

Anetastp | 00:42:01 |
heniek | 03:11:15 |
Julianaempat... | 05:11:01 |
soighlah | 06:46:42 |
Edek_2 | 07:16:06 |

Witam od 2 tygodni mam pewnosc ze zostalam zdradzona to tak bardzo boli nawet podwojnie bo z moja przyjaciolka nic gorszego nie moglo mi sie przytrafic...maz niewie ze to odkrylam niewiem co robic ale od poczatku ,od 3 lat mieszkamy za granica ja ,nasz syn i maz do tamtego roku a dokladnie do maja bylo wszystko ok tak mi sie przynajmniej wydawalo kiedy moj syn poszedl do przedszkola poznalam dziewczyne matke dwoch corek rowniez w zwiazku ale na kocia lape jak to sie mowi poznalysmy sie i tak zaczela sie "nasza przyjazn" spotykalysmy sie czesto przewaznie u nas po czasie wyszlo ze ten jej facet to niby niezle ziolko przemoc i wogole jestem dobrym i naiwnym jak sie okazalo czlowiekiem ciagle przesiadywala u nas i robila z siebie ofiare bo widac lubi jak ktos sie nad nia lituje wiec pomoglam jej pozbyc sie tego kochasia tlumaczac ze on i tak sie nie zmieni a ona bedzie do konca zycia ofiara wiec pewnego dnia go spakowala i wyrzucila z domu on ponoc byl ciagle namolny i nawet w nasza strone pogrozki rzucal ze zniszczylismy mu zwiazek i wogole swir ona zreszta tezake do sedna kiedy w tamtym roku wybralam sie z dzieckiem na wakacje do Polski poprosilam meza zeby od czasu do czasu do niej zadzwonil i spytal czy wszystko ok ona zss blagala mnie zebym jej nie zostawiala samej bo sobie nie poradzi ale musialam wyjechac teraz tego zaluje.! Po dwoch tygodniach mojej nieobecnosci wrocilam z dzieckiem do domu a moj maz okazal sie innym czlowiekiem a ja przejrzalam na oczy ze cos jest na rzeczy ona tez zmienila do mnie stosunek stala sie opryskliwa i chwilami dziwna i jeszcze te dziwne usmieszki do mojego meza oczywiscie odwzajemnione postaniwilam ja troche od nas odsunac wymigujac sie brakiem czasu i wogole obrazila sie a moj maz .....zamiast stanac za mna obwinial mnie ze ja skrzywdzilam bo bylam jej przyjaciolka jak moglam jej to zrobic dodam ze przez 1.5 roku naszej bliskiej przyjazni moj maz wogole nie wykazywal nia zainteresowania tymbardziej to byl szok kiedy 2 tygodnie temu dowiedzialam sie od osob trzecich ze sa kochankami i na dodatek moj maz ja sponsoroje to obrzydliwe a dla nas niema pieniedzy i czasu mielismy kryzys przez pol roku o to ze to ja ja skrzywdzilam on jej tylko pomaga bo po to sa przyjaciele wykrzyczal mi ze jestem chora i cos sobie uroilam oboje zrobili ze mnie kretynke i dalej robia przynajmniej tak im sie wydaje bo nie maja pojecia ze prawda wyszla na jaw co mam robic kocham i nienawidze meza na przemian dlaczego zrobily to najblizsze mi osoby?!Pytam dlaczego czym sobie na to zaslozylam otworzylam przed ta kobieta serce,dom ,byla dla mnie jak siostra szok!Wszystko z czego jej sie zwierzalam wykorzystala przeciwko mnie podla!Jak tu ufac ludziom?Jak?To po krotce moja historia niewiem czy udawac ze jest ok czy wylozyc kawe na lawe niewiem juz co robic
.prosze o jakas sensowna rade.Dziekuje ....
Twoim błędem jest wiara w ludzi. Przykre- wiem....ale prawdziwe. Z drugiej strony trzeba wierzyć, ale tę wiarę dozować.
Niczego nie udawaj. Przeprowadź z mężem poważną rozmowę. Gorzej już być nie może.
Nie dasz rady żyć w trójkącie. Będziesz się wyniszczała. Zrujnujesz psychikę, siebie a jest dziecko. Dziecko które wymaga opieki. Jak chcesz, zawalcz o swój związek. Obecna sytuacja skazuje Cię na bycie zdradzaną bez pewności czy i tak nie porzuconą.
Na drania tylko grom z jasnego nieba zadziała, w jedną lub drugą stronę. Ale przynajmniej nie będziesz naiwną, miotającą się "kretynką" , którą pragną z Ciebie zrobić. Jak Twój "wrażliwy" na ludzką krzywdę małżonek stanie pod ścianą, będzie się musiał określić: zostaje z Tobą lub dalej działa charytatywnie
Jeżeli odkryłaś i czujesz że jest nie dobrze, to na pewno masz rację.
Dobrze, że napisałeś i nie narobiłaś scen jemu i jej.
Żeby to sprawdzić niestety musisz ty lub osoby którym ufasz przeprowadzili śledztwo. Aparat, podsłuchy, gps, kaganiec na telefon, może jeszcze komputer poprzeglądać i do dzieła.
Musisz do chwili nazbierania dowodów być jak dawniej. Wiem że to będzie bardzo trudne, ale chociaż spróbuj. Chodzi o twoją i twojej rodziny przyszłość. Musisz mieć czarno na białym. Nagrania, zdjęcia miejsca gdzie się spotykali itp. Najlepiej jak robicie to we dwoje.
Jak masz kasę to zleć to profesjonaliście. On załatwi to za Ciebie w 100%.
Nie wolno Ci nic mówić, i nic podpisywać, żadnych głupich ruchów. Masz być jak dawniej, on nie może poznać.
Jak już zdobędziesz dowody to przyjdzie czas na rozmowy. Na pewno wtedy wytrącisz im wszystkie atrybuty typu np. robienie z Ciebie idiotki.
To ty będziesz rozdawać karty. To od Ciebie będzie zależało czy dasz szansę, wreszcie to Ty zadecydujesz o przyszłości.
Bądź dzielna, to Ty teraz zmieniasz przyszłość!.
Napisz co i jak.