

#
poczciwy | 01:19:01 |
JustinIngep | 02:20:26 |
Roszpunka19 | 04:48:13 |
Crusoe | 07:16:23 |
NieOddycham | 11:15:03 |

Witajcie! Mam 44 lata i za sobą 19 lat małżeństwa ,przeżywam też zdradę mojego męża . Dla szukających dowodów na zdradę mam radę kupno podsłuchu na allegro -pedrive z możliwością nagrywania( może nagrywać nawet 16 h),doskonale zdał egzamin,zrobiłam nagranie rozmowy telefonicznej. Dowiedziałam się że mój mąż zakochał się i zdradza mnie również fizycznie i to z mężatką.Jest to jego druga zdrada ,o której wiem ???????. Sześć lat temu też się zakochał,rozstaliśmy się,,związek mu się nie udał z kochanką.Po półtorarocznej separacji wrócił do mnie, mamy jedną 14-letnią córkę ,wybaczyłam mu.Mieliśmy już sprawę rozwodową ,ale po mediacjach sadowych pogodziliśmy się.Myślałam,ze po tym co przeszedł zrozumiał i docenił mnie,niestety nasze życie już nigdy nie było,takie jak wcześniej czułam,ze ma jakby drugi świat,komórka na hasło,gg,pornografia/nie odbudował zaufania do mnie.Od roku sytuacja zrobiła się okropna,zaczął dziwnie się zachowywać, chwilami depresyjny,zaczął mieć problem z potencją,zamknięty w swoim świecie ,ciągle na telefonie,kompie,częste wyjazdy bez informowania,znalazłam drugą komórkę w innej sieci,zalogowany był na portalach randkowych-więc moje podejrzenia nasiliły się ,do niczego się nie przyznawał.Nadmienię że zawsze byłam troskliwą żoną i matką,chyba za słabą kochanką ?Obecnie czuję się pozbawiona godności i szacunku,niedowartościowaną .Pracuję ,zawsze byłam dość zaradna,mam nadzieję ze dam sobie radę,tylko to życie bez bliskiej osoby? Zdecydowałam się ostatecznie na rozwód,widocznie nie pasujemy do siebie.Radzę z doświadczenia ,nie dawać drugiej szansy. Życzę Wszyskim zdradzanym dużo siły,musimy ją mieć,żeby to przetrwać.
często nie wychodzi, ale to nie reguła - dałaś drugą szansę, jak widać był z tych którzy na nią nie zasłużyli, ale przynajmniej masz świadomość, że zrobiłaś wszystko co było można, nie traktuj tego jako coś co zrobiłaś niepotrzebnie, gdybyś nie dała szansy, być może zadawałabyś sobie pytanie co by było gdyby...
a teraz już wiesz, wiesz wszystko i możesz zacząć swoje życie bez niego,
powodzenia
trzeba za wszelką cenę nie trzymać się tego że coś się skończyło, tylko tego, że coś się zaczyna
na szansę i poświęcenie zasługuje ktoś kto jest tego warty, kto drugi raz nie popełnia tego samego błędu, bo popełniając go musi sobie zdawać sprawę z tym to się je, trzeba być konsekwentnym, brak konsekwencji to brak szacunku.
dobra decyzja moim zdaniem
Pozdrawiam.