| tomala | 14. Kwiecień |
| ankaK | 14. Kwiecień |
| Justyna_Sz | 14. Kwiecień |
| karol102 | 14. Kwiecień |
| madziara110 | 14. Kwiecień |
JamesTon | 00:58:40 |
Landexpzglosy | 02:19:00 |
Urzekajaca444 | 04:54:00 |
Julianaempat... | 05:37:56 |
Aga104 | 07:06:28 |

cięzko jest opisa to co mnie spotkało,o zdradach meza dowiedzialm sie ze znalezionego tel,o ktorym nie mialam pojecia odnalazlam kobiete i dowiedzilam sie ze naoponwiadal jej samych klamstw ze nie jestesmy juz malzenstwem od 2 lat ze odwiedza nasza wspolna córke co oczywiscie bylo nie prada bylismy normalnym malzenstwem,naopowiadal mase innych bzdur na nasz temat i to chyba najbardziej boli,to że tak bardzo sie staralam,codzinne rzeczy które dla niego robilam a zostalam tak potraktowana?codziennie Boga pytam za co mi to zrobił?Zniszczył mi życie,bo to że zdradził to jeszcze nie koniec,konsekwencje tego chyba najbardziej ponosze ja i nasza 9 letnia córka.Czuje sie skrzywdzona nie daje rady życ normalnie codziennie płacze bo nie mam na nic sił,sklamalabym mowiac ze nic do niego nie czuje i tu jest problem bo on wybral ja młodsza,ladniejsza i pewnie tez mądrzeejsza a nie matke swojego dziecka która zrobiłaby dla niego wszystko.Jest tyle spraw tyle rzeczy do ogarniecia,nie mam pomysłu na dalsze zycie.......
Nic na to nie poradzisz, że ten facet ma we łbie takie rzeczy. Nie wiadomo, co pociąga takiego do tego rodzaju poczynań, jednak na pewno podrywanie i bajerowanie kobiet sprawia mu przyjemnosć, bo gdyby tak nie było, to gdzież by normalny i poważny mężczyzna latał po obcych babach, plótłby im głupoty, oczerniał zonę i podawałby sie za kogoś kim nie jest. Żeby robić takie rzeczy i w ogóle miec potrzebę do tego rodzaju działalności, to trzeba być zdrowo pier..dol .nię..tym.
Co to za mąż? Co to za ojciec? Masakra.
Gdy Pan Bóg chce kogoś pokarać, to odbiera człowiekowi rozum- tu jest idealny przykład na totalną głupotę ludzką.
Z jednej strony chłop ma rodzinę i niby zyje normalnie, wraca do chaty, zgrywa się na męża, na ojca, na poważnego gościa, a z drugiej strony spotyka się z jakąś kobietą i miesza jej w głowie.
Dobrze, że póki co nie masz zamiaru przyjmować go z powrotem, bo na Boga- po co ci taki?
Czy on uważa Cię za matkę, że w ogóle ma czelność błagać Cię o wybaczenie? Przejdzie Ci to wszystko, tylko musisz przewartościować sobie pewne rzeczy. Postaw siebie i dziecko na pierwszym miejscu i żyj z dnia na dzień. Któregoś dnia sprawa z tym facetem zacznie Ci zwisać i powiewać- wiem, że tak będzie, bo znam ten etap z autopsji.
Przychodzi taki czas, że dany facet przestaje być dla danej kobiety autorytetem i w związku z tym przestaje ją pociągać, jako meżczyzna. Dopóki uważa się swojego faceta za w miarę mądrego człowieka, to żal jest odpuszczać takiego, szczególnie na rzecz innej. Gdy zaczynasz w facecie widzieć idiotę, to włącza się coś w rodzaju politowania, no nie wiem jak Ci to wytłumaczyć. chodzi o to, że patrzysz na takiego i myślisz sobie "matko święta, ależ ten facet jest śmieszny, co otworzy japę, to gada coraz większe głupoty, siedzisz więc, słuchasz takiego i patrzysz i zastanawiasz się nad tym, jakim cudem ten facet kiedyś podobał się Tobie. Potem nawet gadać Ci się nie chce o takim facecie- moja droga, uwierz mi, wszystko przechodzi, więc i Tobie minie ten stan odrętwienia. Wszystkiego dobrego,
Cytat
Masz problem z tym, że on wybrał młodszą, ładniejszą i mądrzejszą- no cóż. Nie jesteś więc jedyną kobietą, która zdradzona czuje się, jak kobieta gorszego gatunku.
Raczej więc zmień myslenie i niech do Ciebie dotrze to, że ten chłop w ogóle zaczął rozglądać się za inną. I czy dlatego, że ta druga jest młodsza i ładniejsza? Nie wiadomo- może rzeczywiście zagrały i takie czynniki.
W takim razie pomyśl sobie, kim byłaś i jesteś dla niego Ty, skoro on chętnie wymieniłby Ciebie na inną.
Widzisz w tym miłość do Ciebie? Bo ja jakoś nie widzę.
To że Ty kochasz tego faceta, to rzecz bez znaczenia- liczy się tylko to, że on Ciebie nie kocha i udowodnił to az nadto dobitnie. On inną może nosić i na rękach- dla ciebie jednak to rzecz bez znaczenia, bo liczy sie tylko to, jak Ciebie traktował i czy spełniał Twoje oczekiwania. Po co ci chłop, który uważa Ciebie za gorszą od innej? Od takiej, której nawet nie zna, z którą nie łączy go nic?
Nie masz pomysłu na życie- nikt nie ma i nikt nie jest zadowolony z tego, co ma i robi tak w 100-procentach. Życie to wędrówka, bo cały czas czegoś szukamy. Może więc Trzeba cieszyć się z tego, co dobre i co jest dzisiaj. Jutro bowiem i to, co dzisiaj wydaje Ci się czymś nudnym i mało ważnym, może zostać Ci zabrane. Masz dziecko, jesteś młoda, zdrowa, masz gdzie mieszkać i za co kupić chleb dla siebie i dla dziecka, i masz perspektywę na dalsze życie- doceń to. A cóż takiego wielkiego się stało na ten moment? Straciłaś męża- fakt, miłe ani budujące to nie jest, jednak co na to poradzisz? Wiadomo przecież, że ani lat sobie nie odejmiesz, ani nie staniesz się kimś innym, możesz jedynie uatrakcyjnić swój wygląd, ale czy to sprawi, że staniesz się pożadaną kobietą dla męża? Że facet, który kręci nosem na dary, które dostał od losu, nagle dozna olśnienia i doceni, że ma taką wspaniałą żonę? A zresztą, on nawet widzi to, że ma wspaniałą żonę (dlatego właśnie błaga Cię, byś go przyjęła go z powrotem), ale czy to oznacza, że widzi w Tobie także kobietę? Wątpię w to- gdyby widział w Tobie kobietę swoich marzeń, to nie szukałby innych bab, tylko siedziałby w domu i pilnował rodziny. Ty jesteś dal niego już tą zdobytą, prawdopodobnie nadskakujesz mu też, jako żona i dlatego przestałaś być dla tego człowieka świeżynką, wyzwaniem, kimś o kogo trzeba się starać. A może problem polega na tym, że Ty za bardzo żyjesz swoim życiem rodzinnym? Może stałaś się dobrą gospodynią domową, troskliwą żoneczką i dobrą mamuśką. Napompowałaś ego jakiegoś chłopa do granic możliwości, aż doszło do tego, że zaczął on szukać innej.