

| Alfinka26 | 22. Lipiec |
| majeczka84 | 22. Lipiec |
| Patryk1991 | 22. Lipiec |
| julian1974 | 22. Lipiec |
| smutna22 | 22. Lipiec |
heniek | 00:41:52 |
Mundi83 | 03:22:03 |
Julianaempat... | 03:35:07 |
#
poczciwy | 06:50:52 |
Quanta1670 | 09:07:33 |
Nasze pozycie zaczęło się psuć od pewnego czasu ale ja niestety uważałem, że to stan przejściowy. Kochaliśmy się coraz rzadziej a ostatni raz to była tragedia. Zgodziła się na seks z jakimś dziwnym zastanowieniem. Już w łóżku okazało się, że była idealnie wydepilowana i nasmarowana toną jakiegoś kremu. Była jak kłoda i nawet całowaliśmy się jakoś tak inaczej. Następnego dnia zakomunikowała mi, że już mnie nie kocha i nigdy więcej seksu. Pomyślałem, że może ma jakiś kryzys i jakoś to przejdziemy ale ona zaczęła mi wypominać wszystkie, nawet najmniejsze grzeszki: że rozmawiałem z jakąś ładną dziewczyną, że w tańcu się do jakiejś za bardzo przytulałem, że nie dbam o dzieci, że za mało pracuję i że ona poszła do przodu a ja stoję w miejscu. Zmieniłem w moim życiu wiele: zero popołudniowych drzemek i grzebania w internecie, dużo czasu spędzałem z dziećmi, znalazłem dodatkową pracę ale wszystko na nic. Wniosła pozew o rozwód. Przypadkowo dowiedziałem się, że coś kombinuje. Poznała faceta na jakiejś imprezie i zaczęli się kontaktować na Fejsie i potem wydzwaniać do siebie. Sprawdziłem biling i byłem w szoku: wydzwaniała do nie go jak wariatka. Wiem też, że kilka razu się spotkali i na jedno ze spotkań zabrała ze sobą dzieci. Zupełnie się przy nich nie kryła z czułościami do niego. Po kolejnym sprawdzeniu bilingu okazało się,że przedtem także wydzwaniała do swojego byłego chłopaka i rozmowy trwały po kilka godzin. Na zdradzie jej nie złapałem ale przypuszczam, że się wydarzyła bo niby dlaczego wniosła pozew o rozwód. Znajomy twierdzi, że gach miał jej obiecać, że się z nią zwiąże kiedy ona się ze mną rozwiedzie.
Nie wiem jak stoisz materialnie czy stać ciebie na detektywa. Czasu masz niewiele. Wymówki standardowe. Bo jesteś domatorem, bo coś się wypaliło. G...o prawda. Powodem rozwodu jest kochaś. Same billingi to może być mało. Proponował bym szybką wizytę u prawnika. Mieszkacie na wynajmie czy miejsce zamieszkania jest własnością jednego z was.
Wiesz stary zdrajca główkuje na poziomie 16 latka. Mówię z autopsji. Moja np gdy się łajdaczyła myślała że wyprowadzę się z domu z walizeczką. (domu w który włożyłem całe oszczędności, majątek własny, wybudowanego na mojej ziemi :niemoc) Tak po prostu główkują.
Piszesz o FB masz może jakąś historię kontaktów, kopie wiadomości. W jakim wieku macie dzieci?
Robi taką szopkę bo ma nadzieje że ujdzie jej na sucho. Po prostu nikt się nie dowie ona dobra matka żona tylko po prostu coś nie wyszło. Zbierz dowody wszystko co masz i naprawdę wizyta u prawnika. Jeżeli złożyła pozew czasu masz niestety niewiele. Mam nadzieje że nic jej nie pokazałeś że wiesz?
No i znajomy ma rację. Drobny problem jedna rzecz obiecać druga dotrzymać. Mój "skarpeciarz" miał czekać tyle ile będzie trzeba czyli aż .. Kurde w ogóle nie czekał po tygodniu wstawił na FB zdjęcia z nowym nabytkiem.
Koledzy którzy kopnęli małżonki (ci co nie kopnęli również) na pewno potwierdzą jak to doopcinger przyjmuje babsztyla z dziećmi pod swój dach. Jedna rzecz bzykać mężatkę (jak mówią u mężatki nie ma wpadki) inna zająć się nią i jej rodzina. Przyjęcie takiego cudu z dobrodziejstwem inwentarza to żaden miód. A obietnice kochanków. Cóż rozmawiałem ostatnio z koleżanką z forum. Poezja śpiewana. radosnej twórczości nie powstydził by się nawet Leśmian.
Jaki macie staż małżeński ?
Komentarz doklejony:
Napisz w jakim wieku jesteście ? ile lat mają dzieciaki ?
Jaki macie staż małżeński ?
Lepiej załatwiaj to z pomocą adwokata, odpowiedz na pozew, ustalenie
co z dzieciakami (kontakty, opieka, mediacje).
No cóż teraz masz niezły chaos w głowie ale trzeba działać.
Zbieraj dowody, szykuj się na jeszcze większe zaskoczenie na sali sądowej.
Cytat
Możesz wyjaśnić ? Co to za znajomy ? Skąd ma tę informację ? Co ten znajomy jeszcze wie na temat gacha, żony i ich romansu ? Czy możesz go wykorzystać , jako świadka w sądzie ?
Skup się na faktach. Zastanów, czy stać Cię na detektywa ? Podaj więcej danych , bo u nas też dostaniesz podpowiedzi jak ugryźć zbieranie dowodów.
Także parę głębszych ...wdechów i wydechów
To jest gra, a nawet gra wojenna. Także im szybciej wytrzesz nos i zaczniesz działać ,tym lepiej. Zona już szykuje na Ciebie baty, jesteś parę kroków do tyłu. Ale my Ciebie możemy tak podrasować, że przeskoczysz ją i tylko dymu się nażre, a nie Twojej krzywdy.
oczywiście, do tego poker face, zadnego odgrazania czy gadania co pan zamierza...to jest w pana interesie... znaleźć dowody jej zdrady i skoro wytoczyła panu sprawe rozwodowa przywalić maczugą w sądzie, rozwód z jej winy... bo to wybije jej kły i możliwość wystąpienia o alimenty...
zawalczyć o dzieci... chce iść do dopychacza, proszę bardzo ale dzieci zostaja ze mną... po jakimś czasie pewnie gościu kopnie ją gdzieś... ale to już nie będzie pański problem... jest pan w stanie wojny w której nie bierze się jeńców... jak powiedziałem, twarde dowody jej zdrady a juz jest pan na dobrej pozycji... zachowa pan szacunek do samego siebie...potem zawalczyć o dzieci, choc to może być trudne... co do wyjazdu z dziećmi, wątpie, żeby gościu wziął ją z całym inwentarzem...
obietnice... nic nie kosztują za to bzykanko leci aż miło...jak dojdzie do konkretów to będzie inna sprawa, proszę nie dać się wrobic w dobrą wolę... powodzenia