

#
poczciwy | 01:26:38 |
JustinIngep | 02:28:03 |
Roszpunka19 | 04:55:50 |
Crusoe | 07:24:00 |
NieOddycham | 11:22:40 |

Minęło 1,5 roku. Okazało się, że zarazili mnie wirusem o najwyższej onkogeniczności. Zamierzam pozwać go za to, za odebranie mi zdrowia, być może życia. Czekam na wyniki histopoat. Kilka dni temu miałam zabieg wycięcia zainfekowanej części szyjki macicy. Chciałabym go pozwać z par. 161 ( wiem że jej nie mogę). Również o depresję ( leczę się i chodzę na psychoterapię). Moja przyjaciółka, która jest prawnikiem odradza mi złożenie wniosku do prokuratury, ponieważ jak twierdzi przejdę przez piekło i najem się tylko nieprzyjemności. Czy ktoś z was bądź waszych znajomych ma takie doświadczenie za sobą??? Jestem zdeterminowana. Uważam że powinien odpowiedzieć za to co zrobił. Słowo przepraszam to za mało jak dla mnie na obecną chwilę.
Z góry dziękuję za odpowiedzi.
J.
Jednak sprawa nie jest beznadziejna, musisz tylko udowodnić, że on chorował wcześniej niż Ty. Musisz jakoś dostać się do jego historii choroby, gdzie byłyby jakies wzmianki o tym, albo co najlepsze; rozpoznanie lekarskie. Jeśli nie będzie tego w jego historii choroby, to musisz sprawdzic ją, jego kochanicę. Tylko że potem przejdziesz przez udowadnianie w sądzie, że ich coś łączyło, a potem przeszło na Ciebie.
Sorry, to bardzo skomplikowane i trudne, ale nie beznadziejne.
Tylko zastanawiam siÄ™, czy to ma sens?
Może zwyczajnie całą energię jaka masz, zainwestuj w ratowanie zdrowia. Tylko to teraz powinno być najważniejsze.
Tacy faceci, jak on, to zwykłe ścierwa, więc sprawiedliwości raczej nie dojdziesz.
Bardzo Ci współczuję, ale niestety od łajdaków należy trzymać się z daleka.
Może zwyczajnie całą energię jaka masz, zainwestuj w ratowanie zdrowia. Tylko to teraz powinno być najważniejsze.
Ja też tak uważam.
Komentarz doklejony:
JW. Jeśli przymusowe badania objęłyby i jego i damę z którą się puszczał, to można udowodnić.
Sprawa jest przegrana.
http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,10...nego_.html
Komentarz doklejony:
Mono, ja nie mam dobrego zdania o polskim sądownictwie, ale bez przesady , aż tylu głąbów tam nie siedzi, żeby każdy dał się nabrać na szybką bajeczkę na temat tych kolesi, co to nagle spod ziemi wychodzą by zaświadczać o złym prowadzeniu @nieprawdopodobne. Są dowody na to , że zdradzał , choćby dlatego że terapia z powodu jego zdrad była.
popadlam w marazm i tak sobie zyje, mieszka z nami ale nie jestesmy para. po prostu mieszka bo ja w moim stanie nie potrafie sama zajac sie dziecmi. Taki uklad, zero bliskosci, zero emocji z mojej strony. On chyba mysli ze to jest szansa i nie slucha tego ze nie jest. Ale po tym jak raz po raz otrzymalam wynik cytologii i wyniki na HPV cos mi sie odmienia, znowu jest we mnie tyle zlosci ze chyba wybuchne i juz konczy mi sie tolerancja na ludzkie sq...wo. Zastanawiam jeszcze jaki to bedzie mialo wplyw na zycie dzieci, ale naprawde wraz z coraz gorszym moim stanem psychicznym w zwiazku z choroba chyba juz skonczy sie spokoj i "sielanka"