| dusiaczek12 | 11. Grudzień |
| monika0070 | 11. Grudzień |
| goniusias | 11. Grudzień |
| mona12 | 11. Grudzień |
| Uma | 11. Grudzień |
JamesTon | ![]() |
Landexpzglosy | 00:17:59 |
soighlah | 02:01:12 |
Sfinks | 03:14:28 |
Julianaempat... | 03:51:19 |

kila razy robiłam podchody aby opisać swoją sytuacje
zostałam zdradzona przez męża po 20 latach małżeństwa i to jest fakt
jednak bardziej chcę zapytać jak zaufać ponownie.
Opisze po krótce o co mi chodzi.
mój mąż nadal utrzymuje kontakty (podobno tylko telefoniczne) z nią ponieważ łączą ich sprawy zawodowe i nie może tego przerwać ze względu na prace.
czuje jednak ze ona tylko szuka pretekstu aby się z nim kontaktować pod pretekstem pracy i wiem ze ich rozmowy schodzą na tematy prywatne a konkretnie jej sytuacji z mężem bo ponoć się rozwodzi ( przyczyniłam się do tego bo o wszystkim powiedziałam jej mężowi, ja wybaczyłam on nie)
pytanie brzmi czy zdradzi ponownie?
jak mu zaufać że łączą ich sprawy służbowe?
Powiem szczerze że wpadam w małą paranoje sprawdzam telefon, zakładam podsłuch w jego pracy, ale mnie to meczy nie daje rady.
Lalka i Twój małż mają Ciebie w głębokim poważaniu.
Wszystko to przerobiłam wszystko znam z autopsji, NIE POLECAM!
Mąż tej 'puszczalskiej" oprzytomniał i robi porządek w swoim życiu, zapewne przerzucając Ci to zgniłe jajo do Twojego ogródka.
Czy ty wierzysz, że taki padalec w żeńskim wydaniu odpuści sobie romans z Twoim mężem w sytuacji, gdy jej poślubiony już ją spakował i kopnął w doopę?
Dziewczyno jeśli masz resztki instynktu samozachowawczego, to szybko działaj! Natychmiast zarządaj od męża zmiany pracy i całkowitego zaprzestania z nią kontaktu!! Ma to zrobić, bo to on zawinił i teraz niech spija piwo którego nawarzył! Jeśli nie zechce, wszystko jedno jakie przeszkody Ci wyłuszczy, to ty raczej już na rozwód bądź przygotowana i zbieraj dowody dla sądu. Już dziś mogę Ci powiedzieć, że za chwilę będzie powtórka z rozrywki.
Takie "puszczalskie" nie odpuszczają tak łatwo.
najgorsze jest to ze nie mogę go zmusic do zerwania z nia kontaktu bo zasłania się kasa jaka może stracic
pozwoliłam mu na kontakty służbowe tylko telefoniczne ale wiem że rozmowy sa też prywatne (problemy rozwodowe z mężem)
zastanawiam się czy mogę mu na tyle zaufać że nie zdradzi jeszcze raz z ta suka
Cytat
Nie z tą to z inną.Co za róznica.Juz "posmakował" więc nie ma co sie łudzić:niemoc
Cytat
Powiem tak...Jeśli ponad sytuację między nami, mój mąż stawiałby jakiekolwiek uwarunkowania (tutaj praca), pozew byłby gotowy i czekał opłacony w sądzie.
Altadiska, chcesz dać szansę/dałaś...rób to z głową. To, na co teraz pozwalasz nie pozwoli Wam na wyjście z tego impasu, zresztą sama widzisz, prawda?
Zdaję sobie sprawę, że dziś o pracę nie jest łatwo...Co według Ciebie jest w życiu ważne i ważniejsze?
Ostatni wpis mnie zaniepokoił.
OD jakiegoś czasu zaczęłam męża sprawdzać telefon, laptop..
dziwne wyjścia z domu pod pretekstem spotkań służbowych itp..
pod koniec stycznia znalazłam na jego poczcie potwierdzenie rezerwacji hotelu w miejscowości w której mieszkamy jednak to zignorowałam. wracając raz z pracy nie mogłam się skontaktować z mężem przez około 2 godzin(nie odbierał telefonu) miał moja kartę do bankomatu której potrzebowałam, przypomniałam sobie o rezerwacji pokoju hotelowego i to był ten dzień, pojechałam tam. Recepcjonistka potwierdziła pobyt i uregulowanie rachunku przez mojego męża (kilka podchwytliwych pytań i udało się). Potem powrót do domu to był szok co dalej? odejść? zostać? kim ona jest? w domu awantura kilka dziwnych głupich kłamstw mojego męża jednak do niczego się nie przyznał.(potem żałowałam że nie poczekałam z wyjawieniem prawdy). po namowie koleżanki po tygodniu założyłam w jego biurze podsłuch(dyktafon) i stało się wiem kto to-koleżanka z którą współpracuje. kolejny szok awantury i to co najgorsze podjęcie decyzji co dalej? On nadal się wypierał nagrane rozmowy dotyczyły ich spotkań i obawy żebym się nie dowiedziała jednak zawsze zwalał na jedno SPRAWY SŁUZBOWE i nic ich nie łączy, kłamstwo za kłamstwem. Ja czułam ze jest inaczej, postanowiłam walczyć. Miedzy czasie jednego dnia z męża telefonu napisałam do niej sms ze odchodzę od żony. Jej słowa" dużo o tym myślałam i czekałam właśnie na taką decyzję, bardzo cię kocham i nie wyobrażam sobie życia bez ciebie". to był kolejny szok i wiedziałam ze sama sobie nie poradzę. poszłam do jej męża pokazałam sms i opowiedziałam o swoich podejrzeniach na szczęście mi uwierzył. I tak oto moja walka trwa do dzisiaj od 6 lutego.
On do tej pory do niczego się nie przyznał przeprasza tylko za zażyłe z nią stosunki. to ja miałam wybrać czy mu przebaczyć i ratować małżeństwo. nie jest ławo bo tak jak pisałam nadal ze sobą rozmawiają telefonicznie(tydzień temu zrobiłam mu awanturę bo na wakacjach nad morzem rozmawiał z nią pół godziny) pisała do niego sms że bardzo poważna sprawa i prosi o kontakt (ale tak jest w kółko jakiś pretekst).
Mamy dwie córki 17 i 20 lat. Chce ratować małżeństwo ale ona cały czas jest i tego nie zmienię. podobno wszystko sobie wyjaśnili i nic ich już nie łączy. ale czy można w to wierzyć, widzę że się stara nie chowa telefonu, siedzi popołudniami w domu. Pogubiłam się w tym wszystkim a zawsze uważałam się za silna osobę
Komentarz doklejony:
ponownie opisałam sytuacje bo pisałam z telefonu i nie widziałam czy zapisało wpis
Komentarz doklejony:
czy można zdobyć dowody na to ze on nie był sam w tym hotelu
Cytat
w hotelu na łóżku bawili się officem?
Jakoś tłumaczył ten hotel?
Altadiska, w ten sposób moim zdaniem dojdziecie donikąd. Albo zaczynacie od prawdy, albo nigdy nie pozbędziesz się poczucia, że gra toczy się dalej i przyznam, że wcale Ci się nie dziwię...Kłopot w tym, że to Ty sama tutaj jesteś tej sytuacji winna - pozwalasz i masz.
1234554321 mam pracę i to niezłą jednak mieszkam u męża w jego rodzinnym domu więc zostaje mi tylko spakowanie walizek.
dzieci wiedza o wszystkim od samego początku. Młodsza córka 17 lat bardzo chciała abym odeszła od męża nie wierzy mu do tej pory.
twierdzi ze jestem głupia i naiwna.
Komentarz doklejony:
nigdy mu nie udowodniłam ze był z nią w tym hotelu
a jego tłumaczenia to kłopoty finansowe i wkroczenie w 40 wie musiał sonie wszystko przemyśleć a ktoś mu polecił ze najlepiej poza domem więc wybrał pokój hotelowy (nawet mówił coś o samobójstwie ale to zignorowałam, za dużo wtedy było kłamstw.
Cytat
W takim razie, co jest dowodem na jego zdradę, bo już się pogubiłam...
Kurcze, wybaczyłaś co właściwie, skoro wiesz tyle, co nic?
Nie obraź się, ale jeśli nie zmienisz sposobu rozmawiania z nim, nie zdobędziesz dowodów (faktów), ciągle będzie brał Cię za niespełna rozumu, a z czasem powie, że masz urojenia i zrobi z Ciebie wariatkę...
Córka ma rację. On Cię oszukuje nadal. I ma gdzieś Twoje uczucia. Sama na to pozwalasz.
Skoro nawet Twoja 17-letnia córka mówi Ci, żebyś odeszła od łajdusa, bo wychodzisz na głupią i naiwną, to dlaczego lekceważysz zdanie tej mądrej, młodej dziewczyny? Jaki dajesz jej przykład?
Nawet, jeśli zniknie ta kochanica, to wnet pojawi się inna, bo bab, które puszczają się z żonatymi naprawdę nie brakuje, a Twój mąż, jak widać, lubuje się w wywłokach.
Odejdź kobieto z tego małżeństwa, bo naprawdę w końcu złapiesz jakieś świństwo od takiego.
Jęśli sama się nie szanujesz, to nie oczekuj, że inni będą Cie szanować.
a
Komentarz doklejony:
Jestem na etapie proby i nie wiem jeszcze czy bylo warto. Przeczytalam tu mnostwo historii i komentarzy. Wracaja tu osoby, ktore wybaczyly i tego zalowaly, bo sytuacja powtorzyla sie. Postawilam twarde warunki mojemu mezowi, pozew mam napisany i wie co go czeka jesli bedzie cos nie tak. Wiem, ze zycie w strachu jest meczace i zastanawianie sie czy znowu do tego dojdzie... Jednak ja sadze,ze warto dac szanse,pod warunkiem, ze druga strona tego tez chce i razem walczymy o Nas. Bede miala pewnosc, ze probowalam...
Cytat
Jeśli przez szczerość rozumiemy to samo, to wcale nie dziwię się, że obawiasz się o replay. Zaufanie trudno odzyskać, a przy poczuciu, że są sprawy przemilczane, tym bardziej jest pod górę...Wiesz, wydaje mi się, że Twój mąż niewiele rozumie, do czego doprowadził. Inaczej za cel wziąłby sobie takie postępowanie, byś nie miała zbędnych emocji, których nie trzeba sobie w takiej sytuacji dokładać.
Cytat
To jest sedno Waszego problemu w komunikacji - nie ma jej między Wami. Dopóki tak będzie, cała naprawa to farsa...
I tak sobie myślę, że właściwie starania leżą wyłącznie po Twojej stronie. Po jego - "zostałem, ciesz się"...
Nie wyjaśnił Ci wszystkiego, bo dla niego nie ma dowodów to nie ma problemu.
Tylko i wyłącznie dowody spowodują, że ruszycie z miejsca.
Ja byłam w podobnej sytuacji też nie było szczerej rozmowy z jego strony, bo przecież nic się nie stało, zostały mi tylko domysły.
Po moim pierwszym odkryciu nie spotykali sie, ale czasem własnie rozmawiali (oczywiście w tajemnicy przede mna). Ale nadszedł ten dzień, kiedy sie umówili. (nie lekcewaz swojej intuicji).
Na dowody czekałam bardzo długo, ale poczułam ogromna ulgę gdy je miałam.
Nadal bedziesz tkwić w zawieszeniu, nie wiadomo jak długo.
Jeśli męczy Cię sprawdzanie to skladaj pozew, wtedy zobaczysz czy zależy mu na Tobie.
Komentarz doklejony:
A jak wyjasnił tego smsa od niej, że go kocha i chce z nim być?
I jeszcze jedno pytanie jak Wam się ukladalo przed zdradą, jaki jest teraz wobec Ciebie?
Komentarz doklejony:
Czy wiesz ile trwal ich romans?(przepraszam, bo moze nie doczytalam) I faktycznie jak bylo miedzy Wami wczesniej, wasze relacji,intymnosc itp. I jakie relacje sa teraz. Czasmi wraca seks,ale namietnosci0.
Jeżeli chodzi o ich romans to przypuszczam ze trwał około 3 miesięcy chyba że czegoś w czesniej nie zauważyłam powiem że bezgranicznie mu ufalam. Mój mąż można powie dziec że jest wymagający chciał by być ciagle adorowany.
Komentarz doklejony:
Lolik sms tłumaczył tym ze to są jej słowa i on jej nie może zabronić pisać co mysli.
Szczerze dla mnie dziecinada czasami ma tak głupie argumenty że az mnie to wkurza.
Potrafi wszystkie połączenia i sms od niej usuwać a potem bezczelnie mówi " widzisz caly tydzien z nią nie rozmawiałem a ty się czepiasz" najchętniej wtedy to bym mu przywaliła.