Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Ostatnio Widziani

# poczciwy00:34:45
Luka1601:07:55
Szlachetny09:07:01
admiral09:23:09
Kalinka9309:40:15

Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

poczciwy
13.03.2023 09:39:15
aniaanna100 wpisz w wyszukiwarkę google wniosek o zmniejszenie alimentów wyskakuje tego pełno i przerób.Niczym nie różni się to od tradycyjnego pisma procesowego.

KeepCalm
12.03.2023 23:50:17
Hej. Czy są organizowane jakieś spotkania osób z tego forum? Myślę że fajnie byłoby się spotkać i pogadać, napić piwka, winka czy wódki z osobami, które przeszły przez to samo piekło zdrady.

aniaanna100
12.03.2023 20:14:19
Szukam pomocy. potrzebuję wzór wniosku o dobrowolną rezygnację z alimentów przez dorosłe dziecko. Może ktoś ma i pomoże?

NieSypiam
10.02.2023 22:33:57
hej

Crusoe
09.02.2023 20:17:55
Yorik najlepszego.Wszyst
kiego.

Metoda 34 kroków

Metoda 34 kroków dla kryzysu w małżeństwie na odzyskanie pewności siebie w oczach partnera.

1.Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2.Nie dzwoń często.
3.Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku.
4.Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5.Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6.Nie proś o pomoc członków rodziny-masz wsparcie teściów póki są po Twojej stronie.
7.Nie proś o wsparcie duchowe.
8.Nie kupuj prezentów.
9.Nie planuj wspólnych spotkań.
10.Nie szpieguj, to Cię zniszczy.
11.Nie mów 'kocham Cię'.
12.Zachowuj się tak, jakby w Twoim życiu było wszystko w porządku.
13.Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14.Nie siedź, nie czekaj na żonę/męża , bądź aktywny, rób coś.
15.Będąc w kontakcie z nim/nią postaraj się mówić jak najmniej.
16.Jeżeli pytasz co robił/a w ciągu dnia, przestań pytać.
17.Musisz sprawić, że Twój partner zauważy w Tobie zmianę, że możesz żyć dalej z nim/nią lub bez niej/niego.
18.Nie bądź opryskliwy lub oziębły, po prostu zachowaj dystans.
19.Okazuj jedynie zadowolenie i szczęście.
20.Unikaj pytań dotyczących związku do chwili, gdy zechce sam/a z Tobą o tym rozmawiać.
21.Nie trać kontroli nad sobą.
22.Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23.Nie rozmawiaj o uczuciach.
24.Bądź cierpliwy.
25.Nie słuchaj co naprawdę mówi do ciebie.
26.Naucz się wycofywać, gdy chcesz zacząć mówić.
27.Dbaj o siebie.
28.Bądź silny i pewny, mów cicho i spokojnie.
29.Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić,Twoje konsekwentne działania mówią więcej niż słowa.
30.Nie pokazuj zagubienia i rozpaczy.
31.Nie wierz w nic co usłyszysz i 50% tego co widzisz.
32.Rozmawiając nie koncentruj się na sobie.
33.Nie poddawaj się.
34.Nie schodź z raz obranej drogi.

Zdradzony przez kochaną żonęDrukuj

Zdradzony przez żonęWitam. Moja historia jest bardzo podobna do tych opisywanych na tym portalu. Jesteśmy z żoną 9 lat po ślubie. Mamy dwoje wspaniałych dzieci, starszego syna i młodszą córkę. Oboje pracujemy. Jak pewnie w każdym małżeństwie dochodziło między nami do kłótni. Mam dosyć ciężki charakter bo jestem zamknięty w sobie. Nie rozmawiałem z żoną o swoich i jej problemach. Nie znałem potrzeb mojej żony. Myślałem że słowo kocham i częsty seks wystarczy.
Trzy tygodnie temu w przypadkowy sposób odkryłem w jej telefonie korespondencję z kolegą z pracy. Mieliśmy wtedy długą i ciężką rozmowę. Ona od początku ukrywała najgorsze. Twierdziła że to tylko przyjaźń, że potrzebowała osoby która ją wysłucha, pocieszy, dowartościuje. Były to tylko rozmowy. Przyrzekała że nic więcej nie było, nawet jej nie dotknął. Z biegiem czasu jednak przyznała że to było uczucie, że umówili się na kawę aż w końcu wyjawiła to, że uprawiali dwukrotnie seks w samochodzie. Całe te wydarzenia miały miejsce dwa lata temu.
Był to dla mnie ogromny szok ponieważ przez dwa lata mnie oszukiwała mówiąc, że kocha tylko mnie. Przez te trzy tygodnie od wyjawienia mi prawdy zmieniłem się całkowicie. Poświęcam jej cały mój wolny czas, mówię to czego oczekuje każda kobieta od swojego męża, daje jej dużo miłości i rozkoszy ale ...
Nie wiem dlaczego to robię, chyba aby ją zaspokoić, żeby nie miała potrzeby szukać tych doznań u innych mężczyzn. Nie wiem czy sam się oszukuję, czy potrafię jej wybaczyć, zapomnieć. Ból jest nie do zniesienia.
Obecnie jestem zrezygnowany, gdy patrzę na nią to widzę przed oczami sceny z auta, przeraża mnie bo nie wiem co myśli, jakie ma potrzeby ... po tylu latach wspólnego życia jest mi obca.
Oczywiście chcemy być razem ze względu na nasze dzieci lecz każdy kolejny dzień przynosi mi miliony pytań: dlaczego, dlaczego ..... Proszę o pomoc
5808
<
#1 | Nox dnia 26.06.2015 13:18
Czy jak twój starszy syn narozrabia to ty w nagrodę poświęcasz mu więcej czasu,spełniasz jego zachcianki,nagradzasz,zabierasz do kina?????? ...,,Przez te trzy tygodnie od wyjawienia mi prawdy zmieniłem się całkowicie. Poświęcam jej cały mój wolny czas, mówię to czego oczekuje każda kobieta od swojego męża, daje jej dużo miłości i rozkoszy..."
11358
<
#2 | domator dnia 26.06.2015 13:48

Cytat

Nie znałem potrzeb mojej żony

A teraz znasz je? Potrafisz je wymienić? Jakie to są potrzeby poza mówieniem, że ją kochasz i częstym seksem (bo to przecież robiłeś)?

Cytat

mówię to czego oczekuje każda kobieta od swojego męża

Czego oczekuje każda kobieta od swojego męża? Co mówisz jej teraz oprócz tego, że ją kochasz bo to mówiłeś już wcześniej?

Cytat

przeraża mnie bo nie wiem co myśli, jakie ma potrzeby

A pytałeś ją co myśli? Jakie ma potrzeby? Przecież mówisz jej to czego każda kobieta oczekuje a nie znasz jej potrzeb? Może ona nie jest "każda kobieta" i nie ma takich potrzeb jak ma każda?
...
Piszę to wszystko nie po to aby ci dokuczyć w tym trudnym czasie, ale żeby zachęcić Cię do rozmowy z żoną. Pytaj ją co czuje i czego pragnie, bo rozumiem że chciałbyś to wiedzieć. Pytaj ją dlaczego Cię zdradziła. Jeśli nie będzie chciała rozmawiać to znaczy, że tamto nie wygasło. Albo, że w Waszym związku brakuje czegoś czego Ty nie możesz jej dać bo jesteś takim a nie innym człowiekiem.
Rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa.
I na koniec:

Cytat

Nie wiem dlaczego to robię, chyba aby ją zaspokoić, żeby nie miała potrzeby szukać tych doznań u innych mężczyzn

nie znam Twojej żony, ale to nie jest tak jak myślisz. Jeśli żona Cię nie będzie chciała, nie będzie Cię pragnąc to możesz robić cokolwiek Ci przyjdzie do głowy a ona i tak może szukać doznań u innych mężczyzn, bo to są inni mężczyźni.
I jeśli właśnie ma (miała) potrzeby szukań doznań u innych to Ty jej tych potrzeb nie zaspokoisz.
Mam nadzieję, że to była jej chwilowa słabość, potrzeba którą zaspokoiła i teraz możecie iść dalej przez życie razem. Ale rozmawiajcie ze sobą!!!! Jeśli chcesz z nią być musisz wybaczyć a potem zapomnieć (żeby nie wypominać potem przy obiedzie lub przywoływać sobie sceny z auta).
Powodzenia.
12339
<
#3 | Tirex81 dnia 26.06.2015 14:59
A czy korespondencja ktora znalazles, byla dwuletnia?.Czy twoja zona nadal pracuje z tamtym meszczyzna i utrzymuje(wala) z nim kontakt?,Bo jesli tak to masz kolego problem.
12344
<
#4 | Jacek35 dnia 26.06.2015 16:39
Korespondencja nie była dwuletnia bo na bieżąco kasowała tylko do końca maja namawiał ją na kolejne spotkania a ona odmawiała. Teraz szuka nowej pracy.
6281
<
#5 | piotr12 dnia 26.06.2015 16:58
Zawsze zastanawiam się nad postępowaniem takim jak Twoje(żona zdradza a Ty ją swoim zachowaniem wynagradzasz). Jak Twoje dziecko pobije kolegę to za karę zabierasz go na lody?(na następne pobicie nie będziesz musiał długo czekać). Skacz przy żonie dalej, w dalszym ciągu spełniaj jej zachcianki a na kolejną zdradę sam zapracujesz.
10769
<
#6 | makasiala dnia 26.06.2015 17:54
Jacek- Po lekturze twojej historii jestem przekonany że się wam uda. Wydarzenia miały miejsce dwa lata temu. Żona wzbrania się przed dalszym kontaktem wg, danych. Szuka innej pracy dla całkowitego odcięcia się. Dla mnie są to same plusy w tym nieszczęściu. Zdrada jest faktem, stało się. Po prostu brakowało jej czegoś, miała gorszy czas, wy mieliście. On wykorzystał jej słabość i klops. Tak po prostu czasami bywa. To nie jest koniec świata. To was nie zabiło, z czasem was wzmocni, jak dobrze wykorzystacie szansę. Co do pytań i wątpliwości. Ja przez bardzo długi czas zadawałem sobie pytanie- dlaczego? Nigdy nie znajdziesz na nie odpowiedzi. Z czasem jedynie przestaniesz je zadawać. Dlaczego? Odpowiesz- po prostu mi się to przytrafiło. Minie trochę czasu zanim oswoisz się z tym. Zanim znowu będziecie jednym. Osobiście jestem za twoimi działaniami. Powiem tak: jeśli w domu dostaje dobry obiad, to nie będzie wp...alać fast foodów na mieście. Taka jest prawda. Kara? Myślę że w głowie wystarczająco sama się ukarała. Oczywiście nie powinieneś jej dać odczuć że to spłynęło po tobie i to nic. Ale prawda jest taka że w 3/4 przypadków na zdradę pracują obie strony.
6755
<
#7 | Yorik dnia 26.06.2015 19:16
Jacek, masz mętlik w głowie, ale weź oddech i napisz jak krowie na rowie, na jakiej podstawie sądzisz, że doszło do czegoś 2 lata temu ?
Do którego maja ją namawiał ? dla Ciebie to oczywiste, ale nie dla czytających. Przez 2 lata ją namawiał, a ona nic, to czemu teraz zmienia pracę ?
Taki kaprys ?
5808
<
#8 | Nox dnia 26.06.2015 19:17
dwa lata temu cię zdradziła a on od tego czasu namawia ją na kontynuację??/proponuję sprawdzić bilingi z ostatnich miesięcy/...,, Po lekturze twojej historii jestem przekonany że się wam uda....'a ja myślę że nagradzając i postępując nieszczerze,niekoniecznie....,, to robię, chyba aby ją zaspokoić, żeby nie miała potrzeby szukać tych doznań u innych...."- ..,,po tylu latach wspólnego życia jest mi obca..."Oczywiście chcemy być razem ze względu na nasze dzieci.."
3739
<
#9 | Deleted_User dnia 26.06.2015 20:02
Jesteś tak cichy ,małomówny i spokojny ( wprost uniżony sługa ?) , że winę za jej zdradę bierzesz na siebie ? Zdrada ma swoje powody , przyczyny - jak najbardziej . Ale czemu te przyczyny pomyliłeś z odpowiedzialnością ? Jej zdrada równa się jej odpowiedzialności za zdradę . Ona podjęła taką decyzję i to ona powinna postarać się zapłacić rachunek. Problemy małżeńskie i zdrada to są dwie różne sprawy.Widzisz po swojej stronie niedociągnięcia to możesz nad nimi popracować , wyciągniecie obydwoje korzyści. Dobrze by było pogadać o waszych oczekiwaniach , jak sami się odbieracie , co komu przeszkadza i za czym tęsknicie. Każdy z was jest innym człowiekiem więc ciężko pracować nad czym co widzisz dość ogólnikowo. Twoja żona to nie " każda kobieta".Chciałbyś być traktowany jak każdy inny mężczyzna? Osobną sprawą jest są Twoje wątpliwości . Tym bardziej naturalne , im mniejsze jest zaufanie ( masz je nadal ? takie samo jak parę lat temu ? ) , im więcej się zastanawiasz kim byłeś i kim jesteś dla niej na tę chwilę , jak bardzo czujesz się jej potrzebny . Ważne jest też czy oprócz starania się dla niej robisz cokolwiek dla siebie. Jesteś coś warty w tym układzie?
12333
<
#10 | elixa dnia 26.06.2015 20:20
Jacku piszesz:

Cytat

Mam dosyć ciężki charakter bo jestem zamknięty w sobie. Nie rozmawiałem z żoną o swoich i jej problemach. Nie znałem potrzeb mojej żony. Myślałem że słowo kocham i częsty seks wystarczy.


Zdrada żony była jej wyborem i tylko ona jest za ten wybór odpowiedzialna, poza tym, za kryzys w małżeństwie który być może przyczynił się do jej wyboru jesteście odpowiedzialni oboje, choć w różnych konfiguracjach. Każde z was ma jednak wciąż swoje 50% do zagospodarowania.
Pytanie: skoro żonie było źle czy wcześniej zgłaszała potrzebę zmian, czy były z jej strony jakieś sygnały niezadowolenia?
Na ile teraz jest szczera wg Ciebie, jak to oceniasz?
Na ile Ty widzisz swoje zaniedbania? To wymaga dużej uczciwości.
Nie ma sensu popadać w czarną rozpacz bo być może ten romans jest już zakończony, jednak należałoby dla pewności w delikatny sposób to sprawdzić i jednocześnie nie tracić wiary, że wasze małżeństwo jest wciąż do uratowania, choć trzeba mieć świadomość jak wielka praca do wykonania wciąż pozostaje dla Was obojga do wykonania.
3739
<
#11 | Deleted_User dnia 26.06.2015 21:12
Jacku, zdrada zawsze jest wyborem strony zdadzającej... Po co się wysilać, po co próbować coś naprawiać, co szwankuje w starym związku... Po co??? Lepiej się rzucić w wir nowych doznań, a nuż coś się wykluje?? A jeśli nic się nie wykluje, to tak jak w Twoim przypadku, druga strona weźmie winę na siebie i gitara, jak mówił Ferdek Kiepski.
Nie twierdzę, że nie ma ze strony Twoje żony chęci naprawy związku i odbudowania, co w ruinę poszło...
Tylko Ty nie przesadzasz trochę z tym zaspakajeniem swojej żony? Może powinnście jeszcze raz porozmawiać szczerze, bo z tego co piszesz, chyba ta rozmowa zbyt szczera nie była...
Do tego jej wyznanie, że było to uczucie... Po dwóch razach uprawiania seksu w samochodzie... Dobrze to zrozumiałam?
Coś mi tu nie klapuje Jacek...
Z pozdrowieniami
M.
12173
<
#12 | jagodalesna dnia 27.06.2015 00:41
Strategia "wystarczy być" nie wystarczy! Wiele lat zaniedbań, braku bliskości i znajomości potrzeb nie da się zastąpić nadgorliwością. Nadgorliwość jest gorsza niż faszyzm!:-) To ślepa uliczka. Twoja strategia jest desperacka.
Banał... ale dla kobiety bliskość w związku to nie tylko bliskość fizyczna... Parę innych puzzli musi pasować. Zastanów się nad swoimi potrzebami i żony. Spróbujcie przemodelować związek, ale na spokojnie, bez nadgorliwości, która jest z Twojej strony objawem mega desperacji.

Komentarz doklejony:
Żyjąc w szybkim tempie, wielokrotnie chodząc na skróty, trzeba zachować uważność, przynajmniej w promieniu najbliższych osób. To taki banał, ale ważny!
9659
<
#13 | Sheridan dnia 27.06.2015 08:21
Zdrada była dwa lata temu i tylko dwa razy, a Ty teraz znajdujesz prowadzoną przez nich korespondencję, która jest z z obecnego okresu???
Chyba nie jesteś na tyle naiwny by w to uwierzyć? Sprawdź bilingi swojej żony. Weź ją na spytki bo cosik mi się widzi, że to co wiesz, to tylko wierzchołek góry lodowej, a cała reszta jest jeszcze przed Tobą schowana...
3739
<
#14 | Deleted_User dnia 29.06.2015 12:46
Nic tylko nadskakiwać tej jakże kochanej żonie Z przymrużeniem oka Anioł prawie, dbać trzeba coby nikt inny go nie zdobył Z przymrużeniem oka
Autorze opowieści, coś tam kumasz o wzajemnym dbaniu o siebie, ale zupełnie nie potrafisz poskładać faktów i wyciągnąć wniosków, stąd droga na skróty. Oby na manowce Cię nie zaprowadziły...
11755
<
#15 | kamill dnia 04.07.2015 19:38
Jacek, czuję się jakbym czytał swoją historię.....podobny wiek i staż, też dwoje dzieci, też kolega z pracy, też załamanie i szukanie odpowiedzi na pytanie dlaczego ? i też pytanie o los dzieci.....No cóż, jesteśmy już po pierwszej rozprawie rozwodowej.....Każda historia jest inna ale jak że one są podobne do siebie. Nikt Ci nie da gotowego rozwiązanie, nie ma uniwersalnej recepty, to jest sprawa którą musisz sam rozwiącać i tylko nie pozwól aby ktoś zrobił to za Ciebie...
Jak chcesz o tym pogadać daj znać na prv.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?