| darek717171 | 13. Grudzień |
| alijan | 13. Grudzień |
| Szyszak4 | 13. Grudzień |
| trylogia | 13. Grudzień |
| Ola1312 | 13. Grudzień |
Anetastp | 00:14:17 |
#
poczciwy | 00:52:46 |
Edek_2 | 00:53:18 |
Julianaempat... | 01:17:23 |
Joanna96 | 02:18:29 |

Hej!Mam 25 lat.Jestem ze swoim mężem 3 lata a od grudnia jesteśmy po cywilnym.W marcu urodziła nam się śliczna córeczka.W tamtym roku przeżyliśmy kryzys,bo zauważyłam że cały czas co§ kręci,siedział po nocach przed komputerem a jak sprawdziłam historie okazało się że wchodzi na strony porno i ogląda te lansujące się dziwki a na dodatek zaczął brać co chwile jakieś pożyczki.Zrobiłam mu oczywiście awanture po czym zaczełam szukać mieszkania aby go zostawić ale oczywiście zrezygnowałam z tego ponieważ zaczął mnie przepraszać i obiecywać że przestanie a nawet obiecywał że się zaręczymy ale do dziś nie dostałam pierścionka.Oczywiście zmienił się ale nie na długo bo znowu się zaczeło tylko nie wiem teraz jak długo to robi bo zaufałam mu i przestsłam go sprawdzać.Zajełam się ciążą a teraz wychowaniem maleństwa.Ale zauważyłam że po ślubie założył hasło na tel.Od niedzieli moje myśli się nasiliły ponieważ w samochodzie znalazłam prezerwatywy chociaż nigdy ich wcześniej nie widziałam bo my nie używamy.Lecz on twierdzi że
już tam leżą od dawna tylko po co?Wczoraj jednak tkneło mnie coś i wpisałam w przeglądarke jego ligin i oczywiście wyskoczyło mi że jest zalogowany na portalach randkowych i ogłasza się że chce sexu itd.Zrobiłam mu awanturę ale on oczywiście twierdził że to stare chociaż ja mu pokazałam że wyświetliło się że logowanie było kilkadziesiąt min temu.Całą noc przepłakałam i zastanawiam się co teraz będzie?Jakby nie dziecko już by mnie dawno nie było bo codziennie słyszę jaka to jestem beznadziejna...a może tak naprawdę jest???Nie chcę żeby moje dziecko wychowywało się bez ojca ale z drugiej strony nie chcę żyć z takim bydlakiem!POMÓŻCIE PROSZE!!!!
Ps.Moja rodzina też by nie była zadowolona gdybym się rozwiodła i została sama z dzieckiem.
Kryzys u Was trwa nadal i oprócz awantury i kontroli chyba nic więcej nie zrobiłaś aby coś zmienić. Rozmawialiście czego wam brakuje w związku, co jest nie tak?
Małe dziecko to duże wyzwanie. Mniej czasu, zmęczenie itp.
Zgaduję, że Twój mąż jest w podobnym wieku? Świat i ogląd rzeczywistości młodego taty nie zmienia się w TYM SAMYM kierunku co świat młodej matki. Twoje potrzeby i deficyty mogą być ZUPEŁNIE inne niż jego. Porozmawiajcie....
Jeśli kiedyś była miedzy Wami "dobra energia" to może gdzieś ona nadal jest, tylko się zakurzyła...
Twój "PS" pachnie trochę dulszczyzną....Uważaj! Twoja PODSTAWOWA rodzina to Ty, mąż i dziecko.
Załóż szpiega na kompa. To pierwszy punkt. Drugi- ochłoń i zapytaj samą siebie, czy chcesz być z kimś takim jak on. Tylko ewentualna zdrada dyskryminuje go w Twoich oczach? Nawet boję się proponować, byś zrobiła sobie listę jego wad i zalet... Obraz postaci, który tu "namalowałaś", nasuwa myśl, ze tych drugich możesz szukać długo i bezskutecznie...
Wygląda, że Wy nie żyjecie razem. Sublokator to nie partner. Spróbuj porozmawiać.
Komentarz doklejony:
Ja teraz nie pracuje ani nie biore zadnych pieniedzy,becikowego jeszcze nie wzielismy bo caly czas jakichs papierow potrzebuja ale on juz zaznaczyl ze on bierze te pieniadze.Jego na dodatek prawie w domu nie ma bo ostatnio twierdzi ze musi dluzej zostac albo do znajomych jezdzi a my z mala siedzimy same.Szczeze to chyba lepiej bym na tym wyszla jakby mi alimenty placil bo wiedzialabym ze jestem sama a tak on jest a tak jakby go nie bylo.
Sorry za zwrot ale to gnojek a nie facet. Pisałaś o pożyczkach. Uważaj moja droga aby jego długi nie stały się Twoimi. Rozrywka i panienki kosztują.
Napisałaś:
Cytat
Szczeze to chyba lepiej bym na tym wyszla jakby mi alimenty placil bo wiedzialabym ze jestem sama a tak on jest a tak jakby go nie bylo.
No bo jego dziewczyno nie ma. Łudzisz się że coś się zmieni i zgodzę się z tym. Na gorsze.
Komentarz doklejony:
zapomniałem napisać... czy on był taki zawsze czy od samego początku lubił panie na portalach...hmmm randkowych
Komentarz doklejony:
nie musisz się rozwodzić by wnieść sprawę o alimenty i rozdzielność majątkową.
Komentarz doklejony:
W domu rodzinnym u mnie bylo ok.To u niego ojciec z matka sie rozstali.Mstks ich zostaeila.
Komentarz doklejony:
Kocham go i to bardzo inaczej nie bylo by mnie tu bo moim wyjsciem jest to ze moge iscbdo domu samotnej matki.A z tymi sniadaniami to jest tak ze on twierdzi ze jak pracuje to ja mu jedzenie moge zrobic.I do niego nie dociera to ze przy dziecku tez trzeba sie narobic.On cala noc spi a ja co 2-3 godz wstaje do malej.A o tym ze moge go podac o alimenty bedac w zwiazku to nie wiedzialam ale poczytam o tym.A co do rozdzielnosci majatkowej to coraz czesciej o tym mysle bo js za niego nie mam zamiaru placic.Z praca to bylo tsk ze ja pracowalam ale mialam taka szefowa ze psychicznie nie wytrzymalam i odeszlam.Niestety nic nie udalo mi sie znalezc i dowiedzialam sie ze jestem w ciazy.A z mieszkaniem to jest tak ze wynajmujemy.
Związek to również wzajemne wsłuchiwanie się w potrzeby partnera, Twój mąż wykazuje się zatem absolutnym brakiem słuchu. Jest głuchy jak pień. Może wyniesione z jego domu doświadczenia są przyczyną? Swoim kochaniem jednak go nie zmienisz. To on musi chcieć tej zmiany. Dlatego Twoje wymagania powinny być jasno i głośno określone. Na pewne rzeczy nie możesz się absolutnie zgadzać. Dlaczego tak robisz? Chcesz mu wynagrodzić to czego mu brakło kiedyś? Tak to nie działa.
..."powiedzialam ze jezeli mie chce nas stracic a w szczegolnosci dziecka..." - szantaż na dziecko jest słaby...Przemyśl to.
Przykro mi to pisać ale wszelkie zaciągnięte kredyty przed rozdzielczością są też twoimi długami. Zamiast coraz częściej o tym myśleć, Ty nie myśl tyle tylko zacznij działać. Zacznij działać i to szybko bo obudzisz się z palcem w nocniku a masz małe dziecko.