

Anetastp | ![]() |
heniek | 02:30:18 |
Julianaempat... | 04:30:04 |
soighlah | 06:05:45 |
Edek_2 | 06:35:09 |

Mój mąż pojechał z synem do sanatorium gdyż syn często choruje. Była to nasza wspólna decyzja że tam pojedzie na cały okres. Jesteśmy małżeństwem od 12 lat, mamy dwójkę dzieci i nigdy nie miała sygnałów że coś jest nie tak. Mąż w sanatorium zdradził mnie, a co śmieszne sam się mi przyznał do tego, bo ponad pół roku dostał depresji i schudł 8 kg. Ta choroba była wywołana wyrzutami sumienia, poszedł do psychiatry dostał leki i poszedł też na terapie. Pani doktor powiedziała że jak mu się poprawi po wyznaniu całej prawdy to znaczy że tak to przeżył. A ja co mam zrobić? nie wiem teraz zapisaliśmy się na terapię rodziną, ale ciągle myślę dlaczego dlaczego po 12 latach małżeństwa i 7 latach znajomości, tyle razem zrobiliśmy i osiągnęliśmy. Jak teraz żyć, zaufać to tak boli......
Przeżył chwilę zauroczenia, zapomnienia...cóż, są to piękne chwile aczkolwiek tak drastycznie raniące drugą stronę. Chwile która nie powinna nigdy się zdarzyć, ale zdarzyła. Teraz co z tym fantem zrobić?
Wiesz....nie wszystko jest czarne i białe, czasem trzeba zrobić mix kolorów.
Dajcie sobie szansę. Będzie to długa droga, ale dajcie- dla siebie, dla dzieci.
Bywają takie chwile, że nie można oglądać się do tyłu, trzeba coś z pamięci "wykasować" i nauczyć ponownie kochać, ufać.
Przed taką chwilą "stoi" wasze małżeństwo, rodzina.
Powodzenia.
To słowo powodzenia się przyda Dziękuje
To co zrobił mąż, jest niewyobrażalnym bólem, tragedią i jak to zwał to i tak nie da się znaleźć odpowiedniego słowa.
Nigdy nie szukaj winy w sobie. Nawet jak gdzieś nasze "drogi" rozchodzą się, to nie powód do zdrady a do naprawy błędów. Nie użalaj się też nad nim, bo pokrzywdzona jesteś Ty- nie on. To że płaci za swoje błędy- to dobrze, w końcu musi spić to co sam naważył.
Twoje zdrowie i psychika jest najważniejsza bo masz małe dzieci i dla nich musisz być silna. Wasz związek jest do uratowania. Możecie być jeszcze bardzo szczęśliwi. Potrzebujesz czasu i musisz go sobie dać.
Życzę waszej rodzinie powrotu do normalności.
Nie ma człowieka który nie popełnia błędów ...mniejsze, większe, lżejsze, ciężkie itd. Na błędach uczymy się. Możemy dać też rozgrzeszenie... z miłości....dokładnie z miłości i wcale nie znaczy że to musi być przyzwolenie na powtórkę.
Gdyż bardzo go kocham uwielbiam z nim przebywać i naprawdę jest dobrym mężem i ojcem. Mam nadzieje że to była chwila i zauroczenie, udany seks i na tym się zakończyło. Tylko boje się powtórki z rozrywki i ponownej zdrady, której bym nie przeżyła.
Cytat
Co było powodem, że Twój mąż zdradził? Pytałaś? Poza nielicznymi wyjątkami, zdrada ma swój powód w czymś, co nie grało wcześniej. I choć niewątpliwie jest wyborem wyłącznie zdradzacza, na to, że zaistniała, często (nie zawsze) "pracują" obie strony.
Jeszcze jedno...Na Twoim miejscu nie występowałabym aż tak bardzo przed szereg z tym wybaczeniem tylko dlatego, że biedak schudł i marnieje w oczach. Pomyśl...miałby sprawiać wrażenie uradowanego?
Cytat
Nie wiem jak naprawdę było, ale ta genialna pipa, to chyba jakaś stara panna będąca w zwiazku ze swoimi psami lub kotami, która o związkach, małżeństwie ma takie pojęcie jak o swoim leczeniu;
Przecież to squr....zagranie; miał odwagę na taki krok, a już na życie z tym nie? taki delikatny się raptem okazał?
A jeśli mu się nie poprawi (co bardzo prawdopodobne mimo przerzucenia ciężaru na bliską osobę) to stwierdzi, że najwyraźniej to nie ta przyczyna? i co dalej ?
Cytat
oj, ...On ma ogólne poważne problemy (nie chce zgadywać) i warto by go dobrze zdiagnozować u jakiegoś normalnego lekarza, nie tej co niepotrafiła mu pomóc, a wpędziła całą rodzinę w traumę;
Absolutnie nie daj się teraz wkręcić w jakąkolwiek odpowiedzialność; poczucie winy; to, że cały świat kręci się wokół niego; bo za chwilę Ty będziesz potrzebowała porządnego leczenia i dzieciaki zostaną same;
zaraz będzie, że jego wyzdrowienie zależy od Ciebie; że niewystarczy, że się przyznał, ale masz go nie stresować, dziękować za to, że się przyznał.. itd...;
Skoro pani doktor tak mu doradzała, to widocznie założyła, że po rozwodzie mu przejdzie !!! (nie zakładając z tego powodu samobójstwa czy jakichś tragicznych następstw);
Przecież najczęściej jak się wyda, osoba zdradzająca dopiero wpada w depresje, więc jesli ją ma to tylko ją pogłębi, chyba że osoba zdradzona będzie odpowiednio zmanipulowana i ustawiona;
Zdania są podzielone, ale myślę, że niektórzy dość naiwnie twierdzą, że trzeba mieć odwagę, żeby się niepotrzebnie przyznać. Dla mnie to zupełnie niepotrzebne egoistyczne zrzucenie z siebie cieżaru na kogoś lub głupota. Nie musi się z tym gryźć, nie musi ukrywać, nie musi się tłumaczyć, że mu z czymś nie dobrze, trzeba mu współczuć. Nie można się czepiać, bo przecież się przyznał, a nie musiał, więc sprawa zamknięta wobec tej niespotykanej ogromnej uczciwości !
Pamiętaj! nie przyznał się ze względu na Ciebie tylko Siebie (Tobie zaszkodził i miał to gdzieś); tak samo jak nie zdradził Cię z Twojego powodu tylko ze Swojego ! (Tobie zaszkodził i miał to gdzieś);
Sytuacja dość skomplikowana, bo kto teraz niby ma mieć zielone światło do zdrowienia, Ty czy On? Jedno z drugim jednocześnie nie da się pożenić; Jesli uwierzysz w biednego misia, nie przekopiesz gruntownie tematu, to na przyszłość dobrze nie wróżę;
Może ustalić pierwszeństwo i ustępstwa na podstawie tego, kto bardziej i szybciej schudnie?
...też myślę, że z wybaczeniem przed szereg nie wybiegaj,...grubo, grubo za wcześnie;
On twierdzi że na pewno sytuacja w naszym małżeństwie go do tego nie popchnęła, bo naprawdę nie mieliśmy problemów byliśmy zawsze partnerskim małżeństwem.
Nie rozumiem jego tłumaczenia, że to popęd seksualny, ale jeżeli tak to jest bezmyślnym kretynem który myśli tylko fujarą.
Jednakże w głębi ducha myślę że to coś więcej ich połączyło bo po sanatorium utrzymywali kontakt telefoniczny.
Zastanawia się dlaczego po takim okresie mi to powiedział, dlaczego z nią utrzymywał ten kontakt i co tak naprawdę się stało, że miał tą dziwną depresje (nie jadł, nie chciało mu się żyć, apatia brak chęci do pracy i życia).
Ponadto śmieszne jest to że mówił mi że miał wyrzuty sumienia po tym czynie, ale to kłamstwo bo jak by tak naprawdę miał to by z nią nie utrzymywał kontaktu.