

| darek717171 | 13. Grudzień |
| alijan | 13. Grudzień |
| Szyszak4 | 13. Grudzień |
| trylogia | 13. Grudzień |
| Ola1312 | 13. Grudzień |
Edek_2 | 00:12:39 |
Julianaempat... | 00:12:51 |
Anetastp | 00:38:21 |
#
poczciwy | 01:16:50 |
Joanna96 | 02:42:33 |

jestesmy małzenstwem od 6 lat.. od 12 jestesmy parą... od około 5 lat bardzo przestało nam sie układać.. mąż jakby sie odwrocił odemnie.. przestał sie zemna kochać.. przestał zemna rozmawiac, przytulac sie okazywac uczucia.. bardzo mnie to raniło.. zaczełam chodzic ciągle nerwowa i sfrustrowana.. wiele razy odchodzilam od meza a on prosił o powrót mówiac ze sie zmieni.. ale tak sie nie działo.. potem zaszłam w ciąze i juz w ciazy oraz po urodzeniu córeczki całkiem sie wszystko posypało.. zero sexu zero czegokolwiek.. bylam sama jak palec.. psychicznie i emocjonalnie.... pare dni temu wyprowadzilam sie do mamy z corka i pow ze mam dosc zycia bez milosci... bedąc u mamy dostalam telefon od sasiadow ze od lata mąż woził sie autem z jakas kobieta............ jestem wypalona zniszczona.. nie czuje nic juz... poza bolem i wielka przykroscia.. jest mi bardzo ciezko... nigdy w zyciu nie bylo mi tak ciezko jak teraz.... :___((((((((((((((((((((((((((((
Być może sama decyzja o małżeństwie nie była do końca przemyślana.
Może za młodzi byliście?
Może przyzwyczajenie i "tak wypada", stąd ślub, którego najwyraźniej on chyba nie chciał...
Niezależnie od powyższego...
Spójrz...Wiodłaś właściwie samotne życie, ba! według mnie chyba gorzej, bo uwiązana jego spodni, godziłaś się na bezuczuciowość i nijakość, rezygnując z możliwości normalnego-szczęśliwego życia. Nie wiem, co było między Wami przed ślubem. Po nim ciężko to nazwać związkiem w ogóle. Teraz, jakkolwiek rozumiem, że boli, to biorąc pod uwagę, że jesteś jak mniemam młodziutka, w końcu masz tę szansę. Wykorzystaj ją.