

Julianaempat... | 01:28:49 |
Quanta1670 | 03:51:41 |
Crusoe | 05:07:56 |
SS20 | 05:57:05 |
NieOddycham | 06:53:42 |
Zostałam zdradzona po 10 latach znajomości, małżeństwo od 3, ale mąż pomieszkiwał u mnie przez cały okres znajomości. Po 2 latach małżeństwa urodziło nam się dziecko, planowane, wyczekiwane. Mąż jeździł ze mną na usg, dogadzał, wspierał, potem wspólny poród, hasła jestem z Ciebie dumny. I nagle ciach- po 6 miesiącach od porodu, dostałam dwuznacznego sms, który był skierowany do kochanki. Pomyliły mu się numery. Wpadłam w szał, chciałam się wyprowadzić,błagał, żebym dała wytłumaczyć. Prosił o przebaczenie, przysięgał że doszło tylko do pocałunku. Za 2 tyg mieliśmy mieć chrzciny. Wybaczyłam. Po kilku miesiącach odkryłam drugą kom, na potrzeby kochanki. Okazało się że romans był od samego początku a dame poznał miesiąc po urodzeniu dziecka. Romans kwitł, widział się z nią co drugi dzień, spędzał czasem noce. Jeździł nakoncerty, wycieczki motocyklowe. Ja zajmowałam się dzieckiemi domem- zawsze wyprane, obiad na stole. Nigdy nie byłam też na jego utrzymaniu. Z pracy pojechałam na porodówkę. Generalnie prowadził podwójne życie. Najpierw jechał do niej potem przyjeźdzał do nas jak gdyby nic się nie stało. Całował mnie i dziecko. Wybaczyłam i drugi raz. Każdego dnia mówił że ona się nie odzywa, on też, że nie mają kontaktu, a on nas kocha bo wybrał rodzine. Na wakacjach pojechał na wycieczke motocyklową pomimo mojego sprzeciwu, podobno z kolegami, jak się okazało znią. Nie wytrzymałam wyprowadziłam się z dzieckiem z domu. Wrócił jak gdyby nigdy nic i zapytał "Co się stało?".Było dużo kłótni, w końcu powiedział, że nie chce tego ciągnąć, nie da się tego naprawić. Wysłali do siebie ponad 100 zdjęc, wszystkie mocne. Ich pożycie było jak z filmów porno-mam 5000 ich sms. Znam każdy szczegół. A larwa już 1 małżeństwo próbowała rozwalić. Moje jest drugie-jak widać udało się.Teraz cały czas słyszę, że to moja wina bo widocznie czegoś mu brakowało w małżeństwie skoro szukał, że nigdy go nie rozumiałam, nie lubiłam jego rodziny, nie byłam wsparciem itp.Czasem już zaczynam w to wierzyć, choć logika mówi TO NIE PRAWDA. Przecież nie zdecydowałby się na dziecko z kimś kogo nie kocha. Był ze mną wiele lat.Napiszcie co na ten temat myślicie. Od 1,5 miesiąca żyję tylko tym forum i swoim dzieckiem i nadal ni mogę w to uwierzyć. Gdyby powiedział że jest największym idiotą na świecie pewnie znowu dałabym szanse. Czy on zdrade ma już we krwi?czy się pogubił? Mogłabym tysiąc pytań zadać.
Prowadził podwójne życie, zakończy związek, obwinia Ciebie a Ty NADAL masz wątpliwości?
"Gdyby powiedział że jest największym idiotą na świecie pewnie znowu dałabym szanse."
Aniulitka, zbadaj poziom hormonów, bo może tu jest przyczyna. No chyba, że jesteś skrajnie naiwna lub masochistka. Sorry. Wybaczałaś, wracał, zakładam, że bez poniesienia żadnej kary, bez ustalenia zasad...? Ile razy byłabyś w stanie wybaczyć? Egoizm i patologię z jego strony potraktowałaś jako lekkie przewinienie... Obudź się. Twoje dziecko potrzebuje silnej, ogarniętej życiowo matki!
Cytat
Narysowałaś klasyczny portret tzw. hieniarza. Hieniarz jest wygodnym egoistą - to klasyczny lekkoduch. On jest zawsze tylko tam, gdzie mu wygodnie. Było mu wygodnie z Tobą - to był z Tobą, było krótkie dość zauroczenie rodziną, bo to fajnie jest pochwalić się przed kumplami, że jest się już dzieciorobem, fajnie jest mieć motor i ruszać w trasę, zostawiając za sobą wszystko.
No i fajnie jest mieć drugą chętną kobietę na seks, a może i gdzieś trzecią - bo dlaczego nie, skoro za nim kobiety latają i są chętne? A on im tego dobra nie będzie nigdy bronił, bo to lubi... A Ty - dla niego się specjalnie nie liczysz - ot, przytrafiłaś się po drodze, gdy zsiadł z motocykla.
Brak zasad - tak jak napisała jagodalesna - tu wkracza już patologia.
Cytat
Klasyczny tekst hieniarza, który nie znajdzie w tym co robi racjonalnego wyjaśnienia, ale OPISUJE swoje EMOCJE, by jakoś uzasadnić to co robił.
A robił to, by poczuć się lepiej, bo było mu fajnie. A rodzina - ona się nie liczy, bo dla egoisty tylko on jest najważniejszy.
Po co Ci taki facet?
Tylko jak to możliwe, że przez 10 lat tego nie widziałaś?
Szkoda, ze uznałaś, że to najlepszy materiał na założenie rodziny; nie było innych chętnych na Ciebie ?;
Jesli nie teraz to przy jakichś problemach i szarej rzeczywistości i tak by wypadł na pierwszym lepszym zakręcie;
Zaliczyłaś wtopę, zdarza się; ale możesz jeszcze ułożyć sobie życie;
Cytat
Cytat
Cytat
Najgłupszą rzeczą jaką mogła byś zrobić, to poczekać, aż się jakimś tyłkiem nasyci i przyjąć go spowrotem; będzie to przyzwolenie na taki styl życia.
Już raz bardzo naiwnie i pochopnie wybaczyłaś, jeszcze Ci mało ?
On nie tylko Cię zdradził, ale przede wszystkim porzucił, z małym dzieckiem, gdy go najbardziej potrzebowałaś; Ten okres powinien być dla was bajką, a on zrobił z tego tragedię myśląc tylko o sobie.
Jakich większych dowodów potrzebujesz, by zrozumieć, że to nie jest odpowiedzialny facet. Będziesz czekać, aż tamtej, czy następnej zrobi dziecko ?
Dla niego nie ma świętości i wyrzeczeń, tylko zaspokajanie swoich potrzeb, bez względu na konsekwencje.
Lepiej bierz rozwód jak najszybciej, póki tamtą ma jeszcze w głowie, bo potem może być dużo gorzej i będziesz żałować. Musi poczuć, że już nie jesteś jego kobietą, że za swoje decyzje ponosi się odpowiedzialność; Nikt go tego nie nauczył. gdy pojawi się ktoś inny w Twoim życiu, z rozwodem może być problem, zacznie się robienie na złość, szarpanina; bierz to pod uwagę;
No chyba, że odpowiadają Ci standardy meliniarskie, to nic nie rób.
Po rozwodzie, jak go olśni i będzie się cały czas starał, może znowu prosić Cię o rękę, jeśli będziesz wolna może stwierdzisz, że faktycznie jesteś dla niego ważna;
Teraz Was nie ma, to obcy facet, dla którego ważniejszy jest ktoś inny. To chyba oczywiste.
Cytat
Ha, ha...Ja też mam do Ciebie pretensje. gdybyś mi kupiła rakietę, to byłbym kosmonautą. Twoja wina, że nie jestem i będę to rozgłaszał wszem i wobec
Dla mnie to śmieszne, bo gdyby nie myślał rozporkiem mógłby być nie tylko wspaniałym ojcem ale i mężem. i żadnych przeszkód by w tym nie było;
Próbuje winę za cokolwiek zrzucić na Ciebie, odwracając uwagę od siebie.
Podsumujmy, jak ważna jest dla niego rodzina, bo rodzina to mąż i żona, ich przedłużeniem, dopełnieniem są dzieci:
- gdy urodziło się dziecko, ważne wydarzenie w życiu, zamiast poświęcić całą uwagę żonie i dziecku, zajmował się inną, prowadził podwójne życie.
- gdy się wydało, żona wspaniałomyślnie chciała wybaczyć zniewagę, ratować rodzinę, a to wcale nie takie oczywiste, nic do niego nie dotarło, miał gdzieś szansę którą dostał; bo mu nie zależało; bzykanie na boku ważniejsze. nie chciał rezygnować z podwójnego życia.
- gdy znowu się wydało, głupia żona znowu chciała wybaczyć, ale on tego nie chciał; chciał, żeby zaakceptowała tą drugą; jedyna opcja.
- gdy przyszło dźwignąć ciężar konsekwencji swoich czynów, uciekł twierdząc, że związku nie da się uratować, bo wcale nie zamierzał. On nie będzie się do niczego dostosowywał, czy brał jakąś winę na siebie, to do niego trzeba się dostosowywać; Wcale nie czeka, aż żona ochłonie, nie ukrywa, że się z tamtą spotyka, przecież nikt mu niczego nie zabroni; ważne, że ma dobre samopoczucie, bo np. chce być dobrym ojcem; więc nie jest takim skończonym sk...m
Przecież to oczywiste, że laska dobrze się bzyka i mu to pasuje, ważniejsza jest od wszystkiego; bardzo możliwe, że jak go zostawi dla następnego, będzie chciał wrócić z podkulonym ogonem, biedny, cierpiący. Wina będzie wszystkich tylko nie jego;
Cytat
Przecież to jest reguła. Jak najdalej od takich czarno-białych osób.
Gdy ktoś mówi, że on to nigdy czegoś nie zrobi..;to znaczy, że nie wie o czym mówi, i przez to jest duże prawdopodobieństwo, bo nie zbadane są wyroki boskie