

| Veles72 | 15. Styczeń |
| Mocia007 | 15. Styczeń |
| adik84tychy | 15. Styczeń |
| damian | 15. Styczeń |
| opolanka32 | 15. Styczeń |
NieOddycham | 00:13:01 |
JamesTon | 00:40:15 |
Landexpzglosy | 01:32:05 |
PS | 09:31:04 |
Anetastp | 09:59:28 |

W zeszłym roku musiałam podjąć decyzję ratowania naszej rodziny która tonęła w długach.Zaczęłam uczyć się języka i wyjechałam do Niemiec do pracy .To był naj gorszy okres w moim życiu ponieważ moja mama chorowała na raka ,ale pomimo wszystkiego musiałam jechać to był ostatni dzwonek na regulowanie należności w przeciwnym wypadku mój mąż a może i Ja mogliśmy wylądować w więzieniu za długi.Wszystko jakoś leciało mój brat zajmował się mamą ,ale miał wiecznie pretensje ze ja sobie siedze za granicą a On został z problemem ,tłumaczyłam ,płakałam że nie mogę teraz wrócić bo mam co miesiac wpłacac kase do komorników i jak tylko jeden miesiac nie wpłace to automatycznie mam znowu problemy ponieważ mam podpisane ugody itd.żyłam w wiecznym stresie wiecznie zapłakana z dala od dzieci i kochającego męża :-(Myślałam że mój mąż naprawdę mnie kocha i jest mi wierny ponieważ zajmował się moją mama do śmierci mył ją ,karmił robił wszystko przy niej ,jednak myliłam się ,tydzień przed śmiercią mojej mamy przyjechałam do domu żeby z nią pobyć pożegnać się ,myślałam że jest ok nie byliśmy jakos specjalnie blisko ale było ok dopiero jak wyjechałam to jakies dwa tygodnie po moim wyjezdzie zaczeło się awantury pisanie przykrych wiadomości i tak się to ciągnęło jakies trzy tygodnie,przyjechałam do domu na swięta 20 grudnia ,przywitanie nie było takie jak zawsze ,zachowywał się dziwnie był poddenerwowany ,Ja robiłam awantury nie chciał ze mna rozmawiać aż w koncu sprawdziłam biling rozmów i zamarłam przez 14 dni ponad 1300 esemesów w dzień w nocy ,Swiat mi się zawalił facet któremu ufałam naj bardziej na świecie tak mnie zawiódł dużo by pisaś Ja myślę ze spał z nią ,chociaż on mówi że to było tylko pisanie żalenie się . Opowiadał jej jak się kłucimy jakie mamy problemy psychoterapeutkę sobie kurde znalazł. On teraz błaga ,przeprasza mówi że to był jego naj większy błąd w życiu że on tylko z nią pisał ona go zlewała a dała mu numer, żeby już nie nachodził jej. Jestem załamana .Niewiem co robić jak mu zaufać ,jestem rozdarta na dwie części jedna chce mu wybaczyć druga go nie nawidzi,teraz jestem w niemczech i jest bieganina myśli co zrobić .Powiedziałam mężowi że mam 3 miesiące na przemyślenia co z tym zrobić i nie myślałam że to będzie takie straszne,nawet nie wiem czy go kocham zawiódł mnie na maksa .23 lata razem ja pierdziele poświęciłam się dla niego no dla Nas a On co trochę stresu ,samotności i wyrywa laskę w sklepie ,mało tego on latał po kilka razy dziennie do tego sklepu to niby czegoś zapomniał ,a On chciał żeby mu dała ten numer no i w koncu mu dała a nasze życie legło w gruzach
To że latał za byle du... to już jak zdrada. Na pewno emocjonalna.
Najczęściej słowa nie chciałem albo do niczego nie doszło to kłamstwo. Niestety. Tylko tobie ocenić czego teraz chcesz .
połowa długu do spłacenia, ale co dobrodziejstwem inwentarza ?
dlaczego to mąż nie pojechał na saksy tylko Ty ?