jesteś wykorzystywany.
Nawet, jeśli się pogodzicie (czytaj
Czcze obietnice żony, czy może Twój strach przed samotnością? A może syn?
Ja na Twoim miejscu wyjechałabym na czas świąt. W jakąś egzotyczną podróż, taką z trekkingiem, raftingiem, dżunglą, by nabrać dystansu do zaistniałej sytuacji. Pieprznąć wszysko! I pokazać jej, że masz emocje. I, że nie jesteś dupą, ale mężczyzną, który też może zrobić, co chce! Synowi wytłumaczysz, że tata musi wyjechać, zresztą, jest on zapewne przyzwyczajony do Twoich wyjazdów. Więc dzielnie to zniesie.
Niech Twoja żona zobaczy w Tobie silnego, zdecydowanego faceta, przed którym poczuje respekt, ale głównie to Ty masz poczuć tę siłę i odzyskać świadomość, że to do Ciebie należy ostatnie zdanie.
Po powrocie z urlopu, poinformuj ją, że chcesz jej zwrócić wolność, skoro nie jesteś dla niej nikim ważnym i wnosisz o rozwód.
Jej reakcja wiele Ci powie. Wtedy zdecydujesz, co dalej.
Chcesz poprawy swojego życia? To nie bój się zmian. Może, właśnie, jej zdrada, chcąc nie chcąc, będzie przełomem w Twoim życiu?
Coś, co na początku wydaje się złe, bardzo często, z czasem, wychodzi nam na dobre. Tylko od Ciebie zależy, czy Twoja szklanka będzie do połowy pełna, czy od połowy pusta.
Trzymaj się, dasz radę, jak tysiące innych.
:tak_trzymaj
Komentarz doklejony:
Korekta:
(czytaj: po raz kolejny odpuścisz)
Komentarz doklejony:
Jak to trzy razy się z nim spotkała? Ty masz na nagraniu dwa razy, to przed nagraniem, było ich pierwsze i jedyne spotkanie? Od października? I czy a pewno od października?!
Śmiechu warte!
Nie wierz w żadne jej słowo. Wszystko teraz będzie kłamstwem.
Dobrze, że trafiłeś tu na tak wczesnym etapie; unikniesz błędów, które wielu z nas popełniło.
Trzymaj się.
Pzdr.
piona i sie nie dawac!!!