

Krz 78 | 00:11:09 |
NieOddycham | 00:31:53 |
Julianaempat... | 00:49:47 |
DanielInfug | 04:22:28 |
Crusoe | 06:40:14 |
Witam. Opis te troszkę przypomina troche moje życie (nowe gorsze zycie) ktore od jakiegoś czasu gości we mnie. A więc od 9 lat jesrem w zwiazku, owocem tego związku sa oczywiście dzieci. Jak w każdym związku mieliśmy wzloty i upadki, małe kryzysy. Wiecej bylo dobrych chwil itp... ale, no właśnie ale do czasu. W styczniu tego roku moj facet poznal kobiete oczywiście potrzebowala ona pomocy a on sie zajmuje pewnymi rzeczmi gdzie pomaga ludzia. Od samego poczatku cos mi nie gralo w ich relacjach. Z dnia na dzień coraz bardziej zaczął sie strasznie angazowac w jej sprawę. Jego zachowanie zaczelo sie zmieniać. Zaczal byc zimny i wredny. To co nigdy mu nie przeszkadzalo zaczelo przeszkadzać. . Zaczął mnie krytykowac i ublizac. Gdy zadawalam mu pytanie czy ma romans to mnie zwyzywal od pone....any idiotek, ze wymyslam ze jestem zazdrosna itp. Zaczal krytykowac moje piersi ze sa male itp. Gdzie zawsze mu sie podobały a teraz odrazu nie. W koncu zaczelo sie znikanie na cale dnie, gdzie byl przedtem typem domatora.. wracal po nocach strasznie zmeczony.. zadko mial ochotę na sex. Przyprowadzal ja do domu pod pretekstem ze ona jest samotna potrzebuje naszej pomocy... ze nie ma nikogo i ze ona nie ma znajomych i ich szuka chcial nas rszem zaprzyjaźnić. Pewnego kwietniowego dnia gdy wyjechal w delegację. Szybko okazalo sie ze ona pojechala tam z nim... ood pretekstem ze ona jest tam w swojej sprawie.. tego samego dnia dostalam od innej znajomej zdiecie. To byla bardziej kolezanka mojego faceta. Gdy je zobaczylam powalilo mnie z nóg. Na zdieciu byla wlasnie ta kobieta z moim facetem w łóżku. Od tego dnia zaczął sie moj koszmar. Przyjechal z delegacji przyznal sie do wszystkiego i oznajmnil mi ze zdradzal mnie cale nasze życie z roznymi kobietami. Ale teraz ona dala mu wszystko czego nigdy nie dostal od żadnej. Zaczął sie znecac nademna opowiadajac o wszystkim jak to z nim robi gdzie to robia ze ona potrafi mu jesv owoce z genitaluli albo rozmazac lody na penisie i to zjadać itp. Oprocz tego ze ona jest taka delikatna i wrazliwa i tylko słodko o niej gadal. Oczywiście twierdzi ze ja mu nigdy nie dawalam tyle miłości co ons. Zawsze dawalam z siebie wszystko zawsze to docenial dopieto zaczęlo mu byc zle jak poznal ja... Powiedzial mi ze nie mam podskakiwac bo mieszkanie jest jego i on mnie stad wyrzuci zabierze dzieci. Ze nie bede miala nic. Pytam sie go za co on mi to robi a on za nudne zycie. Po jakims czasie stwierdził że onn mnie kocha ale kocha i ją. Ze nie jest wstanie wybrać. Powiedzial ze on by mnie nigdy nie wyrzucił. Poczatkowo chcialam szukac mieszkania wyprowadzic sie z dziecmi ale wtedy ona by się wprowadzila i jak to ujela zrobi sobie pokoik dla swojego synka z pokoju moich dzieci. Ja niechce dac za wygrana. Mieszkanie nie jest jego wlasnoscia ale wlasniscia państwa ale na niego jest umowa. Stwierdzilam ze nie dam za wygrana ze nie moge sie poddac ze wzgledu na dzieci. On powiedzial ze poczeka ktora z nas predzej zrezygnuje. Ona niechce odpuścić. Od samego poczatku siedziala o moim istnieniu. Calkowicie nie liczy sie z tym ze my mamy male dzieci. On do mnue mówi ze ona jest boginia sexu. Co chwile tylko gada o sexie. Podkreslajac to nawet ze i ja juz zdadzil wiem to bo mi to pokazał nagranie na telefonie. Teraz sie cieszył że w ciagu jednego dnia uprawial sex z 3 kobietami. Ona mi w to nie uwierzy bo jestem ostatnia osoba,ktora ona by uwierzyla. Czasami mysle ze on jest opentany albo ma jakąś chorobe psychiczna sexohollizm. Jestem bezsilna cale życie mi sie zawalilo. Chciala bym zeby oni sie rozstsli ale z drugiej strony jak miala bym zyc z nim nadal po takim czymś. Najbardziej boje sie i dzieci. Niechce sie rostawac z tego wzgledu by one nie miały kontaktu z jego kochanka. Jeśli sie rozstaniemy to beda do niego chodzić. Boze nie wiem co robic :( A on chcial by miecc harem 2 kobiety pod 1 dachem. Ona go coraz bardziej przyciaga sexem. A ja juz chyba ma depresje... wszystko jest do d... :(
Nad czym się zastanawiasz? Masz jakiekolwiek wątpliwości co powinnaś zrobić? Przecież Twój mąż to popapraniec! Powiem przewrotnie - jesteś w dobrej sytuacji, bo przy takiej postawie "małżonka" nie powinnaś mieć ani złudzeń, ani wątpliwości! Wszystko jest jasne. Nie żałuje, nie błaga o wybaczenie czy też "tłumaczy" dlaczego... A myślę, że takie działanie przyjełabyś z wybawieniem i nadal brnęłabyś w coś co jest "chore".
Zadbaj o siebie i dzieci!
Wiem, że obiecują poprawę i dalej zdradzają. Ale żeby mąż przychodził do żony i opowiadał jej, że kochanka jest boginią seksu? Powinnaś to nagrać.
Rozwód z jego winy i jeszcze możesz go posądzić o znęcanie się psychiczne nad Tobą.
Cytat
To aż woła o pomstę do nieba.