Landexpzglosy | 02:03:41 |
JamesTon | 02:46:11 |
P1501 | 03:43:39 |
Rognar | 06:35:01 |
#
poczciwy | 07:22:21 |

Żeby przejść od razu do sedna sprawy,napiszę tylko,ze jestem mężatką od kilkunastu lat.Czas trwania mojego związku nie ma tu jednak chyba nic do rzeczy.Problem tkwi gdzie indziej.Mąż wraz z moją podejrzliwością wysyła mnie do psychiatry.Twierdzi,że potzebna mi jego pomoc,że moja głowa pełna jest urojeń.Może ma rację....?Zanim tam może trafię,chciała bym poznać opinię osób które być może spotkały się z podobnym do mojego problemem.Od długiego już czasu mój mąż wyszukuje i zapisuje nr.tel.do pań świadczących usługi seksualne w najbliższej okolicy.Wiem bo sprawdziłam,że wyszukuje je w internecie.Zapytany o te nr.tłumaczy,że zapisywanie to jedno a korzystanie z nich to drugie.On nie korzysta,To tylko zwykła ciekawość.Rejestrowanie się na portalach randkowych gdzie podaje się za kawalera albo faceta w separacji a w stosownej rubryce pisze że jest kawalerem albo w separacji i a w kolejnej stosownej rubryce pisze ze szuka miłości,przyjaźni,seksu...Dodam tylko,że jego zachowanie nie jest rodzajem osobistej wendetty za moje podłe postępowania wobec niego.To mogła bym akurat zrozumieć.Poprostu....Czy facet który tak postępuje i twierdzi,że to tylko tak dla jaj,dla zabicia czasu....czy taki ktoś nadal zasługuje na zaufanie,można mu wierzyć,że jestem dla niego najważniejsza i powinnam jako mądra kobieta rozróżniać co jest zwykłym wygłupem,niewinnym flirtem a co jest tak naprawdę ważne?Czy flirtowanie (o którym tu mowa),kolekcjonowanie nr.tel.do **** to rzecz normalna(choćby i nie korzystał z nich).Po co faceci to robią?
Wiesz co, ja myślę że on sam powinien do psychiatry pomaszerować, bo tak czy inaczej ma nierówno pod sufitem.
Cytat
Co żeś mu zrobiła, dziewczyno?
Niezależnie od tego, co powyżej uzyskamy w odpowiedzi, Twoja podejrzliwość ma swoje podłoże gdzie indziej niż nieuzasadniona obsesja na punkcie tego, że Cię zdradza, bo:
Cytat
Czy ciekawią go również numery telefonów do sklepów zoologicznych, firm sprzątających, tudzież fryzjerów?
Ja też kolekcjonuje numery telefonów do pewnych usług;
Nie po to, aby odrazu skorzystać; a gdzie tam;
Zbieram je często na wszelki wypadek, gdyby narodziła się taka potrzeba, która jest prawdopodobna, a mam nadzieję, że się nie zdarzy;
No niestety. czasami skorzystam, inaczej bym tego nie trzymał
Lepiej mieć pod ręką nr. telefonów i od razu wiedzieć gdzie podjechać niż szukać na wariata;
Ostatnio coś tarło mi w prawym kole.
W ciągu paru minut upewniłem się, że to łożyska;
60 nr trlefonów ?
Na ilość idzie? do 100 chce dobić ?
To jakość to pewnie ma w domu;
Może to faktycznie kolekcjoner, którego to kręci ?
A może bada rynek?
A może te 60 to już jest zaliczone i jako trofea trzymane?
Niezły giguś
Komentarz doklejony:
A spytaj go, czy dla niego bzyknięcie pani za pieniądze to zdrada czy tylko usługa ? Czy coś by to dla niego znaczyło ?
A na koniec, jeśli niewiele znaczy, czy będzie miał coś przeciw jeśli dorobisz sobie w ten sposób ?