| goya1421 | 18. Czerwiec |
| dziusia | 18. Czerwiec |
| Tomaszek_65 | 18. Czerwiec |
| marcin7791 | 18. Czerwiec |
| dogerek | 18. Czerwiec |
#
poczciwy | 00:16:55 |
NieOddycham | 02:47:59 |
Crusoe | 03:19:59 |
loqs | 11:11:51 |
Rognar | 16:57:31 |

Witam wszystkich.Dzisiaj rano znalazłam smsa w tel.męża o 5 rano,treść niby banał,pięknego,słoneczn
ego dnia,i terazze nie chce się jej wstać z łóżka i przesyła słodkie buziaczki.Obudziłam męża i poprosiłam o wyjaśnienie,a on sie tym wogole nie przejal a
nawet wtedy gdy wzielam tel.i zadzwonilam do niej.W sumie nie dowiedzialam sie od niej nic konkretnego ,za to maz powiedzial ze skoro codziennie wmawiam mu ze ma kochanke i doszukuje sie jej to podal mi ja na tzw.talerzu!Okazalo sie ze znaja sie od ponad roku i spotykaja sie na mityngach AA i zeby mi konkretnie dopiec to postanowil ze ja poprosi ,zeby pisala do niego takie smsy od czasu do czasu,nie wiem czy mam mu wierzyc ,czy nie?Ja nie jestem dla niego mila ,a on naprawde kazdego dnia stara sie a ja tego nie doceniam.Napisalam dosc haotycznie ale musialam to z siebie wyrzucic.
Choć jest coś o czym warto wiedzieć. Mam nadzieję, że nie będziesz karmić swojego umysłu niepotrzebnie, ale ludzie wychodzący z alkoholizmu odczuwają głód uczuć. Nie każdy mądrze korzysta z terapii i zapomina wtedy o wartościach. Kierują niewłaściwie swoimi emocjami. Stąd się bierze tak wiele związków i romansów w AA. Najczęściej idą wtedy na żywioł i jaknajpredzej zaczynają "nowe życie ". Zastanów się, czy to zdarzenie to problem w Tobie, czy ma jakieś podstawy. Chyba tak.
chyba, że apologises wie więcej niż podała nam torunianka1
:kapitulacja
Komentarz doklejony:
PS: coś się w tym portalu zmieniło, bo emotikony się nie wpisują :rozpacz
Szczerze mówiąc te mityngi odczytałem jako spotkania zakładowe
Ech
najwyraźniej się starzeję i czytam z coraz mniejszym zrozumieniem
Były partner jeździł tam m. in. wyrywać laski ( choć, często, zdezelowane, ale zawsze chętne, zwłaszcza, gdy na AA przyjeżdża facet z kasą). Chlał całe życie, po kryjomu, non stop "terapeutyzował" w AA i kłamał, kłamał, kłamał.
Rzygać mi się chce, jak wracam do wspomnień, ale piszę, torunianka1, dla Ciebie. Alkoholik to alkoholik. Pole do rozmowy zdrowego z chorym- żadne. Możesz się dwoić i troić, a, i tak, on Cię zmanipuluje. Pamiętaj: pijący alkoholik, to pijany wariat, niepijący, to wariat!
Nie straszę Cię, uczulam jedynie, byś nie była naiwna.
Uczęszczasz na meetyngi dla współuzależnionych? Jesteś spokojna o swoją przyszłość, w razie rozstania? Masz swoje życie, robisz cos dla siebie? Pytam, bo wiem, jakie jest życie z alkoholikiem. I jaki może być koniec.
Skup się na sobie, zadbaj o siebie. A jemu nie ufaj. Nie, alkoholikowi. Każdemu, ale nie uzależnionemu. Co do innych kobiet, także. Jego zachowanie typowe: pycha i manipulacja.
Dlugo nie pije? A, na pewno, nie pije?
Komentarz doklejony:
Oj, pisałyśmy w tym samym czasie!
Chodzisz na mityngi, więc pojęcie o chorobie masz. Ale, możesz nie mieć pojęcia o swoim mężu. Może nic się nie dzieje, a może wiele.
I nie pisz o swoim trudnym charakterze. Życie z alkoholikiem, to trauma. To nie jest normalne życie. Więc, i nasze, zachowanie, nie jest normalne. Nie obwiniaj siebie!
Macie trochę pracy przed sobą. Każde z was z osobna, ale razem również. Nie ma się czego bać, bo warto . Życie z niepijacym alkoholikiem może być ciekawe i co ważne pełne miłości. Zobacz w nim męża i mężczyznę i pozwól mu dojrzeć w sobie piękną i mądrą kobietę.
W ośrodkach terapii alkoholowej prowadzą również terapię par. Spróbuj.
Osoba współuzależniona jest w stanie ciągłego napięcia, bo narażona na huśtawkę emocji chorego.
Najgorsze jest to, że to od partnera wymaga się tolerancji, zrozumienia, ofiarności, pomocy. Bo on przecież jest chory! Co on ma, biedny, zrobić? Nawet kuurestwo to wynik jego alkoholizmu!
A my dajemy się nabrać!
Piszę na podstawie moich negatywnych przeżyć, ale Ty, torunianka1, nie trać nadziei. Chciałabym wierzyć w słowa apologises. Ja wierzyłam prawie 20 lat!
Torunianka1, baczniej bym mu się przyglądała. To są mistrzowie manipulacji!