

| dusiaczek12 | 11. Grudzień |
| monika0070 | 11. Grudzień |
| goniusias | 11. Grudzień |
| mona12 | 11. Grudzień |
| Uma | 11. Grudzień |
Landexpzglosy | ![]() |
JamesTon | 01:36:49 |
soighlah | 01:46:44 |
Sfinks | 03:00:00 |
Julianaempat... | 03:36:51 |

rok temu odkryłam przypadkowo, że na komórce męża powtarzają się po kilka razy dziennie dwa numery i od tego zaczęło się.Najpierw twierdził, że to pacjentka chora psychicznie ,ale ja tym razem nie uwierzyłam (było tak niejednokrotnie, a ja idiotka wierzyłam). Zerwał z nią natychmiast po prawie roku i jak się póżniej okazało z innymi też.Same pacjentki , młode dziewczyny, którym załatwiał różne badania bez kolejki, na telefon, gdyż jako lekarz cieszy się ogromnym szacunkiem i w byłym szpitalu (jest od 7-lat na emeryturze) nikt mu nie odmówi.Tym razem uparłam się i próbowałam dotrzeć do panienki. Mąż przez kilka miesięcy przysięgał, że to tylko głupie telefony, ja już nie wierzyłam. Wynajęłam prywatnego detektywa i dotarłam do niej po prawie 10-ciu miesiącach. Wyśpiewała wszystko z detalami( to było okrutne , ale potrzebne).Zrozumiałam, kim jest mój mąż po 28 latach małżeństwa.On jej mówił, że jest z żoną w separacji, ale nie może się rozwieść, bo jestem po wypadku niepełnosprawna i wymagam opieki. Jak mnie zobaczyła to była w szoku. Przy okazji dowiedziałam się od niej , że miał inne związki.Pogrzebałam w głowie i zaczęłam kojarzyć wiele sytuacji.To nie były jednorazowe zdrady, to były związki kilkuletnie, czasami z kilkoma w tym samym czasie.Okazało się, że nawet jak wyjeżdżałam były w naszym domu.To nie był normalny sex, z tą do której dotarłam sex oralny z jej strony (50 lat różnicy wieku),on tylko używał palców , więc twierdzi, że to nie zdrada,póżniej dowiedziałam się , że były skargi ( również w internecie), że bada młode dziewczyny jak ginekolog, chociaż ma specjalizację neurologa. Twierdzi , że to nic dla niego nie znaczyło,ale dla mnie tak. Warunkiem, że nie odejdę było przepisanie na mnie wszystkiego, został bez niczego, ale ja nie mam z tego żadnej satysfakcji, cierpiałam i cierpię nadal, zapisałam się na psychoterapię, może pomoże, ale trudno jest mieszkać pod jednym dachem z człowiekiem, którego się nie szanuje, mam tak mieszane uczucia jak na niego patrzę, chciałabym uwolnić się psychicznie od tego wszystkiego i żeby stał się mi całkowicie obojętny, ale straszny żal robi swoje, a na dodatek wypiera się cały czas wielu rzeczy, do niczego nie przyznał się sam, a jeszcze mówi ,ze był prowokowany. Tchórz i zboczeniec. a ja przez tyle lat myślałam, że jest uczciwy i o to mam do siebie żal. Od 16-lat nie dotknął się do mnie, gdyż powiedział, że jest impotentem, ma nerwiaka w kręgosłupie i ja to zaakceptowałam i zrezygnowałam dla niego z sexu. Ja chyba też jestem chora,żeby tak ślepo wierzyć we wszystko co mówił.Ale to jest mistrz manipulacji.
a niby żyjemy w wolnym kraju, gdzie króluje wolność słowa, wyznania ..itd, itp. , A Ty 28 lat w tym wolnym kraju żyłaś w Islamabadie.
Dobrze, że się obudziłaś, szkoda, że tak późno, ale lepiej późno niż wcale.
Rada ? ... wiesz z kim tańczysz... zacznij (wcale nie jest za późno) tańczyć swój własny i TYLKO własny taniec.
Cytat
Chyba zrozumiał, że te młode ****cie się nim nie zajmą, jak będzie gorzej; Chce mieć pielęgniarkę za darmo w razie czego i chyba nie chodzi tylko o Merkla. W każdej chwili może się szybko zupełnie posypać.
Musisz zdecydować i albo się całkowicie odcinasz, albo zostajesz.
Tylko potem nie płacz, że reszta życia Ci znowu uciekła;
Na szklankę wody na starość trzeba sobie zapracować; musisz ocenić, czy mimo wszystko był dobrym człowiekiem, czy manipulantem bez skrupółów; bo jeśli tak, to do ostatniego dnia to będzie robił i czy Ci to potrzebne?;
Hmm, wyłania się z tego obraz starszego pana, statecznego, uczciwego, ogólnie szanowanego itd. i śliniącego się na widok młodych dziewczynek. Kto z nas takich nie spotkał? No jest taki gatunek.
Pozwalał sobie wobec młodych dziewczyn, które wstydziły się komukolwiek coś powiedzieć;
Pół wieku młodsza wnuczka, która robi mu z własnej woli dobrze, to niezły wynik.
Zastanawiam się, co siedzi w głowie takich gąsek? Może liczyły na kasę? Może dostępowały zaszczytu?
Oczywiście żona przez lata nie miała pojęcia, że wszyscy dookoła zastanawiali się, czemu jej to nie przeszkadza? Bo to, że nic nie wie, to chyba nikomu nie przyszło do głowy. Pewnie dla kasy i się z tym pogodziła, więc udawała, że nic nie widzi, pozwalała nawet sprowadzać do domu. Nawet skargi w internecie jej nie ruszały, bo żyła tylko w jakimś układzie dla pozoru, a pewnie sama miała kogoś na boku, więc jej pasowało bycie panią doktorową.
ZwiÄ…zki kilkuletnie z kilkoma w tym samym czasie? Haremowiec jakiÅ›.
Opowieści z mchu i paproci naprawdę się sprawdzają;
Pacjentki tylko chore psychicznie, które go prowokowały i nie mógł się oprzeć, żona inwalidka, więc musiał się poświęcać,
To jest tym impotentem czy nie? Może obracał tyloma, że na żonkę sił nie starczało?
Cytat
To raczej on zrezygnował z seksu z Tobą, Ty niewiele mogłaś. Czy masz na myśli, że zrezygnowałaś z seksu z innymi, bo mąż chory i nie wypadało? Jak jest różnica wieku między wami? Macie dzieci?
Cytat
A mało to takich ludzi jest, co mają bielmo na oczach i żyją w swoim świecie nie przyjmując nic do wiadomości? To chyba jakaś odmiana fanatyzmu czy widzenia świata tylko w czarnym lub białym kolorze;
W Twoim przypadku, po tylu latach, to tragedia, że zaczęłaś myśleć. Mogłaś sobie spokojnie żyć szczęśliwa w tej swojej błogiej nieświadomości wciąż udając, że nic nie widzisz, po co Ci to było? Teraz masz świadomość oszukanego życia. Sorry, że to powiem, ale nagle na starość się przebudziłaś, jak mąż już na emeryturze i tylko sobie palcem pogmerać może? Gdzie byłaś przez te wszystkie lata?
Dodatkowym balastem mocno podcinającym Tobie skrzydła jest też świadomość tego, że przez tyle lat żyłaś w totalnej iluzji, że tak naprawdę, to dzisiaj nie masz nawet czego wspominać, bo wszystko w co wierzyłaś okazało się kłamstwem.
Brakuje mi słów, a trzeba przyznać, że nie zdarza mi się to zbyt często.
Twoja historia jest tak bardzo podobna do mojej (jedyna, ale bardzo istotna różnica, to tylko to, że ja nie byłam żoną tego "swojego"- nie miałam po prostu szans na ożenek z tym facetem, bo kolejka chętnych do niego była bardzo długa). ponieważ tak jak u Ciebie, facet był dla mnie jedynym, a ja dla niego jedną z wielu. Też dopiero detektyw oświecił mnie z jakiego typu facetem, ja się zadawałam.
Jest tak dużo podobieństw między naszymi sytuacjami, że aż mnie dziewczyno przerażasz i zwyczajnie nie wiem, od czego miałabym zacząć, by napisać Ci to wszystko, co moim zdaniem, Tobie na ten moment byłoby najbardziej potrzebne- to temat rzeka.
No wymiękłam po prostu przy Twojej historii, bo tyle jest w niej mnie samej.
Komentarz doklejony:
Czy słyszałaś o książce pt."Moje dwie głowy"? A może ją czytałaś? Jeśli nie, to zamów ją sobie w internecie i koniecznie przeczytaj. Możesz też wejść sobie na blog Uciekamy do przodu, albo poczytać forum net kobiety (tam jest mnóstwo różnych wątków, także dla kobiet kochających za bardzo- to takie zaburzenie, które niestety dotyka też i mężczyzn) i w ogóle czytaj jak najwiecej, bo im więcej będziesz miała wiadomości, tym lepiej będziej radziła sobie sama ze sobą.
"Ciężki jest kamień i sporo waży piasek, lecz rozdrażnienie z powodu głupca jest cięższe od obu" oraz to "Choćbyś głupca starł w moździerzu tłuczkiem razem z krupami, nie opuści go głupota"- przypowieści Salomona.
Po prostu degrengolada i katastrofa.
Trzymaj siÄ™ dziewczyno.
Byt masz zapewniony, dach nad głową- no to pożyj dziewczyno teraz- wyjedź gdzieś, odpocznij, zacznij zwiedzać, zafunduj sobie Spa
Straszne to jest gdy płaczesz nie możesz żyć z kimś kto doskonale może żyć i żyje bez Ciebie.
Wreszcie możesz się odciąć od kłamczucha i przestać być marionetką. Wykorzysta szansę maksymalnie nie oglądając się .
Po prostu Barbaro czasami trzeba i warto być egoistą i pomyśleć o sobie, zatkać uszy na ****ety pana męża i jemu podobnych i zacząć żyć.
Cytat
Cytat
Jeżeli nie możesz/nie potrafisz/nie jesteś gotowa aby odejść zacznij ratować siebie samą. Jego i tak trafi "bumerang"bowiem manipulację można porównać właśnie do bumerangu . im mocniej się rzuca tym szybciej wróci. Im większy mistrz, tym dokładniej wraca. Bumerang zawsze wraca. To tylko kwestia czasu.
Mistrzom manipulacji nie chodzi o posiadanie rzeczy lecz wyłącznie o posiadanie władzy a tak naprawdę do końca tej władzy nie mają , to tylko poczucie posiadania władzy.
Wkraczasz dziś na nową drogę swojego życia z którym możesz zrobić wszystko co zechcesz , wszystko. Wystarczy tylko chcieć. To proste prawda? Rozumiemz, że ta prostota właśnie Cię przeraża bo boisz się , boisz się nowego , bo nie znasz , bo to wielka niewiadoma. Zadaj sobie pytanie : Czy rozmyślanie o tym co było przynosi Ci ulgę czy ból ?
Czy będziesz lub nie zadawać sobie ten ból zależy wyłącznie i tylko od Ciebie.
Gruba kreska!!!!!!!!!!!!! I zaczynaj od nowa!!!!!!!!!!!