| ania33w | 07. Grudzień |
| jarek304 | 07. Grudzień |
| Mar80 | 07. Grudzień |
| vipi | 07. Grudzień |
| justyneczkax | 07. Grudzień |
MarekXX | ![]() |
Rognar | ![]() |
Anetastp | 00:33:29 |
Joanna96 | 01:02:02 |
#
poczciwy | 01:35:02 |

Jestem tu nowa i piszę z potrzeby wygadania się.
Jestem 6 lat po ślubie i mam 3 letnią wspaniałą córkę. Około miesiąca temu dowiedziałam się od męża, że mnie zdradza. Trwa to już z przerwami około 1,5 roku z jedną osobą. jak to stwierdził łączy ich świetny seks, podobne charaktery. Ona jest Ukrainką i dodatkowo współczuje jej nieciekawej sytuacji w kraju. mało tego zaszła z nim w ciąże i ją usunęła, żeby nie robić jemu (i podobno mi) kłopotu. A on musi ją wspierać itp.
Ja głupia byłam bo zgodziłam się na układ dla dobra dziecka, że przymknę oko na ich spotkania pod warunkiem, że ja nie ucierpię w żaden sposób. Nawet pogodziłam się z myślą o jego zdradzie z nadzieją, że mu w końcu przejdzie. Zgodnie z umową weekendy mieliśmy spędzać razem we dwoje a w tygodniu się dogadywać. Świetny układ. Sama się sobie dziwię, że się na niego zgodziłam. No i przyszedł weekend z naszą rocznicą. W sobotę w dniu rocznicy mąż zachował się naprawdę wspaniale i było by tak nadal gdyby nie niedziela. Rano zapytałam się czy spędzamy razem całą niedzielą. Na to on stwierdził, że nie bo wieczorem się umówił. Na moje argumenty zareagował stwierdzeniem, że nie mam zamiaru zmieniać planów. No to ja się rozpłakałam, że nie tak się umawialiśmy. Po jakimś czasie powiedziałam mu że mógłby pokazać że mu na mnie zależy skoro podobno spotyka się z tamtą bez miłości. On stwierdził, że nie ma ochoty mnie przytulać i że miałam swoją szansę na seks rano, którą zmarnowałam. Pojechaliśmy potem do malutkiej, która została u dziadków. na marginesie mąż nie widział małej tydzień i pobył z nią tylko 2,5 h. Po czy wrócił sam do domu o 14.00. Od tamtej pory się do mnie nie odzywa. Pewnie sądzi, że mnie w ten sposób złamie. Wie że ciche dni bardzo negatywnie na mnie działają.
A z ciekawostek to mąż jeszcze rozmawiają przez telefon z małolatami. jak to stwierdził to tylko tak, bo one do niego dzwonią, ale nie powiedział im że jest żonaty.
Powiedzcie co o tym myślicie, bo ja już nie mam siły tego ratować.
Ratuj siebie i dziecko kończąc to małżeństwo , którego tak naprawde nie ma . Żyjecie w trójkącie , na który Ty wyraziłaś zgodę . Co Tobie daja te wspólne weekendy , szanse na poranny seks ( nieistotne czy masz ochotę czy nie ale korzystaj bo w południe kolejnej nie będzie ) ? Kara w postaci cichych dni bo Ciebie wtedy złamie ? Dziewczyno - jestes młoda więc bierz życie we własne stery i nie daj temu manipulantowi Tobą pomiatać . Dla niego i tak jesteś juz nikim _ otrzymujesz tylko to co tak naprawde wyżebrasz .
Pomyśl o sobie , o dziecku i o przyszlości - chcesz nadal tak żyć ?
Takie życie będzie Ciebie niszczyło każdego dnia ....
On chciałby mieć układ partnerski, robimy co chcemy i jesteśmy razem. Tylko jak ja mam reagować, że zamiast zostać z własnym dzieckiem (już nawet nie myślę o sobie) którego tyle nie widział on pojechał do niej. W czym ona jest lepsza ode mnie. Że w domu z mężem ma źle? A ja mam lepiej? Że usunęła ciążę dla niego?
Jak to stwierdził ona daje mu seks jakiego nie ma ze mną, czyli ostry. Ja takiego nie lubię bo mnie to poniża i boli. a jemu się to najwyraźniej podoba. Raz mówi że z niej niezła k....wa a raz że mam jej nie zranić, bo ona mnie szanuje i nie chce nam zaszkodzić. Ona oczywiście nie wie, że ja o wszystkim wiem. I najlepiej, żebym ją traktowała jak do tej pory tzn. rozmawiała, żartował itp.
Nie mówię, że ja jestem bez winy, ale nie wiem czym sobie na to wszystko zasłużyła.
Rozumiem jak jest to trudne dla Ciebie, ale takie niedopasowanie niczym dobrym dla was nie może się skończyć. Nie łudź się, że uda Ci się uratować ten związek. Pozwól mu żyć tak jak chce i z kim chce. Tym bardziej, że że pomiędzy Twoim męzem a tamtą powstała zdaje się silna więź. Zaspakajający seks zbliża do siebie ludzi.
Czasami musimy w życiu połknąć tę "gorzką pigułę i już". Jak zawsze są we wszystkim tez dobre strony; Dobrze, że stało się to teraz, gdy jesteś jeszcze mloda i masz życie przed sobą. Bo czasami zdarza się taka jazda kobietom, które już maja małe szanse na ułożenie sobie zycia, po tym jak poświęciły naście albo kilkadziesiąt lat chłystkowi, który odkrywa że związek w jakim jest nie spełnia jego oczekiwań. Są tu takie dramatyczne sytuacje na forum.
I jeszcze jedno; To, że ten facet przestanie być Twoim mężem, nie znaczy że przestanie być ojcem Twojej córeczki. Jednak znam sytuację (najbliższa rodzina), gdzie chłopiec znalazł w ojczymie lepszego ojca niż jego biologiczny. Choć ma dziś 12 lat, to ojczym jest dla niego najlepszym "tatusiem", choć zna swojego dawcę nazwiska.
Jak ostatnio mi się ziwrzył, jego największym marzeniem jest, aby nazywać się tak samo jak tatuś i mamusia. To jest chyba najlepsze świadectwo, jakie mógł wystawić swojemu ojczymowi.
Co więcej powiedzieć w tej sprawie...
Nos do góry dziewczyno i do przodu! To Twoje życie i zacznij nim kierować i o nie się troszczyć. Nie trać czasu na gościa, który Cię i Twojego dziecka nie szanuje.
Tylko dlaczego skoro tak mnie podobno kochał to nie uszanował tego co ja potrzebuję? A seks też był dla mnie ważny. Tylko nie poniżający i ostry, w którym on poniża i nie patrzy na potrzeby drugiej strony. Bo jak można mówić o normalnym seksie skoro po seksie z tamtą stwierdził że to zwykła k...wa skoro tak mu się daje wykorzystywać.
I przez takie coś między innymi rozpadł się mój związek. Mówię "między innymi", bo tych bab było więcej.
Nie pytaj "dlaczego", bo na to pytanie nikt nie zna odpowiedzi. Ci zdradzacze też zwykle nie wiedzą. Po prostu.... Czasami ludzie są jak zwierzęta, nie obrażając zwierząt.
To ma być Twój mąż? Litości!
Posłuchaj mnie uważnie- jeśli napisałaś prawdę, a nie nabijasz się tu z nas, to ja zalecam Ci natychmiastową ewakuację z tego, pożal się Boże, małżeństwa.
Facet jest totalnie beznadziejny i na dodatek bezczelny, a Ciebie traktuje, jak śmiecia- to poniżej wszelkiej krytyki, to co Ty nam tu opisałaś.
Jesteś młodą dziewczyną i całe życie przed Tobą, świat pełen możliwości.
Dlaczego chcesz uśmiercić się za życia?
Ja naprawdę jestem już coraz bardziej zniesmaczona historiami z tego portalu, bo naprawdę głupota ludzka nie zna granic oraz nie zna też granic podłość i bezczelność ludzka.
Twój "mąż" ma więc legalną kochanicę, z którą spotyka się regularnie za Twoją wiedzą i za Twoim przyzwoleniem. Kobietę tą nazywa kur..wą, ale docenia w niej to, że może pieprzyć się z nią na ostro. Tamta jest tak zapatrzona w tego ogiera, że aż ciążę dla niego usunęła, żeby, broń Boże, ogier nie miał za dużo kłopotów z jej powodu.
Masakra.
Czy Twoja historia na pewno jest prawdziwa? przeciez na milę jedzie to ściemą taką, jak stąd do Ameryki? W jakim kraju wy mieszkacie? Żona ubezwłasnowolniona i kochanica też?
Jakiego wacka ma ten chłop? Czyżby półmetrowego, że tak obie dostałyście jobla na jego punkcie?
Gdzie rodzą się takie kobiety, jak Ty? To mozliwe, żeby w dzisiejszych czasach żyły jeszcze takie naiwne gąski? Przecież dzisiaj kobiety są cwane, mają wymagania, potrafią wydoić chłopa, naciągnąć na kasę, na wycieczki, na drogie prezenty, bo matko święta, przeciez wiadomo, jak jest.
Co się z Toba dzieje, biedna, zahukana dziewczyno?
Uciekaj od tego dewianta, gdzie pieprz rośnie i nawet się z nim nie oglądaj- nad czym Ty jeszcze dumasz?
Komentarz doklejony:
I nie zasłaniaj się Ty tym biednym swoim dziecięciem, bo ono jest tak samo potrzebne temu ruchaczowi, jak i Ty jesteś mu potrzebna.
Toż to jawne chamstwo i jawna bezczelność- który mężczyzna w taki sposób okazuje szacunek swojej kobiecie?
Jakiś debil chyba, bo zdrowy na umyśle facet na pewno tak się nie zachowuje.
Ja już widzę tę biedną sierotę, jak siedzi w domu i oczy wypłakuje za pustakiem, jak drży o to swoje cudowne małżeństwo i jak czoła chyli przed tym pospolitym ruchaczem.
Bysior włazi do domu, jak do chlewa i sra wswoje gniazdo- może rajcuje go piżanie drugiego człowieka.
To przeciez zwykły sadysta jest, a nie facet do rodziny i do wychowywania dziecka.
Ukrainkę rżnie pewnie na sto sposobów, może leje na nia i pierdzi jej do gęby, może młóci ją jakimiś kijami, lagami, a ta słania się przed nim, jako uległa.
Ogier spuści się porządnie do ukraińskiej kloaki i przyjdzie do "domu", by psychicznie wyżywać się na swojej żonie. W ten sposób on realizuje się stuprocentowo w seksie.
Zbok i tyle.
Ewelinko, a czy Ty wiesz co oznacza pojęcie tzw. uległej w slangu sadystów seksualnych i psychicznych?
Może powinnas się troszkę podszkolić?
I albo też nabierzesz chciejstwa na bycie uległą, jak Ukrainka, albo uciekniesz od dewianta, gdzie nogi Cię poniosą.
Gdzies Ty się dziewczyno taka uchowała?
Toż chodząca naiwność i dobrota w jednym- poczciwina z Ciebie, jakich mało.
Zwijaj manatki i uciekaj od czuba.
Komentarz doklejony:
piżanie- poniżanie
Powiedzcie co o tym myślicie, bo ja już nie mam siły tego ratować.
I jeszcze TO.
Nie, Ewelinko, Ty nie jesteś prawdziwą osobą- to na pewno jest jakąś ściemą na użytek tego portalu, bo ja nie wyobrażam sobie, by normalna, potrafiąca pisać poprawnie po polsku, a więc zapewne wykształcona kobieta nie potrafiła się ogarnąć i należycie ocenić, z jakiego rodzaju człowiekiem ma do czynienia.
i wiesz, ja nie współczuję Tobie- ja współczuję Twojej córce.
Komentarz doklejony:
Ewelinko, o czym Ty piszesz dziecko? To Ty potrafisz być jeszcze zazdrosna o tego oblecha? Nie odrzuciło Cię od takiego faceta?
Co ona ma, czego Ty byś nie miała.
No nie, trzymajcie mnie ludzie, bo wyjdę z siebie i stanę obok.
Dziecko podejdź do ściany i porządnie walnij się w głowę, by klepki poprzestawiały Ci się na właściwe miejsce.
W domu masz totalne bagno, jesteś zoną sadysty seksualnego, a Twoja ocena sytuacji jest ciągle na poziomie przedszkola.
Poczytaj o takim seksie, jaki rajcuje Twojego męża- może wtedy otworzą Ci się oczy.
Komentarz doklejony:
On tak Cię kocha, że aż z tej wielkiej miłości do Ciebie musi Cię zdradzać.
Boże kochany.
Tak, zrób tak- weź sobie kochanka i też zacznij się łajdaczyć- wtedy będziesz mogła podać mu rękę , bo będziesz taka sama, jak ten człowiek.
Zwijaj żagle z tego chorego układu, póki doszczętnie jeszcze nie oszalałaś z rozpaczy. Chroń swoje dziecko, a nie zasłaniaj się małą dziewczynką. Postaw ją sobie za plecami i To Ty bądź dla dziecka tarczą ochronną, a nie wysatwiasz małe dziecko na razy od sadysty.
Masz jakąś rodzinę, żebyś mogła pójść i poradzić się kogoś doświadczonego i życzliwego Tobie?
Ewelina no weź przestań się chować za córką i wywal ****ka z mieszkania. O jakiej ty rodzinie piszesz? To ma być wzorzec rodziny dla twojego dziecka? Upodlona matka i ojciec patałach?
Wiesz powiem ci okrutną prawdę: twój mąż cię nie kocha. Nie ma dla ciebie żadnych pozytywnych uczuć. To co ci pokazuje to gra aktorska byś siedziała cicho i przymykała oko na jego zdrady. A ty się łapiesz na te czułe słówka. Łykasz je jak pelikan, trzymając się ich kurczowo mając nadzieję, że to się kiedyś skończy.
Nie masz jakiejś traumy z dzieciństwa? Rozbita rodzina? Ojciec alkoholik? Coś mi się zdaje, że potrzeba ci wsparcia psychologa, bo sama z tego nie wyjdziesz. Ratuj siebie i dziecko.
Ewelinko, brakuje Ci odwagi, żeby skończyć to dziadostwo, a masz odwagę, żeby życ dalej z takim człowiekiem? A chorób się nie boisz? Przecież to nie są żarty.
Zostawiam do poczytania...podobny wózek..
Ja historii castnow w życiu nie zapomnę.
Przeczytaj to, bo naprawdę znajdziesz w historii tej fajnej dziewczyny mnóstwo analogii do swojej sytuacji.
A szanse dostawał już nie raz. Już rok po ślubie mnie zdradził. Wybaczyła. Wyrzucał mnie z domu. Wybaczyłam. Uderzył. Wybaczyłam. Musiałam jak się upił z dzieckiem uciekać bo mi groziła. Walił w szybę samochodu jak odjeżdżałyśmy. Wybaczyłam bo był pijany. Do tego dochodzą problemy z alkoholem. Nawet się zaszył. Ale co z tego jeśli po 4 miesiącach może pić na nowo bo zwyczajnie wszywkę przepił. Ile mam jeszcze wybaczyć.
Piszę bo ciągle mam głupią nadzieję że się zmieni i będzie lepszym mężem i ojcem. Głupia nadzieja we mnie jeszcze nie umarła. Potrzebuję waszego wsparcia. Jeśli to możliwe napiszcie mi jakie dalsze kroki poczynić odnośnie rozwodu. Czy jest możliwość pozbawić go praw do opieki nad malutką i wizyt.
Cytat
a potem :
Cytat
Sam oznajmił Ci że nic do dziecka nie czuje. Pytanie po co aby Ciebie zranić?
Ty chciałabyś żeby przeistoczył się w dobrego ojca, a jednocześnie chcesz go pozbawić praw.
Jakoś się to kupy nie trzyma.
Najpierw wystąp o zabezpieczenie alimentacyjne-bezpłatne, wniesienie pozwu rozwodowego kosztuje 600 zł.
A z drugiej strony wiem, że jeśli się on nie zmieni. będzie ciężko. Bo z czystej złośliwości może małą buntować, porywać, grać jakim jest dobrym ojcem itp.
Co do pozbawienia praw- idź po poradę do prawnika.
Trudno wypowiedzieć ię w tym temacie bo nie wiem co Tobą kieruje- czy obawa o dziecko, czy chęć zemsty.
Trzeba pomyślec o tym czy pozbawienie możliwości widywania dziecka , jak to napisałaś pozbawienie wizyt, nie wpłynie negatywnie na dziecko, które zostanie pozbawione kontaktu z ojcem.
Nie mogę uwierzyć , że w wieku 30 lat można być aż tak naiwnym ( delikatnie mówiąc ). Przecież ten wacek zrobił sobie z Ciebie popychadło, spluwaczkę i klauna w jednym. A Ty trzepoczesz rzęskami i prosisz się o więcej. Masz jakieś granice ?
Co do dziecka, wnieś o bardzo dużo spotkań, to wcale nie będzie chciał przychodzić.
Jesteś tak głupiutką gąską, że aż szkoda słów dla Ciebie, bo lepiej wziąć kilo grochu i rzucać nim o ścianę, niż Ciebie uświadamiać.
Opętało Cię na punkcie tego gnoja, czy co?
Na co Ty dziecko liczysz? Czego dobrego Ty jeszcze oczekujesz po takim bydlaku.
Ty sama nie odejdziesz od tego faceta, bo na Ciebie bata nie ma i zniesiesz każde upodlenie. Ten chłop pluje Ci prosto w buzię, a Ty przecierasz się i udajesz, że deszcz pada.
Ja życzę Ci, by ten chłop jak najszybciej mocno rozbujał nogę i wykopał Cię ze swojego życia. Tylko w taki sposób, ty zdołasz wyrwać się z bagna- inaczej nawet nie ma o czym marzyć.
Nie masz żadnych granic i dlatego byle łajdak lekceważy Cię i pomiata Tobą.
Z każdym kolejnym chłopem będziesz miała dokładnie to samo, dopóki nie kapniesz się, że problem tkwi w Tobie i dopóki nie zrobisz z tym porządku.
Idź do psychologa i to w trybie pilnym.
To Twoja wina, że doszło do takiej patologii w Twoich sprawach osobistych.
Facet ten to kawał gnoja- to bez wątpliwości. Gdyby był porządny, to dawno temu już by cię zostawił, ten jednak jest podłym skur..synem więc siedzi z Tobą i Cię gnębi.
To Twoja wina, że dajesz robić z siebie takie pomietło. Żaden facet Ciebie nie uszanuje, nie doceni i nie pokocha.
Porządni będą unikali Cię po bliższym poznaniu, a łajzy będą czepiać się Ciebie i doić z gęsi, ile wlezie.
Ale po co ja Ci to piszę? Ty i tak niczego nie rozumiesz. Jest Ci teraz tylko przykro, ale w głowie i tak nic Ci nie pika. Szkoda Ciebie.
Idź do psychologa.
Komentarz doklejony:
A dziecko? Czego się boisz? Wystarczy tylko, że on nie kapnie się, że szczególnie zależy Ci na właściwych kontaktach z dzieckiem i będziesz miała sprawę załatwioną. Jeśli będziesz zawracała mu doopę dobrem dziecka, o on Tobie na przekór zrobi dokładnie odwrotnie. Jaki więc wypływa dla Ciebie wniosek? Nie wywołuj wilka zlasu,a będziesz miała święty spokój.
Jednak Tobie nie spokoj chodzi ani nie o dziecko- Tobie zależy na tym chłopie, więc nie czarujmy się.
Straszna z Ciebie bida, wiesz?
Wyraźnie Ci powiedzial, że nie czuje się ojcem, do Ciebie równiez nic nie czuje!
To po co mu jesteś potrzebna?
Dlaczego jeszcze Cię nie zostawił?
Jak myślisz?
Jesteś darmową sprzątaczką, praczką, kucharką!
Jak możesz pozwalać na takie traktowanie siebie!
jawnie kpi sobie z Ciebie, bo wie, że nic nie zrobisz.
Może Tobą pomiatać i chyba to mu się bardzo podoba.
Myślisz, że bedzie lepiej?
Moim zdaniem będzie tylko gorzej, on sobie będzie pozwalał na coraz więcej.
Na co czekasz, aż wyladujesz w szpitalu pobita do nieprzytomności?
Ratuj się dziewczyno!
nie wiem jak można z siebie robić takie popychadło ..w twoim domu rodzinnym było -jest dużo miłości ...tym bardziej nie rozumiem dlaczego z nim jesteś ... chyba nie takie wzorce rodzinne widziałaś ...
do psychologa ..psychiatry idź dziewczyno w trybie pilnym i przede wszystkim opowiedz rodzicom co się w twoim domu dzieje ...
Cytat
To nie jest chwilowy pomysł na życie na zasadzie "pogubiłem się".
To nie jest też konspiracyjne ukrywanie podwójnego życia w obawie, że ktoś się dowie, a więc nie ma wstydu, obaw etc.
To nie jest zaburzenie świadomości, amok, zatrucie alkoholowe czy narkotyczny haj...
To, co teraz funduje Tobie i dziecku jest świadomym, jawnym i skrajnie pozbawionym empatii działaniem nastawionym wyłącznie na własne przyjemności i dążeniem po trupach do obranego celu.
Mało tego, pozwalając mu na to (tak, pozwalasz), tym bardziej czuje się panem sytuacji i wszelkie hamulce, nawet gdyby jakieś były, zezłomował.
Spójrz...Skoro pozwalasz, to o co Ci teraz biega? Dajesz sprzeczne sygnały i wcale bym się nie zdziwiła, gdyby miał Cię za wariatkę
ewelinakk1984, nie sama zdrada jest imo problemem. Ten człowiek jest wynaturzonym egoistą, pozbawionym wszystkiego, co w człowieku dobre i, jak dla mnie, zwyczajnie obawiałabym się na Twoim miejscu żyć z nim pod jednym dachem.
Wiesz, z kim kojarzy mi się Twój mąż? Z chorym gnojem, który kopie leżącego i ma z tego satysfakcję, uśmiechając się...
I teraz tak...Jeśli nie zauważasz, z kim masz do czynienia, jeśli nie chronisz już nawet nie siebie, ale dziecka, masz większy problem niż Ci się wydaje...
Sprawa się wyjaśniła. Mąż jednego dnia zarzekał się, że zerwie z kochanką, bo wybiera rodzinę. Zerwał z nią. Na drugi dzień rano zapłakany stwierdził, że on tak nie może. Wrócił do niej.
Wyprowadziłam się z dzieckiem do rodziców. Kwestia dni i złożę pozew o rozwód.
Mąż stwierdził mnie, że jeśli się nie zrzeknę majątku na jego rzecz on uprzykrzy życie mnie i mojemu dziecku. W zamian w sądzie zrzeknie się władzy rodzicielskiej. nie zamierza też odwiedzać małej. Jak to stwierdził : che żebyśmy zniknęły z jego życia.
Ewelinakk1984, domyślam się , że cierpisz z powodu tego, jak Ciebie i dziecko potraktował. Ale kiedyś się będziesz cieszyć z tego, że dzięki temu masz absolutnie klarowną sytuację i nie musisz zachodzić w głowę, co masz robić z takim indywiduum. Nic, spuścić wodę , niech spłucze to goowno..
A życie i rodzina, to nie kapelusz Harry Pottera, że rach ciach czarodziejska rożdzka i wszystko znika. Facet jakiś pokręcony jest!
Gdzie ty znalazłaś tego palanta?
Tak mu ta ukraińska picz zasmakowała, że nawet rodzina ma przestać istnieć?
Kobieto, zrobiłaś bardzo dobrze, że się wyprowadzilaś od niego do rodziców. Nawet nie mogę sobie wyobrazić, co bys zrobiła, gdybys ich nie miała. Wnoś do sądu sprawę o rozwód z jego winy, nie ustępuj na krok!
Jak tak mu tęskno do tej zdziry, to proszę! ale konsekwencje musza być! Życie to nie film.
Przytulam Cię mocno i trwaj!
Ja jestem z Ciebie dumna.
Wczoraj zabralam pozostale swoje rzeczy z wspolnego domu. A on juz zaczal przemeblowanie i ukladanie rzycia na nowo. Kochanka codziennie od kiedy sie wyprowadzilam novuje u nas. Nawet zostawila swoje kapcie w korytarzu.
A maz nie moze sie doczekac rozwodu zeby sie jej oswiadczyc bo taka miedznimi jest wiez dusz. I jeszcze w sprawach seksu moge sie od niej uczyc podobno.
Raz mowi ze malej nie wychowal i jest mu obojetna a raz pyta sie czy jeszcze ja zobaczybo jednak cos czuje. Dziwny czlowiek.
Komentarz doklejony:
A i wymyslil zeby nie zakladac mu alimentow tylko sam z dobrej woli bedzie placil mi jakis pieniadze na mala. Mamy jeszcze kredyt na samochod. Oczywiscie samochod potrzebny mu do pracy. Ja chcialam zeby zabieral samochod z kredytem bo bank sie na to zgodzi. On oczywiscie nie chce kredytu na siebie bo nie wie ile bedzie pracowal. Stwierdzil ze bedzie mi w miare mozliwosci dawal pieniadze. Oczywiscie pol kredytu moze wziasc na siebie ale samochodu mi nie da bo potrzebuje. Masakra. Mam nadzieje ze ta ukrainka pokarze swoja pfawdziwa cwana twarz i da mu popalic. Bo on wierzy w nia jak w obrazek. Wszyztko a niej zniszczyl. A mi wmawia ze ja do niego nie pasuje, mamy rozne charaktery itp.
Jeżeli darowizna na was dwoje to dom i ziemia są wasze wspólne i należy Ci się połowa tego majątku.
Nie idź na żadne ugody, że on się zrzeknie praw do dziecka.
Skonsultuj się z prawnikiem jakie dowody będa miały wartość w sądzie - czy nagrania jak się upija , zdjęcia jak ta ukrainka jest u was- zapytaj prawnika o to jakie są szanse sądownego pozbawienia go praw do dziecka. nie daj się zastraszyć.
Alimenty- ustal sądownie (bądź notarialnie) - wtedy masz papier i możesz w razie niepłacenia podać go do komornika. Nie gódź się na żadne alimenty na tzw gebę bo ich nie zobaczysz i nie wyegzekwujesz . Co do kredytu to pomoże prawnik i pracownik banku w którym macie kredyt.
Cytat
tym głowy sobie nie zaprzątaj , teraz skup się na zabezpieczeniu finansowym siebie i dziecka i na prawnym zakończeniu tej farsyczyli małżeństwa z inna panią w tle.
Trochę się wydarzyło od ostatniego mojego wpisu.
Mieszkamy z córeczką u moich rodziców. Wszystkie swoje osobisty rzeczy i te które należały do mnie przed ślubem zabrała. Wreszcie odczuwam spokój i wiem, że dobrze zrobiłam zostawiając tego pana. Mój "drogi małżonek" we wrześniu wybrał tamtą kobietę i stwierdził, że chce żebyśmy zniknęły z jego życia. Proszę bardzo zniknęłyśmy. A teraz ironia losu jest taka, że podobno panna go zostawiła i wyjechał za granicę. Skruszony prosi o powrót i danie jeszcze jednej szansy. Że został wykorzystany i dopiero teraz zrozumiał jak wiele stracił. Wolne żarty. Będzie wszystko robił żeby nas odzyskać. Oczywiście nie jest wstanie zrozumieć, że ja nie jestem już nim zainteresowana. Mało tego wczoraj jak ze mną rozmawiał przez telefon to chciał rozmawiać z córką, bo tęskni itp. Ale już chyba zapomniał, że miesiąc temu się jej wyrzekł. Nie wiem co on sobie myśli, chyba że będzie pojawiał się i znikał w jej życiu kiedy będzie chciał i będzie mu wygodnie. Oczywiście nie pozwoliłam mu z nią rozmawiać więc się chłopak obraził. Mała ma 3 lata i uważam że nie potrzebna jej jest taka huśtawka tj. tata raz ją chce a raz nie.