JamesTon | 01:25:21 |
Rognar | 02:45:55 |
Aga104 | 03:03:25 |
NieOddycham | 06:35:17 |
Julianaempat... | 09:04:05 |

Witam! Właśnie sie dowiedziałam, że mam rogi większe niż szesnastak. Domyślałam sie wcześniej, że coś jest na rzeczy, ale mąż bardzo pilnował telefonu. Parę dni temu udało mi sie go na moment dopaść - załamka- czułe sms-y do jakiejś chyba dziewczyny. On ma 45 lat. Jestem w szoku, nie jem, nie śpię, trzęsę się jak narkoman na odwyku. Próbowałam się czegoś od niego dowiedzieć - jak długo to trwa, kto to jest, ale odpowiada wymijająco. Za to dowiedziałam się, że mnie nie rozumie, od dawna nam się nie układa i jakieś dyrdymały, że nie kocham dziecka i kupuję nie to co powinnam.
Fakt - niezbyt się ostatnio układało, ale myślałam i miałam nadzieję, że to kryzys wieku średniego i że jakoś to będzie. Był dokuczliwy, krytyczny, wiecznie niezadowolony. Każda jego uwaga była jak wbijana we mnie szpilka. Cierpiałam i nic nie mówiłam bo mam problem z wyrażaniem emocji i w ogóle odechciało mi się mówić bo co powiem to nie tak. Przestał mnie szanować a ja mu na to pozwoliłam.
Kazałam mu się wyprowadzić.
Sama wyjechałabym - tu gdzie mieszkam nie mam szans na lepszą pracę i też chciałabym rozpocząć nowe życie- ale mamy małoletnią córkę i oni bardzo są ze sobą związani. Nie wiem czy powinnam jej to robić.
Nie wiem jak to przeżyję, jak długo się cierpi?
Wystąpić o rozwód z jego winy- jak zdobyć dowody?
Jestem załamana, zmarnował mi życie.
Kocham go, albo może wspomnienie jakim kiedyś był, ale mu już nie ufam
bardzo mi przykro, chilami chciałabym nie żyć
A więc Twoje życie w ułudzie się skończyło. Jak widzisz, nie Tobie jedynej. Ale my żyjemy! Było pioruńsko ciężko. Tak, jak teraz Tobie. Ani odrobinę lżej. Obłęd. Zamiast podpisu Weronika, możemy wstawić Kasia, Ania, Marysia... wszystkie imiona...scenariusz zdrady Twojego męża książkowy, jego zachowanie, argumenty też.
Oddychaj wolno i głęboko, musisz oswoić lęk. Bo Ty się boisz, co teraz...
Klasycznie, wszystko mu od razu powiedziałaś. Przyznał się. Więc porozmawiajcie, co dalej. Ale to za parę dni. Teraz musisz ochłonąć. I przemyśleć, czego Ty chcesz. Bo, na razie, jesteś w szoku. I Twoje decyzje mogą być irracjonalne. Dyktowane silnymi emocjami.
Bądź przy nas. Pisz. Rozmowa przyniesie ulgę.
:cacy
Niewiele powiedziałaś o obecnej postawie męża i czego chce.
Nie podejmuj teraz żadnych decyzji, nie próbuj tego naprawiać, uwierz nie ma co. Na wszelkoe działania jest za wcześnie.
Z doświadczenia, wyjeź choć na kilka dni, to bardzo pomaga. Wyplacz się koleżance, mamie, rycz do bólu. To tez terapia. I wypisz sobie aktywa, pasywa waszego związku. Słabe strony idopisuj, dopisuj. Zobaczysz, z kim miałaś do czynienia.
Przykład wręcz książkowy.
Czy oni wszyscy tacy sami?
Komentarz doklejony:
zawiesila mi sie pzregladarka i musialem odswiezyc w zwiazku z czym ponownie wkleil sie post, Prosze o usuniecie tego i doklejonego. pozdrawiam administracje
Usunęłam dubelek. pozdrawiam również
Cytat
Zgadzam się i nie zgadzam
Z pewnością nie jest to czas na żadne decyzje, ponieważ emocje oscylują zenitu, mocno wypaczając rzeczywistość.
Co do tego czy warto naprawiać i czy jest co...Wybacz, Ewa69, ale nie nam to oceniać...
Moja przyjaciólka była w podobnej sytuacji, domyślała się, ale nie szpiegowała, nie sprawdzała telefonu (trwało to 4 lata)...wiedziała o zdradzie, zrobiła rozdzielność majątkową następnie wniosła o rozwód, który dostała na pierwszej rozprawie, wzięła kredyt na mieszkanie i jest wolna a ex, który korzystał z życia i zastraszał ją przez wiele lat nagle nie potrafi sam żyć i z braku perspektyw (kochanka go nie chce bo ma męża) chce wrócić do mamusi a ma 43 lata heh.
Przeczytałaś smsy, wiesz, ze Cię okłamuje więc więcej dowodów nie potrzebujesz. Jak wpadną jakieś inne to ok, albo trudno ale jakie to ma w tej chwili znaczenie? Kim ten człowiek jest dla Ciebie? Sama decyduj, bądź konsekwentna i nie bój się.
Pozdrawiam
Męża teraz nie ma wyjechał z córką w góry - dobrze się złożyło. Myśli przewalają mi się po głowie. Spałam 3 godziny, o 5-ej rano poszłam biegać bo po co marnować wysokie tętno
Chyba ustaliłam kim jest rywalka. Zdaj e się, że rozwiedziona koleżankya z pracy. Nie taka znowu młoda. On chyba mocno zakochany w niej. Dziś ma wrócić do domu. Planuję poprosić/zażądać by się wyprowadził. Potem złożę wniosek o rozwód - dla własnego lepszego samopoczucia. Boję się trochę tej rozmowy bo on potrafi być agresywny.
w nocy przeczytałam swój pamiętnik pisany od 20 lat, właściwie taki wyżalacz. To mi dużo dało do myślenia. Myślę, że za wcześnie mieliśmy starsze dzieci, on skupił się na nich, potrzebował mnie głównie jako niańki jego potomstwa, a ja młoda i do tego D?DA potrzebowałam ojca i partnera. Do tej pory jego główne zarzuty są takie, że nie jestem dobrą matką /ja tak nie uważam - nie jestem ideałem, ale kto jest?/
Jeszcze raz dziękuję za ciepłe słowa
Komentarz doklejony:
Dałam mu tydzień na wyprowadzenie się. Mam nadzieję, że to zrobi, jak nie wystawię mu walizki sama. Wnerwia mnie jak się szwenda po domu i grucha z córeczką. Zero skruchy. Dziś pierwszy raz przespałam godzin - po środkach nasennych. Ciągle nasuwają mi się myśli o nich - o nim i kochanicy- razem. Jednak z każdym dniem jast lepiej, już nie płaczę co chwila. mam duże wsparcie ze strony rodziny i przyjaciól. W myślach przemeblowuję już mieszkaniei czuję, że nadchodzi nowe życie - oby mi się ułożyło. Obawiam się zobaczenia ich razem w realu, ale i to będę musiała przejść.
Przede mną wiele spraw urzędowych-
Jak załatwić rozdzielność majątkową? Czy już czy poczekać? Mamy tylko wspólne mieszkanie. Ktoś poradzi?
Komentarz doklejony:
Zbierać dowody? Jakie?