| pupil | 08. Luty |
| __ZaCzArOwAnA__ | 08. Luty |
| Darco | 08. Luty |
| Feromonka | 08. Luty |
| hanna0802 | 08. Luty |
Julianaempat... | 01:00:52 |
#
poczciwy | 01:19:25 |
Crusoe | 13:28:55 |
milyfacet | 15:36:59 |
Macen | 16:14:35 |

Zamieściłam już swoją smutną historię ale podczas ostatnich prac konserwacyjnych portalu znikła.Krótko to jest tak:zdradził i zdradza nadal,wiem od niedawna,mam dowody,on zaprzecza,mówi,że takie dowody to nic nie znaczą (prezerwatywy,fotki) i uważa,że sprawy nie ma.Ja przesadzam,jestem zazdrosna on mnie przecież kocha i przecież jest super.A znika z domu,bo musi ciężko pracować przecież robi to dla mnie...Dałam spokój,udaję,że uwierzyłam.Jest niesamowitym kłamcą,kłamie patrząc mi w oczy i wszystko potrafi wytłumaczyć.Nie poznaję faceta.Telefon,komputer zablokowane hasłami,nie odbiera telefonów jak jest poza domem...ewidentnie jestem zdradzoną żoną.Jesteśmy 18 lat po ślubie,jestem dobrą żoną,która wszystko w domu robi,mąż nie robił nic,zawsze miał wszystko podane pod nos.Ja praktycznie utrzymywałam dom.Odkąd zmienił pracę na lepszą odbiło mu.Czy to może kryzys wieku średniego? Ma 45 lat.Nadal go kocham...nie tak jak "przed" ale nie mogę przestać tak kochać z dnia na dzień.Wiem,że muszę coś zrobić, muszę go zmusić do tego aby się przyznał!!!Jak to zrobić?Dlaczego on się nie przyznaje tylko idzie w zaparte?Jak wpłynąć na niego aby powiedział mi prawdę? On jest bardzo pewny siebie i czuje się bezkarny,zachowuje się tak jakby to była tylko i wyłącznie jego prywatna sprawa.Czy facet powie prawdę i kiedy to nastąpi i czy w ogóle nastąpi.Co zrobić?Bo boję się,że nawet gdybym pokazała mu zdjęcia z nią w łóżku to powie,że to fotomontaż. A może konfrontacja jak będą razem?Nie mogę żyć w kłamstwie.On kwitnie a ja usycham i on ma to daleko gdzieś,domem i mną się nie interesuje kompletnie. Jakie macie zdanie na ten temat.
Cytat
Ale Ty się nie martw o to. Ważne , żeby na ławie sędziowskiej zrobiły wrażenie takie zdjęcia.
Aż się ciśnie pytanie : po co Ci wogóle taki palant ? On i bez zdrad nadawał się do wyautowania.
Nie marnuj czasu na zawodzenie i smarkanie w rękaw, tylko przeanalizuj , czy dasz radę sama zdobyć dowody. Jak nie, to pieniążki, które pchałaś w doopę mężowi, przeznacz na detektywa i adwokata.
Cytat
A co Ty nie masz co robić , tylko usychać ? Weź to olej, wykańczasz się z tytułu pajaca ? A niech sobie wkłada członka nawet w 100 doop naraz. Jakie to ma znaczenie wobec nieskończoności kosmosu ...
"jestem dobrą żoną,która wszystko w domu robi,mąż nie robił nic,zawsze miał wszystko podane pod nos.Ja praktycznie utrzymywałam dom".
Dlaczego ma z tego zrezygnowac? Uczciwośc i lojalnośc nie dla każdego są ważne.
Uzaleznilas się od niego. Masz swoje życie? zainteresowania? przyjaciolki?
Bycia "za bardzo" najczęściej źle się kończy...
Pomyśl o sobie, może uda się "przeformatowac" Twoje nastawienie do związku.
Komentarz doklejony:
uciekła mi końcówka...
Pomyśl o sobie, może uda się "przeformatowac" Twoje nastawienie do związku a przede wszystkim pomyśl o SIEBIE w tym związku. Czego chcesz, co oczekujesz?
Cytat
Cytat
Masz dowody. Skoro je masz, wiesz, gdzie jest prawda. Na co Ci jego zeznania?
Ech...liczysz na cud? Chcesz zaczarować rzeczywistość? Łudzisz się i oszukujesz, że to co widzisz to nie tak
Swoją drogą, co zrobiłabyś z tą jego prawdomównością? Domyślam się, że "niechby się tylko przyznał, zaraz wybaczę i będzie znowu jak w bajce". Tylko, że w tej Twojej bajce i tak byłaś wyrobnikiem i nikim, z kim trzeba się liczyć. Też mi bajka :_jezyk
Tylko, po co?
Myślisz, że, gdy się przyzna, czas się cofnie, a on się zmieni w potulnego, kochającego baranka?
W co Ty jeszcze wierzysz? W cudowną przemianę starego capa?!
Oj, anulka. Im szybciej do Ciebie dotrze, że płonne Twe nadzieje, tym lepiej.
Masz dowody? Super! Zasuwaj z tym do sądu! I po temacie.
Kochasz? Kogo? Naprawdę, nadal Ci będzie zależeć na tym zdezelowanym fiucie?!
Miej swoją godność, kobieto! Nie upokarzaj się! Wystarczy, że on Cię upokarza!
Głowa do góry i pogoń go z życia! Masz 43 lat, tak? Cudowny wiek, kiedy jesteś w pełni świadoma swoich walorów, swoich potrzeb, jesteś doświadczona, dojrzała, mądra. Nic, tylko cieszyć się tym dorobkiem. A tu, co? Jakiś gnój wywraca Twoje życie i każe tracić cenne chwile na życiową srakę! Naprawdę, na to pozwolisz? Tak, przez lata Twój mąż. I co z tego, skoro poszedł w piizdu?!
Nie walcz, nie proś, nie próbuj naprawy. Przecież on tego nie chce! Poza tym, wie, że wiesz i śmieje Ci się w twarz!
Daj sobie z nim spokój! Daj sobie szansę na godne życie. Na nowe. Nie bój się! Zacznij akceptować stan bez niego.
I pamiętaj! Duma! Rozumiesz? Wyj w poduszkę, ale nie pokazuj mu tego!
Dystans. Dyplomacja.
Jesteś silną kobietą, pokaż fiutowi, że świetnie sobie bez niego poradzisz.
Dobrze by było, by zapłacił Ci za lata Twoich starań. W jaki sposób? Ty wiesz najlepiej. I zamień to biadolenie w zimną kalkulację. Bo on ma to Twoje biadolenie głęboko w duupie.
Kobieto złóż pozew do sądu!!!!! Od razu mu się gęba otworzy, GWARANTUJĘ !!!!!
Zawsze możesz go wycofać. On ma teraz motylki w brzuszku, a ty jesteś dla niego wrogiem bo mu chcesz to zniszczyć.
Musisz wiedzieć, że oni wszyscy nie przyznają się do niczego. Idą w zaparte ile się da. Nie zmusisz go do przyznania się. Z resztą po co Ci to. Masz co masz i wiesz co wiesz. Weź się w garść bo istnieje ryzyko, że zamieni Cię na inny model.
Zrób się dla niego zimna jak lód!! Nie mów za dużo, ale słuchaj bacznie. Zacznij wychodzić z domu jak on przychodzi. Pokarz mu nie jesteś wartościową i mądrą kobietą.
Ty, nie masz mu dawać nauczki, czy robić na złość. Czy zmusić do czegokolwiek.
To nie on ma stanąć przed wyborem. To nie do niego ma należeć ostatnie słowo!
Chciałabym teraz stanąć na szczycie Pałacu Kultury i Nauki i wykrzyczeć całemu światu zdradzanych osób:
Przestańcie być ofiarami! Puśćcie się wreszcie tych skuurwiałych duupsk waszych cudownych, kuźwa, partnerów! To oni robią was w trąbę! To oni was upokarzają! To oni mają was za najgorszych! To oni oblizują się po rozkoszach spędzanych, nie, z wami! A wy im zostawiacie jeszcze możliwość wyboru?! Płaczecie, tęsknicie, błagacie? Boże, daj zdradzanym opamiętanie i siłę! Jeśli jesteś...
:rozpacz
Każdy zdrajca kłamie w żywe oczy, nic nowego. Wiesz, że zdradza, masz dowody więc krótka piłka, masz kilka opcji:
1) spakuj go i walizki za drzwi
2) idź do prawnika i napisz pozew następnie pokaż mu i powiedz, że w odpowiednim czasie będzie do niego korespondencja
3) zaproś do domu jakiegoś kolegę albo kilku kolegów( oczywiście przed przyjściem męża)
4) umów się z kolegą na kolację
5) może kochanka ma męża lub chłopaka, zlokalizuj go i umów się z nim na piwo
6) skoro ma zablokowany tel., komp. to Ty zablokuj mu telewizor, lodówkę, pralkę a zwłaszcza obiadki pod ,,ryjek''.
7) znasz męża, wiesz co go wkurza więc teraz nie hamuj się rób mu na złość (np. nie lubi brukselki to serwuj mu ją 3xdziennie, czy nie lubi gdy wychodzisz w czerwonych szpilkach i sukience, bez bielizny
Zostaw w domu czy samochodzie dyktafon, nie szpieguj, idź na zakupy- zaszalej.
Wiem, że to trudne ale pomimo, że go kochasz powiedz mu (z kamienną twarzą), że już Ci na nim nie zależy, za żadne skarby nie błagaj go by zostawił kochankę, nie poniżaj się przed nim.
Cytat
Po co? Przecież masz dowody. Co mąż ma jeszcze zrobić, żebyś uwierzyła, że obecnie jesteś numerem 2?
Wywiń u numer, zgotuj piekło i pokaż, że nie jesteś byle kim:wykrzyknik
Pozdrawiam
A jeśli, po takich jazdach, jakie radzisz, mąż anulki się z d e n e r w u j e i ją zostawi?
A anulka chce go przecież odzyskać. Myślisz, że jest w stanie, postawić się niewiernemu?
Jeśli się nie postawi to da przyzwolenie na dalsze igraszki mężusiowi.
Mąż na pewno się zdenerwuje bo wstrętna żona chce zabrać mu zabawki z piaskownicy.
90% boczniaków zdradę uważa za prezent od życia, za dodatkowy bonus i nie ma zamiaru zostawiać żony.
Lala którą bzyka nie pierze mu gaci i nie będzie tego robić;
Musisz stać sie egoistką, nie możesz wybaczyć z urzedu. Nie wierz w to co mowi, obserwuj co robi.
pozdrawiam
Cytat
Wprowadziłaś powyższe słowa w czyn?
To niezmiernie smutne, że tak bardzo utożsamiasz się z ofiarą toksyka.
Ale, przynajmniej, znasz diagnozę.
I wiesz, co jest najważniejszym przesłaniem książki?
Że z takiego związku się nie wychodzi. Z niego się spierda.la!
Cytat
Moja przyjaciółka też była słaba, też robiła wszystko za męża. On brał, hulał i znęcał się psychicznie aż do momentu gdy użył rąk... Poszła do psychologa na terapię, odbudowała się, najpierw zrobiła rozdzielność, złożyła pozew o rozwód i dostała go...na I rozprawie. Z chamskiego, wulgarnego i megamocnego macho zrobił się nagle malutki misio, który ośmieszył się na sali sądowej. Kochanka kopneła go w dupę bo ma męża i potrzebowała tylko bzykacza. Obecnie desperat chodzi i błaga już byłą żonę by wróciła bo nie stać go na utrzymanie domu
Anuka
STRACH MA WIELKIE OCZY
Nox, trafne pytania.
Komentarz doklejony:
Anulka gdzieś uciekło mi L.
:tak_trzymaj
Trzymam kciuki
Komentarz doklejony:
Witam Was ponownie.Proszę o poradę jak pozbyć się męża z mieszkania ,które jest moje!Nie wyobrażam sobie mieszkać z nim pod jednym dachem.
Znam przypadek gdzie gość po rozwodzie został zmuszony do wyprowadzki odcięciem mediów.
Anulka nie pozostaje nic tylko przeczekać. Nie doczytałem lub przemknęło mi - macie dzieci?
Jeżeli decyzja w sprawie rozwodu podjęta a 100% to wystarczy powiedzieć mężowi, żeby się wyprowadził bo i tak go zostawisz. Jeśli dalej będzie mydlił Ci oczy, że Cię nie zdradza a Twoje dowody są słabe i bazujesz głownie na domysłach i intuicji to moja rada jest następująca: praktycznie prawie są wakacje, zabierasz córkę na 2tyg., w domu zostawiasz dyktafon i najlepiej kamerkę i po zawodach. Po powrocie pokazujesz mężowi fragment nagrania, na którym jest kochanka(reszta na rozprawie), oczywiście wywalasz go hukiem i tyle w temacie.
Komentarz doklejony:
Możesz oczywiście zlecić sprawę detektywowi.
Komentarz doklejony:
Betrayed40, Nox,
Z wpisów Anulki43 wynika, ze nie ma do czynienia z sadystą tylko zwykłym, kłamliwym doopcyngerem dlatego zmiana zamka po jego kolejnym ,,pracowitym" wypadzie byłaby wskazana. Nie odważyłby się wezwać Policji tym bardziej, ze to nie jego dom, jestem pewien.
Facet ewidentne poczuł się Casanovą z M3...
Faktycznie, do rozwodu niewiele możesz... Ale możesz na przykład uprzykrzyć mu życie w waszym wspólnym, do tej pory gniazdku!!
Obiad? A co to jest kochanie? W tym domu już nigdy to nie będzie ci podane...
Gacie nie będą wyprane, nawet gdyby miały porosnąć grzybem...
Papier toaletowy się skończyl??... Podetrzyj sobie duuu...pę palcem!
Zapomialeś kluczy? (Sic!) to będziesz nocowal na schodach, bo ja akurat oblewam rozwód koleżanki i w domu będę jutro!!!
Skoncentruj się kobieto!! Prawo prawem, ale ono zawsze musi być po naszej stronie!!
Z pozdrowieniami
M.
Wiesz co jeszcze przyszło mi do głowy, gdy zastanawiam się nad Twoja sytuacją??
KUZYN!! To jak z komedii Barei.. Niech kuzyn zamieszka z Tobą... Najlepiej z Twojej bliskiej rodziny. Mieszkanie jest Twoje, więc masz prawo decydować kto w nim mieszka.. Napakowany kuzyn z flaszką piwa w dłoni otwierający drzwi Twojemu bądź co bądź przestraszonemu mężulkowi powinien dać mu do myślenia.
Wiem, że może trochę dałam się ponieść, ale życie sprzyja optymistom niestety.
Poza tym, każdy sposób jest dobry... Jeśli go wypróbujemy.
Z pozdrowieniami
M.
Anulka, rozmawiałaś z jakimś prawnikiem na ten temat? Bo mnie się wydaje, że niezbyt dobrze zrobiłaś, wyprowadzając się z mieszkania przed rozwodem.... Chodzi o to, że dałaś dowód na to, że możesz "zaspokoić swoje potrzeby mieszkaniowe" w inny sposób. Inne sprawy też chyba są dość ważne... Prawo w naszym kraju jest dość "dziurawe", ale to prawo, które Twój mąż może wykorzystać, gdy znajdzie sobie dobrego prawnika. Jeśli Twój były już mąż nie będzie pracował, popadnie w tzw. problemy życiowo-zdrowotne np. to może być nie różowo nawet po rozwodzie.
Komentarz doklejony:
Można prosić o wyłączenie pod pretekstem np. remontu.
Prąd to dość prosta sprawa gorzej woda, nie słyszałem aby komuś wyłączyli po kilku m-cach. I Nox remont powiedzą aby zamkąć zawór, jest taka opcja dość popularna na budowach. Zakladamy na zwór skrzyneczką z patentem (nie kłódką) i do wody się nie dostanie.
Swoją drogą wyjątkowa łajza się Tobie trafiła.
2. W obecności świadków wręczać pisma z prośbą o wyprowadzenie się (nawet jeśli nie przyjmie, nie ma to znaczenia)
3. Źle zrobiłaś, że się wyprowadziłaś, ale zrobiłaś to dla własnego bezpieczeństwa - opinia psychologa może się tu przydać
4. Idź do sensownego prawnika, który zajmuje się sprawami rodzinnymi i rozwodowymi (jak chcesz polecam mecenasa *******, ale może też być inny)
5. Oddaj sprawę do sądu jak najszybciej, aby nie doszło do sytuacji, w której przez zasiedzenie / z powodu trudnej sytuacji / choroby / lub innego widzimisie, po prostu nie usuniesz faceta z mieszkania.
6. Już widać, że nie ma honoru. Nie będzie miał też przy sprawach sądowych, dlatego trzeba mocno i zdecydowanie zakończyć sprawę.
7. Bezpieczeństwo (także materialne) Twoje i Córki jest najważniejsze
Powodzenia