| [0] |
| darek717171 | 13. Grudzień |
| alijan | 13. Grudzień |
| Szyszak4 | 13. Grudzień |
| trylogia | 13. Grudzień |
| Ola1312 | 13. Grudzień |
Anetastp | ![]() |
Julianaempat... | ![]() |
Edek_2 | 00:26:02 |
Joanna96 | 01:06:44 |
JamesTon | 01:17:19 |

witajcie! moja historia jest jak wiele innych od 14lat jestem mężatką mam trójke dzieci trzech synów 10lat i bliźniaki niespełna 4 lata w marcu nakryłam męża jak pisał smsa do mojej najlepszej przyjacióki była awantura pobił mnie za to ze odkryłam wszystko mimo to wszystko chciałam wybaczyć cały czas zaprzeczał ze to tylko przyjazn nic więcej z bilingow wynika ze to od maja zeszłego roku trwało albo jeszcze wcześniej bilingi mam od maja 2013 ja starałam się naprawiac nasz zwiazek dla dzieci i dlatego ze go kocham w zeszła sobote znalazłam jego telefon drugi (zapomniał schować bo był pijany)znowu dostałam ale to co zobaczyłam co oni pisali do siebie załamałam się wyprowadził się niechce wracac niechce nic rartowac ja zostałam sama z trojka dzieci jestem na wychowawczym dopracy mogę wrocic od września jak maluchy pojda do przedszkola zostawil mnie bez srodkow do zycia powiedzialze niebedzie na nic dokladal mamy kredyty wspólne w tym jeden pod hipotekę mieszkania przeraza mnie towszystko mieszka z nia u jej matki i jej trojka dzieci na swoje się wypioł boli to wszystko bardzo znaliśmy się od 7 lat spedzalismy w czworke wszystkie wolne chwile swieta a tu bomba nasze dzieci znaja się mój starszy syn chodzi do równoległej klasy z jej synem do jednej szkoły syn jest załamany niechce wracacz wakacji od dziadkow do domu chce tam mieszkac on wszystko rozumie i bardzo to przezywa maluchy ciagle pytaja kiedy tatuś wroci do domu? a ja jestem w totalnej rozsypce niemam sily już nawet plakac od tyg nic niejem nie wiem jak sobie z tym wszystkim poradzić
-Czy masz w pobliżu rodziców- czy możesz się do nich wyprowadzić ?
-Czy mogą Ci pomóc?
-Czy ewentualnie powrót do pracy mozliwy jest wcześniej, a rodzice mogliby sie zaopiekować dziećmi?
-czy po podjeciu pracy straczy Ci na spłate kredytów? Czy jest możliwość zamieszkania u rodziców i wynajęcia domu?
-składaj pozew o zabezpieczenie alimentacyjne natychmiast- dla zabezpieczenia bytu dzieci- jeżeli chcesz mogę Ci przesłać wzór, gdzieś mam jeszcze te dokumenty a jak nie znajdę to poszukamy w necie
-powiem wprost - bije - uciekaj, uderzył raz i była powtórka , zniszczy Cie psychicznie, rozwód z orzeczeniem o jego winie, zbierz dowody jakie masz, najpierw złóż o zabezpieczenie
-przede wszystkim powiedz komuś bliskiemu i zaufanemu, musisz mieć opiekę i oparcie
-zacznij jeść, wiem że to trudne ale musisz byc silna dla dzieci, syn najstarszy jeśli może to niech jeszcze u dziadków zostanie i skąd on wie o wyprowadzce taty powiedziałaś mu?
-czy na kredycie jest zadłużenie?
Pisz, coś poradzimy, byłam w podobnej sytuacji :cacy
Ja też uważam, musisz przede wszystkim zadbać o bezpieczeństwo swoje i dzieci!!!
Uciekaj od drania!!!
Nie próbuj już nic naprawiać w Waszym związku, tylko poszukaj konkretnej pomocy u profesjonalistów i u życzliwych ludzi w swoim otoczeniu.
Komu mogłabyś opowiedzieć o swojej sytuacji...?
Za dużo Ci się na głowę zwaliło, każdemu byłoby bardzo trudno w takiej sytuacji, ale dla dobra swojego i dzieciaków musisz się z tej rozsypki pobierać i zacząć skutecznie działać.
Ściskam Cię serdecznie!!! :cacy
Cytat
Echh......
dziećmi nie ma co się zasłaniać bo to nie ma znaczenia.Uciekaj dziewczyno chyba że masochistką jesteś.
Zbieraj dowody, leć z wnioskiem o alimenty...Nie ma czasu na litowanie się nad sobą - masz troje dzieciaków, za które jesteś odpowiedzialna, a sam płacz małego i pytania, kiedy tatuś pożal się boże wróci to wcale nie największy z Twoich problemów.
Komentarz doklejony:
możecie mi wytłumaczyć o co chodzi z tym zabezpieczeniem alimentów?
twoja pani adwokat dobrze to rozgrywa a zabezpieczenie alimentacyjne to po prostu zabezpieczenie finansowe orzeczone przez sąd zanim dostaniecie rozwód.
Nienawiść minie.
:cacy
ooooo, super, że tak "ruszyłaś z kopyta".
Brawo !
:brawo
Nie bój się. :cacy
Pomalutku, powolutku pokonasz wszystkie kroki.
Z każdym takim krokiem zbliżasz się do rozwiązania problemu i wolności.
Jak wszystko się w końcu ułoży, nabierzesz głębokiego, spokojnego oddechu.
Z tego, co piszesz masz bardzo dobre "asy w rękawie" więc wszystko to wygląda naprawdę dobrze.
A Twoja pani adwokat na pewno wie co robi i należycie poprowadzi wszystkie Twoje sprawy.
Co do Twojego samopoczucia :
nie martw się, teraz to wszystko wydaje się takie beznadziejne i straszne, ale powoli czas uleczy Twoje rany.
Twoje emocje opadną, będziesz wyciszać się z każdy tygodniem, aż nadejdzie ten piękny dzień, kiedy zrozumiesz, że jest już dobrze a wszystko co najgorsze masz w końcu za sobą.
Trzymamy kciuki mocno za Ciebie !
:tak_trzymaj
Dobranoc.
Ode mnie też wyrazy uznania!!!
Może powinnaś zmienić nick na NareszcieWolna82, albo NiezłaBabka82, albo też Iniemamocna82...?
Trzymam za Ciebie mocno kciuki!!!
Za Ciebie i dzieciaki!!
A dzieciaczki wiadomo- najlepiej motywują, mnie też, choć czasami jak coś powiedzą
Miłego i spokojnego dnia.
kurczę, i tak trzymaj !
:brawo
Nie bój się niczego, bo niestety możliwe, że " jeszcze mąż" będzie się rzucał i wściekał niczym rozjuszony byk, ale nie bój się Kochana.
Możliwe, że będzie wyzywał, klął i groził Ci takimi rzeczami, że będziesz truchlała ze strachu.
Ale nie bój się niczego i przyj dalej do przodu.
To tylko takie szczekanie.
Zobaczysz, będzie wszystko dobrze.
Pisz do nas i zdawaj na bieżąco relację.
Trzymamy mocno kciuki za Ciebie !
:tak_trzymaj
Dobrze, że działasz . Trzymam za Ciebie mocno kciuki.
Powodzenia trzymam mocno kciuki