

| Alfinka26 | 22. Lipiec |
| majeczka84 | 22. Lipiec |
| Patryk1991 | 22. Lipiec |
| julian1974 | 22. Lipiec |
| smutna22 | 22. Lipiec |
heniek | 00:53:15 |
Mundi83 | 03:33:26 |
Julianaempat... | 03:46:30 |
#
poczciwy | 07:02:15 |
Quanta1670 | 09:18:56 |
Niestety witajcie.
Historia pewnie jakich wiele. Zaczęło się od sms od kolegi z liceum, nie widzianego od lat: "tęsknię za tobą Ukochana", "Jak tam Koteczku?" (300 szt w dwa tygodnie...). Potem smsy z kolegą z pracy i pisanie nocne na fejsie: "Mam pomysł", "Przytulam się niestety do podusi...". Kiedyś się spotkali w naszym domu, zostawiłem dyktafon, dziwne 5 min ciszy po wejściu. Myślę nad aplikacją na telefon. Jestem załamany. Prosiłem już kiedyś żeby tego nie robiła. Po mega udanym seksie poszedłem po piwo, a potem w telefonie 2 smsy do niego. Oczywiście wykasowane, tylko numer bez nazwy w historii połączeń. Nie wiem co robić.
Komentarz doklejony:
Typowe oznaki moim zdaniem. Torebka przy sobie cały czas, telefon również...
Cytat
Nie wiem co robić.
Hmm...idź na piwo. Ktoś je wypić musi.