| tomala | 14. Kwiecień |
| ankaK | 14. Kwiecień |
| Justyna_Sz | 14. Kwiecień |
| karol102 | 14. Kwiecień |
| madziara110 | 14. Kwiecień |
JamesTon | ![]() |
Landexpzglosy | 01:23:55 |
Urzekajaca444 | 03:58:55 |
Julianaempat... | 04:42:51 |
Aga104 | 06:11:23 |

Witam wszystkich.Jestem mężatką już prawie od 13 lat, mamy dwoje dzieci. Bardzo go kocham i nie wyobrażam życia bez niego. Dwa lata temu złapałam męża na kłamstwie ,a ze jestem osobą uparta i która dąży to prawdy. Tak więc dwa lata temu jeszcze pracowałam i z mężem wymieniałem się odbiorem córki ze szkoły mąż kończył wcześniej prace ,a gdy ja wracałam z pracy do domu mąż już był wykapany i wypachniony tłumaczył się ,że jedzie na spotkanie ze znajomym w spawie lepszej pracy.Wracal do domu kolo pół nocy raz po 2 w nocy mówił ze to wszystko dla nas robi. To się zdarzało co dzień,przez jakieś dwa tygodnie .Znalazłam u niego drugi numer telefonu do którego często było dzwonione .Na drugi dzień zadzwoniłam pod ten numer oczywiście odebrała jakąś panienka i powiedziałam jej ze jestem jego żona a ona ze tylko koleżanka z pracy.Dzwonilam do niej parę razy ale ona mówiła ze nic ich nie łączy. Wszystko powiedziałam mężowi on oczywiście się wyparte. Po paru dniach zakończył tam prace widziałam ze chodzi przybity. Dostal zaproszenie z osoba towarzyszaca z pracy na kolacje z atrakcjami wodnymi . Poszłam z nim ,ja nie z korzystałam z atrakcji ponieważ nie umiem pływać tak więc czekałam ,mąż podał mi telefon i zegarek tak więc miałam czas przejrzeć tel.I okazało się ze nadal z panna miał kontakt tylko teraz poczta e mailową,poczytałam trochę napisała mu ze nie wie co się z nią dzieje co on jej zrobił ze tak sie zadluzyla w nim on jej to samo. Napisała tez ze ja do niej dzwoniłam żeby jej to wytłumaczył to jej napisał ze ja to jego była ,że ta fladra spokoju mu nie daje i wyparł się dziecka ze nie ma to mnie bardzo za bolało.
Ja to wszystko mu powiedziałam ze wiem. Oczywiście był wkurzony na mnie ,że wiecznie wszystko psuje między nami ,ale on tak zawsze robi jak go złapie na kłamstwie to sie wkurza i mnie wszystkim obarcza a jeszcze prowadzi do gorszej kłótni i się nie odzywa żebym dala mu spokój.Pozniej przyznał się do wszystkiego ze się spotykał ale nic więcej nie było chciał tylko rozmawiać bo zemna się nie da,ona miała 22 a on 33 to chyba dla tego zemna się nie dało. Mieliśmy dużo kłótni bo ja nie zapominam .Zaszłam w ciążę z drugim dzieckiem i myślałam że już wszystko się ułoży. Az do teraz. Mąż często wyjeżdża na parę dni po części .Dziś znalazłam w jego telefonie dwa zdjęcia prostytutek z ogłoszeń,były też ich numery telefonów pod zdjęciem, zajrzałam wiec tez w wybierane i było dużo razy wybierane numery do tych prostytutek i rozmowy po parę minut . Grzecznie się zapytałam czy mu jest zemna dobrze i czy nadal mnie kocha on oczywiście ze tak.Powiedzialam mu co znalazłam to mnie na krzyczał ze mi głupoty się trzymają ze on nie wie co to jest on nigdzie nie dzwonił połamał kartę od telefonu itd.On nie wie jak to się znalazło w jego telefonie przecież jak bym miała coś ciężkiego to bym walne la. Ja juz nie mam sił mamy dwoje dzieci nie chce zostać sama .Do pisze ze nie jestem atrakcyjna kobieta pi ciąży dużo przytyłam mam bardzo niska ocenę wobec siebie.A on przystojny! Jestem też chorobliwie zazdrosna ale to on mnie tego wszystkiego nauczy tyle lat jesteśmy ze sobą i co jakiś czas coś wychodzi .On zapewnia mnie ze bardzo mnie kocha chce mieć jeszcze dziecko jedno ze mną ,ale dla mnie to puste słowa juz mu nie ufam nie wierze co do mnie mówi. Co mam zrobić proszę o pomoc!!!
Dwoje dzieci.
Mąż ****rz. I gnój.
Ty psychicznie i, zapewne, materialnie, ubezwłasnowolniona.
Dowodów na zdradzacza brak.
Twoja rozsypka i panika.
Od czego, więc, zacząć?
Od niego nie ma sensu. Musisz od siebie. Musisz!
Inaczej, będziesz tu pisać do końca życia. Oczywiście, w roli ofiary.
Co z nim i z wami, to dalszy etap. Najważniejsza jesteś Ty.
Pierwszy krok, to wizyta u psychologa. Musisz komuś to wszystko powiedzieć. Komuś, kto Tobą pokieruje. Kto przywróci nadzieję. My też możemy. Ale nie jesteś na tyle silna, by nas słuchać. Nie w takim stanie.
Musisz wzmocnić poczucie wartości. Bo, że jesteś wartościowa, to nie ulega wątpliwości. Ale ten gad zdusił to w Tobie. Już za samo to, czułabym do niego odrazę i wściekłość.
Żaden facet nie może mieć wpływu na Twoje szczęście! Tylko Ty sama!
Dopóki tego nie zrozumiesz i nie zaakceptujesz, pozostaniesz w czarnej duupie!
Idź po pomoc do psychologa. Po to oni są.
Komentarz doklejony:
Przepraszam, dwoje dzieci to żadna niekorzyść, niefortunnie to ujęłam.
Cytat
...no to nie zostaje Ci nic innego, jak zaakceptować obecny stan rzeczy i przyzwyczaić się do wielokątów
A bardziej serio...Bardzo fajnie ujęła to wyżej Avenious:
Cytat
Od niego nie ma sensu. Musisz od siebie.
Zastanów się, czego chcesz. Potem czy obecnym postępowaniem i okolicznościami jesteś w stanie to zmienić. Jeśli nie, co musisz zrobić, żeby jednak to zmienić.
Widzisz, często coś trzeba poświęcić, by coś zyskać. Kwestia priorytetów i samozaparcia.
Niezależnie, co postanowisz, szukaj dla siebie własnego kawałka podłogi. Nie można widzieć się przez pryzmat faceta, nie można całkowicie od niego uzależniać swojego istnienia, nie można siebie stawiać poniżej piwnicy, a jego na piedestale.
Jak już podejmiesz decyzję, że tak żyć definitywnie nie chcesz i jesteś zdecydowana na każde nawet radykalne kroki, z pewnością wszyscy pociągniemy temat, jak to zrobić. Póki co chcesz tego, czego mieć nie będziesz w obecnym stanie rzeczy.
Psycholog z pewnością pozwoliłby Ci na odbudowę własnego ego tak, by nie być podnóżkiem...Przemyśl.
Spróbuj ustosunkowywać się do naszych wpisów i rad. Wiemy, że jest Ci ciężko, więc rozmawiając z nami, być może znajdziesz jakieś wyjście z tej sytuacji.
Nie ma bowiem, moja droga, tak że jakiś problem nie ma rozwiązania- owszem, bywa, że człowiek zapętli się strasznie i że faktycznie może czuć się, jak w potrzasku. Jeśi jednak sidła zaczynają Ci mocno uwierać, to nie ma siły, by w zdrowym człowieku, który ma dwie sprawne ręce i głowę na karku, by w takiej osobie nie wyzwoliły się, czasem i nadludzkie siły, by uwolnić się z piekła.
Gdzieś przeczytalam historią o wilku, który wpadł w potrzask- opowiem Ci tę historię, mnie bardzo się ona spodobała.
Otóż wilk złapał się w sidła, w potężnych ostrych wnykach utkwiła mu noga- bardzo go to bolało. Wiczysko chciało się więc uwolnić- szarpał się, wił się, gryzł stalowe potężne wnyki, ale nic to nie pomagało. Przez chwilę zamarł w bezruchu, w przerażeniu, a potem w jednej chwili podjął się ostatniej desperackiej próby i odgryzł sobie własną swoją łapę. Bolało jak cholera, ale wilk odzyskał wolność.
Uciekaj od tego cudownego chłopa i to jak najdalej- inaczej on Ciebie zeżre i to żywcem.
Nie ma dla Ciebie życia u boku tego rodzaju faceta.
Poczytaj inne wątki na temat kobiet zyjących z kur...rzami- może coś do Ciebie dotrze?
W jakim wieku jest maluch? Jest szansa, żebyś wróciła do pracy?
Jeśli nie ma szans na pomoc państwa, myślałaś o pomocy rodziny i powrocie do Polski? Wiem, że to wywrócenie wszystkiego zupełnie do góry nogami, ale jeśli chcesz coś zmienić, musisz się ogarnąć i zastanowić, czego chcesz i jak to zrobić (wiem, powtarzam się), bo nikt za Ciebie niczego nie wykona.
Jedno jest pewne - powinnaś się uniezależnić od padalca.
Czy ktoś z Was zna program szpiegujący dobry i jak przekierowac wszystko na mój telefon. I tak żeby sięnie zorientiwał.
Nie możesz, czytaj regulamin o reklamie.
JW
Czy się zorientuje kwestia biegłości w temacie i... niestety trzeba mieć czas zainstalować ustrojstwo. Koszt na 3 m-ce ok 120 PLN więc chyba warto.