

| darek717171 | 13. Grudzień |
| alijan | 13. Grudzień |
| Szyszak4 | 13. Grudzień |
| trylogia | 13. Grudzień |
| Ola1312 | 13. Grudzień |
Anetastp | ![]() |
#
poczciwy | 00:28:05 |
Edek_2 | 00:28:37 |
Julianaempat... | 00:52:42 |
Joanna96 | 01:53:48 |

Witam!
ciężko mi to pisać ale zostałam zdradzona przez kochającego męża.oczywiście odkryłam to sama..smsy..nigdy w życiu nie myślałam że może mnie to spotkać. .zawsze tłumaczyłam że zdrady nie wybaczę.teraz jak dotknęła mnie ta tragedia sama nie wiem co mam robić:z jednej strony czuję do niego nienawiść obrzydzenie i wszystko co jest najgorsze dodatkowo wszyscy z otoczenia którzy znają mnie przypominają moje słowa. Tego się nie wybacza.z drugiej strony on przeprasza mówi że tamten wyskok był nic nie warty ..błaga o przebaczenie...
jestem tak rozdarta.....jeśli nie zastanawiałabym się nad tym wszystkim to do niego byłoby tylko jedno słowo:won psiugo
pomóżcie. ..może ktoś jest w podobnej sytuacji.
Cytat
gunia14, trafiłaś w miejsce, gdzie większość jest lub była w takiej sytuacji
Spróbuj opisać więcej z Waszej historii: ile trwał romans (a może to jednorazowy wyskok po %?), jak długo jesteście razem, co robicie, żeby dojść do ładu i składu, co robi mąż, oprócz biadolenia, jak długo wiesz o zdradzie, dałaś szansę z automatu? etc.
mąż przeprasza cały tydzień i parę razy dziennie...mówi że kocha..że to nic nie znaczyło. ..że on nie zasługuje na mnie..zachowanie jego zmieniło się oczywiście na lepsze o 360%...ale ja widzę cały czas ich...jestem na niego zarazem zła i czuję obrzydzenie że dotykał innej kobiety a z drugiej strony chyba głęboko gdzieś bardzo głęboko w sercu go kocham...boję się...nie wiem co mam robić. ..
powiedziałam całą sytuację swoim siostrom a one żebym nie wariowała i nie dawała drugiej szansy ..kiedyś mówiłam że wszystko wybaczę ale nie zdradę...
podpowiedzcie...proszÄ™
To, że przeprasza to jeden z wybranych scenariuszy osoby, która zdradziła - przeczytaj inne historie...
Może wyjedź gdzieś na chwilę, przemyśl sytuację... Rozwiązanie musisz znaleźć sama... Życzę powodzenia!
Nie wystarczy decyzja- wybaczam, nie wybaczam i juz po sprawie. To tak nie działa.
Najpierw gruntownie przeanalizuj problem. Musisz byc pewna z czym masz do czynienia.
Namieszał Ci w hierarchii wartości, zniszczył pewniki. Zobacz za jakiś czas, czy jesteś w stanie to ogarnąć i zaakceptować w innej konfiguracji, ale przede wszystkim musisz być pewna, że warto; Inaczej nie ma sensu.
Cytat
Waga przestępstwa rośnie od 10 bzyknięć w górę. To tak jak się sądzi inaczej za 1 morderstwo a inaczej za 5.
A tak na poważnie.
Gunia wiem, że szukasz czegoś co mogłoby być potraktowane jako okoliczności łagodzące. Stąd pewnie uchwyciłaś się tego "tylko 3 razy".
A teraz słuchaj: on kłamie. Kłamie dlatego, bo nie chce cię ranić, kłamie, bo chce zachować dobre wspomnienia po kochance tylko dla siebie, kłamie, bo zrobi wszystko, żeby nie wylecieć z domu. Albo jeszcze z jakiegoś, jemu tylko wiadomego, powodu.
To tak zwana klasyka zdradzacza. Kolejna klasyczna zagrywka to kajanie się i przepraszanie 100 razy na minutę. Tylko jak uwierzyć kłamcy?
Teraz pytanie: romans mąż zakończył sam, czy dopiero twoje odkrycie podziałało na niego "otrzeźwiająco"?
Jak tłumaczy tę zdradę? Co go do tego popchnęło?
Czy zamierzasz powiedzieć o romansie narzeczonemu kochanki?
Tutaj nikt ci nie napisze co masz zrobić. Odpowiedzi na to co dalej musisz poszukać sama. Ani my, ani twoje siostry nie możemy podjąć takiej decyzji za ciebie, to z konsekwencjami jakie podejmiesz będziesz żyć tylko ty.
Ja jedynie co mogę ci doradzić to to, żebyś nie chowała się za dzieckiem, kredytem (jeśli macie), wspomnieniami i tym co powiedzą znajomi.
I to, żebyś nie zamiatała sprawy pod dywan. Ze strachu przed poznaniem prawdy, z wygodnictwa by nie zatrząść rodziną. Bo jeśli zostaniecie razem ten nieprzecięty rak wyleje się na waszą przyszłość i pozostawi zgliszcza.
Tak jak w powyższych wypowiedziach nikt Ci nie doradzi, nie powie ze warto dać szansę Twojemu mężowi albo żeby jej nie dawać. To musi być Twoja decyzja. I nie spiesz się.. daj sobie czas..i nie bój się zadecydować. Jeśli dasz szanse to nie wracaj do tego, jeśli zdecydujesz ze chcesz przed życie iść bez balastu zdrady w głowie to tak zrób. Teraz zajmij się sobą..Trzymaj się cieplutko:cacy
Cytat
Czego Ty się boisz? Że bez męża wilki Cię zjedzą? Z nim czy bez niego życie toczy się dalej.
I powinnaś wiedzieć co zrobić, wyrzucić go z domu bądź sama się wyprowadzić, nie wiem jakie masz tam możliwości.
Nawet po rozwodzie niektóre pary do siebie wracają, także różnie to bywa, ale na pewno na zdradę powinnaś zareagować ostrym cięciem bo inaczej do męża nic nie dotrze.
I tak tacy ludzie się nie zmieniają, ale tym bardziej są umocnieni w swoim postępowaniu jeśli im się łatwo odpuszcza i wybacza.
On nie przeleciał jakiejś laski po pijaku (chociaż alkohol to żadne usprawiedliwienie) tylko pisał z nią, spotykał się i umawiał się z pełną świadomością. I nie ma znaczenia ile razy z nią spał, bo nie powinno być ani razu.
Ciekawe skąd wiesz o trzech razach, zdradzacz zawsze przedstawia swoją "prawdę" tak by mu zostało wszystko darowane.
Ból zdrady minie z czasem ale na ten czas wykop go ze swojego życia.
Kochana, nie da się wszystkiego dokładnie opisać w przedstawianej tu historii. Istnieją zdarzenia, zachowania, odczucia, o których my, komentujący, nie mamy pojęcia. Wiesz o tym tylko Ty. To Ty musisz bacznie obserwować swojego męża, bo tylko Ty jesteś w stanie zauważyć (po tylu latach wspólnego życia), czy on jest naprawdę szczery i czy zasługuje na dalsze życie z Tobą. Miłość, którą teraz ciągle czujesz, zostaw za sobą. Niech ona nie zaciemni Ci obrazu całości. Bo "dobrze widzi się tylko sercem" głównie w książkach
cieszę się i nawet jest mi troszeczkę lepiej jak piszę i otrzymuję jakieś wskazówki...człowiek czuje się nie opuszczony i zrozumiany...
więc wszystkim dziękuję i piszcie. ..
Wiadomo, że winowajcy robi się lżej na sercu, gdy uzyska przebaczenie. Gorzej ze skrzywdzonym...
Niektórzy ludzie mają naturalną skłonność do puszczania w niepamięć wyczynów swoich partnerów. Takim bez wątpienia jest łatwiej poukładać na nowo swoje życie. Wrażliwcy cierpią katusze długie miesiące, lata całe... Jeżeli chce się wybaczyć, trzeba być pewnym ( w stopniu, w jakim tylko można taką pewność uzyskać
Komentarz doklejony:
To może maÅ‚a prowokacja. Apologises dobrze Ci? Nie zdradzasz nie szukasz nikogo nie masz....oprócz wiernej powiernicy z która nasmiewacie siÄ™ z twojej żony . I nie tylko. Nie rusza jej nic tak jak piszesz jagodzielesniej i drum😐 od poczÄ…tku Internet wie wiÄ™cej niż twoja zona. Ale winna jest tylko ona ta zÅ‚a niedobra i zaburzona. Jak napisaÅ‚eÅ› po wczeÅ›niejszym poÅ›cie w smsie?jesteÅ› tÄ™pa?
Komentarz doklejony:
Apologises czemu mi grozisz? I tak wszyscy wiedzÄ… o zonie borderce a Ty chcesz byc dalej krysztalowy? Zawsze mozesz skorzystac z zaproszenia i jechac te 400km
Komentarz doklejony:
Przepraszam użytkowników za niepotrzebny chaos, brak wpływu na zaburzenie.
Cytat
Czemu złośliwie pytasz innej, skoro dokładnie wiesz jak się czuje kobieta zdradzajac męża emocjonalnie i nie tylko emocjonalnie bez zemsty i z powodu zemsty ?
Wszystko wiesz; czyżbyś gunię chciała w tym podszolić ?
Gdy się samemu kogoś rani, często nie boli, więc nie ma się czym przejmować, co tu roztrząsać.
Wystarczy lekkie odwrócenie sytuacji, a wyolbrzymiane jest i odbierane jest jako świństwo, prawda?
Inna miarka dla siebie, inna dla reszty;
Swoje usprawiedliwienia jakoś są dużo bardziej akceptowalne;
Swoją drogą guni też powinno to dać do myślenia
Na ile wycenia swoje straty nieprzesadzajÄ…c?
Najlepiej było by uwiesć tego gościa od tej pani i po 6x powiedziec mu, że ta jego dała tylko 3x, Ty wziełaś jeszcze podwójne odsetki i jesteście kwita
wiem po sobie..że po takiej traumie jaką jest zdrada to człowiek potrzebuje osób które ze swojego punktu widzenia i doświadczeń życiowych mogą coś podpowiedzieć. ..nie można zostać samej sobie. .a nikt co nie przeszedł tej tragicznej drogi nie wie jak pomóc..
także nie chciałabym aby taniedobra oceniła tutaj kogokolwiek....
Nie zwracamy się publicznie do siebie po imieniu, jeśli ktoś nie podał tego w swoim wątku. Yorik.
Komentarz doklejony:
Gunia...***...***
Napewno. Spryciulo, nie drażnij mnie. Yorik
Ostrzegałem - B40
Gdy samica już nie potrafi zainteresować sobą samca, dać mu tego czego potrzebuje a ma jeszcze z niego jakieś korzyści, próbuje go zdominować odstraszając wszystkie potencjalne przejawy zgrożenia. Tylko to jej zostało.
Nie identyfikuje ich dobrze więc odcina go od całego świata, rycząc na kogokolwiek, kto jej zdaniem za blisko podejdzie nie widząc prawdziwych zagrozeń; W końcu samiec stawia na swoim, bo nikt tego nie wytrzyma i ma święty spokój. Zastanawia się tylko potem, czemu tak późno ?