

| goya1421 | 18. Czerwiec |
| dziusia | 18. Czerwiec |
| Tomaszek_65 | 18. Czerwiec |
| marcin7791 | 18. Czerwiec |
| dogerek | 18. Czerwiec |
#
poczciwy | 00:18:39 |
NieOddycham | 02:49:43 |
Crusoe | 03:21:43 |
loqs | 11:13:35 |
Rognar | 16:59:15 |

Prawie 17 lat małżeństwa 4 dzieci w tym dwoje małych, nowy duży dom z małym kredytem i plany na przyszłość już poukładane z bardzo dobrymi widokami. Po świętach zeszłego roku od dzieci dowiedziałem się że w weekendy często do nas przychodzi znajomy żony razem ze swoją córeczką. Dodam że pracuje 4 tygodnie na wyjazdach i 2 tygodnie wdomu itd. Zwróciłem uwagę żonie że to zaczyna być nie stosowne i nie życzę sobie by przychodzili donas kiedy mnie nie ma wdomu. Żona zareagowała nerwowo że nie mogę jej tego zabronić. Ja wyjechałem a w weekend znowu byli unas. Jak się dowiedziałem to dopiero dotarło domnie i zacząłem dzwonić do jej znajomych i koleżanek które mi potwierdziły że to romans. Żona jednak się nie przyznała twierdząc ze to tylko dobry kolega. Zadzwoniłem do niego i zabronilem mu przychodzić do naszego domu, a żonie wszelkich kontaktów znim lecz ona zażądała rozwodu. Po jakiś 4 tygodniach sprawdziłem biling i bylem w szoku! Od września do końca roku pisała do niego około 3000 sms i 1500 minut na miesiąc, rano o 5,30 budziła go do pracy a kończyła o 1,30 wnocy. I twierdzi że nic między nimi nie zaszło? Po 3 miesiącach prub naprawiania małżeństwa, zaznaczam że żonie wybaczylem oznajmiła mi że mnie już nie kocha i chce rozwodu bo potrzebuje wolności a ja jej tego nie daję. A z tamtym kolegą już ją nic nie łączy. Żona ma 37 lat a od ponad roku spotyka się ze znajomymi poniżej 30 lat, single i po rozwodzie i teraz obraca się tylko z ludźmi z tego grona kilkanaście osób. Dziennie wieczorem wychodzi niby do koleżanek ja z powodu pracy niemoge tego sprawdzić. Nie można wogule zniom porozmawiać co dalej dzieci czwórka! Dom itd. Tylko koleżanki,winko i dyskoteki i rozwód. Nie docierają do niej słowa jej rodziców i znajomych itd. twierdzi ze dzieci ją zrozumieją że ona ma prawo do szczęścia. Ten kolega z którym podobno już nic jej nie łączy jest po rozwodzie i nie ma nic mieszka u mamusi i pracuje gdzieś za woznego płaci alimenty a żona wmawia mi że to moja wina i żąda apsurdalnych alimentów i zamiast patrzeć na dobro dzieci to się targuje ile kasy na nie wyciągnie. Ja wkoncu opuściłem i czekam co ztego wyjdzie?
Tak mi się wydaję, z tego co napisałeś, że te próby naprawiania to były Twoje próby, a wybaczenie chyba jednak przyszło za szybko.
Częśto tak jest, że sama zdrada jest kroplą w morzu tego co może się z tym wiązać, jak zaczynamy dostrzegać, że oprócz zdrady szykuje się coś więcej to jesteśmy zdolni do wszystkiego, nawet do takiego szybkiego wybaczenia wszystkiego, bo widmo chociażby rozwodu zdecydowanie przeraża bardziej niż to, że ktoś używał naszego partnera.
Jak wybaczenie, próba ratowania przychodzą zbyt szybko, tak naprawdę bardziej z woli zdradzonego niż zdradzającego to kończyć się to może właśnie tak jak u Ciebie.
Żona zasmakowała swojego nowego "wolnego" życia, swojego "prawa do szczęścia", nie sądzę, żeby szybko wyszła z amoku.
I też nie sądzę, żeby nikogo nie miała, pewnie ma, zazwyczaj w fazie motyli w ****, wszystko inne ma się w ****, włącznie z dziećmi, niestety....
Pierwszy komantarz jaki pojawił się do mojej historii to "z tej mąki chleba już nie będzie" - nie chciałem w to wierzyć, ale to była prawda.
Jeżeli masz siły i ochotę to próbuj ratować, ale jeżli ona tego nie chce to nie miej złudzeń i zacznij planować swoje życie na nowo bez niej.
Takim bodźcem może być np pozew o rozwód, może ale nie musi, jak widać od roku zasmakowała życia panieńskiego i chyba nie bardzo ma ochotę żeby było jak kiedyś.
a tak swoją drogą - teksty zdradzacza: "mam prawo do szczęścia" jest jednym z najbardziej bezczelnych jakie można usłyszeć !
1. Pozbawienie funduszy niech dokłada się 50 % do wszytkiego
2. Detektywa lub własne śledztwo
3. Rozwód z orzeczeniem o jej winie
4. Wykopanie wiaroułomnej z twojego życia
Co najważniejsze nie wiń się bo wystrzeli ci masę powodów byłeś za bardzo miły byłeś taki siaki itp albo kapci w innym kolorze nie kupiłeś
Zrównaj ją z ziemią to wówczas jak wyląduje na gołej d...pie bd wiedziała co się stało
żadnych układów czy litości...ok niech żyje szczęście tylko na własny koszt...
Cytat
Cytat
MylÄ… siÄ™ jej osoby
amigo, daj jej tą wolność, zobaczysz, jak odbije się jej zaraz czkawką
W domu bądź przeźroczysty ,nie okazuj jej absolutnie żadnych uczuć, nie ujawniaj żadnych planów, nie mów o tym co wiesz, nic poza dzień dobry i proszę. Skontaktuj się z prawnikiem i to koniecznie. Zadbaj bezwzględnie o dowody. Znajdź dla siebie rzeczywiste wsparcie, może ktoś ze znajomych, rodziny? Musisz też zadbać o świadków na jej wiarołomność i na swoją uczciwość jako męża i ojca. Zadbaj też o coś co pomoże pozbyć się nerwów i frustracji. Sport? Sam wiesz co Cię kręci. Dostosuj się do wskazówek ludzi z forum, a wyjdziesz z tego bagna obronną ręką. Czy uratujesz swoje małżeństwo? Przykro mi, ale to nie zależy już od Ciebie.
Cytat
Dałeś ciała i teraz to będzie się mścić. Zamiast zbadać sytuacje, ustalic plan gry na wszystkie sposoby i go tylko egzekwować, straciłeś element zaskoczenia. Mało tego, to ona zaskoczyła Ciebie.
Miała czas na przemyślenia i ewentualne scenariusze najlepsze dla niej, Ty dostałeś obuchem w łeb i tylko gwiazdki widzisz, zupełnie nie wiedzac co się stało;
Cytat
Najgorsze co można zrobić. Gdy będziesz się tylko przyglądał, to obudzisz się z ręka w nocniku, biorąc pod uwagę cele do których dąży Twoja żonka w rui;
Już wiesz, ze chce się Ciebie korzystnie dla siebie pozbyć ze swojego życia, abyś jej nie przeszkadzał w orgazmach z innymi.
Nikt jej nie będzie mówił z kim moze się bzykać a z kim nie, stawiasz warunki to out, tylko na tym stracisz !
Dokładnie poznałeś co ma pod czaszką, bo jest bardzo pewna siebie. Nowi przyjaciele z dużym doświadczeniem w tych sprawach ją oswiecili i będa ja wspierać, a Ciebie kto ? Jesli się nie obudzisz to całkowicie Cię zniszczą.
Tak się składa, że prawo to zupełnie nie jest sprawiedliwość, tak jak się co po niektórym wydaje i ona się tym posłuży, bo ustawione jest na jej korzyść. Dostanie konkretne instrukcje, jak ma się ustawiać, aby Cię odsunąć jak najdalej od siebie, wyciągnąć co się da i ssać z Ciebie zupełnie niszcząc Ci życie.
Będziesz miał pretensje do całego świata, że jest niesprawiedliwy, a ona to wykorzysta;
Nie zaskoczyłeś jej, nie narzuciłeś swojego rozwiązania sytuacji, tak żeby nie miałą ruchu, wiec teraz albo nadrobisz zaległości, albo po Tobie. Ona do wojny przygotowywała sie od dawna, liczyła sie z tym.
Ma prawo do swojego szczęścia, a Twoim psim obowiązkiem jest utrzymywać dzieci, a im więcej nawet kłamstwem (np. zeznaniami jej znajomych, ze jesteś pijakiem i tyranem) od Ciebie wyciągnie, tym więcej dla niej na lekkie życie i swoich kochasiów. Kto ją sprawdzi i rozliczy ile wydaje na dzieci, a ile na siebie? Do pracy też jej nikt nie zmusi. Samo to, ze jest matką, ma specjalne prawa i względy, również w opinii publicznej. A jak nie będziesz płacił to jeszcze Cię zamkną.
Jak patrzy się na rozwiązania prawa rodzinnego, to ustawione są pod patologię, gdzie facet narobi dzieci bo bzykac mu się chce, bije, pije, kasy na utrzymanie nie daje, większość przepije, a biedna kobieta, która zawsze jest dobrą matką, tylko na tym cierpi.
Nikt nie uwierzy, ze jakaś samica moze nie miec instynktu macierzyńskiego czy też matka czwórki dzieci zakopana w pieluchach, zaangażowana w dzieci, z założenia zorientowana na rodzinę, zapragnie bzykać się z następnym samcem, który nie jest ojcem dzieci. A jak to robi, to ma powody, widocznie jej mąż jest nic nie wart, zaniedbuje ją i rodzinę, a najpewniej miał kogoś na boku, więc biedna kobieta przestała kochać.;
Takie są stereotypy i od tego się nie ucieknie. Jesli jest inaczej trzeba to niezbicie udowodnić, ale i tak znajdą sie tacy co nie uwierzą.
Dowody łamiace te stereotypy są niezreczne i nie wiadomo jak się do tego ustawiać; to tylko problem; a gdy sędzią jest sędzina, jeszcze po rozwodzie, to mogą mieć niewielkie znaczenie;
Samo to, że to ona rozwaliła rodzinę niewiele zmienia i ona dobrze o tym wie;
Jesli nie udowodnisz jej winy rozpadu związku, to legalnie będziesz płacic alimenty różnież na nią, bo ona do pracy nie pójdzie.
Widzisz, zbyt długo żywiłeś pasożyta i teraz są tego skutki, pasożyt nie będzie Twój, nie będziesz miał na niego żadnego wpływu, będzie miał swoje zachcianki, które zechce realizować bez względu na Twoje uczucia czy Twoje zdanie. Mało tego, nie oderwiesz pasożyta od siebie całkowicie, więc będziesz go w jego szczęściu finansował;
Ta kobieta chyba zawsze żyła z konta faceta, więc dla niej to naturalne, że dalej tak będzie i w tym celu zrobi wszystko, bo jej się należy, a sprzymierzeńców znajdzie.
Jest taka odwazna bo niewiele traci, jej głónym problemem będzie tylko wysokosć alimentów;
Jedyne co możesz zrobic to dobrą dokumentację, spisać szczegółowo wszysto z datami, notować, zbierać skrupulatnie mocne dowody, jak najmocniejsze i siedziec cicho; Odpalić je potem musisz po całosci, jak atomówkę. Przynajmniej obniżysz trochę alimenty i pokażesz wszystkim wbrew jej manipulacjom, komu się mózg zlasował; Wsparcie otoczenia jest ważne, bo z robienia Tobie na złość jako wszystkiemu winnego, nie zrezygnuje.
Uważaj teraz na jej przebiegłość, bo na starcie powiedziałą Ci nierozważnie prawdę. Jak zobaczy, ze nie tak łatwo, będzie szukałą wszystkich sposobów, żeby Cię wyrolować np. udawać dobrą żonę i matkę;
Niestety musisz sprawić, zeby straciła wszystko co do tej pory miała, żeby gołą d pojechała ostro po glebie, tylko to ją może otrzeźwić.
W innych przypadkach, chęci powrotu itd, to będzie tylko jej taktyka;
Wbrew temu co piszą poprzednicy twoja sytuacja nie jest zła. Postaraj się o dowody jej zdrady i dowody że wychodziła do znajomych i na dyskoteki zostawiając dzieci bez opieki. Mając to możesz starać się nie tylko o rozwód ale także o opiekę nad dziećmi.
Przecież Ty ciężko pracowałeś a w tym czasie żona zamiast zajmować się dziećmi balowała. Aby zapewnić im opiekę zrezygnowałeś z dobrej pracy.
Zabawa kosztuje. Odetnij ją od gotówki. Ty robisz zakupy i opłaty. Potrzebuje pieniądze na zabawę, kosmetyki niech zarobi lub poprosi kochanka.
przyczaic się gdyż wystrzelał się pan z ciężkiej artylerii i poinformował ja pan o swoich planach... błąd... uśpicz czujność udawana rozpaczą, chęcia naprawy etc. ale równoczesnie wynająć fachowaca, który ustali zdradę ponad wszelka wątpliwość...chodzi o to, żeby nie wyrolowała pana na kasie... bo idąc na rozwód bez orzekania o winie..pakuje się pan w kłopoty... kiedy ona zostanie bez kasy to miłość jej przejdzie... następnie zawalczyć o opieke nad dziećmi... zebrac dowody o braku opieki nad domem idziećmi...niestety to co opisał powyzej kolega Yorik to prawda...ale przy odrobinie szczęścia i konsekwencji z pana strony da pan radę wszystko odkręcić... mysleć, mysleć i jeszcze raz mysleć...
jak szuka prawa do szczęścia to niema sprawy ale nie na pański koszt... nagrywać ją cały czas... założyc podsłuch na telefon... żadnych ustępstw, układów...ona ma zostać w samych majtkach
Z tego co napisales, sytuacja twoja jest trudna ale nie beznadziejna. Niestety popelniasz ten sam blad jak wielu z nas. Caly cza nyslisz MY a tak naprawde was juz nie ma. Nawet jak uda wam sie przetrwac to pieklo to juz nigdy nie bedzie to ten sam zwiazek. Najwazniejsze, abys zaczal myslec racjonalnie co jest niezmiernie trudne w twojej sytuacji. Dlaczego? Poniewaz dostrzegasz w twojej zonie kogos kim ona juz nie jest. Pamietasz fajne chwile, nieliscie zapewne plany na zycie, dzieci i dlatego ciezko pogodzic sie z faktem, ze to wszystko pryslo jak banka mydlana. Mysle, ze stad wlasnie ta twoja szybka decyzja o wybaczeniu.
Poniewaz, w zwiazku z charakterem twojej pracy bywasz czesto poza domem nie pozostaje ci nic innego jak wynajecie detektywa. Musisz posiadac jakies argumenty gdy dojdzie do decydujacej rozgrywki. Ogranicz sponsoring. Plac rachunki, ale zonie nie dawaj ani grosza na wlasne potrzeby.
Zainstaluj w domu kilka kamer. Koszty sa znikome a korzysci spore.
Bedziesz wiedzial kto zostaje z dziecmi. Jak naprawde wyglada opieka nad nimi gdy ciebie nie ma w domu.
Zainstaluj jakis system rejestracji dzwieku w domu. (nie wszyetkie systemy CCTV go posiadaja)
Jezeli zona ma telefon do ktorego jakims cudem masz dostep, mozesz zaladowac apke do szpiegowania. Na przyklad LetMeSpy. Jeste niewidoczna.
Jakis Keyloger na komputer.
Spisz wszytko co pamietasz i prowadz ewidencje na biezaco, z datami, czasem. Pamiec jest ulotna, szczegolnie jezeli caly czas jestes w glebokim stresie.
Zgadzam sie w zupelnosci z Yorikiem. Zona musi poczuc, ze traci grunt pod nogami. Musi stracic wszystko, co bylo czyms tak naturalnym dla niej a jednoczesnie stanowilo o stabilizacji jej malzenskiego zycia.
I jak na wojnie - wszystkie chwyty dozwolone i lepiej zaskakiwać niż zostawać zaskakiwanym, zawsze krok przed nią...