

| darek717171 | 13. Grudzień |
| alijan | 13. Grudzień |
| Szyszak4 | 13. Grudzień |
| trylogia | 13. Grudzień |
| Ola1312 | 13. Grudzień |
Anetastp | ![]() |
#
poczciwy | 00:36:05 |
Edek_2 | 00:36:37 |
Julianaempat... | 01:00:42 |
Joanna96 | 02:01:48 |

Witam znamy się od 12 lat a od 7 lat jesteśmy małżeństwem posiadającym córeczke 6-letnią. niedawno mąż mnie zdradził z koleżanką z pracy i w trakcie pękła guma więc nie wiadomo czy nie jest w ciąży. twierdzi że to był jedyny raz i żałuję ale czasu nie cofnie. proszę pomóżcie co mam zrobić w takiej sytuacji czy mam odejść czy wybaczyć bo najważniejsze jest dziecko i to że go dalej kocham.
Nie spiesz się, na rozwód zawsze będzie czas
Najpierw sama to przemyśl i daj sobie czas na przemyślenia: czy chcesz być z nim czy nie, czy mimo wszystko kochasz go na dobre i złe.
Jak już mniej więcej będziesz sama wiedziała czego chcesz i co czujesz do męża, postaraj się upewnić co mąż czuje do ciebie i tu musicie szczerze porozmawiać: dlaczego to zrobił, jakie miał powody, co jest źle w waszym związku, czy naprawdę cie kocha, jak zamierza naprawić krzywdę.
Tak przy okazji nagraj rozmowę na dyktafon, choćby ten w telefonie komórkowym. Nigdy nie wiadomo ale taki dowód może się przydać żeby mu przypomnieć co obiecywał a w najgorszym razie nawet w sądzie - oby nie był potrzebny.
Komentarz doklejony:
A i zapomniałem, gdybyście zdecydowali się jednak pozostać razem, to chyba mąż powinien zmienić pracę albo przynajmniej miejsce pracy tak by nie musieli się oglądać ani słyszeć - to jest trochę na zasadzie: okazja czyni złodzieja więc lepiej by nie było takich okazji.
Komentarz doklejony:
a najgorsze jest to że być może będzie owoc zdrady
Komentarz doklejony:
i póżniej sie do wszystkiego przyznal
Witaj Patrycja...
Miłego dnia wszystkim życzę
Po pierwsze i to jest jednocześnie najważniejsze, ale dla Ciebie będzie najtrudniejszym wyzwaniem, to ostudzić emocje. ..
JesteÅ› kobietÄ…,
I z reguły decyzję podejmuje pod wpływem właśnie emocji i uczucia. .
Dlatego właśnie piszę, byś w pierwszej kolejności ochloneła
Nie jest teraz ważne czego on chce, ale czego chcesz
Najważniejsze jest to,czy bedziesz sie dobrze czula mając u boku kogos, o kim wiesz,że może,co nie oznacza, że musi,wyciąć kolejny numer.
Czy będziesz się czuła bezpieczna, gdy osoba którą kochasz burzy Twój świat wartości, zasad. ...
Niszczy zaufanie, które buduje się latami - rozwala z prędkością światła...
Na te pytania nikt Tobie nie odpowie
Nikt poza TobÄ… samÄ…. ..
Cytat
Aby dać szansębo od dania szansy do wybaczenia to droga przez piekło...
Zarówno dla Ciebie - bo będziesz się musiała zmierzyć z demonami...
Dla niego - bo on będzie się musiał zmierzyć z Tobą (wiesz chyba co mam na myśli, prawda...
Ci którzy dali szansę, wiedzą, że to jest jak piekło..
Od nienawiści do miłości..
Od rozpaczy do chwil radości,
Od śmiechu do łez rozpaczy...
Witaj w piekle Patrycja...
Od razu powiem,że nie jestem zwolennikiem wybaczenia, bo zdrada to egzekucja...
W dodatku wykonana bez sÄ…du, wyroku i prawa do obrony...
Na Tobie, na rodzinie....
Jednak, może rzeczywiście był to jednorazowy bzyk,
Choć akurat w to osobiście wątpię...
Każda kochanka ma zawsze na celu odbicie...
Wiesz doskonale, że bardzo rzadko się zdarza, aby kobieta lądowała z facetem w łóżku bez uczucia....
Tutaj wielokrotnie piszemy
PodstawÄ… do dania szansy budowy nowego zwiÄ…zku jest wiedza,
Twoja jest właściwie żadną!
To co jest na Forum, to tylko w zasadzie sygnał, ale bardzo mocny..
To co on teraz mówi, to może być prawda,
Lecz równie dobrze, co jest wręcz reguła wśród zdrajców, przyznaje się wyłącznie do tego, co już i tak wiesz...
Dlatego :najpierw dowiedz się co tylko da się Tobie ustalić, następnie weryfikuj to co mówi..
Choć akurat o to teraz będzie bardzo trudno..
Oni wiedzą, że już wiesz..
Razem pracują, mieli czas aby ustalić "właściwe" zeznania...
Jedno kłamstwo, każdy brak szczerości - mówisz goodby...
Konsekwencją, zdecydowanie i Twoja stanowczość-to jest to, co teraz musi wiedzieć..
Potraktuj to poważnie :
Ma się nie zbliżać do Ciebie, ani do córeczki bez kompletu badań..
Żyjemy w takich czasach, że ryzyko jest ogromne...
I nie na słowo, tylko ma pokazać wyniki na Papierze...
Wszystko zależy od jego postawy..
Nie słuchaj co on teraz mówi,
Bo powie prawie wszystko, co tylko chcesz usłyszeć
Lecz bardzo uważnie obserwuj jego zachowanie...
Absolutnie nie obwiniaj się za to co on zrobił,
Nie daj również zrzucić winy na siebie, kryzys czy jeszcze co tam on wymyśli...
Miał do wyboru wierność lub zdrada, Wybrał zdradę...
Również nie ma sensu winić kochanki..
Dla niej to obcy facet,...
To nie ona lecz Twój mąż Tobie ślubowała...
Patrycja.
Na dokonany przez niego wybór wpływu nie miałaś , ale teraz masz wpływ na to czy w Twoim życiu pozostanie
Wszystko jest teraz wyłącznie w Twoich rękach...
Ty od teraz jesteÅ› centrum dowodzenia i
Jemu jedyne, co pozostaje, to walczyć o otrzymanie szansy i nie naciskać, straszyć, szantażować tylko cierpliwie czekać na Twoją decyzję..
Nie ma już nic do powiedzenia..
Chcesz mu pozwolić aby udowodnił Tobie, że na szansę zasługuje - niech walczy o Ciebie, rodzinę
Jeśli natomiast masz mocne wartości, gdzie nie ma miejsca na zdradę, pora pana pożegnać. Lepiej jednak teraz, niż dojść do wniosku, że tracisz tylko czas, nie czujesz się szczęśliwą za ładnych parę lat...
Co masz robić,
W zasadzie jesteÅ› teraz w komfortowej sytuacji...
Nic już nie musisz...
Poza może jednym, obserwować... .
Dopiero wtedy podjąć decyzję...
Pozdrawiam serdecznie
Gdybym ja przeczytała taką rozmowę, odrzuciłoby mnie od capa na zawsze!
Czy Ty, patrycja, czytasz siebie ze zrozumieniem? Czy do Ciebie dotarło, że Twój ślubny sprzeniewierzył się małżeńskiej przysiędze? A, więc, kim jesteś dla niego? Skoro, wybiera inną?
Zadajesz nam pytanie: czy odejść, czy wybaczyć. Czego od nas oczekujesz? Że powiemy: wybacz, macie przecież dziecko? I zaczniecie żyć, jak przed zdradą? Jeśli Wam się uda, to gratuluję!
Tylko, pytanie: czy dasz radę wybaczyć i, czy on, da radę być wierny.
Przede wszystkim, czy będzie chciał.
To Ty jesteś z nim dzień po dniu, to Ty go znasz najlepiej, Ty powinnaś zauważyć, czy coś jest nie tak. I, w końcu, Ty masz widzieć, czy jemu na Tobie naprawdę zależy. Jeśli słowo: żałuję, Tobie wystarczy, to masz problem z głowy. I tak pewnie by się skończyło. Ale, dla Ciebie, największym problemem jest, podobnie jak dla nich, czy ona jest w ciąży! I, solidarnie, trzymacie kciuki, by był ślepak! Co za symbioza! A, tak naprawdę, to trójkąt bermudzki. Wszyscy tkwicie w jakimś absurdzie i miotacie w niepewności, domysłach i kłamstwach.
Pozostaje Ci czekać na efekt romansu. Nie będzie dzidziusia- będziesz najszczęśliwszą żoną na świecie!
Będzie ciąża- pogodzisz się z tym i, tak czy siak, będziesz z mężem!
Bo go kochasz! Tak mamy dziwnie skonstruowaną psychikę, że czepiamy się faceta, choćby był największym barachłem!
Tylko Ty możesz podjąć decyzję. Nikt z nas nie jest w Waszej codzienności, a każdy ma ją inną. Wybaczenie, to nie jednorazowy akt, ale proces, który wymaga czasu. I woli. Nie panikuj więc. O niczym nie decyduj w emocjach. Rozmawiaj, obserwuj i analizuj. Nie pocieszę Cię, mówiąc, że najtrudniejsze, dopiero, przed Tobą...
Dla ciebie na pewno, bo dla niego już niekoniecznie.. Gdyby było ważne, tak samo jak ty i wasze małżeństwo, to by nie było np. pękniętej gumy!!!
Kochasz go jeszcze wciąż...
I tu masz problem!!!
Facet Ci mówi o pękniętej gumie.... A nie jest tak czasami, że laseczka jest w ciązy i jakoś trzeba cie przygotować na możliwość smoczków i śpioszków? Tyle sobie używał, a teraz jakaś Dzioucha wyjechała z ciążą!! No to trzeba przygotować Starą, wklepać jej jakąś zatęchłą historyję o pękniętej gumie....A nuż widelec połknie i będzie dziarsko podążać za tematem i płacić alimenty... Bo przecież najważniejsze jest dziecko i to że go kocham.
Otrzeżwiej kobieto!!@