

Julianaempat... | 01:19:03 |
Quanta1670 | 03:41:55 |
Crusoe | 04:58:10 |
SS20 | 05:47:19 |
NieOddycham | 06:43:56 |
Witajcie. Jestem tu nowa. Postanowiłam się zalogować, bo potrzebuję się wygadać przed kimś obcym kto spojrzy na to obiektywnie.
Mam męża, dwoje wspaniałych , cudownych dzieci. Firmę,dom. Wydawałoby się mam wszystko....
Mąż mnie zdradza. Skąd wiem? Sprawdzam regularnie jego telefon, jeśli nie zdąży wykasować smsów to coś się dowiem, tak jak dziś w nocy....
Może od początku. Mamy firmę transportową, która jest zarejestrowana na mnie. Niestety. Podejrzewam że to też jest powód dla którego nie odszedł, bo wszystko jest moje, łącznie z kredytami i leasingami na auta. Pracę daje nam ONA, jego miłość, do której pisze smsy, wydzwania z ukrycia. Mnie tłumaczy że to praca. Często się o nią kłócimy on się zapiera ona też. Nie wiem co on w niej widzi, jest gruba, wielka, nie ciekawa. Ja też nie jestem pięknością ale dbam o siebie, schudłam dla niego 30kg ale nawet jednego dobrego słowa nie otrzymałam. Nie sypiamy ze sobą, nawet nie śpimy w jednym łózku. ONA jest zaborcza wzgledem niego, robi mu dzikie akcje jak jest ze mną czy z dziećmi. Teraz zawoził mnie do szpitala w zeszłym tyg, mam kłopoty natury damskiej, ona zrobiła wielkie fochy, całą droge do szpitala pisała do niego, potem do mnie...Wczoraj mój mąż wracał z awarii auta z Austrii. Umówili się w hotelu, nie wiem czemu do spotkania nie doszło nad czym bardzo oboje w smsach ubolewali. Mój mąż pisał do niej żeby cos wymyśliła kiedy mogą się spotkać, on mi wciśnie kit że jedzie po części do auta i będą miec dzień dla siebie albo chociaż pół, bo on strasznie tęskni....Teraz już wiem częste wyjazdy po palety.... Dzieli ich 200km dlatego muszą kombinować. Ona ma męża kierowce, którego też całe tyg nie ma w domu dlatego może sobie na wiele pozwolić.
Jestem załamana. Nie odejdę, bo nie pociągnę firmy sama, przeciez praca jest od niej. Zgrałam wszystkie wczorajsze smsy na swój tel i nie wiem co dalej. Chicałabym zeby on odszedł, niech weźmie całą firmę, ja chcę tylko dzieci. Nie wiem co robić, nie spałam dziś wogóle. Rodzina, znajomi nie wiedzą, gramy idealną rodzinkę dlatego tak trudno mi cokolwiek zrobić. Mam myśli samobójcze... Pomóżcie
Macie tylko jednego zleceniodawcÄ™?
Powiadom męża tej pani.
Potrzebujesz wsparcia albo się wygadać? Pisz tutaj albo wejdź też na tutejszy czat. Jeśli ktoś siedzi na czacie (ookienko po lewej) odpowie Ci na bieżąco. Zdrada to jeszcze nie koniec świata - choć są chwile, że tak wygląda.
Komentarz doklejony:
Pozwanie męża o alimenty? Prowadzimy wspólną działalnośc, powie że nie ma dochodów, pójde pod most bo nikt mi pracy nie da, ona jest wpływowa. Nie wiem co robić, jestem u skraju wytrzymałości...
Super, kuźwa! Obciążona jesteś kosztami, a ten lawiruje! Żyć nie umierać!
Wiem coś o tym wszystkim wiele. Też miałam firmę przewozową wraz z partnerem. Właściwie dwie: on głównie transport, ja spedycję. Prawie 20 lat! Na samą myśl, że to padnie, paraliżowało mnie! Przeraźliwy lęk o byt, o dzieci... Trochę inna była sytuacja, niż u Ciebie, ale znam te mechanizmy i problemy w transporcie...:rozpacz
A, co jest dzisiaj? Firmy nie ma. On został z długami. Ja wyjechałam za granicę i pracuję. Mam swoje własne pieniądze! Nie takie, jak wcześniej, ale mam! Ty masz małe dzieci. Nie bardzo moźesz się ruszyć.
Ale, kochana, najważniejsze, nie poddać się panice! O niego nie masz co walczyć! Walcz o kasę! W takiej firmie zawsze coś jest! I powinnaś im zrobić koło duupy! Bo inaczej oni Cię wyrolują!
Możemy pogadać prywatnie. Musisz być wolna od wszelkich obciąźeń! Bo życie z kuurwiarzem i kuurwą-klientem w tle to śmierć za życia! NIE DAJ SIĘ!
Komentarz doklejony:
Jeszcze na domiar złego mam kłopty ze zdrowiem, po świętach idę do szpitala, właśnie dzwonił mój ginekolog. Może tam umrę, wszyscy się ucieszą i problem sam się rozwiążę.
Zamiast załamywać ręce ja zaproponuję coś innego- poszukaj bardzo dobrej kancelarii adwokackiej, tam przedstaw swój problem zarówno ten "związkowy" jak i zawodowy. Bo wiesz możesz mieć takie podejście- że usiądę w kącie i będę płakać a może po prostu uruchom tryb działanie i zacznij robić choć małe kroki w kierunku lepszego życia.
Bo w sumie was tak naprawdę nic oprócz dzieci i firmy nie łaczy- można rzec- obcy facet.
I widzisz- z alimentami to też nie jest tak , że on przedstawi zerowy dochód i tyle. Sąd orzeka również na podstawie realnych możliwości zarobkowych Twój mąż nie jest kaleką. Ma dwie rączki małe do zarabiania doskonałe.
Głowa do góry , idź do adwokata, zawalcz o siebie.
Komentarz doklejony:
Nie chce mówić rodzicom ani nikomu. Wstydzę się tego. Siedzę i płaczę bo doszłam do ściany. Boje się. Gdyby nie dzieci....
Komentarz doklejony:
On się w sądzie wyprze wszystkiego. Muszę mieć twarde dowody. Zastanawiam się nad detektywem. Nie wiem czy mnie stać na to...
Ty potrzebujesz pomocy- powiedz rodzicom, zdejmie to choć część tego ciężaru z Ciebie. Czasami warto aby to ktoś wziął Cię za rękę i pomógł.
Cytat
gorÄ…cym uczynku.
I co z tym zrobisz, skoro obecnie nie widzisz wyjścia z tej sytuacji? Sądzisz, że nagle mąż się opamięta? Niby dlaczego, skoro specjalnie nie ukrywa ani on, ani niunia romansu? Wyprą się, że to nie tak, jak myślisz w najlepszym razie
Plan sam w sobie zły nie jest (najlepiej jeszcze mieć świadka sceny), trzeba tylko wiedzieć, do czego go użyć. Ty nie wiesz, bo utwierdzasz się w przekonaniu, że niunia wpływowa i pociągnie sznurki, żeby Cię zniszczyć, a mąż to źródło niezbędnego tlenu niemal do życia.
Moja rada, jak znajdziesz sposób na życie w pojedynkę, szukaj dowodów na to, co i tak już wiesz. Nie kryją się, więc trudno nie będzie.
Jak ktoś wyżej powiedział, idź do prawnika. To, że czegoś nie widzisz, nie znaczy, że tego nie ma, więc bardzo możliwe, że sytuacja wcale nie jest tak bez wyjścia z firmą, kosztami, alimentami etc.
A na razie podnieś głowę.
Cytat
W internecie, jak to już niejednokrotnie na forum było pokazywane
Musisz coś zrobić, bo taką postawą zajedziesz się i sankcjonujesz romans męża. Cicha zgoda. Czego naprawdę się boisz?
Komentarz doklejony:
szukałam w necie kontaktu do męża owej PANI ale on nie ma konta na żadnym portalu. znam adres, znam dziecko szwagierkę ale przeciez oni mi nie dadzą numeru telefonu do niego. Jedyne wyjście to pojechac do niej do domu wtedy kiedy będzie jej mąż i zrobic scenę ale czy jest sens?
Komentarz doklejony:
czy mam się ponizyć jeszcze bardziej?
Cytat
a wcześniej :
Cytat
No więc ja sie pytam- tutaj taka zażyłość, wspólne wakacje, a namiarów nie umiesz zdobyć na męża. Taa jasne...
Samobójstwo niczego nie rozwiązuje. Wiem co mówię, bo miałem 2 próby . Co zrobią dzieci gdy Ciebie braknie ?
Brak wsparcia to też jakaś masakra. Jaki wstyd? Męczyłem się sam parę lat (lat !-nie miesięcy czy tygodni ) i do robiłem się poważnej depresji łącznie z pobytem w psychiatryku gdy wszystko do mnie dotarło. W imię czego? Bo bałem się przyznać co podejrzewam, bo dałem się stłamsić, bo wstyd mi było powiedzieć rodzinie i poprosić o pomoc, którą ZAWSZE otrzymywałem, bo nie chciałem dopuścić myśli ,że mnie oszukuje i zdradza. Nerwy i emocje mam do tej pory , nawet zawał serca w wieku 42 lat. Trwało to długo jak cholera ,o wiele za długo. Teraz po przebudzeniu się nie boję się o niczym mówić, mówię NIE jak mi coś nie pasuje, nie boję się rozwodu i bycia samemu, mam wpływ na dzieci i ich miłość, nie boję się przyszłości mam gdzieś czy mi braknie kasy i jakimś cudem finansowo daję radę. To tylko jedna decyzja .
Komentarz doklejony:
I wybacz, ale mi moja racja nie jest do niczego potrzebna. Walcz o siebie , reszta przyjdzie.
Komentarz doklejony:
Ktoś dobry w komputerach znajdzie bez trudu. Znasz kogoś takiego poproś. Po wpisach do ewidencji działalności, portalach społecznościowych ,ogłoszeniach.
Jak mantra -lekarz, adwokat i pomoc rodziny i przyjaciół. Nigdy samemu.
Co do męża owej pani to oni mieszkają w duzym mieście oddalonym od nas o 200km wiec trudno kogoś wysłać żeby sąsiadów wypytywał. W mieście raczej ludzie się nie znają nie to co na wsi że każdy każdego zna 5 pokoleń wstecz. Mam inny pomysł. Namówie kolege żeby zadzwonił do niej, przedstawił się za dawnego kolege jej męża i prosi o tel bo chce kontakty odświezyć. Jej nr nic trudnego, powie że na stronie firmy znalazł. Oby uwierzyła. Trzymajcie za mnie kciuki.
A, nawet, jeśli rozpieprzycie ten duet, to jakie przed Tobą życie?
Czego Ty chcesz, Smutna30?
Smutna, pomału...
Komentarz doklejony:
Rzeczywiście, udaj się po leki. Ja pół roku byłam na zwolnieniu. Trafiłam na kompetentnych lekarzy, a przede wszystkim dobrych, życzliwych ludzi. To pomogło mi pozbyć się lęku i wziąć w garść.
I najważniejsze: RODZICE! Z mamą przegadałam setki godzin... Choć nigdy nie łączyły nas jakieś super gorące relacje.
Czasem trzeba coś odpuścić, by zyskać nowe. Też sobie tego nie wyobrażałam. Ale musiałam coś robić. Bo byłabym teraz w czarnej duupie.
Cytat
I co z nimi zrobisz? Jeśli zamierzasz wykorzystać je w sądzie, pieniądze nie będą wydane nadaremnie.
Jeśli mają służyć wyłącznie rzuceniem mu nimi w twarz, lepiej zainwestować w spa, tudzież nowe buty i kieckę.
Pytałam wcześniej, nie odpowiedziałaś, więc obawiam się, że wykonujesz ruchy nieco po omacku - nie wiedząc po co i na co...Ech...
To z kim on w końcu jest? Która z Was jest jego partnerką, a która duupą na boku?
Powinnaś wyrzucić go za drzwi za takie zachowanie. On Cię jawnie zdradza, Ty o tym wiesz i tak sobie żyjecie - to jest niepojęte.
Nie wmawiaj sobie, że nie dasz rady tylko wmów sobie, że doskonale dasz sobie radę i zacznij myśleć nad tym jak sama prowadzić firmę, poproś kogoś o pomoc, zacznij działać.
Rozumiem, że może być Ci ciężko ale czy zrezygnujesz ze swojej godności tylko po to by łatwiej było Ci prowadzić firmę?
Chcesz sobie życie marnować męcząc się jak teraz? Warto?
Komentarz doklejony:
Dopiero doczytałam w komentarzach, że ruszasz do sądu z dowodami - bardzo mądra decyzja. Nawet jeśli było Ci ją trudno podjąć to za jakiś czas na pewno Ci to zaoowocuje
Jesteś jeszcze młodą osobą więc życie przed Tobą. Za jakiś czas to będzie tylko złe wsponienie.
A możliwości masz;